Forum

Asystent AI
Medytacja a pragnie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a pragnienie - jak radzić sobie z chęciami poza sesjami


Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam taki problem, że siedzę sobie na poduszce, medytuje, wszystko fajnie, spokój, cisza wewnętrzna i tak dalej. A potem wstaje i dosłownie po pięciu minutach zaczynam myśleć o tym, że chce nową kurtkę, albo że fajnie byłoby mieć więcej na koncie. I to mnie gryzło od jakiegoś czasu, bo z jednej strony robię afirmacje na obfitość finansową, a z drugiej próbuje praktykować taki trochę minimalizm duchowy. I zastanawiam sie czy te dwie rzeczy sie w ogóle ze sobą gryzą, czy można to jakoś pogodzić. Jak wy to macie?


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

A te afirmacje na obfitość to kiedy robisz? Przed medytacją, po, czy w osobnej sesji? Bo to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Jemiolka zazwyczaj rano po medytacji, wypisuje je w zeszycie albo mówię głośno. Ale nie wiem czy to dobra kolejność, bo może medytacja potem "kasuje" te intencje?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Jemiolka zazwyczaj rano po medytacji, wypisuje je w zeszycie albo mówię głośno. Ale nie wiem czy to dobra kolejność, bo może medytacja potem 'kasuje' te intencje?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest tak, że medytacja kasuje intencje. Ale rozumiem skąd to odczucie. Chodzi o to, że w medytacji wchodzisz w stan nieprzywiązania, a afirmacje na obfitość budują w tobie pewne napięcie między tym co masz a tym czego chcesz. To napięcie jest potrzebne do manifestacji, ale może kolidować z wyciszeniem. Pytanie do ciebie - jak rozumiesz ten swój 'minimalizm duchowy', bo to pojęcie możę znaczyć bardzo różne rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest tak, że medytacja kasuje intencje. Ale rozumiem skąd to odczucie. Chodzi o to, że w medytacji wchodzisz w stan nieprzywiązania, a afirmacje na obfitość budują w tobie pewne napięcie między tym co masz a tym czego chcesz. To napięcie jest potrzebne do manifestacji, ale może kolidować z wyciszeniem. Pytanie do ciebie - jak rozumiesz ten swój "minimalizm duchowy", bo to pojęcie możę znaczyć bardzo różne rzeczy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Herga przez minimalizm duchowy rozumiem takie podejście żeby nie przywiązywać sie za bardzo do rzeczy materialnych, nie gonić za posiadaniem, być wdzięczna za to co jest. Ale jednocześnie chce żeby było lepiej finansowo, bo mam konkretne potrzeby. I nie wiem czy to niespójne.


Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 192

@Wikusia66 Mam pytanie do Wikusia66 - te afirmacje co robisz, to gotowe formułki z jakiegoś źródła czy własne? Bo zastanawiam się czy może sam dobór słów robi różnicę.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Fiolka po czesci własne, po czesci z różnych materiałów które czytałam. Dlaczego pytasz, zauważyłaś coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja w ogóle nie rozumiem po co komplikować. Chcesz więcej kasy, afirmujesz więcej kasy i tyle. Co tu medytacja ma do rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Bronek01 no właśnie to jest sedno pytania, które tu postawiono. Medytacja uczy puszczania pragnień, a afirmacje finansowe opierają się na wzmacnianiu pragnienia. To realny konflikt i nie ma co go zamiatać pod dywan.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja miałam bardzo podobny dylemat i długo się z tym zmagałam. Doszłam do czegoś takiego, że pragnienie samo w sobie nie jest przeszkodą, tylko przywiązanie do konkretnego sposobu jego spełnienia. Można chcieć obfitości i jednocześnie być otwartą na to jak przyjdzie, bez kurczowego trzymania się scenariusza. Ale to łatwo powiedzieć, trudniej poczuć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Pentagrama czyli mówisz, że można afirmować obfitość i jednocześnie medytować o nieprzywiązaniu? Brzmi jak chcieć zjeść ciastko i je mieć. Nie wiem czy to nie jest po prostu usprawiedliwianie sprzeczności.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Ruta może i tak to wygląda z zewnątrz, ale dla mnie różnica była bardzo odczuwalna kiedy przestałam myśleć "muszę mieć to właśnie tak i teraz" a zaczęłam myśleć "jestem otwarta na obfitość w dowolnej formie". Sesje medytacyjne przestały mi wtedy wydawać się sprzeczne z resztą praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest ważna rzecz, którą warto rozróżnić. Minimalizm duchowy to nie jest wyrzekanie się pragnień - to nieuciążliwe ich trzymanie. Buddyjskie podejście do pragnień często jest mylnie rozumiane nawet przez zaawansowanych praktyków. Pragnienie jako takie nie niszczy medytacji. Kurczowe trzymanie sie pragnienia i lęk przed jego niespełnieniem - to niszczy.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy to nie jest tak że jak masz czakrę podstawy niezrównoważoną to w ogóle te finansowe afirmacje nie przejdą? Bo czytałam, że obfitość jest właśnie tam zakorzeniona i jak tam jest blokada to medytacja na spokój nic nie da bo problem jest głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Bernadka87 to trochę inny wątek, ale ciekawy. Mam pytanie do Herga - czy uważasz że źródło tego napięcia między afirmacjami a medytacją może faktycznie leżeć na poziomie energetycznym, a nie tylko w technice praktyki?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Jemiolka tak, to możliwe. Jeśli ktoś ma głęboko zakorzenione przekonanie, że bogactwo jest nieduchwowe albo materialne równa się złe, to żadna technika nie pomoże bo sprzeczność jest na głębszym poziomie niż świadomy wybór praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

no właśnie zastanawiam sie, bo słyszałam że afirmacje w stylu "chcę mieć dużo pieniędzy" wzmacniają stan braku, a lepiej formułować "jestem otwarta na obfitość" albo "obfitość przepływa przeze mnie". I może właśnie ta druga forma jest mniej sprzeczna z medytacyjnym nieprzywiązaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale żeby nie było - mi się wydaje że tutaj za bardzo filozofujecie. Jak ktoś chce pieniędzy to niech afirmuje konkretnie, a nie owijać w bawełnę. "Przepływa przeze mnie" to nie to samo co mieć coś realnie na koncie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Bronek01 rozumiem tę intuicję, ale to właśnie jest klasyczna pułapka - konkretność afirmacji często generuje opór, bo umysł od razu zestawia ją ze stanem faktycznym i widzi różnicę. I wtedy medytacja albo pomaga tę różnicę zaakceptować, albo ją pogłębia, zależy jak do niej podchodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja do tego dodam coś z trochę innej strony - sprawdzałam swój horoskop i mam Księżyc w Koziorożcu, co podobno powoduje właśnie ten rodzaj napięcia między pragnieniem bezpieczeństwa materialnego a potrzebą wewnętrznego spokoju. Ciekave czy ktoś z was też łączy takie wskazówki astrologiczne z praktyką medytacji, bo dla mnie to pomogło zrozumieć skąd w ogóle ta sprzeczność się bierze.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ciekawe bo Księżyc w Koziorożcu to naprawdę może dawać takie wewnętrzne rozdarcie. Ale pytanie do Kasandra77 - jak ty to widzisz z perspektywy tarota? Czy w kartach widać różnicę między pragnieniem z lęku a pragnieniem z obfitości? Bo mi się wydaje, że właśnie o to chodzi w tym całym konflikcie o którym mówi Wikusia66.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Michasia tak, w tarocie jest na to kilka bardzo wyraźnych sygnatur. Dziewiątka Pentakli kontra Pięć Pentakli to klasyka - pierwsza pokazuje spełnienie bez obsesji, druga właśnie to napięcie między brakiem a pożądaniem. Ale wracając do sedna - zastanawiam się czy Wikusia66 robiąc afirmacje rano, czuje się wtedy spokojna czy raczej jest w niej jakieś wewnętrzne napięcie podczas ich wypowiadania?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Raczej napięcie. Zwłaszcza przy tych finansowych. Jakby jakaś część mnie nie wierzyła w to co mówię. Przy afirmacjach na wdzięczność jest lepiej, tam czuję cos ciepłego. Przy pieniądzach bardziej jakby recytacje niż cos prawdziwego.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz jest bardzo ważnym sygnałem diagnostycznym. To napięcie podczas afirmowania to nie przypadek - to opór podświadomości. I teraz pytanie jest kluczowe: czy ten opór znika po medytacji, narasta, czy jest bez zmian?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Herga hmm, chyba znika trochę po medytacji ale potem kiedy wracam do codzienności szybko wraca. Jakby medytacja dawała mi chwilowy spokój ale nie dotykała sedna.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Wikusia66 Myślę że to zależy od jednej rzeczy której jeszcze nie wiemy. Wikusia66, te afirmacje na minimalizm i na obfitość - czy robisz je w tej samej sesji czy osobno? Bo jeśli razem, to to samo w sobie może generować to napięcie które opisujesz.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Kasandra77 robię razem, rano po medytacji mam taki swój rytuał gdzie mówię kilka różnych afirmacji po kolei. Teraz jak to piszę to faktycznie brzmi trochę chaotycznie.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Kasandra77 Wracając do tego co powiedziała Kasandra77 - że afirmacje w jednej sesji mogą się gryźć. Czy jeśli Wikusia66 rozdzieliłaby je na dwie oddzielne chwile w ciągu dnia, to energetycznie miałoby to sens? Czy to w ogóle nie jest tak, że problem jest głębszy i pora dnia nic nie zmieni?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Jemiolka rozdzielenie może pomóc jako krok pierwszy, żeby sprawdzić czy napięcie pochodzi z nakładania się treści czy z czegoś głębszego. Jeśli po rozdzieleniu afirmacje na obfitość nadal będą wywoływać ten zimny opór który opisywała Wikusia66, to odpowiedź jest jasna - problem nie leży w technice.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Herga a to co opisuje Wikusia66, że spokój jest chwilowy - to znaczy że medytacja nie jest odpowiednią metodą na tę konkretną blokadę? Czy raczej że praktyka jest za krótka albo za płytka?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Jemiolka to nie jest kwestia głębokości ani długości sesji. Raczej powiedziałabym, że medytacja działa tu jak środek przeciwbólowy, a nie leczenie przyczyny. Opór wobec pieniędzy to najczęściej przekonanie z dzieciństwa albo z jakiegoś środowiska, nie stan energetyczny który można "wygładyć" medytacją.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Herga Ale chwila, bo Herga mówi o przekonaniach z dzieciństwa, a Bernadka wcześniej mówiła o czakrach. To są dwie różne warstwy wyjaśnienia. Czy one w ogóle ze sobą współgrają czy to alternatywne podejścia?


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Ruta no właśnie to mnie też zastanawia. Bo jak jest blokada w czakrze podstawy, to przecież to i tak jakoś musiało powstać, może właśnie z tych przekonań. Czy to nie jest to samo tylko powiedziane innym językiem?


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Moim zdaniem to rzeczywiście dwa opisy tego samego zjawiska. Przekonanie "pieniądze są złe" manifestuje się w ciele i energii, więc czakra podstawy może to odzwierciedlać. Ale to i tak nie odpowiada na pytanie Wikusia66 co z tym zrobić praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 192

@Pentagrama właśnie, bo jak dotąd to wiemy że jest opór, że to może być blokada albo przekonanie, ale co Wikusia66 ma konkretnie zmienić w swojej praktyce? Zmienić kolejność, zmienić treść afirmacji, czy w ogóle je odłożyć na jakiś czas?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i właśnie. Zawsze mówię że prostota wygrywa. Po co mieszać minimalizm z kasą, to się wzajemnie gryzie. Wybrałbym jedno i trzymał się tego.


Odpowiedz
Wpisy: 230
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja bym tu dorzucił coś z numerologii bo temat finansów energetycznie mocno wiąże się z liczbą cztery i sześć. Wikusia66, nie wiem jaką masz liczbę życiową, ale jeśli masz czwórkę to właśnie ten rodzaj napięcia między bezpieczeństwem a przepływem jest wpisany w twoją ścieżkę. Może warto to sprawdzić zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Olaf to ciekawe, bo ja mam życiową trójkę i u mnie napięcie między twórczością a stabilnością jest podobne. Ale czy numerologia tu faktycznie pomoże czy to kolejna warstwa do ogarnięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Spróbuję to rozdzielić i zobaczyć co sie bedzie działo. Ale mam jeszcze jedno pytanie bo mi to siedzi w głowie - czy jest w ogóle sens afirmować obfitość jeśli się jednocześnie praktykuje jakiś rodzaj nieprzywiązania? Czy to nie jest wchodzenie w dwie sprzeczne energie naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie serce całej tej rozmowy i powiem ci jak ja to dla siebie rozwiązałam. Nieprzywiązanie nie znaczy "nie chcę". Znaczy "chcę, ale nie muszę tego sposobu". Jak zaczęłam traktować obfitość nie jako cel do osiągnięcia ale jako stan przez który przepływam, to afirmacje przestały mi kolidować z medytacją. Nie wiem czy to dla ciebie zadziała, ale u mnie ta zmiana była bardzo wyraźna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Pentagrama To co napisała Pentagrama siedzi mi teraz w głowie. "Chcę, ale nie muszę tego sposobu" - to brzmi pięknie ale jak to przełożyć na afirmację? Bo afirmacja z definicji jest dość konkretna, mówisz coś w stylu "mam obfitość" albo "pieniądze przychodzą do mnie". Jak się w to wpisuje nieprzywiązanie?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

właśnie tu jest pułapka większości gotowych afirmacji. Są sformułowane jakby zamawiano coś z katalogu. A nieprzywiązanie to zupełnie inna jakość energetyczna. Pytanie do ciebie jest takie: czy twoje afirmacje na obfitość są sformułowane jako "mam" czy jako "jestem otwarta na"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Herga a ta różnica między "mam" a "jestem otwarta na" - to jest kwestia tylko słów czy faktycznie energetycznie coś zmienia? Bo mam wrażenie że czasem ludzie zmieniają formułki i nic się nie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hmm, mam napisane "pieniądze przychodzą do mnie z łatwością i radością". To chyba forma "mam", prawda? A afirmacje na minimalizm to "uwalniam to, co mi nie służy" i "żyję z lekkością". I teraz jak to piszę to widze że te dwie naprawdę mogą sie gryzc.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Słowa to nie jest kwestia magii słownej samej w sobie, bardziej chodzi o to jaki stan wewnętrzny te słowa wywołują w momencie wypowiadania. Wikusia66, jak mówisz "przychodzą z łatwością i radością" - czy czujesz tę łatwość w ciele czy mówisz to i czekasz aż zadziała?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

A mnie zastanawia jedno - czy w ogóle afirmowanie czegoś podczas gdy ma się wewnętrzny opór wobec tego tematu nie jest trochę jak zaklejanie plastrem czegoś głębszego? Pytam szczerze, bo sama walczę z afirmacjami i nie wiem czy to ja robię coś źle czy metoda ma swoje limity.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Ruta dokładnie to samo myślę i dlatego wolę prostsze metody. Ale fajnie że to mówisz wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

A mnie zastanawia jedno - czy w ogóle afirmowanie czegoś podczas gdy ma się wewnętrzny opór wobec tego tematu nie jest trochę jak zaklejanie plastrem czegoś głębszego? Pytam szczerze, bo sama walczę z afirmacjami i nie wiem czy to ja robię coś źle czy metoda ma swoje limity.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Ruta dokładnie to samo myślę i dlatego wolę prostsze metody. Ale fajnie że to mówisz wprost.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Ruta to bardzo dobre pytanie i myślę że odpowiedź brzmi: zależy od głębokości oporu. Jeśli to lekki nawyk myślowy, afirmacja może go przepisać. Jeśli to coś zakorzenionego, to afirmacja bez pracy z przekonaniem jest jak malowanie po rdzy. Wikusia66, jak długo masz ten opór wobec pieniędzy? Czy pamiętasz skąd pochodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze to nie wiem skąd pochodzi dokładnie, ale z domu rodzinnego wynosiłam takie poczucie że pieniądze się ciężko zdobywa i że to nie jest temat na który sie mówi otwarcie. Może tam lezy cos, nie wiem. Ale to już brzmi jak terapia a nie medytacja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy to nie jest właśnie to, że medytacja i praca z przekonaniami w pewnym momencie się łączą? Bo jak siedzę w ciszy wystarczająco długo, to mi wychodzą takie rzeczy same z siebie, bez żadnej afirmacji. Może Wikusia66 warto w ogóle spróbować medytacji bez afirmacji przez jakiś czas i zobaczyć co się pojawia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 192

@Michasia a to nie jest ryzykowne tak po prostu "otworzyć się" bez kierowania intencją? Pytam bo gdzieś czytałam że nieukierunkowana medytacja przy silnych blokadach może wypłynąć rzeczy z którymi potem nie wiadomo co robić.


Odpowiedz
Udostępnij: