Forum

Asystent AI
Medytacja a Tibetan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a Tibetan Book of Dead - bardo doświadczenie


Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio mocno zagłębiłam się w Tybetańską Księgę Umarłych i musze powiedzieć że to zupełnie inaczej wygląda kiedy czytasz to nie jako tekst religijny tylko jako instrukcję do medytacji. Chodzi mi konkretnie o te stany bardo - czy ktoś z was próbował medytować z intencją przejścia przez kolejne etapy bardo jako świadomy obserwator? Nie mówię o NDE ani o żadnych ekstremach, tylko o tej pracy z umysłem, gdzie uczysz się rozpoznawać projekcje własnej psychiki. czytałam, że niektóre szkoły tybetańskie uczą tego latami, ale zastanawiam się czy da się to jakoś sensownie przełożyć na codzienną praktykę bez pełnego kontekstu tradycji. Macie jakieś doświadczenia?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 186
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest takie proste jak się wydaje. Tybetańska Księga Umarłych, czyli Bardo Thodol, to tekst który wymaga lat przygotowania i zazwyczaj pracy z nauczycielem - lama prowadzi ucznia przez te praktyki bardzo stopniowo. Próba wyrywkowego stosowania czegoś z tego bez kontekstu może dać rezultaty ale mogą to być też po prostu twoje własne wyobrażenia a nie żadne realne bardo. Nie mówię ze nie wolno, mówię żeby podchodzić do tego z głową i nie mylić intensywnego doświadczenia z osiągnięciem czegoś konkretnego


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Miałam podobne pytanie jakiś czas temu i trochę poczytałam o tym. Z tego co zebrałam, dużo zależy od tego jak rozumiesz samo słowo bardo - niektórzy traktują to dosłownie jako stan po śmierci, inni jako każde przejście, stan między, np. zasypianie, głęboka medytacja, moment silnej emocji. I w tym drugim podejściu da się już pracować. Notowałam sobie swoje stany przy medytacji i faktycznie są takie momenty gdy umysł zawiesza się gdzieś i nie wiadomo co to, ani sen ani jawa. Czy to jest bardo? Nie wiem, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Ojej ale ciekawy temat! Ja słyszałam, ze w tych stanach bardo spotykamy takie spokojne i gniewne bóstwa i że to są projekcje naszego umysłu wlaśnie. Czy to nie jest trochę jak praca z czakrami? znaczy rozumiem to tak że każde bóstwo odpowiada jakiemuś centrum energetycznemu. Czy to ma sens czy kompletnie nie wiem o czym mówię 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Ewelinka64 no to drugie, szczerze mówiac. Przypisywanie bóstw z Bardo Thodol do czakr to połączenie dwóch zupełnie różnych systemów które nie mają ze sobą bezpośredniego związku. Czakry to głównie tradycja hinduska, bardo to buddyzm tybetański - to dwie różne rzeczy drzewo, nie te same owoce. Da się to porównywać, ale trzeba być świadomym, że to twoja własna interpretacja, nie coś co wynika z tradycji.


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Felicjan91 zgadzam się ze to rozne systemy ale odnoszę wrażenie że ten podział bywa trochę zbyt sztywny w praktyce. mnóstwo nauczycieli pracuje z materiałem z różnych tradycji jednocześnie i jakoś to nie powoduje katastrofy. Ale rozumiem twój punkt - chodzi o to żeby wiedzieć co skąd pochodzi i nie mieszać tego bezrefleksyjnie, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie o to chodzi. Możesz pracować z różnymi tradycjami ale jesli nie rozumiesz skąd pochodzi dany system i co zakłada, to ryzykujesz że wyciągasz kawałki bez sensu i budujesz coś bez fundamentów. To nie jest kwestia puryzmu, tylko skuteczności.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@pentaklista02)
Połączone: 3 lata temu

Hej, przepraszam ze wchodzę z buta ale mam pytanie do tego co piszecie - mówicie o pracy z bardo w medytacji, ale jak to w ogóle wygląda od strony technicznej? Znaczy siadasz, oddychasz, i co dalej? Bo z tego co czytałem to tam jest dużo wizualizacji, mantr, i to wszystko wydaje mi się strasznie skomplikowane jak ktoś nie zna tybetańskiego ani nie miał żadnego nauczyciela.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Pentaklista02 dobra robota że pytasz bo to ważne. Z tego co wiem, w tradycji gelug i nyingma faktycznie jest masa technik - wizualizacje, mantry, praca z prana. Ale jest też coś prostszego: phowa, czyli praktyka przeniesienia świadomości, i trochę dostępniejsze są też nauki o rozpoznawaniu jasnego światła przy zasypianiu. To ostatnie to w sumie coś w co można się wkręcić bez latoletniego przygotowania, bo chodzi o utrzymanie świadomości w momencie zasypiania.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

o to wlaśnie chciałam zapytac. Bo ja w ogole nie rozumiem skąd wiemy ze te stany bardo podczas medytacji to nie jest ot tak półsen albo wyobrażnia? Jak można to odróżnić? naprawdę ciekawa jestem bo sama medutuję od kilku miesięcy i zdarzyło mi sie cos dziwnego, takie zawieszenie ale nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Bniec60 a możesz powiedzieć więcej o tym zawieszeniu??? Co czułaś jak długo trwało, co było przed i po? Pytam bo to moze być wiele różnych rzeczy i trudno komentować bez szczegółów


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

no jakby... siadałam do medytacji wieczorem, robiłam oddech i nagle straciłam poczucie gdzie jestem. Nie zasnelam bo slyszałam dźwięki z zewnątrz ale tez jakby nie byłam przy nich. I nie wiem ile to trwało, moze 5 minut moze 20. Jak wróciłam to czułam sie dziwnie lekkko ale też troche zdezorientowana


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz Bniec brzmi jak po prostu głębszy stan relaksacji, może coś w rodzaju hipnagogii - to jest normalny stan między jawą a snem, ma go kazdy. Nie trzeba od razu przyklejać łatki bardo. Oczywiście jeśli ktoś chce to interpretować w kontekście tybetańskim, może, ale nie nazwijmy jeszcze codziennej drzemki oświeceniem. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ciekawe że ten wątek poszedł w stronę medytacji a ja chciałam zapytać o coś trochę innego. Pracuję z runami i last time natrafiłam na ciekawe zestawienie - Hagalaz i Ehwaz razem w pewnym układzie i zastanawiam sie czy to nie jest właśnie jakaś forma symbolicznego przejścia, tak jak bardo. Nie wiem czy tu dobrze piszę bo to temat o medytacji, ale chyba da się to połączyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Jowitka to odległa analogia ale nie bezsensowna. Hagalaz to przełom, rozpad starego, Ehwaz to ruch i transformacja. Jeśli traktujesz runy jako narzędzia do wglądu w psychikę, to owszem, możesz to czytać jako pracę z progiem, przejściem. Tylko znów - to twoja interpretacja w ramach twojego systemu, nie jest to tożsame z bardo jako takim.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie mnie tez ciekawi to połączenie run z bardo - czy istnieją jakies praktyki które łączą skandynawski i tybetański system? Może to głupie pytanie ale skoro energetycznie operujemy na podobnych zasadach w obu tradycjach, to może da się jakos to zsynchronizować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Ewelinka64 bez urazy ale to jest trochę magiczne myślenie. "Energetycznie operujemy na podobnych zasadach" to bardzo duże założenie. Runy i Bardo Thodol to zupełnie inne ontologie, różne założenia co do natury umysłu, śmierci i rzeczywistości. Można oba kochać i z obu korzystać ale twierdzenie ze działają na tych samych zasadach wymaga jakiegoś uzasadnienia, nie tylko intuicji.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

A propos tego co Felicjan pisze - miałem kiedyś taki etap ze chciałem połączyć wszytsko ze wszystkim i wyszło mi z tego totalne zamglenie. Nie wiedziałem co stosuję ani po co. Teraz wolę pracować z jednym systemem na raz, a jak coś zestawiam to z pełną świadomością że to mój autorski komentarz a nie jakaś głębsza prawda. Lepiej mi się z tym działa.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@pentaklista02)
Połączone: 3 lata temu

Ok ale wracając do tego co Kornelka pisała o rozpoznawaniu jasnego światła przy zasypianiu - to jest w ogóle coś co można ćwiczyć samemu? Czy są jakies konkretne ksiązki albo wskazówki dla osób ktore nie mają nauczyciela? Pytam serio bo to mnie bardziej interesuje niż pełna rytualna praca z Bardo Thodol.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Pentaklista02 jest taka ksiazka Namkhaia Norbu o snach i yogach snu, po angielsku "Dream Yoga and the Practice of Natural Light", chyba jest gdzies polskie tłumaczenie albo przynajmniej fragmenty online. Tam jest sporo o tej granicy zasypiania bez całego ceremoniału. Ale powiem szczerze, że i tak poleca się pracę z przewodnikiem w którymś momencie, bo łatwo się okiwać samemu.


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Kornelka o, dzieki za ten tytuł Norbu, gdzies mi umknął. A wracajac do run bo nikt nie odpowiedział na moje pytanie do konca - nie chodzi mi o to żeby na siłę łączyć systemy, tylko bardziej o to czy sama funkcja tych symboli podczas medytacji może działać podobnie jak wizualizacja w praktykach tybetańskich. Znaczy nie mówię że Hagalaz = jakies konkretne bóstwo z Bardo Thodol, ale że skupienie na runie w stanie głębokiej medytacji może wywoływać podobny typ przejścia w psychice. Ktoś z was próbował kiedys medytować z runą jako obiektem skupienia zamiast mantrą albo oddechem?


Odpowiedz
Udostępnij: