No właśnie, miałam takie przeczucie od dawna, że vudu i astrologia muszą jakoś ze sobą się łączyć. I w końcu trafiłam na coś konkretnego! Czytałam ostatnio o roślinach używanych w lecznictwie i magii vudu i okazuje się, że każda roślina jest przypisana do jakiejś planety. Na przykład cyprys to Saturn, a drzewo sandałowe to Wenus. I ta wiedza jest potem wykorzystywana do sporządzania proszków magicznych.
Weźmy taki proszek kyoto: piołun, drzewo sandałowe i paczula. Piołun to roślina Marsa i żeby zadziałał dobrze, trzeba go połączyć z roślinami spod znaku Wenus, czyli właśnie z paczulą. Piołun odpędza złe duchy, paczula przyciaga miłość, a sandałowiec wprowadza harmonię. Całość nabiera sensu, prawda?
Niestety ksiażka, z której to wyczytałam traktuje temat dość pobieżnie i na więcej już nie natrafiłam. Trochę szkoda, bo temat wydaje się naprawdę interesujący i chciałabym poczytać o tym głębiej.
Mogłabyś podać dokładniejsze dane tej książki? Takie przyporządkowania bardzo mnie interesują, szczególnie gdy pojawiają się w różnych nurtach magicznych czy alchemicznych. zbieramy je od lat, można powiedzieć że to moja mała obsesja 🙂
pozdr
Każda sfera życia ma swoje planetarne przyporządkowanie, to jest dla mnie jedno z bardziej fascynujących aspektów astrologii. internet na przykład to według mnie czysto uraniczna sprawa, a jak dodamy do tego fora, czaty czy maile to wychodzi mieszanka uranu z merkurym, co ma pełny sens.
Kiedyś w jednej grupie dyskusyjnej o astrologii rzuciłam temat gier komputerowych i wywiązała się ciekawa rozmowa. Zdania były podzielone, ale ostatecznie większosc osób przyznała że gry to połączenie merkurego z neptunem, czyli ta oś panna/ryby. no i jeszcze Pluton, bo w wielu grach przecież stale kogoś się zabija
