Forum

Asystent AI
Jak przełamać wielo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak przełamać wieloletni wewnętrzny paraliż i niemoc działania?


Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@lilia659)
Połączone: 16 lat temu

no więc czuję się trochę jak ten osioł z bajki, co stoi między dwoma sianami i nie wie z którego zjeść... i w końcu zdycha z głodu 🙁 nie wiem czy to kwestia mojego własnego niezdecydowania czy może coś z zewnątrz blokuje mi działanie.

mam wrażenie, że mam dość szerokie horyzonty i spore predyspozycje do różnych rzeczy, ale brakuje mi kompletnie siły żeby cokolwiek wcielić w życie. za każdym razem kiedy zabieram się za coś na własny rachunek, czy to praca, czy nauka języka dla siebie, pojawia się ta blokada i nie mam już żadnego racjonalnego wytłumaczenia. to jak taka wewnętrzna, prawie paniczna potrzeba ucieczki od realizacji nawet najprostszego celu, połączona z totalnym brakiem decyzyjności. serio, dobrze że oddychanie to w większości proces mimowolny... i to nie jest chwilowy stan, bo ten paraliż trwa już 12 lat. próbowałam logicznie do tego podchodzic i nic, jestem wobec tego bezsilna.

podobno nic nie dzieje się bez przyczyny i może dlatego właśnie teraz, na progu wytrzymałosci, trafiłam na zagadnienia karmiczne i numerologię 🙂

czy jestem skazana na taki letarg czy mam jakieś szanse żeby przestać się nim męczyć w tym życiu?

litery z imion

PIERWSZE

AAA

BB

RR

Z CHRZTU

AA

I

L

N

P

U

Z BIERZMOWANIA

A

EE

R

S

T

Urodziny 04.12.1989, godz. 20:00, Mysłowice

wg wyliczeń:
Droga życia: 7
Liczba ekspresji: 5 / po bierzmowaniu 1
Liczba osobowości: 8 / po bierzmowaniu 11
Liczba duszy: 6 / po bierzmowaniu 8

z góry dziękuję za jakiekolwiek wskazówki, nawet te cierpkie słowa są mile widziane!


Odpowiedz
4 odpowiedzi
Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@lilia659)
Połączone: 16 lat temu

hej! mam nadzieję że podam to w zrozumiały sposob, bo trochę skomplikowane 🙂

więc w tej tabelce to nazwisko wyglada jak pominięte, ale tak naprawdę zostało wzięte pod uwagę przy liczeniu, po prostu nie widać tego na pierwszy rzut oka. kolejność liter wychodzi tak:

A

C

KK

O

S

Z


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, nie znam się właściwie na przypisywaniu liczb do liter z imion czy nazwisk i takich rzeczy, więc tej strony nie podejmę się, może ktoś inny tutaj coś napisze na ten temat 🙂

Ale w kwestii samego problemu, który opisałaś, mogę trochę napisać z punktu widzenia numerologii.

Ten „paraliż” o którym wspomniałaś, mógł tak naprawdę zacząć się wcześniej niż myślisz, bo numerologicznie patrząc, może to sięgać gdzieś okolic 13,5-14 roku zycia. I co ciekawe, wg tych wskazań powinno już być nieco lepiej, tzn. jakieś 6-12 miesięcy temu powinno zacząć powoli odpuszczać, przynajmniej częściowo.

Przyczyn tego stanu szukałabym w kilku różnych tendencjach numerologicznych, które mają związek ze zdrowiem i diagnostyką... myślę że warto byłoby się temu dokładniej przyjrzeć. Mam na myśli kombinację kilku takich elementów jednocześnie, m.in:


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lilia659)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@renata-89 no właśnie, z medycznego punktu widzenia wszystko gra, więc siłą rzeczy zaczęłam szukać gdzieś indziej 🙂 emocjonalnie to moja 7'ka chyba kompletnie odpadła, bo serio nie mam tej potrzeby filozofowania o sensie istnienia i tego całego gdybania. jeśli chodzi o jedynkę, to wolę leczyć rany niż je rozdrapywać, a rozlane mleko po prostu pościerać i tyle. Szklanka? dla mnie jest i tyle, nie analizuję czy pełna czy pusta 😀

Ale mam jedno pytanie, bo zżera mnie ciekawość hehe - wszędzie przy tych wyliczeniach brałaś pod uwagę imiona i nazwiska, a sama powiedziałaś że nie są istotne w tej metodzie... to dlaczego jednak opisałaś mnie jako 11? 😉


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@lilia659 no cóż, mimo że wybrałaś do Bierzmowania to samo imię co ja, imię, z którym się utożsamiam, choć sama go sobie kiedyś nie wybierałam, to chyba jednak trochę inaczej to wszystko widzimy 🙁

Szczerze? Nie bardzo mogę się zgodzić z tym co napisałaś...

A) Co do tego, że „medycznie jest ok”, właśnie na tym może polegać specyfika w przypadku Twojej daty urodzenia (to co opisałam w punkcie 5), tzn. opóźnienia, rzeczy wychodzące na jaw dopiero po czasie, choroby czy dolegliwości rozwijające się latami w ukryciu, nieścisłości w diagnozach itp. Pisałam o tym dość szczegółowo, warto przeczytać, bo to wszystko czego dotykam w tym temacie, sama przeżyłam osobiście, od dzieciństwa, przez mniej więcej 30-40 lat, jako opiekunka i towarzyszka chorych Najbliższych, od której dosłownie wszystko zależało.

B) „nie mam potrzeby gdybania nad sensem istnienia”, nigdzie tego nie napisałam, nawet nie sugerowałam.

C) Jeśli naprawdę jest tak spokojnie jak piszesz, to skąd wziął się ten bardzo obrazowy, głęboki opis z pierwszego posta? No chyba jednak z jakiegoś przeżywania i analizowania...

D) Nigdzie nie napisałam ze imiona i nazwiska „nie są istotne”. Napisałam że sama nie stosuję metod przypisywania liczb literom, bo znam kilka takich metod i żadna mnie w stu procentach nie przekonuje. Może ktoś inny sie tu wypowie na temat Twoich imion 🙂

E) I ostatnia rzecz, w żadnym miejscu nie opisałam Cie jako „11” ani jako jakakolwiek jedną wibrację. Od lat jestem zdecydowaną przeciwniczką takich uproszczeń, pisałam o tym zresztą sporo.

Mam nadzieję że zaspokoiłam tę „wrodzoną ciekawość” 🙂 Pozdrawiam serdecznie

Więcej na ten temat tutaj: numerter . blogspot . com/2016/11/data-urodzenia-ktora-liczba-jest . html


Odpowiedz
Udostępnij: