Forum

Asystent AI
Medytacja a mandala...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a mandala - wizualna modlitwa


Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio robiłam mandala meditation, takie kilkugodzinne rysowanie koła, i zaczęłam się zastanawiać - czy ktoś jeszcze traktuje mandalone nie tylko jako "ładny obrazek do kolorowania"??? Bo mam takie poczucie że to jedno z tych ćwiczeń, gdzie umysł naprawde się wycisza, nie dlatego że ktoś każe mu być cichy ale bo ręka idzie i głowa za nią. Sam Jung sporo pisał o mandali jako symbolu całości psyche, ale mnie interesuje praktyczna strona - jak wy to robicie i co czujecie w trakcie? I jeszcze jedno - rysując, kilka razy zobaczyłam w rozkładzie linii cos, co wyglądało jak kształty run. Nie wiem czy to przypadek, czy gdzieś z tyłu głowy mi siada wiedza i przekłada się na rysunek. macie podobnie?


Odpowiedz
27 odpowiedzi
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

No mandala to klasyk jeśli chodzi o medytację wizualną, sam robiłem przez jakiś czas tybetańskie wzory, te co się robi z kolorowego piasku. Ale powiem ci szczerze ze te kształty run w rysunku to bym nie lekceważył. Czakra ajna odpowiada za widzenie wzorców i jak jest aktywna to naprawde zaczynas widziec rzeczy ktore inni pomijają. Moze to twój umysl skanuje otoczenie i wyciaga na wierzch to co umie?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

@Glozeria73 fajny temat. Co do czakry ajny i "skanowania otoczenia" - no nie do końca tak to działa, ale rozumiem o co chodzi intuicyjnie. To co opisujesz, czyli wyłapywanie znanych kształtów w losowych wzorach, to apofenia. Mózg szuka wzorców, to jego robota od zawsze. Niekoniecznie to mistyczne. Pytanie inne - czy te "runy" pojawiają się w tym samym miejscu mandale za każdym razem, czy losowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Chalcedonka nie zawsze w tym samym miejscu ale kilka razy wyszło coś co bardzo przypomina Ihwaz albo Naudhiz, szczególnie przy krawędziach koła. Za każdym razem jak byłam w dość głębokiej koncentracji. wlaśnie dlatego pytam bo gdyby to była czysta apofenia to chyba pojawiałyby sie losowo, a nie akurat te dwa kształty?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wróćmy na chwilę do podstaw bo wątek ciekawy. Mandala jako forma medytacji to jest coś więcej niż samo rysowanie, to tak naprawdę budowanie przestrzeni wewnętrznej przez geometrię. W tradycji tantrycznej mandala to dosłownie mapa kosmosu i mapa umysłu jednocześnie. Ale chciałem zapytać Glozerie - czy rysując masz jakiś zamiar, intencję, czy po prostu pozwalasz rece prowadzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Ismer raczej pozwalam prowadzić ręce, zaczynam od centrum i idę na zewnątrz. zdarza mi sie mieć jakieś ogólne "nastawienie" (np. że chce się skupić na spokoju) ale nie rysuję z zamiarem konkretnej formy. Właśnie stąd moje zaskoczenie tymi kształtami.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@turkusowa-pl)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, O, ja też koloruję mandala od jakiegoś czasu i to naprawde zmienia stan! Jak siedzę nad skomplikowanym wzorem to po jakimś czasie wydaje mi się że czas się zatrzymuje, totalny flow 🙂 Ale te runy w mandali to coś ciekawego, nigdy mi się tak nie zdarzyło. Może to dlatego że ja koloruję gotowe wzory, a nie rysuję od zera?


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@lapisowa54)
Połączone: 3 lata temu

A ja moge zapytać głupie pytanie? Bo nie za bardzo rozumiem - mandala to jest medytacja czy modlitwa czy co? Tytuł tematu mówi "wizualna modlitwa" ale Ismer pisze o mapie kosmosu, Glozeria o wyciszaniu... to co to tak naprawde jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Lapisowa54 to wcale nie jest głupie pytanie, poprostu mandala to taka forma gdzie te rzeczy sie nie wykluczają. Mozesz to traktowac jak medytacje, mozesz jak modlitwe, mozesz jak terapie. To zalezy kto robi i w jakim celu. Buddyści robią to jednym sposobem, juungiści innym, a ludzie tacy jak my jeszcze inaczej :). nie chce się kłócić ale trochę mnie to drażni


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze?? Trochę mnie irytuje kiedy wszytsko co sie dzieje podczas medytacji od razu dostaje etykietkę "to musiało być duchowe". Glozeria, nie mówię że kłamiesz ale Chalcedonka ma rację z tą apofenią. Dodatkowo jeśli interesujesz sie runami na co dzień to niema nic dziwnego ze twój mózg je "dorysowuje" do przypadkowych linii. To jak kiedy ktos obczaja zodiakalne symbole to nagle widzi je wszędzie


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, ja bym tu jednak nie była taka szybka z odrzucaniem. Sama miałam sytuację że podczas głębokiej wizualizacji pojawiały mi się symbole których nie znałam, sprawdziłam potem i okazało się że to były konkretne glify z systemu którego wczesniej nie studiowałam. To trudno wytłumaczyć apofenią bo skąd mózg miałby "dorysować" coś czego nie zna? Glozeria jak dobrze znasz runy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Dzidka81 pracuję z runami od kilku lat więc znam je dobrze - i wlasnie to sprawia że mam wątpliwości podobne do Chalcedonki. Sama siebie podejrzewam że poprostu mam je zakodowane. Ale ta Ihwaz szczególnie... ihwaz pojawia się u mnie w momentach skupienia na oddechu, a to jest akurat runa cykli, przemiany, trochę śmierci i odrodzenia. Trochę za trafnie w kontekst wchodzi żeby to zlekceważyć.


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Dzidka81 ale tu jest różnica - Glozeria mówi wprost że zna runy od lat. To nie jest przypadek "nieznanych glifów". To jest wyciąganie z zasobów które są. Mnie bardziej interesuje co innego - czy mandala jako technika medytacyjna rzeczywiście różni się od, powiedzmy, skupiania sie na oddechu? Bo z punktu widzenia efektu na umysł to jest ta sama mechanika czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

oj oj, to jest naprawdę dobre pytanie. Różnica jest i jest istotna. Medytacja oddechowa to praca z czymś zmiennym, oddech się porusza, zmienia, angażuje uwagę dynamicznie. Mandala daje stały punkt wizualny, geometryczny który utrzymuje uwagę w inny sposób - bardziej przez formę niż przez ruch. Przez to wchodzenie w stan skupienia może być łatwiejsze dla ludzi którzy mają problem z utrzymaniem uwagi na samym oddechu.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@magdusia90)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hmm, a jak zacząć z tą mandala jeśli zupełnie nie umie się rysować? Bo czytam i brzmi ciekawie ale boję się że narysuje cos bez sensu i to nie zadziała..


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turkusowa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Magdusia90 ojej, nie musisz rysować od zera! Jest mnóstwo gotowych wzorów do wydruku, możesz kolorować i efekt medytacyjny jest podobny. Ja tak zaczęłam i naprawde wciąga 🙂 Poza tym sens nie jest w tym żeby wyszło ładnie tylko żeby ręka i głowa pracowały razem.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tych run w rysunku - Glozeria, a próbowałaś kiedyś celowo wkomponować rune w mandala? Nie jako ozdobnik tylko jako intencję? Pytam bo kojarzę że są praktyki gdzie w centrum mandale umieszcza sie konkretny symbol i cały wzór "wyrasta" z niego. Ciekawi mnie czy to by zmieniło coś w twojej medytacji. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Iga60 tak, robiłam to kilka razy, raz z Berkano w centrum i cały rysunek poszedł bardzo miękko, zaokrąglone linie, cos w sobie miało spokój. Ale to była świadoma decyzja na początku. To co mnie zastanawia w tammtych przypadkach to ze runa wyłaniała sie bez zamiaru. Jest różnica między "wkładam symbol" a "symbol się pojawia".


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

wchodzę tu z buta, wybaczcie, jestem tu nowa w tym temacie ale czytam i mam pytanie - czy kamienie pomagają przy takiej medytacji mandala? Czytałam gdzieś ze ametyst wspomaga skupienie i myślałam żeby go położyć obok jak koloruję...


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Slonecznica no możesz położyć, nikomu nie przeszkodzi. Tylko nie oczekuj ze kamień "zrobi robotę" za ciebie. Skupienie to kweestia praktyki, nie rekwizytów


Odpowiedz
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 159

@Wiezowa64 no dobra, rozumiem ze kamień nie wymedytuje za mnie 🙂 ale właściwie to się zastanawiam czy w ogóle fizyczne przedmioty mogą jakoś wpływać na koncentrację??? Bo jak koloruję i mam obok coś co lubię, to juz samo to zmienia nastrój... czy to nie ma żadnego sensu?


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Slonecznica efekt jest jak najbardziej realny, tylko mechanizm jest prozaiczny - to co Swarog trochę pokraczonie próbował powiedzieć to skojarzenie warunkowe. Jak regularnie medytujesz z tym samym przedmiotem w tym samym miejscu, mózg z czasem to skojarzenie buduje i sam zaczyna wchodzić w stan. Nie ma tu żadnej magii kamienia, ale nie znaczy to, że nie działa praktycznie. Wróćmy jednak do mandali bo mnie bardziej ciekawi co Glozeria robi z tymi pojawiającymi się runami - czy kiedyś wróciłaś do rysunku po czasie i dalej tam widziałaś te same kształty?


Odpowiedz
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Chalcedonka tak, wróciłam kilka razy. I to jest wlaśnie ta część która mnie zastanawia najbardziej. Bezpośrednio po sesji kształt jest wyraźny, prrawie oczywisty. Jak patrzę po kilku dniach, to widzę go nadal ale jakby słabiej, jakby trzeba było troche szukać. Nie wiem czy to mówi coś o samym rysunku czy tylko o moim stanie uwagi w danej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

kamien moze dzialac jako tak zwana kotwica uwagi, to jest normmalne w pracy z czakrami. ametyst jest zimny w dotyku i sam dotyk juz troche uspokaja, wiec jakis efekt jest tylko trzeba wiedziec ze to psychologiczne a nie ze kamien "dziala". ale Wiezowa troche za ostro powiedziane ze niema sensu, bo rekwizyty pomagaja niektórym wejść w stan


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Swarog89 nie powiedziałam ze niema sensu, powiedziałam żeby nie oczekiwać że kamień zrobi robotę. I co do tej "kotwicy uwagi" - to akurat jest pojęcie z NLP a nie z pracy z czakrami, wiec nie mieszajmy terminologii


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz Glozeria ma swoją analogię w mandali tybetańskiej, gdzie wiele detali jest "niewidzialnych" dla zwykłego obserwatora, a stają się widoczne dopiero przy określonym skupieniu. Mnisi mówią że mandala "otwiera się" dla praktykującego. Oczywiście można to tłumaczyć czysto neuronalnie, ale sama różnica percepcji w różnych stanach skupienia jest faktem wartym uwagi. Pytanie jest inne - czy te runy pojawiają się zawsze w tym samym miejscu rysunku czy w różnych?


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

kurcze, to jest ciekawe pytanie Ismer bo ja nigdy o tym nie myślałam w kontekście mandali ale to by mogło wyjaśniać czemu mam wrażenie ze te same wzory oglądam jakby za każdym razem trochę inaczej. jakby pewne fragmenty się "przesuwały" na pierwszy plan. i nie wiem, myślałam że po prostu mam gorszy dzień z koncentracją a nie że stan skupienia zmienia co widzę


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

to jest właściwie odpowiedź na pytanie Lapisowej z wcześniej, czemu mandala jest jednocześnie medytacją i modlitwą i czymś jeszcze. bo jeśli to co widzisz zależy od twojego stanu wewnętrznego, to mandala staje sie trochę jak lustro. nie wiem czy to trafne porównanie ale tak mi wyszło. Glozeria - a Ihwaz pojawia się bardziej przy krawędzi zewnętrznej czy w środkowych pierścieniach?


Odpowiedz
Udostępnij: