Pismo tebańskie to zestaw dwudziestu kilku znaków, który w ciągu ostatniego stulecia stał się rozpoznawalnym symbolem magii Zachodu. Wbrew nazwie nie ma nic wspólnego z egipskimi Tebami, a jego historia jest znacznie krótsza, niż sugerują popularne opisy.
Cały wpis dostępny tutaj: Pismo tebańskie - alfabet czarownic, jego historia i zastosowanie
prowadzę zapiski w tym alfabecie od dwóch lat i najbardziej lubię właśnie to spowolnienie. piszę trzy razy wolniej i myślę trzy razy więcej
a ja probowalem i po tygodniu odpuscilem. za wolno mi to szlo i sie zniechecilem, moze wroce
pismo tebanskie pochodzi napewno ze starozytnych Teb w Egipcie, stad ta nazwa. wogóle to jest jeden z najstarszych alfabetow magicznych
Dodam rzecz istotna. To jest szyfr podstawieniowy dla laciny, a nie osobny jezyk. Kto tego nie rozumie, ten probuje losowac znaki jak runy i potem sie dziwi.
Największy problem to polskie ogonki. Zapisuję ą jako a i ż jako z, a potem sama mam kłopot z odczytaniem własnych notatek sprzed roku.
u mnie ten alfabet służy głównie do zapisu intencji na kartce, którą potem palę. nie chodzi o tajemnicę, tylko o to, że pisanie zajmuje chwilę i przez ten czas jestem naprawdę przy tym
mam pytanie o źródła. skąd wziąć porządną tabelę znaków, bo w każdej książce mam trochę inne kształty przy kilku literach
szczerze mowiac nie rozumiem po co szyfrowac cos, czego klucz kazdy moze znalezc. to zabezpieczenie na niby
zaczęłam od własnego imienia, tak jak radzi artykuł. dziwne uczucie zobaczyć siebie zapisaną zupełnie innymi znakami
u mnie po miesiącu znaki idą już z pamięci, ale przy Q i X zawsze muszę zerknąć. tych dwóch chyba nigdy się nie nauczę 😀
wróciłam do wątku, bo dostałam od siostry notes na urodziny i postanowiłam prowadzić go w całości po tebańsku. zobaczymy, ile wytrzymam
