Forum

Asystent AI
Medytacja a służba ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a służba - stanie się kanałem dla wyższej woli


Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Siedzę ostatnio z tym tematem i nie mogę przestać o tym myśleć, więc piszę. Zaczęło się od prostej praktyki - siadałem do medytacji, skupiałem się na oddechu, cisza, klasycznie. Ale potem zaczął mi się pojawiać ten ruch. Nie wiem jak to inaczej opisać - ciało samo zaczyna się kołysać, ręce unoszą się trochę, głowa delikatnie krąży. I to nie jest żaden tik ani rozluźnienie mięśni, to jest coś innego. Jakby coś przez mnie przepływało i ciało po prostu temu odpowiadało. Odnoszę wrażenie że w takich chwilach jestem bardziej kanałem niż osobą, która coś robi. Czy ktos miał podobne doświadczenia? I co ważniejsze - czy to jest wgl bezpieczne, żeby na to pozwalać?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

ojaaa, no to znam to doskonale. U mnie zaczęło się od kołysania, później były okrężne ruchy tułowiem i w pewnym momencie poczułam, że jak zaczynam blokować ten ruch to jakby coś się zatrzymuje nie tylko w ciele ale w całej sesji. Przestałam walczyć i po prostu pozwalam. Czy to "wyższa wola" jak piszesz - nie wiem, bo nie lubię tak stawiać sprawy, ale że coś przez ciało przechodzi to na pewno. Energetycznie to wygląda tak jakby czakry reagowały na jakiś przepływ. Bezpieczne? Ja bym powiedziała tak, o ile nie tracisz kontaktu z tym gdzie jesteś i co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Zanim wszyscy zaczniecie sobie nawzajem potwierdzać że to "wyższa wola" i "przepływ energii" - mam inne zdanie. Te ruchy ciała w trakcie głębokiej medytacji są bardzo dobrze opisnae neurologicznie. To rozluźnienie mięśni głębokich które na co dzień trzymamy w napięciu, plus hipnagogiczne drżenia kiedy umysł balansuje między stanem czuwania a głębszą relaksacją. Nie mówię że to nie jest ciekawe doświadczenie ale "kanał dla wyższej woli" to jest konkretna interpretacja, którą nakładacie na fizjologię. Skąd wiecie że to nie jest poprostu wasz układ nerwowy który sie resetuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Julitka77 no ale Julitka, rozumiem Twój punkt i nie odrzucam go z góry. Tylko powiedz mi jedno - układ nerwowy który się resetuje to ok ale dlaczego ten ruch czasem prowadzi do konkretnych odczuć, konkretnych myśli, konkretnych "podpowiedzi" co do życia? Nie mówię o halucynacjach, mówię o tym ze po takiej sesji z ruchem wychodzę z jakimś przekonaniem czego mi w życiu brakuje albo co mam zrobić. To jest coś więcej niż relaksacja mięśni głębokich.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

Mam to zapisane w notatniku z moich sesji i powiem jedno - ruchy które pojawiają sie same w medytacji bardzo różnie wyglądają w zależności od tego z jakimi kamieniami pracuję. Z kwarcem górskim te kołysania są spokojne, z obsydianem pojawiają się gwałtowniejsze drżenia w rękach. Zrobiłam z tego taki mały eksperyment i kilka razy porównywałam. to nie może być tylko układ nerwowy bo skąd miałby wiedzieć który kamień leży obok mnie 🙂 to jest odpowiedź na coś zewnętrznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Zaneczka81 właśnie to jest problem z takimi eksperymentami - wiedziałaś który kamień masz przy sobie, wiec twój umysł mógł generować inny ruch oczekując innego efektu. To się nazywa efekt oczekiwania i jest bardzo dobrze zbadany. Nie mówię ze twoje doświadczenie jest fałszywe tylko że wniosek który z niego wyciągaasz jest za daleko idący.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tu pierwszy raz ale chciałam zapytać bo jestem na początku drogi z medytacją - te ruchy ciała to się zdarzają każdemu kto medytuje? Bo ja siedzę, skupiam się na oddechu i nic się nie rusza, jestem jak słup. Czy coś robię nie tak, czy poprostu nie doszłam jeszcze do tego etapu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Sodalitka86 nie, absolutnie nie każdemu się zdarzają i nie ma tu żadnego "etapu" który trzeba przejść. Część osób medytuje latami i ciało nie robi nic - i to jest równie pełnowartościowa praktyka. Nie goń za ruchem jak za jakimś osiągnięciem bo to nie jest cel sam w sobie. Te ruchy pojawiają się u niektórych osób i mają swój kontekst, nie są przepustką do niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do meritum - kwestia kanału jest bardziej złozona niz sie wydaje. W tradycjach szamanskich i taoistycznych ten ruch ciała był celowo wywoływany i traktowany jako dowod ze chi zaczyna krążyć. Spontaniczne ruchy w Qi Gong mają nawet swoją nazwę - zifa. To nie jest przypadkowe odkrycie jakiegoś forum, to jest opisane od setek lat. Czy to wyzsza wola czy poprostu energia ciała - to juz kwestia jak kto nazywa. Ale ze jest coś realnego za tym zjawiskiem to trudno kwestionowac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Klimek84 ok, zifa w Qi Gong to rzeczywiscie tradycja z długą hisstorią ale tradycja długa nie znaczy że wyjaśnienie jest trafne. Przez setki lat myślano że choroby powodują złe duchy i to też była "długa tradycja". Że coś realnego za tym stoi - moze ale realne może znaczyć neurologiczne. Dlaczego od razu trzeba skakać do chi?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@rezeda71)
Połączone: 3 lata temu

Ja powiem wam jak to wygląda z mojej strony bo dużo medytowałam w różnych momentach życia i moje doświadczenia były różne. Te ruchy ktore opisuje Kupalo - ja je miałam intensywnie w jednym okresie kiedy byłam bardzo napięta i dużo się zmieniało w moim życiu. Ciało jakby wyrzucało coś z siebie. Potem kiedy wszystko się ustabilizowało - ruchy prawie zniknęły. Więc ja tam bym stawiała pytanie czy to bardziej o stan w jakim wchodzimy do medytacji niż o jakiś stały przepływ.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Rezeda71 to jest bardzo ciekawe i trochę odwraca moje myślenie. Masz rację że u mnie tez to jest intensywniejsze kiedy mam dużo w głowie. Ale to nie zmienia wrażenia że coś przez ciebie przechodzi a nie że tylko wyrzucasz. Czy miałaś kiedyś tak że w tym ruchu pojawiała się jakaś konkretna informacja, coś jakby wiesz, podpowiedź?


Odpowiedz
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

mam wrazenie że ta dyskusja trochę się kręci wokół czy to realne czy nie, a mnie bardziej interesuje jak z tym pracować kiedy już się pojawia. @Kupalo58 - pytałeś czy to bezpieczne. Z mojego doświadczenia tak, pod warunkiem że nie próbujesz wywoływać na siłę i nie robisz tego w miejscach gdzie nagły ruch mógłby być problemem. Ale mam pytanie do ciebie - ten ruch pojawia się zawsze w tym samym miejscu sesji, po jakimś czasie wyciszenia, czy bywa że od razu na starcie?


Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Zaneczka81 dobre pytanie, zastanowiłem się teraz - zazwyczaj dopiero po jakimś czasie kiedy oddech się wyrównuje i odpuszczam kontrolę. Nie od razu. Chociaż zdarzyło mi sie raz ze zaczęło się prawie natychmiast i to była sesja kiedy byłem bardzo zmęczony, niewiem czy to coś znaczy. A co do pracy z tym - masz rację że warto rozmawiać nie tylko czy to "prawdziwe" ale co z tym robić. Bo te pytania co Julitka zadaje są ważne, ale nie zmieniają faktu że coś się dzieje i trzeba z tym jakoś być.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@rezeda71)
Połączone: 3 lata temu

hmm, podpowiedź to może za duże słowo ale tak, kilka razy po takich sesjach wiedziałam co mam zrobić w jakiejś sprawie. Nie słyszałam głosu ani nic, po prostu to wiedziałam. Czy to wyższa wola czy moja własna mądrość ktora w końcu mogła przemówić bo głowa się uciszyła - to nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@tosieczka95)
Połączone: 10 miesięcy temu

ej ale właśnie to co pisze Kupalo jest dla mnie mega ważne bo ja tez to czuję! u mnie jest tak ze w sumie zaczela mi sie kiwac glowa sama z siebie i sie przestraszyłam bo pomyslałam ze to nerwica albo cos. teraz czytam ze to moze byc zupełnie naturalne i trochę mi ulżyło 🙂 ale dalej nie wiem czy pozwalac na to czy lepiej sie zatrzymywac i wracac do oddechu jak sie uczy w takim normalnym uważność


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Tosieczka95 jeśli się boisz to sam strach już mówi ci że ciało sygnalizuje coś co wymaga uwagi, a nie ignorowania. Ja bym powiedziała - obserwuj ten ruch zamiast go blokować albo z nim walczyć, ale jednocześnie pozostań świadkiem. Nie wchodź w trans, nie trać orientacji gdzie jesteś. Uważność w tym sensie to właśnie bycie z tym co jest, nie kontrolowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od rana i musze sie przyznać że jesttem tu trochę z boku bo zajmuję się głównie rytuałami, nie medytacją. Ale ta rozmowa o ciele jako kanale bardzo mi gra bo w rytuałach też jest cos takiego - moment kiedy przestajesz "robić" a zaczynasz "być wykonywana". Zastanawia mnie czy to jest ten sam mechanizm tylko różna forma. Klima, Helenka - jak wy to widzicie, jest połączenie między tym co opisuje Kupalo a tym co się dzieje np. podczas rytualnego transu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Radoslawa tak, to jest ten sam obszar. Trans rytualny, spontaniczne ruchy w medytacji, to są rozne drzwi do podobnego stanu. Ciało przestaje być sposóbm woli ego a staje sie... no wlasnie, tu zaczyna sie dyskusja. Jedni powiedzą kanał dla czegoś zewnętrznego, inni powiedzą głębsze warstwy własnej psychiki. Fenomenologicznie to bardzo podobne, interpretacja zależy od systemu wierzeń


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

to ja mam może głupie pytanie ale jak odróżnić ze to jest ten "dobry" ruch, coś co warto obserwować, od zwykłego rozproszenia albo nawet czegoś niepokojącego? bo siedzę i myślę że jakbym nagle zaczęła się kołysać to bym nie wiedziała czy to medytacja czy mam iść do lekarza


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, wracam do tego co napisal Kupalo o zmeczeniu - to jest bardzo ciekawa obserwacja bo w tradycji taoistycznej jest cos takiego ze kiedy ego jest wystarczajaco wycisniety i niema sily kontrolowac, wtedy chi moze plynac swobodniej. to nie jest przypadek ze te ruchy pojawiaja sie czesto kiedy jestesmy na granicy sil. pytanie do Kupalo - czy ten ruch kiedy bylec bardzo zmeczony roznil sie jakos jakosciowo od tych normalnych sesji??? bo jezeli tak, to moze byc kluczowy szlad co do tego czym ten kanal faktycznie jest


Odpowiedz
Udostępnij: