Forum

Asystent AI
Medytacja a smutek ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a smutek - duchowa praktyka żalu


Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Siedzę ostatnio z jedną myślą i nie mam pojęcia czy to ma ręce i nogi tutaj pisać, ale chyba muszę. Przeszłam przez stratę bliskiej osoby jakiś czas temu i zauważyłam, że kiedy medytuję, smutek nie znika, wręcz przeciwnie, jakby sie pogłębia, staje się wyraźniejszy. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Czytałam coś o tym, że żal to też rodzaj praktyki, że można go obserwować jak każdą inną emocję. Ale jest jedna rzecz, która mnie zastanawia - czuję że potrzebuję żeby ktoś mi powiedział, że dobrze to robię, że to normalne. i właśnie to potrzebuję żebys mnie potwierdziło, że to co czuję na poduszce ma sens. Czy wy tez tak mieliście, że szukałyście jakiegoś... nie wiem, potwierdzenia z zewnątrz że idzie się w dobrym kierunku?


Odpowiedz
7 odpowiedzi
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Myślę że to co opisujesz to jest dość klasyczny mechanizm. Jak siedzisz w ciszy i skupiasz się na oddechu, to właśnie ciszysz te warstwy które normalnie zagłuszają emocje. Smutek po prostu wypływa bo w końcu ma na to przestrzeń. Ale to pytanie o zewnętrzne potwierdzenie mnie zatrzymało. Bo właśnie - po co ci ono? Jeśli czujesz że cos jest dobre, że po sesji jest ci jakos inaczej, to czemu cudza opinia ma to zmienić albo potwierdzić? Szczerze pytam, nie atakuję


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Oj, znam to dobrze bo sama przez to przechodziłam. Miałam taki etap że po każdej medytacji dzwoniłam do koleżanki albo pisałam na forum żeby ktoś mi potakiwał. I wiecie co? To nic nie dawało. Czyli potakiwały, mówiły: tak, dobrze robisz, tak wygląda praca z żalem - a ja po godzinie znowu potrzebowałam tego samego. To taki troche błędny krąg. Chciałam zapytać autorkę tematu - czy jak dostajesz to potwierdzenie od kogoś, to czujesz ulgę na dłużej, czy tylko chwilowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Lesnica06 wlaśnie na chwilę. Dokładnie tak jak mówisz, chwilowa ulga i za jakiś czas znowu ten głód. Co mnie trochę niepokoi bo zaczyna mi to zajmować więcej głowy niż sama medytacja. czyli siedzę na poduszce i zamiast być z tym smutkiem, to zaczynam planować komu o tym napiszę. To chyba nie jest dobry znak, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@talizmanik74)
Połączone: 3 lata temu

szczerze? to co opisujesz to nie jest problem z medytacja tylko z zaleznoscia od potwierdzenia. mozna to przenosic na kazda dziedzine zycia, medytacja tu jest wlasciwie przypadkowa. ale mam pytanie - czy masz nauczyciela, kogos kto prowadzi twoja praktike? bo to by duzo wyjasnilo, tzn czy ta potrzeba potwierdzenia jest odpowiedzia na brak struktury czy cos innego


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, jak nie masz żadnego prowadzącego to trochę nic dziwnego że szukasz tego potwierdzenia gdziekolwiek. Sama zaczęłam medytowac kilka lat temu bez niczyjej pomocy i to był chaos kompletny, sama sobie wmawiałam różne rzeczy. Ale mam inne pytanie bo mnie zastanawia ta kwestia ze smutek sie pogłębia - czy to jest to takie dobre pogłębienie czy czujesz że się w nim topisz? Bo to chyba robi różnice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Chalcedonka56 też chciałam o to zapytać, bo pogłębianie smutku może znaczyć dwie zupełnie różne rzeczy. Albo go po prostu widzisz wyraźniej, co jest celem, albo rozkręcasz spiralę i jest coraz gorzej. i nie wiem czy medytacja jest dobrym miejscem na pracę z ostrym żalem bez żadnego wsparcia. Nie twierdzę że nie, ale... hmm. Imo to trochę ryzykowne samemu z tym siedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nikodema_99)
Połączone: 3 lata temu

Mnie bardziej interesuje ten wątek z potwierdzeniem bo to chyba najciekawsza część. Jak medytacja ma cię uczyc opierania sie na sobie, to szukanie zewnętrznego głosu który ci mówi że dobrze robisz jest trochę sprzeczne z całą ideą, nie? Nie mówię tego złośliwie, sama tak mam w innych rzeczach. Tylko czy medytacja to wtedy w ogóle działa jako praktyka jeśli od razu po niej idziesz po cudze zdanie?


Odpowiedz
Udostępnij: