Bardzo, baaardzo proszę o analizę numerologiczną naszej rodzinki 🙂
Ja urodzona 12.07.1981, po ślubie moje wibracje imienne to 1-9-1 (uffff, sporo jedynek!), niestety brakuje mi czwórki.
Mąż urodzony 24.03.1975, wibracje imienne 6-8-5, bez żadnych braków.
Ślub wzięliśmy 18.05.2013, starałam się wybrać najlepszą możliwą datę.
Nasz syn urodzony 21.10.2015, wibracje imienne 2/11-3-5, też bez braków. Przyznam, że przy naszym nazwisku i imieniu, które wybrał mąż, ciężko było dobrać drugie imię tak, żeby wszystko grało. Mam nadzieję, że nie zrobiłam mu tym wyborem jakiejś krzywdy...
Jest też syn mojego męża z poprzedniego związku, który bywa u nas regularnie, urodzony 04.12.2005, wibracje imienne 8-3-2/11, brak szóstki i ósemki.
Co ciekawe nasz syn ma dokładnie lustrzane odbicie mojego diamentu życia, to mnie bardzo zaskoczyło 🙂
Z mojego laickiego punktu widzenia widzę, że przez najbliższe lata czwórka mojego męża będzie się komponować z czwórką w białym szczycie syna i moim własnym, bo już od pazdziernika ja wchodzę w ten szczyt. Bardzo zastanawia mnie jednak co nas czeka jako rodzinę w dalszej perspektywie. i jak w to wszystko wpisuje się starszy syn mojego męża, bo jako piątka chyba dość wyraźnie odbiega od nas, czyli od dwójek i czwórki?
Będę bardzo wdzięczna za chwilę poświęconą na analizę i podzielenie się spostrzeżeniami!
temat jest na tyle rozległy że odpowiedź na to wszystko zajęłaby mi naprawdę wiele godzin, więc wolałbym żebyś zadała konkretniejsze pytania i trochę zawęziła zakres.
co do syna urodzonego w październiku 2015 - jesteś pewna tej daty? bo października 2015 jeszcze nie było w chwili gdy to piszesz 🙂
wibracje imienne syna nie są jakimiś dramatycznie złymi, ale jest w nich pewna wewnętrzna sprzeczność, między dwójką a piątką. poza tym dwójka w dążeniach duszy, połączona z pierwszym czarnym szczytem dwa i urodzeniową czwórką, może dawać skłonność do pasywności i braku dynamiki. dziecko może być trochę nadwrażliwe, będzie wymagało zachęty do działania i ośmielania.
szczyty odnoszą się głównie do okoliczności zewnętrznych i nie mają aż tak dużego wpływu na nasze wewnętrzne odczucia czy pragnienia, więc z tym bym się specjalnie nie przejmował.
jeśli chodzi o starszego syna męża, to nie odstaje wcale tak bardzo od reszty rodziny, bo urodzony jest dnia o wibracji 4, a dzień urodzenia to naprawdę istotny czynnik w relacjach. generalnie nie ma on łatwej drogi w zyciu - pierwszy szczyt siedem może przynosić izolację emocjonalną, a w połaczeniu z czwórkowym dniem urodzenia daje to skłonność do głębokiego, wewnętrznego przeżywania emocji. może czuć się osamotniony...
pozdrawiam
Dziękuję za wstępną analizę! Muszę się poprawić, bo podałam zły rok urodzenia syna, przepraszam za zamieszanie. Urodził się 21.10.2014.
Najbardziej zależy mi na odpowiedzi na kilka kwestii 🙂
Po pierwsze, czy patrząc na nasze liczby, mąż i ja mamy szansę na trwały, stabilny związek? Czy raczej powinniśmy się nastawić na jakieś przeszkody po drodze?
Po drugie, jak wygląda relacja naszego syna ze starszym bratem? Czy ta więź ma szansę dobrze się rozwinąć?
I jeszcze trzecia kwestia, chyba najtrudniejsza. Portret numerologiczny syna zawiera sporo pasywnych cyfr i zastanawiam się, czy dałoby się to jakoś zrównoważyć przez odpowiednio dobrane imię albo jakiś pseudonim... coś co dawałoby wibracje w stylu 1-9-1, bardziej dynamiczne. Mąż już wybrał pewną ksywkę dla synka, ale jej wibracje to 8-6-5/14 i mam wrażenie że to nie jest najlepszy wybór? Oczywiście jeśli syn sam się z nią utożsami to inna sprawa, ale warto chyba pomyśleć o alternatywie.
Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź!
