Forum

Asystent AI
Medytacja z bólem f...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja z bólem fizycznym - jak odnosić się do cierpienia w ciele podczas praktyki

Strona 3 / 3

Wpisy: 297
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Joasieńka, to pytanie o granicę jest chyba najważniejsze w całym wątku. Nie ma jednej zasady, ale jest coś co ja nazywam 'testem jakości uwagi' - czy jesteś w stanie w ogóle obserwować ten ból, czy jesteś już tylko w nim zatopiona bez żadnego dystansu? Jeśli możesz powiedzieć sobie choćby przez chwilę 'aha, teraz piecze bardziej w lewym biodrze' - to jesteś jeszcze po tej stronie granicy. Jeśli jest tylko reakcja bez obserwatora - przekroczyłaś ją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Michalinka ale ten 'obserwator' to jest coś co się pojawia samo czy trzeba go jakoś przywołać? Bo u mnie wygląda to tak, że mam chwile gdzie jakby odsuwam się od bólu i patrzę na niego, a potem nagle znowu jestem w środku i tracę ten dystans.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam dokładnie to samo co Joasieńka opisuje - ten obserwator pojawia się i znika. I nie wiem czy to jest coś do 'naprawienia' czy po prostu tak to działa. Michalinka, to jest normalne że tak skacze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Sigilmistrz to jest bardzo normalne, wręcz typowe. Obserwator nie jest czymś co się 'ma' na stałe - to jest bardziej jak mięsień który się zmęcza, szczególnie gdy bodziec jest silny. Ból właśnie dlatego jest trudny, bo jest mocny i przyciąga uwagę z powrotem do siebie. Nie ma w tym nic złego.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Więc jak ten obserwator odpada i zostaje tylko ból, to co wtedy? Czekać aż wróci sam? Zaczynać od nowa z oddechem? Trochę nie wiem co robić w tej sytuacji praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mnie to samo pytanie nurtuje, Tosia. Bo w praktyce jak 'wypadnę' z tej przestrzeni obserwowania, to zaczynam się stresować tym wypadnięciem i to jest drugi ból na ból. Michilinka kiedyś coś mówiła że to samo rozproszenie jest częścią praktyki, ale z bólem jakoś trudniej mi to przyjąć.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie jest tak, że moment gdy zauważamy że wypadliśmy z obserwowania - to już jest powrót do obserwowania? Tzn. samo zauważenie 'oh, byłam w bólu bez dystansu' jest już obserwacją. Pytam bo tak to sobie tłumaczę i zastanawiam się czy to nie jest zbyt optymistyczne uproszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastazja62 masz racje, ale to działa tylko jeśli nie zastosujesz potem kolejnych 20 minut do analizowania dlaczego wypadłaś. bo to jest pułapka która znam z autopsji - niby wróciłem do obserwacji ale ta obserwacja była właściwie kolejnym myśleniem o myśleniu i tyle medytacji było w tym co kot napłakał


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Dzikitaurus o pułapce analizowania - to brzmi jakbyś opisywał moje każde siedzenie. Wracam do obserwacji i zaraz myślę 'okej czy to była dobra obserwacja, co z niej wynika, dlaczego akurat ta część ciała' i to się nakręca. Jak z tego wychodzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@galaktyka95)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam pytanie trochę z boku, ale chyba związane - czy wy medytujecie same czy z nagraniem/prowadzącym? Bo mam wrażenie że z bólem łatwiej byłoby być jeśli ktoś prowadzi uwagę, bo nie zostawia czasu na to nakręcanie się które Bluszczyk opisuje.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: