Forum

Asystent AI
Medytacja a Pure La...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a Pure Land - otoczenie się Buddą


Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, ostatnio zaczęłam czytać trochę o buddyzmie i trafiłam na cos co nazywa się Pure Land, czyli Kraina Czysta. i tam jest taka praktyka że powtarzasz imię Buddy Amitabhy i jakby otaczasz się jego obecnością, wyobrażasz sobie że jesteś w jego krainie i to ma pomagać w medytacji. Ale mam taki dylemat jak to w ogóle zapamiętać i zapisać żeby nie zgubić sensu? Chcę powiedzieć że jak coś mi przyjdzie do głowy podczas medytacji, jakieś odczucie albo interpretacja, to gdzie to bezpiecznie trzymać żeby potem nie tracić tego co się poczuło. Czy wy w ogóle coś takiego robicie? Ktoś ćwiczył tę metodę? 😀


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Pure Land to bardzo piękna tradycja ale zanim przejdziemy do zapisywania czegokolwiek, to chciałabym zapytać, czy wiesz skąd wziełaś te informacje? Bo Pure Land to nie jest prosta technika medytacyjna, to cała gałąź buddyzmu z bardzo konkretną filozofią za sobą. Nembutsu, czyli powtarzanie "Namu Amida Butsu", to nie jest tylko wizualizacja, to akt zawierzenia. Sprawia to wrazenie jakby część osób miesza to z klasyczną medytacją uważności i potem się dziwią że coś nie działa tak jak oczekiwali


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Jolusia96 czytałam na kilku stronach anglojęzycznych i na jednym polskim blogu o buddyzmie, ale nie pamiętam już ktory to był. Masz rację że pewnie upraszczam, ale mnie interesowało właśnie to otaczanie się obecnością Buddy jako sposób na zakotwiczenie się podczas medytacji. czy to coś złego że ktoś wyciągnie z tradycji jeden element i używa go bez całej reszty filozofii?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam sie z Jolusią w kwestii rozróżnienia ale myślę że pytanie o przechowywanie interpretacji jest osobnym i całkiem ciekawym wątkiem. Wielu ludzi prowadzi dziennik medytacji i to ma sens, zapisujesz zaraz po sesji, zanim umysł zdąży "obrobić" doświadczenie i nałożyć na nie gotowe schematy. Ale jest jeden haczyk: za bardzo dosłowne zapisywanie może zacząć ograniczać, bo potem podczas następnej medytacji zamiast być otwartym szukasz potwierdzenia tego co masz w notatce.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie! Zawsze można wziąść technikę i użyć jej na swój sposób, przecież runy też mają swoje tradycje a ludzie używają ich jak chcą i nikt nie krzyczy. Imo za bardzo sie tu komplikuje, wizualizacja obecności Buddy podczas medytacji to po prostu technika koncentracji i koniec. Zapisuj po każdej sesji w zeszycie i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Sabcia_73 no ale runy to troche inne porównanie bo tam nie ma tak wyraźnej kwestii intencji i zawierzenia jak w nembutsu. Nie mówię że nie można używać elementów z różnych tradycji, ale warto wiedzieć co się bierze i skąd, żeby potem nie być zaskoczonym wynikami. A co do przechowywania interpretacji: właściwie dlaczego zależy ci żeby je bezpiecznie przechować? Co chcesz z nimi robić?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też ciekawi to pytanie o bezpieczne przechowywanie bo rozumiem ze może chodzić nie tylko o zwykłe notatki? Jak medytujesz głębiej to czasem przychodzą obrazy albo odczucia które są bardzo osobiste i nie chciałabyś żeby ktokolwiek to przeczytał. Ja mam taki zeszyt zakodowany, własne symbole, nikt poza mną nie wie co znaczą. To pomaga, ale i tak do każdego wpisu wracam po kilku dniach żeby sprawdzić czy to co zapisałam nadal ma ten sam sens


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Wiesia_88 to co opisujesz z wracaniem po kilku dniach do notatek jest bardzo mądre. Świeże doświadczenie i to samo doświadczenie widziane z dystansem to dwie rozne rzeczy i obie są cenne. Ja dodatkowo polecam datować każdy wpis i krótko notować warunki medytacji, pora dnia, samopoczucie przed, długość sesji. Potem jak masz kilka takich wpisów to zaczynasz widzieć wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Zakodowany zeszyt, tego nie spodziewałam się tutaj 😀 ale faktycznie ma to sens. Sama prowadzę dziennik snów i też czasem piszę takim własnym skrótem żeby nikt z rodziny nie czytał. A wracając do tego Buddy Amitabhy, to ta wizualizacja złotego światła i bycia otoczonym jego spokojem brzmi niesamowicie. Czy to samo działa jeśli nie wyznaje się buddyzmu? Mnie to bardziej pociąga jako technika relaksacyjna niż cos religijnego.


Odpowiedz
Wpisy: 212
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

hej, ja kompletnie nie znam sie na buddyzmie ale mam pytanie do całej tej dyskusji. czy ta wizualizacja Buddy nie jest trocche jak afirmacja? bo jak sobie wyobrażam ze jestem otoczony spokojem i dobrocią to efekt jest podobny niezaleznie od tego co to pochodzi. tak mi sie wydaje przynajmniej


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Jest w tym ziarno prawdy bo mechanizm skupienia uwagi na pozytywnym obiekcie jest wspólny. Ale afirmacja to zazwyczaj projekt własnego ego, mówisz sobie coś o sobie. Nembutsu to raczej odwrócenie kierunku, zamiast budować wlasna wartość, oddajesz się czemuś większemu. To zmienia doświadczenie medytacji dość fundamentalnie, chociaż z zewnątrz może wyglądać podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, a wracając do tego co pytała Jolusia, czemu mi zależy na bezpiecznym przechowywaniu, to chodzi mi konkretnie o to że mam wrazenie że jak coś podczas medytacji poczuję albo zrozumiem, to to jest takie delikatne. I po kilku dniach naprawdę nie pamiętam dokładnie co to bylo, albo zaczynam to interpretować inaczej niż wtedy. I chciałam jakiegoś sposobu żeby zachować tę pierwszą, świeżą interpretację bez zniekształcenia.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sprawiedliwa_59)
Połączone: 2 lata temu

to może trochę naiwne pytanie ale, czy to w ogóle złe że interpretacja się zmienia? Może to znaczy że się rozwijasz i myślisz inaczej. Nie wiem jak to działa w medytacji ale chyba zmiana znaczy że coś idzie do przodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Sprawiedliwa_59 niekoniecznie naiwne, to ważna kwestia. Zmiana interpretacji może być dojrzewaniem, zgadza się. Ale może też być racjonalizowaniem po fakcie, czyli umysł tworzy sobie wygodniejszą wersję tego co poczuł. Dlatego warto mieć zapis oryginału żeby móc porównać i zobaczyć czy zmiana jest naprawde głębsza czy tylko wygodniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Czytam kolejne wpisy i chcę cos dodać od siebie. Kwestia przechowywania doświadczeń duchowych jest stara jak piśmiennictwo i różne tradycje rozwiązywały to różnie. W buddyzmie tybetańskim masz termy, ukryte nauki które przekazywano w formach niepodatnych na zniekształcenie przez czas. W codziennej praktyce nie masz tertonów ani kryształowych skrytek, ale zasada jest podobna: zapisuj minimum słów, maksimum odczucia. Nie "poczułam spokój" tylko 'ciężar opadł z ramion, oddech sam się spowolnił, w klatce otworzyło się coś ciepłego'. Konkrety somatyczne, nie etykiety. Etykieta starzeje się szybko, odczucie cielesne zostaje żywe w pamięci dużo dłużej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

o, to jest naprawdę dobra wskazówka z tym zapisywaniem konkretu a nie etykiety. Ja wlasnie tak robiłam przez długi czas że pisałam "medytacja była głęboka" albo "czułam połączenie" i po miesiącu to nic nie mówi. a jak piszę co konkretnie czułam w ciele to od razu wraca tamten stan. @Cykoria60 skąd masz to podejście, sama na to wpadłaś czy gdzieś czytałaś?


Odpowiedz
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Wiesia_88 to mieszanka kilku rzeczy. Trochę z pracy z kamieniami, gdzie uczysz się opisywać subtelne odczucia żeby je potem rozpoznać ponownie, trochę z fenomenologii, jest taki kierunek filozoficzny który bada wlasnie strukturę doświadczenia. ale głównie z lat prób i błędów z własnym dziennikiem. Przez długi czas moje notatki były bezużyteczne, dopiero jak zaczęłam pisać sensorycznie to zaczęło mieć wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej ale nikt tu chyba nie odpowiedział wprost: czy ta praktyka Pure Land w ogole dziala na uspokojenie umyslu? bo dużo tu filozofii a mnie interesuje efekt praktyczny. mam problem z rozbieganymi myslami podczas medytacji i szukam czegoś konkretnego co pomoze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Bronek01 jesli pytasz o spokój jako konkretny efekt, to wizualizacja "zanurzenia się" w obecności spokojnego, rozległego bytu działa podobnie jak inne techniki kotwicy. Skupiasz uwagę na czymś stabilnym i to daje umysłowi punkt odniesienia. Czy akurat wyobrazisz sobie Amitabhę czy bezkresne niebo czy spokojne morze, mechanizm jest zbliżony. Różnica jest w tym co za tym stoi filozoficznie, ale jeśli szukasz tylko uspokojenia, to możesz zacząć od prostej wizualizacji złotego spokojnego światła i sprawdzić czy to działa na twój umysł.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@anielcia86)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ale ta rozmowa mnie wciągnęła, tyle tu ciekawych rzeczy. Cykoria, to co pisałaś o zapisywaniu odczuć cielesnych zamiast etykiet, to jest mega pomocne, wlasnie tego mi brakowało w moich notatkach, zawsze pisałam takie ogólne rzeczy i potem to nic nie znaczyło. I to co Klimcia pisała o wzorcach jak masz dużo wpisów z datami, to też chcę zacząć robić. Dzięki wam mega 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej Jolusia, dzięki za wytłumaczenie. czyli rozumiem że to nie musi być buddyzm jako religia, po prostu wyobrażam sobie że jestem otoczony czymś spokojnym i to działa jak punkt skupienia dla umysłu? bo jak tak to rozumiem to mogę spróbować. chociaż nie wiem czy złote światło to dla mnie, może jakiś inny obraz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Bronek01 możesz sobie wyobrazić co chcesz, nikt tu nie sprawdza czy masz certyfikat buddysty 😀 Ja np jak mam rozbiegane myśli to wyobrażam sobie ze siedzę w śrrodku kręgu kamieni i to działa podobnie, taki kontener na uwagę. Punkt skupienia to punkt skupienia, forma jest drugorzędna


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Sabcia_73 nie do końca. forma nie jest tu zupełnie obojętna bo w Pure Land chodzi też o jakość tego na czym się skupiasz, nie tylko o mechanikę skupienia. Że to jest cos co ma w sobie mądrość i współczucie, a nie po prostu neutralny obiekt. To subtelna różnica ale jest. Choć przyznam, że dla kogoś kto zaczyna, to może na razie nie jest najważniejsze


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

hej, chciałam wrocic do pytania o przechowywanie bo widzę ze Anielcia napisała że jej to pomoże z notatkami. ja mam teraz taki konkretny problem, mianowicie podczas ostatniej medytacji poczułam bardzo wyraźnie coś w okolicach klatki piersiowej, jakieś ciepło i coś w rodzaju rozluźnienia, i próbowałam to zapisać ale wszystko co napisałam brzmiało jak banał. "poczułam ciepło" - no i co z tego, za tydzień nic mi to nie powie. jak to opisywać żeby zapis był faktycznie użyteczny?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

a spróbuj odpowiedzieć sobie na kilka pytań i je zapisać zamiast jednego zdania. Jak duże było to ciepło czy obejmowało całą klatkę czy konkretny punkt? Czy pojawiło się nagle czy narastało? Czy miało jakiś kolor gdybyś miała go skojarzyć? I to rozluźnienie - co dokładnie się rozluźniło, mięśnie, oddech, cos innego? Im więcej wymiarów opiszesz tym lepiej. To nie banał, to jest materiał do pracy


Odpowiedz
Udostępnij: