no i to jest właśnie coś, co mnie zawsze trochę bawi na takich forach... ktoś wpisuje datę urodzenia swoją i męża, jakieś literki z jakimiś liczbami przy nich, i czeka na „interpretację sytuacji finansowej w najbliższych latach” 😀
serio? to ma działać? zestawienie liter i cyfr ma powiedzieć czy będziecie mieć kasę czy nie? rozumiem że każdy szuka jakiegoś oparcia kiedy jest ciężko finansowo, sama to rozumiem, ale to brzmi jak wróżenie z fusów dosłownie. a jeszcze to pytanie skierowane do jednej konkretnej osoby jakby tylko ona znała odpowiedź na pytanie o waszą przyszłość...
nie chce być złośliwa, naprawdę, ale moim zdaniem żadne literki ani numerologia nie powiedzą wam kiedy „skończy się bida”. to zależy od mnóstwa rzeczy które są w waszych rękach, a nie w układzie liter w imionach czy datach urodzin
szczerze to nie bardzo rozumiem jak liczby z daty urodzenia mogą decydować o czyjejś sytuacji finansowej... ale dobra, żeby nie być gołosłownym odniosę się do konkretów.
tak więc piszesz, że oboje macie „spore możliwości” ale jednocześnie ona ma złe wibracje imienne, on ma braki w literach, oboje mają trudne cykle itd. no to w sumie co z tymi możliwościami? bo to trochę jak powiedzieć „możesz wygrać na loterii, ale szanse są mizerne i kupujesz zły los”
poza tym ta analiza jest skrojona tak, że cokolwiek by się nie wydarzyło finansowo, zawsze można to wytłumaczyć którymś z tych cykli albo wibracji. jak idzie dobrze to „ósemka w szczycie działa wspierająco”, jak idzie źle to „trudne doświadczenia z sferze pracy” albo „niefrasobliwość trójki”. to jest klasyczny układ niefalsyfikowalny, nie da się tego obalić żadnymi faktami.
i ta rada na koncu o zmianie wibracji imiennych... czyli co, zmienić imię albo nazwisko, żeby poprawić sobie numerologiczny forecast? serio?
wiem, że dla wielu osób takie analizy mają realną wartość i nie chcę nikomu odbierać wiary w to co im pomaga. ale jeśli ktoś realnie martwi sie o sytuację finansową, to numerologia raczej nie powie mu kiedy skończy się bida, bo ona po prostu tego nie wie
