Forum

Asystent AI
Medytacja a gong - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a gong - rezonans kosmiczny


Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio siedzę dużo nad tym tematem i zastanawia mnie jedna rzecz. granie na gongu podczas medytacji to nie tylko kwestia relaksu czy wyciszenia bo te wibracje naprawdę cos robią z przestrzenią wokół. i teraz pytanie filozoficzne czy ten rezonans który czujemy to dowód na to ze jestesmy czescią czegoś większego (w sensie panteistycznym, cały wszechświat jako bóg), czy raczej ze jest jakiś byt który obejmuje wszechświat ale go przekracza. bo to nie jest bez znaczenia jak podchodzisz do samej medytacji z gongiem


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

Nie bardzo rozumiem tego rozróżnienia. czy możesz powiedzieć jak to w praktyce zmienia podejście do medytacji? bo dla mnie gong to gong, siedzę, słucham, coś czuje w klatce piersiowej i tyle 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że ktos wreszcie to podniósł bo to fundamentalna różnica. w tradycji wedyjskiej mamy coś bliskiego panenteizmowi, Brahman zawiera świat ale go nie wyczerpuje, jest czymś więcej. natomiast np. w pewnych nurtach taoizmu mamy coś bliżej panteizmu, Tao to jest wszytsko i nic poza tym nie istnieje. i teraz gdy siedzisz przy gongu i czujesz te wibracje, to w jednej interpretacji stapiasz się z samym bogiem-wszechświatem, w drugiej dotykasz tylko jego powierzchni. to nie jest bez wpływu na intencję z jaką siadasz


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@perydotka_f)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy ta różnica filozoficzna naprawdę przekłada się na fizyczne odczucia podczas medytacji? pytam serio, bo mnie numerologia nauczyła że pewne częstotliwości mają swoje przyporządkowania i zastanawiam się czy gong stroją do jakichś konkretnych tonów które by współgrały z jednym albo drugim podejściem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 116

@Perydotka_F gongi tybetańskie mają konkretne częstotliwości wynikające z ich składu stopu metali, to nie jest losowe. ale żebym powiedział ze jeden ton to panteizm a drugi panenteizm, to byłoby naciąganie. natomiast jest spora różnica między gongiem płaskim a mis tybetańskich i to jak pracują z ciałem. płaski gong jest bardziej rozlewny, mis skupia wibracje. i teraz jeśli chcesz poczuć siebie jako część całości, to ten rozlewny dźwięk ma sens. jeśli szukasz kontaktu z czymś transcendentnym, to skupione wibracje mis mogą robić coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, ja nie jestem pewna czy dobrze rozumiem, ale czy to nie jest trochę tak, że sama ta rozmowa zakłada że medytacja z gongiem musi prowadzić do jakiegoś odkrycia metafizycznego? bo ja znam ludzi którzy po prostu słuchają i się relaksują i dla nich koniec. nie każdy siada z pytaniem o boga czy nie-boga


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Moonchild88 no i wlasnie to jest ciekawe bo mozna by powiedzieć ze jak medytujesz bez intencji to jesteś bliżej panteizmu paradoksalnie bo poprostu jesteś, bez szukania czegoś zewnętrznego. ale z drugiej strony ktoś sceptyczny powie ze to cała ta metafizyka to nakładka na zwykłe zjawisko akustyczne i psychologiczne. tylko mi to za proste


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rajmunda70)
Połączone: 3 lata temu

Widzę że dyskusja poszła w bardzo konkretną stronę ale mam jedno zastrzeżenie. te dwa pojęcia, panteizm i panenteizm, wywodzą sie z filozofii zachodniej i niekoniecznie pasują jak klucz do zamka do praktyk wschodnich. nakładanie tych kategorii na medytację z gongiem moze być zwykłym intelektualnym nadbbudowywaniem nad czymś co działa niezależnie od tego jak to nazwiemy. nie mówię że to złe, mówię że warto mieć świadomość ze to MY to interpretujemy, niekoniecznie że tak jest


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Rajmunda70 słuszna uwaga ale z drugiej strony każda praktyka ma jakieś zaplecze myślowe nawet jesli praktykujący tego nie artykułuje. ktos kto siada do gongu w przekonaniu ze wszechświat jest żywy i reaguje, a ktoś kto siada bo to przyjemna akustyka, będzie miał inne doświadczenie. to nie jest kwestia naklejania etykietek tylko tego ze intencja i przekonanie kształtują praktykę


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co jeśli ktoś po prostu nigdy nie słyszał gongu na żywo? bo czytam i czytam i mam takie poczucie że wy wszyscy to gdzieś doświadczyliście, a ja tylko z nagrań na youtubie i szczerze nie wiem czy to w ogóle porównywalne


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

Na żywo to jest zupełnie coś innego, sama porównywałam. z nagrania słyszysz, na żywo czujesz to dosłownie w żebrach i w głowie. i właśnie dlatego to pytanie o rezonans kosmiczny nie jest absurdalne, bo to bardzo fizyczne doświadczenie, nie tylko słuchowe. ale czy to panteizm czy panenteizm to naprawdę nie wiem, moze ktoś powinien po prostu obie opcje wypróbować z tą samą intencją i zobaczyć co wychodzi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@talizmanik-pl)
Połączone: 3 lata temu

ja tam nie za bardzo kumam różnicę między panteizmem i panenteizmem żeby sie wypowiadać filozoficznie ale znam gościa co robi regularne sesje z gongiem i mówił że on traktuje to jak strojenie, takie że ciało to instrument który sie rozstraja i gong go przywraca. i w sumie to brzmi bardziej panenteistycznie bo jakby jest jakaś wzorcowa częstotliwość gdzieś poza tobą do której wracasz. albo nie, nie wiem 😀 może się mylę


Odpowiedz
Udostępnij: