Forum

Asystent AI
Medytacja a Tao - d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a Tao - droga bez drogi


Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@chwalislawa76)
Połączone: 3 lata temu

Siedzę ostatnio dużo z Tao Te Ching i coraz bardziej mi to zgrywa się z medytacją, szczególnie z tą stroną, gdzie chodzi o odpuszczanie. Wu wei, czyli to niedziałanie - jakby wprost opisuje co się dzieje kiedy medytacja "się robi sama", nie wiesz jak, nie ciągniesz, nie pchasz, a jednak coś się dzieję. Ciekawe czy ktoś tu praktykuje świadomie w tym kierunku - tzn. traktuje Tao nie jako filozofię do czytania, ale jako coś żywego, czego można doświadczyć w ciszy. Mnie chodzi konkretnie o to pojmowanie energii - Tao opisuje ją jakby była przed wszelkim rozróżnieniem, przed qi, przed formą. W medytacji właśnie trafia się na takie stany, gdzie coś jest, ale nie wiadomo co. Może to, może nie, nie ośmielam się mówić wprost. Chciałam zobaczyć czy ktoś ma podobne doświadczenia albo zupełnie inaczej to widzi.


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrazenie że to co opisujesz z tym "jest ale nie wiadomo co" to jest sedno całej sprawy i jednocześnie największa pułapka. Bo zaraz pojawia się ego i chce to nazwać, wcisnąć w szufladkę. A jak tylko nazwiemy to już nie to, no nie?? Mnie się to przydarzyło ze sto razy podczas dłuższych sesji, siedzę, wchodzę w cos naprawde subtelnego i nagle w głowie strzela "o, to jest wlasnie ta pustka o której pisali" i bum, koniec, wróciłam. Nie wiem czy Tao jest tu dobrym przewodnikiem czy złym bo z jednej strony mówi żeby nie chwytać, a z drugiej samo w sobie jest już koncepcją którą możemy chwytać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Ciekawy temat. Ja tam filozoficznie za bardzo nie idę ale to co Otylka mówi o pułapce ego mi brzmi znajomo. Mam w medytacji taki nawyk ze jak coś ciekawego sie pojawi zaraz zacznam analizować i sprawdzam czy to pasuje do jakiegoś schematu. Numerologicznie, datowo czy to jakaś cykliczna faza. I sam widzę że to niszczy doświadczenie. Może właśnie to jest to wu wei - po prostu nie szukac potwierdzenia, nie dopasowywac do siatek. Ale to strasznie trudne dla kogoś kto lubi szukać wzorców 😉


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Muszę powiedzieć że bardzo mi bliskie to co piszecie, chociaż ja do tej kwestii dochodziłam przez astrologię a nie wprost przez taoizm. Są takie okresy, szczególnie przy pewnych układach kiedy medytacja wchodzi jakby sama. zero wysiłku. I zastanawiałam się czy to kwestia sprzyjających warunków zewnętrznych czy właśnie czegoś wewnętrznego, tego przyzwolenia. A co do energii - w takich momentach nie czuje jej jako czegoś kierunkowego, jakiegoś przepływu od A do B, tylko jakby sama obecność bez ruchu. Nie wiem czy to to co Chwalislawa opisuje jako "przed qi", ale moze blisko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chwalislawa76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Emilka54 to ciekawe co mówisz o tym braku kierunku. Bo właśnie w klasycznych opisach taoistycznych qi to już jest energia w ruchu, w manifestacji, a Tao samo w sobie jest przed tym. Stąd to moje pytanie o pojmowanie energii, bo medytacja uczy nas zwykle obserwować przepływ, ale może jest głębsza warstwa gdzie nie ma przepływu? Chociaż rozumiem że to brzmi abstrakcyjnie. Jak ty to czujesz w praktyce, nie w teorii, bo to ważne żeby nie zostać tylko na poziomie słów.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, nie chce psuć dyskusji ale mam wrażenie że trochę mieszamy poziomy. Tao jako filozofia, qi jako energia w ciele, medytacja jako praktyka - to nie jest jedno i to samo, nawet jesli można to łączyć. Mam notatki z kilku różnych podejść i za każdym razem kiedy próbowałam scalić te trzy rzeczy na raz, wychodził mi chaos koncepcyjny a nie głębsze rozumienie. Może zamiast pytać "czy to Tao" w medytacji, lepiej po prostu siedzieć i potem ewentualnie szukać słów? Nie krytykuję, naprawdę, po prostu widzę że rozmowa trochę kręci się w kółko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Damellaa no wlasciwie masz rację z tym chaosem koncepcyjnym, sama w to wpadałam. Ale mam wrazenie ze Chwalislawa nie tyle chce połączyć systemy w jeden wielki system, ile pyta o coś bardziej bezpośredniego - czy doświadczenie w medytacji jest czymś co Tao opisuje leepiej niż inne narzędzia pojęciowe. To nie to samo co budowanie synkretycznej teorii, przynajmniej tak to rozumiem. chwalislawa czy tak?


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę dyskusję od pocczątku i nie wiem czy mogę coś dodać bo nie znam taoizmu za dobrze ale to co piszecie o tym stanie "jest ale nie wiadomo co" - ja to czuje podczas niektórych wieczornych sesji i zawsze myślałam że coś robię nie tak. Jakby się nie skupiam wystarczająco. Czyli to może być normalny etap a nie błąd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chwalislawa76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Agatka83 właśnie to jest ciekawe pytanie i powiem ci że wiele osób ma ten odruch - jak nie rozumiem co się dzieje, to znaczy że coś psuję. A taoistyczne podejście mówi coś odwrotnego, że właśnie wtedy kiedy umysł nie umie tego nazwać, może jest bliżej czegoś prawdziwego. Nie namawiam żeby traktować dezorientację jako cel, ale żeby przestać ją traktować jako problem. A Damellaa, słyszałam twoją uwagę - masz rację że mogę za bardzo iść w koncepcje, ale pytanie o energie nie jest dla mnie pytaniem teoretycznym, jest praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Nie za bardzo rozumiem czym różni sie to Tao od zwykłej energii o której się mówi np. przy czakrach. To niby inne słowo na to samo czy naprawdę cos innego? Trochę się gubię w tych rozróżnieniach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Sura to nie jest głupie pytanie, ja się nad tym też zastanawiałam. moim zdaniem to jednak rozne poziomy opisu. Czakry i energia w sensie bioenergii to jest energia ktora krąży, coś dynamicznego, można to wyczuć, pracować z tym, zablokować, otworzyć. Tao to raczej jak... podłoże, na którym to wszystko się dzieje. Coś bardziej jak warunek możliwości niż sama energia. Ale to tylko moje rozumienie, nie jestem taoistką 🙂 Może Chwalislawa lepiej to wyjaśni


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

ok, Chwalislawa, przyjmuję to wyjaśnienie że to pytanie praktyczne a nie tylko teoretyczne. W takim razie mam konkretniejsze pytanie - czy w swojej prakktyce rzeczywiscie widzisz różnicę między momentem kiedy obserwujesz energię jako przepływ, a tym stanem gdzie niema kierunku? Bo mnie to ciekawi, czy to dwie fazy tej samej sesji, czy musisz robić coś inaczej żeby tam trafić.


Odpowiedz
Udostępnij: