Forum

Asystent AI
Medytacja, jakie te...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja, jakie techniki polecacie


Wpisy: 206
Rozpoczynający temat
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Jaką medytację polecacie? Opiszcie.


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 206
Rozpoczynający temat
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Weszłam teraz i żaden z tych wielkich ezoteryków piszących w moich wątkach nawet się nie pokwapił na ten temat? Żal. Piszmy, ludzie, pora coś udowodnić, a nie tylko czcza paplanina.


Odpowiedz
Wpisy: 206
Rozpoczynający temat
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Halo, wielcy ezoterycy z wątków o mnie, pokażcie ludziom, jak medytujecie. Może zna ktoś medytację narodzin albo spalania się? Jakąkolwiek inną, może to was zmotywuje. Jeśli nie, zacznę pisać kolejno.


Odpowiedz
48 Odpowiedzi
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia To mentalne ćwiczenie pozwala przywołać z powrotem własną energię wysłaną wcześniej do innej osoby.

Myśli, uczucia, zaangażowanie to nic innego jak posyłanie energii drugiej osobie. Im więcej naszej uwagi skierowanej jest na konkretną osobę, tym więcej wysyłamy jej naszej energii. Bywa, iż wytwarza się związek dawcy i biorcy, gdzie jedna ze stron kwitnie, druga zaś dosłownie spala się. Jedna niespecjalnie się stara, druga gotowa na wszystko, tylko patrzy, co jeszcze może z siebie dać, żeby przekonać, żeby zatrzymać, żeby być.

Znacie pewnie pojęcie „budowanie związku przez jedną osobę”. Wszystko, co w ten sposób budowane, obróci się w gruz w momencie, kiedy budowniczy osłabnie.

Jak więc przerwać tę chomiczą karuzelę? Ano przywołać z powrotem do siebie własną energię.

A teraz jak to zrobić. Siadasz wygodnie, stopy opierając swobodnie na podłodze. Możesz puścić sobie spokojną, relaksującą muzykę. Uspokajasz myśli miarowym oddechem. Nagłe myśli odsuwasz spokojnie, mówiąc im, że za chwilę poświęcisz im uwagę. Można przy tym liczyć od trzydziestu w tył do zera i koncentrować się wyłącznie na liczbach, a nawet starać się je widzieć. To dobrze eliminuje szum w głowie.

Teraz wyobraź sobie, że z pierwszej czakry opuszczasz w dół, do ziemi, sznur. Może to być kolumna światła, sznur pereł, lina, promień, kolor obojętny, byle nie czarny. Na końcu sznura wyobraź sobie węzeł lub kulę, którą zrzucasz głęboko w ziemię, do samego centrum.

Teraz tuż nad swoją głową zwizualizuj złote słońce, jasne i gorące. Napisz na nim wyraźnie swoje imię, a tuż pod imieniem zobacz błyszczący duży magnes. Przywołaj przed sobą obraz osoby, o którą Ci chodzi. Powiedz jej w myślach, że właśnie włączasz magnes i zabierasz od niej całą swoją energię jako swoją własność. Wydaj polecenie słońcu, by włączyło magnes, i patrz, jak rośnie i jaśnieje, aż poczujesz, że ruch energii ustał.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Wiedz, że zabierasz tylko to, co do Ciebie należy, nie krzywdzisz tej osoby i nie zabierasz jej własnej energii. Nawet jeśli zobaczysz, że ktoś się krzywi, to możesz widzieć własną niechęć i obawę przed wycofaniem się, a nie rzeczywistą reakcję tej osoby. Jeśli do Twojej energii dołączyłyby się jakieś zanieczyszczenia, w gorącym słońcu zostaną oczyszczone.

Kiedy słońce jest już napełnione, palcami dotykając czubka głowy, wydłub w nim dziurkę. Potem wydłub palcem dziurkę na dnie złotego słońca. Poprzez fizyczne gesty pomagasz sobie w zaakceptowaniu tych działań.

Teraz zwizualizuj spływającą na Ciebie złocistą falę energii, wchodzącą przez czubek głowy i rozlewającą się wewnątrz ciała, aż poczujesz, że środki dłoni pulsują lub się rozgrzewają. Zobacz, jak Twoje ciało wypełnia się złotym światłem. Po sznurze niech spłynie do ziemi porcja światła, wzmacniając i uziemiając Cię.

Kiedy czujesz się już napełniona energią, przesuń rękę po czubku głowy, zasklepiając zrobiony wcześniej otwór. Podziękuj słońcu i odeślij je w górę.

Opis długi, ale samo ćwiczenie, kiedy już opanowane, jest dość proste. Przydaje się, kiedy chcemy rozstać się z osobą, w którą wpakowało się masę energii, albo kiedy czujemy, że bliskiej osobie dajemy wszystko, a nie dostajemy nic.

I jeszcze o efektach. Bywa, że tak przekarmiliśmy drugą osobę swoją uwagą, że ta wcale nie odczuwa braku. Po odzyskaniu własnej energii bywa, że nagle zaczyna zabiegać o kontakt.

Jest tylko jedno małe ale. Zaraz po tym ćwiczeniu nie zaczynaj obsesyjnie znów o tamtej osobie myśleć. To, co nazywa się przyciąganiem myślą, w rzeczywistości jest karmieniem swoją energią i wcale nie przyciąga tamtej osoby w sensie uczuciowym.


Odpowiedz
(@cisza541)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 45

@rafal-25 Czy to prawda, że medytacja pomaga też schudnąć?


Odpowiedz
(@duch305)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@cisza541 Nie pomaga, przynajmniej niektórym. Ta, która założyła ten temat, sama ma z tym problem.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Jeśli kocha, to i tak będzie szukać kontaktu, jeśli nie kocha, to nie pokocha na skutek bombardowania gorącymi myślami. Może brutalnie piszę, ale lepsza brutalna prawda niż ściema.

To ćwiczenie etycznie jest w porządku, ponieważ oczyszcza przeładowane energetycznie relacje z drugą osobą, tym samym czyni ład i wolne miejsce, na którym może stworzyć się nowa jakość relacji lub nastąpić całkowite rozdzielenie bez poczucia energetycznego bankructwa.

Każdemu niemal przydałoby się parę takich oczyszczeń, czy to w związkach, czy w rodzinie. Energię odzyskaną w ten sposób można zainwestować w swoje bieżące życie. Radzę spróbować.

Niżej podam jeszcze uwalnianie się z więzi o charakterze toksycznym, bo na jeden wpis mi to nie wejdzie.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Uwikłanie w niepożądane związki, zbyt mocno krępujące więzy z innymi ludźmi, dotyczy niemal każdego z nas. Często negatywnie wpływają na zdrowie i na powodzenie w życiu, sprawiają nawet konkretny fizyczny ból, no i łączą nas z osobami, których nie lubimy, albo z tymi, którzy wyrządzili nam krzywdę.

Nieustająca pamięć i rozmyślania o tych ludziach powodują, że jesteśmy powiązani z nimi silnymi węzłami energetycznymi, sznurami cierpienia, które sami zasilamy. Pozbywamy się też skutecznie własnej energii, paradoksalnie zasilając nią osoby sprawiające nam przykrość.

Dlatego jeśli nie umiesz wybaczać i rozstawać się bez złości, to chociaż postaraj się tych ludzi wymazać z pamięci. Jasne, że to trudne, zwłaszcza jeśli w sercu siedzą pretensje i żal.

Tak samo jest z obecnymi związkami. Rozsądek mówi, że to nie ten partner, a Ty pomimo postanowień znowu biegniesz na każde zawołanie, mówiąc sobie: to silniejsze ode mnie. A to wcale nie jest prawda. Silny jest tylko sznur, który Cię wiąże z tym człowiekiem, tym silniejszy, im więcej bólu i nadziei na przemian w niego wplatasz.

Więź sprawiająca ból nadaje się tylko do uzdrowienia przez zerwanie, a nie do umacniania. Aż zbyt często spotykam się w praktyce z tym problemem. Jest kilka skutecznych na to rytuałów, podam tu jeden.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia PŁOMIEŃ WOLNOŚCI

Wykonujesz go wieczorem, najlepiej przy ubywającym Księżycu, idealnie w ostatnim tygodniu przed nowiem.

Przygotowanie: weź kąpiel, ubierz się starannie, najlepiej w coś białego, zrób sobie fryzurę. Nakryj stół białym obrusem, postaw na nim białą świecę w ładnym świeczniku, a w wazonie obok jasnoróżową rozkwitłą różę.

Zapal świecę i usiądź wygodnie z wyprostowanym kręgosłupem, rozluźnij się, weź trzy głębokie oddechy. Wyobraź sobie, że przez Twoje ciało przepływa jasna, słoneczna energia, od czubka głowy przez kręgosłup, potem rozdziela się na dwa złociste strumienie, płynie wzdłuż nóg i wraca przednią stroną ciała do góry. To światło oczyszcza Cię z negatywnych energii i blokad.

Kiedy poczujesz, że światło wytrysnęło ponad głowę, połóż dłonie w miejscu, gdzie odczuwasz ból na myśl o osobie, z którą chcesz zerwać więzy. Jeśli sznur jest związany z uczuciem, połóż lewą dłoń w okolicy serca. Prawą ręką zacznij wykonywać ruchy wykręcania lub wycinania sznura z ciała. Takich sznurów może być kilka, warto pozbyć się ich wszystkich za jednym zamachem.

Po tym wyobraź sobie, że świetlista energia znad głowy spływa kaskadą w dół, otula ciało, a ubytki po sznurach wypełnia i goi.

Wyjmij z wazonu różę, weź ją w dłonie, zamknij oczy i wąchaj, wyobrażając sobie, że jesteś w różanym ogrodzie, wolna i szczęśliwa. Ten ogród jest obrazem Twojego uwolnionego serca, pozostań w nim, jak długo zechcesz, i zapamiętaj go.

Powoli otwórz oczy. Popatrz chwilę na płomień świecy i podziękuj za opiekę, jaką jesteś obdarzona. Powodzenia. 🙂

To, co podałem, ma charakter rytualny, lecz równie dobrze można wykonywać to jako ćwiczenie medytacyjne, jeśli ktoś pracuje w niezbyt fajnej atmosferze międzyludzkiej. Nie musi być skierowane do jednej osoby, można je traktować jak comiesięczny zabieg higieniczny. Dlatego podałem w kategorii medytacji.


Odpowiedz
(@cichy-brzask)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@rafal-25 Super, jak zwykle ratujesz honor ezoteryków 🙂 Ćwiczenie ekstra!


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@cichy-brzask Dzięki za dobre słowo, niech Ci się okoci stokrotnie, hehe. Ludzie z innego forum robili te ćwiczenia i sobie chwalili 🙂 Może się komu przydadzą.


Odpowiedz
(@przeplyw850)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 70

@rafal-25 Pewnie, że się przydadzą! :* W ogóle odkąd ruszyło tu trochę w tematach stricte ezoterycznych, a nie tylko kłótniowo-bagiennych, jest o wiele bardziej merytorycznie, a co za tym idzie, przyjemnie.

I naprawdę teraz widać, kto się zna na tym, co robi, a kto tylko dużo ryczy 🙂 Ale więcej już nic nie dodam. Buziaki.


Odpowiedz
(@przeplyw850)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 70

@rafal-25 No dobrze, inne moje sympatie też zdradzę 😀 Buziaki dla Ciebie, gwiezdna_lilia 🙂 Fajnie, że próbujesz podnieść to forum i wlać tu trochę wiedzy ezoterycznej. Bo tę bez wątpienia masz.


Odpowiedz
(@cisza614)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@przeplyw850 Bardzo dobre medytacje, w sam raz na moje potrzeby! Dzięki i serdeczności. 🙂


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@cisza614 Cieszę się 🙂 Życzę Ci więc słodkich owoców medytacji. :))


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 206

@rafal-25 Kilka uwag praktycznych.

Po pierwsze, często podczas medytacji, zwłaszcza początkujący, odczuwają zniechęcenie lub znudzenie. Początkowo należy wybrać medytację w ruchu, na przykład taneczną, i w niej przy tańcu pokazać nasze złe myśli i frustrację. Jeśli natomiast medytujemy w bezruchu, należy próbować wyzbyć się i pozytywnych, i negatywnych emocji. Pamiętajcie, że medytacja to bezmyśl.

Po drugie, trudno pozbyć się myśli, bo w końcu żyjemy i nasz mózg pracuje nieustannie. Więc jeśli na początkowym etapie przychodzą, starajmy się je zaakceptować jako część nas, ale nie identyfikować się z nimi. Po prostu nie walczyć na siłę.

Po trzecie, te myśli mogą przybierać różne formy. Kiedy przychodzą, należy je nazywać jednym słowem, tak jakby nadać im imię, i nie odpowiadać sobie. Z czasem umysł się zmęczy i będzie od nich wolny. Na przykład „ciekawe, jaki dziś film w telewizji”, nazwa: film. „Jak zaplanować poranek”, nazwa: poranek.

I po czwarte, ważne. Jeśli medytujemy w bezruchu, wiadomo, że po jakimś czasie coś zaczyna boleć i chcemy zmienić pozycję. Nie róbcie tego. Skoncentrujcie powoli myśli na bolącej części i otoczcie ją strumieniem ciepła. Ból wypływa głównie z naszych myśli i jest oznaką, że mózg pracuje na wysokich obrotach.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia W nawiązaniu do powyższego podaję ćwiczenia medytacyjne do wykonania w ruchu. Wzmagają umiejętność wizualizacji i synchronizacji z żywiołami.

TANIEC SWOBODNY

Tańcem swobodnym nazywam pozwalanie ciału na ruch pod wpływem wewnętrznych wyobrażeń. Wystarcza samo wewnętrzne doświadczenie ruchu, drobne ruchy, wręcz tylko zmiana napięcia mięśniowego, czy ruchy fragmentem ciała. Najprostszym sposobem jest włączenie muzyki i pozwolenie, żeby ruch sam się działł.

Ćwiczenia, które można wykonywać w tańcu swobodnym:

Ogień. Przywołaj wrażenia jedności z ogniem, wspomnienia o cieple i świetle, od świeczki przez wielki pożar po słońce. Skup się na właściwości ognia, jaką jest transformacja i oczyszczanie.

Wiatr. Przywołaj wrażenia ruchu w dużej przestrzeni, od delikatnego zefirku po huragan i z powrotem. Skup się na zdolności łączenia i wprawiania materii w ruch.

Woda. Od źródełka przez strumień, rzekę, jezioro, morze, po deszcz. Skup się na zdolności dopasowania się wody do warunków.

Ziemia. Od kamyków przez góry po pola. Przywołaj odczucie żyzności, stabilności i siły.

Drzewo. Stań się drzewem, poczuj elastyczność kręgosłupa, zakorzenienie w ziemi i związek ze słońcem. Skup się na zdolności wchłaniania i przetwarzania energii.

Zwierzęta. Zjednocz się ze zdolnościami zwierząt, możesz skupić się na wybranym gatunku. Główne cechy to ruch, elastyczność, radość bycia, instynkt.

Ludzie. Zjednocz się ze zdolnością wyrażania siebie poprzez ruch, mowę i myślenie. Możesz pracować z idealnym obrazem siebie.

Burza. Przydaje się, kiedy jesteś pełen emocji. Wyobrażaj sobie nadejście burzy z piorunami, doprowadź te wrażenia do punktu kulminacyjnego, po czym przejdź do wyobrażeń rozpogodzenia.


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 206

@rafal-25 Osobiście wolę medytacje w ruchu xD Powiem szczerze, na początku praktyk zasypiałam czasem przy tych w bezruchu xD A czy ktoś interesuje się medytacją transcendentalną?


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Kolejna: medytacja wybaczania. Można ją stosować zarówno wobec osób żyjących, jak i zmarłych, z którymi mamy nierozwiązane sprawy emocjonalne. Służy oczyszczeniu czakramu serca i ciała emocjonalnego.

Zacznij od oddechów oczyszczających: głęboki wdech, szybki i zdecydowany wydech, potem wdech do brzucha i kilka spokojnych oddechów.

Potem pięć minut ruchu oczyszczającego. Każdy wykonuje ruchy takie, jakie dyktuje ciało, można siedząc, stojąc albo leżąc. Poczujesz rozluźnienie. Potem usiądź i spokojnie oddychaj.

Teraz przenieś się do świata wyobraźni. Może być to łąka, morze, góry, tam gdzie czujesz się bezpieczny. Rozejrzyj się, poczuj zapachy, zwróć uwagę na kolory.

Osoby znające swoich przewodników niech poproszą ich o przyjście, te które nie znają, niech poproszą osobę, która jest ich ideałem duchowym. Poproś przewodnika o wsparcie przy tym, co zaraz nastąpi.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Ciąg dalszy.

Poproś o przybycie osobę, która sprawiła Ci ból, z którą żyjesz w konflikcie. Nie ma znaczenia, czy jest to osoba z dzieciństwa, czy z obecnego życia.

Spójrz na nią i zobacz, że jest ona istotą duchową, tak jak i ty podąża ścieżką rozwoju. Zobacz w jej sercu miłość. Jest zagubiona, może jeszcze śpi i błądzi. A może wykonuje zadanie, które ma na celu obudzenie Ciebie.

Spójrz, obok Was jest Twój przewodnik. Darzy miłością zarówno Ciebie, jak i tę drugą osobę. Ta miłość jest taka sama, wybaczająca i troskliwa.

Spójrz tej osobie w oczy. Na poziomie duszy rządzą inne prawa. Wybacz jej, zrozum, kim jest, i po prostu wybacz. Tak jak i Ty, pełna jest bólu i lęku. Jeśli chcesz, żeby ten świat był światem miłości, wybacz poprzez zrozumienie.

Otocz ją miłością, niech z Twojego serca wypłynie obłok wypełniony jasnoróżową energią i niech ją otoczy. Teraz to samo dzieje się z nią, od niej wypływa taki sam obłok i otacza Ciebie. Czujesz przepływające przez ciało ciepło.

Spoglądasz na tę drugą osobę i stwierdzasz, że obłoki połączyły się i oboje znajdujecie się w jednym różowym obłoku. W obłoku jest również Twój opiekun duchowy. Spójrz mu w oczy, zobacz w nich radość i akceptację, bo wybaczenie zostało przyjęte przez obie strony.

Pożegnaj się ze swoim znajomym. Pożegnaj się z przewodnikiem i podziękuj mu za pomoc. Rozejrzyj się po okolicy: jakże czyste jest teraz powietrze, jak jasno świeci słońce.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Medytacja jedności z Ziemią, część pierwsza.

Usiądź wygodnie, rozluźnij ciało. Napnij wszystkie mięśnie i rozluźnij, powtórz trzy razy. Oddychaj spokojnie, powoli pogłębiaj oddech, zrób dziesięć oddechów. Policz od trzech do jednego, jesteś rozluźniony i wyciszony.

Przenieś się do lasu. Poczuj zieleń pod stopami, rozejrzyj się, poczuj zapach lasu, dotknij dłonią kory drzew. Poczuj pod stopami mech, zdejmij buty i odczuj bosymi stopami jego miękkość. Spaceruj, usłysz śpiew ptaków, zobacz światło przebijające się przez konary. Poczuj miłość do tego miejsca. To Twój dom, to Ziemia.

Usiądź w tym lesie. Poczuj z nim jedność, stań się nim. Jesteś ptakiem i drzewem, i krzewem jagód, i mchem, i mrówką. Rośniesz i ogarniasz swym odczuwaniem cały las, jakbyś stał się balonem, w którym znajduje się las. Ukochaj to miejsce. Przekłuj teraz balon i wróć do swego ciała.

Teraz jesteś na łące. Widzisz w oddali łany zbóż, bliżej zieloną łąkę pełną kwiatów. Na jednym z nich usiadł motyl, przypatrz mu się. Na maku usiadła pszczoła, przypatrz się jej. Spójrz na niebo, chmurki przybierają przeróżne kształty. Czujesz zapach siana i trawy.

Cała łąka prosi o Waszą energię miłości. Poczuj jedność z tym miejscem, tak samo jak z lasem, znów jak balon obejmujący cały jego obszar. Przekłuj balon i wróć do siebie.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Część druga.

Przenieś się nad morze. Usiądź na brzegu, spójrz przed siebie, widzisz bezmiar wody. Morze jest spokojne, małe fale muskają Twoje stopy, woda jest ciepła. Niebo bezchmurne, słońce mocno przypieka. Słyszysz szum fal, w powietrzu unoszą się mewy. Napełnij się świeżym powietrzem, poczuj zapach jodu. Zanurz dłonie w piasku, zobacz, jak przesypuje się między palcami.

To miejsce prosi o Twoją energię miłości. Odczuj jedność, jakbyś stał się balonem obejmującym całe morze i plażę. Przekłuj balon i wróć do swojego ciała.

Jesteś jednością ze swoją planetą. Otwórz swe serce i wyślij z niego strumień złotego światła, niech obejmie całą kulę ziemską. Widzisz, jak Ziemia zmniejsza się i wnika do Twojego serca. Jest Tobą, a Ty jesteś nią. Noś ją w swoim sercu.

Wróć teraz do miejsca, w którym jesteś. Policz od jednego do trzech i znajdziesz się w swoim ciele, tu i teraz.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Teraz seria ćwiczeń pracy z wewnętrznym dzieckiem. Pochodzą z terapii uzależnień i z pracy nad wstydem, więc nie będę ich przepisywać w całości, bo to cudze teksty i długie. Podam szkielet, a kto chce pełnych wersji, znajdzie je w literaturze o rodzinach dysfunkcyjnych.

Wstęp jest zawsze ten sam. Siadasz w spokojnym miejscu i uświadamiasz sobie, gdzie jesteś. Czujesz plecy i uda dotykające krzesła, ubranie na ciele, powietrze w pokoju. W tej chwili nigdzie nie musisz iść i niczego nie musisz robić. Zamykasz oczy i koncentrujesz się na oddechu. Jeśli przeszkadzają Ci myśli, potraktuj je jak napisy przesuwające się po ekranie: dostrzeż je i pozwól im przepłynąć.

Potem przywołujesz wspomnienia z dzieciństwa. Pierwsze dni w szkole, przyjaciele z tego okresu, dom, w którym mieszkałeś przed pójściem do szkoły. Jakiego koloru był ten dom? Kto siedział przy stole? Co czułeś, mieszkając w tym domu?


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Część o niemowlęctwie.

Wyobrażasz sobie dom, w którym żyła Twoja rodzina, kiedy przyszedłeś na świat, i pokój, w którym spałeś po narodzeniu. Widzisz siebie jako niemowlę. Jesteś tu jako dorosły, mądry i łagodny, przyglądasz się sobie samemu sprzed lat.

Potem zamieniasz perspektywę: stajesz się tym niemowlęciem i patrzysz na dorosłego siebie. Ten dorosły bierze Cię w ramiona i mówi afirmacje: witaj na tym świecie, czekałem na ciebie, cieszę się, że tu jesteś, podobasz mi się taki, jaki jesteś, nie opuszczę cię bez względu na wszystko.

Potem znów stajesz się dorosłym, patrzysz na to niemowlę i uświadamiasz sobie, że właśnie je odzyskałeś. Ono jest upragnione, kochane i nigdy już nie będzie samotne.

Na koniec przechodzisz ścieżką wspomnień przez szkołę, dorastanie i wczesną dojrzałość aż do teraz, czujesz palce u nóg, bierzesz głęboki oddech i otwierasz oczy.

Ta sama struktura powtarza się dla małego dziecka, przedszkolaka, wieku szkolnego i wieku młodzieńczego. Za każdym razem: spotkanie, zamiana perspektywy, afirmacje dopasowane do etapu, powrót do dorosłego siebie i obietnica, że nigdy tego dziecka nie opuścisz.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Małe dziecko, od ośmiu miesięcy do trzech lat.

Wychodzisz z domu i widzisz małe dziecko bawiące się w piaskownicy. Przyjrzyj się mu uważnie. Jaki jest kolor jego oczu? W co jest ubrane? Zagadnij do niego, powiedz to, na co masz ochotę.

A teraz wskocz do piaskownicy i sam stań się tym dzieckiem. Jak to jest być małym dzieckiem? Spójrz na dorosłego siebie i słuchaj afirmacji:

To normalne, że jesteś zaciekawiony, chcesz oglądać i dotykać. Będę czuwał nad twoim bezpieczeństwem, gdy będziesz poznawał swoje otoczenie. Jestem tutaj po to, żeby zatroszczyć się o twoje potrzeby, ty nie musisz troszczyć się o moje. To normalne, że czasem chcesz powiedzieć „nie”. To normalne, że się czasem denerwujemy, wspólnie uporamy się z problemami. Uwielbiam patrzeć, jak uczysz się chodzić i mówić, jak stajesz się samodzielny.

Potem znów stajesz się dorosłym, przytulasz to dziecko i podejmujesz zobowiązanie, że będziesz kochał tę ciekawą, badającą część samego siebie.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Przedszkolak, od trzech do sześciu lat.

Widzisz swoje wewnętrzne dziecko w wieku około pięciu lat, na podwórku. Przejdź obok i powiedz mu cześć. Zapytaj, jaką zabawkę lubi najbardziej i czy ma jakieś zwierzątko. Powiedz, że przychodzisz z jego przyszłości i że będziesz przy nim zawsze, kiedy Cię będzie potrzebowało.

Teraz sam stań się tym dzieckiem i usłysz afirmacje:

Uwielbiam patrzeć, jak się rozwijasz. To normalne, że myślisz o sobie. Ustanowię dla ciebie granice, żeby ci pomóc odkryć, kim jesteś. To dobrze, że jesteś inny, że masz swoje własne poglądy. Pomogę ci oddzielić fantazję od rzeczywistości. Możesz mnie pytać, o co tylko zechcesz.

I najważniejsze zdania z tej grupy: nie jesteś odpowiedzialny za małżeństwo swoich rodziców, nie jesteś odpowiedzialny za rodzinne kłopoty.


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 206

@gwiezdna-lilia Wątek spadł, a wiele tu osób mówiących o ezoteryce, więc zapraszam do pisania w nim, bo to ezoteryczna podstawa. Wielu jest tu wróżbitów i ezoteryków, więc proszę, piszcie, bo chyba ten wątek powinien was interesować najbardziej.


Odpowiedz
(@umysl547)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdna-lilia Wiesz, nie wszyscy ezoterycy to posłuszne pieski, dlatego nie dziw się, że ignorują to, co piszesz. Nie każdy lubi, jak mu się mówi, co ma robić i gdzie ma pisać.


Odpowiedz
(@cichy-brzask)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@umysl547 Ależ przecież to nie jest żaden prywatny wątek, zauważ, że w większości wpisują się tu inne osoby. I faktycznie to jeden z niewielu obecnie wartościowych wątków, i ładnie się rozwinął. To niby dlaczego nie wpisywać tu swoich przemyśleń, ezoterycznych oczywiście? 🙂


Odpowiedz
(@cichy-brzask)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@gwiezdna-lilia Przy okazji przypomnę starą przypowieść o wyprzedaży pokus.

Diabeł postanowił urządzić wyprzedaż sporej części zapasów. Na sprzedaż wystawione były różne przedmioty: kamienie, na których mogą się potknąć cnotliwi, lustra zwiększające poczucie własnej wartości oraz okulary pomniejszające znaczenie innych. Na ścianie wisiał sztylet o zakrzywionym ostrzu do dźgania ludzi w plecy oraz sprzęt nagrywający plotki i kłamstwa.

Jeden z kupujących zauważył dwa bardzo zużyte narzędzia zepchnięte do kąta. Nie wyglądały nadzwyczajnie, ale były najdroższe ze wszystkich. Zapytał o nie.

Te narzędzia są zużyte, bo korzystam z nich najczęściej, odrzekł sprzedawca. Nie chciałbym, żeby zbytnio rzucały się w oczy, bo wtedy ludzie wiedzieliby, jak się przed nimi chronić. Ale obydwa są warte swojej ceny: pierwszym jest wątpliwość, a drugim poczucie niższości. Kiedy wszystkie inne zawiodą, te działają zawsze.


Odpowiedz
(@umysl547)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdna-lilia Każdy pisze, gdzie chce i co chce, a takie nawoływanie jest żałosne i najczęściej przynosi odwrotny skutek.


Odpowiedz
(@cichy-brzask)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@umysl547 Ok, co do nagonki masz rację. Myślałem, że chodzi Ci o cały wątek, że beznadziejny czy coś. 🙂


Odpowiedz
(@magda-73)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@gwiezdna-lilia A ja przy okazji wrzucę stary kawał o Jasiu, którego ojciec przenosił ze szkoły do szkoły, aż trafił do jezuitów i nagle zrobił się z niego wzorowy uczeń. Puentę darujcie sobie, jest niecenzuralna, ale chodzi w niej o krzyże wiszące w każdej sali.


Odpowiedz
(@kinga-732)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 0

@gwiezdna-lilia A ja dorzucę afirmacje ochronne.

Anioły otaczają mnie i ochraniają. Jest we mnie światło. Jestem wspaniale chroniony w świetle aniołów. Z Bogiem wszystko jest możliwe. O anielskie siły, działające przeze mnie teraz i zawsze. O aniołowie, jesteście przy mnie teraz i zawsze, prowadźcie mnie do właściwego miejsca, do właściwego czasu i nakazujcie mi czynić to, co właściwe.

Można też samodzielnie ułożyć afirmację, ale należy pamiętać, żeby nie pojawiło się w niej żadne przeczenie, na przykład „ciemność nie ma do mnie dostępu” albo „nie jestem zdany na niczyją łaskę”. Ponieważ nasza podświadomość nie rozpoznaje przeczenia i czyta zdanie z jego pominięciem, efekt będzie przeciwny od zamierzonego.

Dla ochrony przed atakami: Boskie Światło, jesteś dla mnie tarczą, dzięki Tobie ustępują wszystkie cienie.


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 206

@kinga-732 Medytacja transcendentalna polega na powtarzaniu mantr, sylaby bądź wersu, rzadziej krótkiej wypowiedzi. Czy praktykujecie ten rodzaj medytacji? Ktoś czytał Upaniszady?


Odpowiedz
(@magda-51)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 43

@gwiezdna-lilia To pytanie do ezoteryków, którzy tu piszą?


Odpowiedz
(@maciek-38)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 21

@gwiezdna-lilia Skuteczne rozwiązanie, nawet dla widzących. ;>


Odpowiedz
(@magda-51)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 43

@maciek-38 Dobrze, opisz to bardziej.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Wiek szkolny, od sześciu lat do okresu dojrzewania.

Zaczynasz od pytań. Jak było w twoim domu, kiedy po raz pierwszy poszedłeś do szkoły? Czy pamiętasz swój pierwszy dzień? Jak wyglądała droga do szkoły? Czy bałeś się tam chodzić? Kto był twoim ulubionym nauczycielem?

Wyobraź sobie boisko szkolne i siebie z tamtych lat. Podejdź i stań się tym dzieckiem. Afirmacje:

Możesz być w szkole tym, kim jesteś. Możesz się bronić, a ja ci pomogę. Jesteś w porządku, kiedy uczysz się po swojemu. Możesz wierzyć swoim własnym sądom, lecz ponosisz konsekwencje wyborów. Wolno ci się nie zgadzać. Możesz zawierzyć swoim uczuciom. Jeśli się boisz, powiedz mi, to normalne, że się boisz, możemy o tym rozmawiać. Zasługujesz na to, żeby mieć to, czego pragniesz.

Ta ostatnia grupa jest według mnie najważniejsza z całej serii, bo to wtedy najczęściej zapada decyzja, że własne uczucia są nie do przyjęcia.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Wiek młodzieńczy.

Tu schodzisz korytarzem z drzwiami po obu stronach i za każdymi znajdujesz kolejną wersję siebie: nastolatka, niemowlę, małe dziecko, przedszkolaka, ucznia. Bierzesz je wszystkie po kolei i wyprowadzasz z domu.

Potem widzisz rodziców wychodzących z tego domu i machacie im na pożegnanie. Mówisz im, że wiesz, że starali się najlepiej, jak umieli. Widzisz w nich skrzywdzonych ludzi, którymi w istocie byli. Przebaczasz im i mówisz, że odtąd sam dla siebie będziesz rodzicem.

Odchodzisz, a przed sobą widzisz kogoś, kto na Ciebie czeka: bliską osobę, terapeutę albo grupę wsparcia. Uświadamiasz sobie, że nie jesteś sam, masz nową rodzinę albo możesz ją stworzyć.

Na koniec obiecujesz swojemu dziecku, że będziesz jego opiekunem i że ze wszystkich ludzi, jakich kiedykolwiek pozna, Ciebie jednego nigdy nie utraci.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Medytacja wygaszająca myśli, kontakt z siłą bytu.

Skieruj uwagę na oddechu. Niech wdychane powietrze napłynie do czoła, a wydech usunie stamtąd napięcia. Potem to samo z okolicami oczu, ust, szyją i barkami, ramionami, klatką piersiową, brzuchem, nogami.

Teraz niech całe ciało się odpręży. Zobacz w wyobraźni, że jesteś pusty w środku i że przechodzi przez Ciebie ciepłe, złote światło. Zaczynasz czuć ciężar albo lekkość, sam decydujesz.

Wyobraź sobie, że horyzont Twojego umysłu staje się coraz ciemniejszy, aż wpatrujesz się w samą ciemność. W środku tej ciemności zaczynasz dostrzegać punkcik światła. Powoli staje się coraz większy, aż cały horyzont się rozjaśnia.

Teraz patrz w światło. Nic, tylko światło. Bądź świadom nicości, której doświadczasz. Nie ma nic, tylko czysty byt.

Potem powoli wracasz: cyfra trzy, świadomy oddech, uwaga wędrująca po ciele od palców u nóg w górę. Cyfra dwa, ruszasz palcami, czujesz krzesło pod sobą. Cyfra jeden i powoli otwierasz oczy.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Uwolnienie od uwikłanych zależności rodzinnych, kroki od pierwszego do czwartego.

Pierwszy: skoncentruj się na rodzicu, z którym miałeś najbardziej zawikłane stosunki. Zobacz go, poczuj lub usłysz. Zaufaj pierwszej rzeczy, jaka Ci przyjdzie na myśl.

Drugi: zobacz swoje skrzywdzone dziecko stojące obok tego rodzica, wejdź w jego ciało i jego oczami popatrz na rodzica. Podejdź i obejmij go. W jaki sposób czujesz się z nim nadmiernie związany? Czy to przywiązanie fizyczne, dotyczące określonej części ciała? Wielu ludzi odczuwa to połączenie w okolicy żołądka lub piersi. Czy łączy was sznur, czy coś w rodzaju gumowej taśmy?

Trzeci: zerwij na chwilę to połączenie. Jeśli to sznur, przetnij go nożyczkami, jeśli zespolenie z ciałem, wyobraź sobie promień złotego światła, który rozdziela i jednocześnie goi ranę. Doznasz przykrego uczucia z powodu oddzielenia. To sygnał, że połączenie służy ważnemu celowi. Pamiętaj, że się nie odłączasz na stałe, tylko próbujesz, jakie to uczucie.

Czwarty: zapytaj siebie, co takiego, co zaspokaja moje podstawowe potrzeby, rzeczywiście od tego rodzica uzyskałem, i czego naprawdę od niego chcę. Poczekaj na odpowiedź, która dotrze do głębi. Potem znów połącz się z rodzicem.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Kroki od piątego do ósmego.

Piąty: zobacz siebie dorosłego, tę wersję siebie, która ma największą siłę. Podejdź i obejmij ją. Uświadom sobie, że ten starszy Ty potrafi dać Ci to, czego szukasz w uwikłanym związku z rodzicem. To, czego się obawiałeś, jest już przeszłością, Twoje dorosłe ja sobie z tym poradziło.

Szósty: zwróć się znowu do rodzica, zobacz połączenie, przetnij je i połącz się ze swoim dorosłym ja w taki sam sposób, jak byłeś połączony z rodzicem. Podziękuj mu za to, że jest przy Tobie. To osoba, której nigdy nie utracisz.

Siódmy: spójrz na rodzica i zwróć uwagę, że on ma taki sam wybór. Ma te same możliwości odzyskania siebie, jakie masz ty. Nie ma szansy na prawdziwe spełnienie, dopóki pozostaje z tobą w uwikłanej zależności. Okazujesz mu miłość, dając mu tę szansę. Masz też teraz po raz pierwszy okazję utworzenia z nim prawdziwego związku.

Ósmy: wejdź w swoje dorosłe ja i odczuj połączenie ze swoim skrzywdzonym dzieckiem. Uświadom sobie, że teraz kochasz je i dajesz mu to, czego potrzebowało od rodzica.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Nowe ramy życia, część pierwsza.

Odliczasz od pięciu do jednego, widząc lub rysując palcem każdą cyfrę. Przy jedynce wyobrażasz sobie drzwi. Zanim przez nie przejdziesz, składasz wszystkie swoje kłopoty i zmartwienia do kryształowej kuli i zakopujesz ją w ziemi. Będziesz mógł wziąć ją z powrotem po medytacji.

Za drzwiami są trzy stopnie i kolejne drzwi. Tu do drugiej kuli wkładasz swoje wątpliwości i sceptycyzm.

Za nimi znajdziesz ganek ze schodami prowadzącymi w górę. Zstępuje po nich postać spowita w błękitnobiałe światło. Jeśli poczujesz ją jako ciepłą i przyjazną, to Twój przewodnik. Jeśli Cię przerazi, każ jej odejść i poczekaj na inną. Zapytaj, jak się nazywa.

Przewodnik prowadzi Cię schodami do wielkiej świątyni. W środku, przy wysokim ołtarzu, zobaczysz posąg pięknego dziecka. To Twoje cudowne dziecko. Zapytaj je: dlaczego jestem tutaj? Przyjmij odpowiedź w takiej formie, w jakiej przyjdzie, może to być symbol, słowo albo uczucie. Nawet jeśli nie rozumiesz, zabierz ją ze sobą.

Wracasz z przewodnikiem na ganek i tam zatrzymujesz się.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia Część druga.

Na ganku dokonujesz przeglądu całego swojego życia, od narodzin do chwili obecnej, w świetle tego, co usłyszałeś. Nawet jeśli przesłanie nie było jasne, użyj tej części, którą zrozumiałeś.

Wróć do momentu narodzin i przejrzyj po kolei wszystkie kamienie milowe swojego życia. Zobacz ludzi, którzy tam byli. Czy widzisz ich teraz inaczej? Może kogoś, kogo uważałeś za mało znaczącego, teraz bardziej doceniłeś? Czy potrafisz odnaleźć nowe znaczenie zdarzeń, które przysporzyły Ci cierpień?

Zaakceptuj przeszłość jako doskonałą z punktu widzenia swojej duszy. Prześlij miłość wszystkim, których znasz. Uświadom sobie, że wszyscy jesteśmy dziećmi walczącymi o światłość. Zobacz, że Twoi rodzice też są skrzywdzonymi dziećmi. Przywołaj obraz, w którym dotykasz i obejmujesz ludzi, których poznałeś w swoim życiu. Pomyśl o każdym jak o dziecku, które potrzebuje przyjaźni i miłości.

Potem wracasz, odbierasz z kul tylko te przekonania, wątpliwości i lęki, które chcesz z powrotem, i budzisz się, odliczając od jednego do pięciu.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia I ostatnia, o wspomnieniach z dzieciństwa.

Ta działa inaczej niż poprzednie, bo nie prowadzi Cię do konkretnego wspomnienia. Odliczasz od pięciu do trzech, wydychając powietrze i widząc kolejne cyfry. Po drodze przypominasz sobie, kiedy po raz pierwszy nauczyłeś się panować nad sobą i rozluźniać: przy nauce chodzenia, przy jedzeniu, na huśtawce, kiedy wiatr rozwiewał Ci włosy.

Potem dajesz sobie dwie minuty, co dla nieświadomości jest całym czasem świata. W tym czasie odnajdziesz dawno zapomniane wspomnienie z dzieciństwa, to najbardziej niezwykłe. Może być całkiem oczywiste albo bardzo skomplikowane.

Czegokolwiek doświadczysz, jest to dla Ciebie dobre. Może powinieneś wziąć to, co otrzymałeś, i przeżyć z tym parę dni albo parę tygodni. Świadomość może przyjść nagle, kiedy będziesz na coś patrzeć, czytać książkę albo się przechadzać.

Potem cyfra trzy, czujesz ręce, ruszasz palcami u nóg, cyfra pięć i całe ciało się budzi.


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia To na tyle. Dużo tego, ale sądzę, że warto upowszechnić te teksty z uwagi na wielkie terapeutyczne i poznawcze możliwości.

Zachowałem taki zapis, żeby można było nagrać je i odtwarzać dla siebie lub dla kogoś bliskiego. Zaznaczenie przerw umożliwi nagranie tego tak, żeby było do użytku 🙂 Mam nadzieję, że mnie za tę lawinę tekstu nie udusicie, hehe. 🙂


Odpowiedz
(@rafal-25)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@gwiezdna-lilia I coś dla tych, którzy nie mają czasu na długie sesje.

JEŻELI MASZ DZIESIĘĆ SEKUND. Oddech, najskuteczniejszy zawór bezpieczeństwa. Gdy tylko czujesz, że coś zaczyna Ci dokuczać, gwałtownie wypuść powietrze z płuc. Wydech musi być mocny i głośny. Zacznij powtarzać w myśli słowo „spokój” i powoli nabierz głęboko powietrza, i znów wypuść je długim wydechem. Opuść ramiona, powtórz kilka razy.

JEŻELI MASZ DWADZIEŚCIA SEKUND. Potrzyj mocno dłonie, żeby wyzwolić ciepło. Przyłóż dłonie do zamkniętych oczu, podeprzyj się łokciami, opuść ramiona i siedź bez ruchu, oddychając lekko. Przyniesie to ulgę oczom i karkowi.

JEŻELI MASZ MINUTĘ. Naprzemienne oddychanie przez nos. Kciukiem i małym palcem prawej ręki zatykasz na przemian jedną i drugą dziurkę, wdychając jedną, a wydychając drugą. Powtórz trzy razy, potem stopniowo zwiększaj liczbę oddechów.

GDY MASZ DWIE MINUTY. Oddychanie przeponowe. Usiądź wygodnie albo połóż się na plecach z nogami ugiętymi w kolanach. Wydłużaj oddech, wydychając powietrze do końca. Zauważ, jak poszerza się oddech poniżej żeber. Powtórz pięć razy. Oddychaj przeponą, a nie klatką piersiową.

GDY MASZ PIĘĆ MINUT. Relaksacja na siedząco. Usiądź na krześle dającym mocne oparcie, nogi oprzyj na podłodze, dłonie połóż na udach. Namaluj to sobie w głowie, że kręgosłup się wydłuża. Rozluźnij mięśnie szczęk, pozwól opaść barkom. Wyobraź sobie, że czubek głowy unosi się jak na nitce ku niebu. Zamknij oczy i wydłuż oddech.

GDY MASZ DZIESIĘĆ MINUT. Właściwa medytacja. Znajdź spokojne miejsce, usiądź z wyprostowanymi plecami, przymknij oczy. Zatrzymaj się przy oddechu albo na powtarzaniu słowa klucza przy wdechu i wydechu: zdrowie, spokój, swoboda. Wdychaj energię, wydychaj napięcie. Obserwuj nadchodzące myśli, nie walcz z nimi, pozwól im płynąć jak strumień.

I jeszcze jedna, Złote Zwierciadło. Wyobraź sobie wielkie złote lustro w rzeźbionej ramie, otoczone białym światłem. Patrz w nie i zobacz swoje odbicie: osobę piękną i promienną, z silną, wibrującą życiem aurą i życzliwym blaskiem w oczach. Uśmiecha się do Ciebie, Ty odpowiadasz uśmiechem, zaczynacie się razem śmiać.

Co ta osoba robi? Co mówi do Ciebie? Jak oddycha? Odwiedzaj ją tak często, jak masz ochotę, najlepiej codziennie. Czeka tam na Ciebie, żeby Ci pomóc i wskazać drogę.


Odpowiedz
(@beata-622)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@rafal-25 Szkoda, że już Cię tutaj nie widuję. Twoje medytacje są super. Długo trwało, zanim z nimi zaskoczyłam, jednak działają na podświadomość bardzo dobrze. Jest mi dużo lżej, jest dobrze. Dziękuję z całego serca.


Odpowiedz
(@magda-51)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 43

@gwiezdna-lilia Temat wart szpilki.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@aura517)
Połączone: 17 lat temu

Wartościowy wątek, wart przyszpilenia.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@gwiezdnapole458)
Połączone: 16 lat temu

Podnoszę wątek, bo to piękne i skuteczne ćwiczenia, naprawdę warto!


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@nina-42)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@gwiezdnapole458 To znowu pieski wróżki, która założyła ten temat. Boże, co za sekta. ;d


Odpowiedz
(@wir549)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@nina-42 Czy znacie jakąś medytację na uspokojenie?


Odpowiedz
(@swiatlo563)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 4

@wir549 Tu nie ma ezoteryków, więc nie licz na odpowiedź, sami oszuści i kółko wzajemnej adoracji. Ciekawe, czy dziś choć jeden ezoteryk stąd napisze w jakimś temacie ezoterycznym, zamiast oczerniać normalnych ezoteryków.


Odpowiedz
(@umysl430)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 5

@swiatlo563 Jakby tu byli jacyś ezoterycy, dawno ten wątek byłby zapełniony, oj je. 😉


Odpowiedz
(@mglista-swiatlo)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 2

@umysl430 A ja zadam takie pytanie. Czy ktoś coś wie o tantryzmie?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 206

@mglista-swiatlo Wiem. O dziwo, tantryzm to nie tylko sztuka kochania, a nawet więcej, tantryzm to nawet nie w połowie taka sztuka. Ale nie chce mi się pisać, wybacz.


Odpowiedz
Udostępnij: