Zbiłam małe kosmetyczne lusterko.... na dodatek mój mąż powtórzył to samo kilka miesięcy po mnie.... Błagam was, pomóżcie mi odwrócić zły czar....
Wyjątkowo cięty dowcip 🙂 Takie właśnie lubię najbardziej! Swoją drogą też niedawno zbiłem lusterko, niewielkie, kosmetyczne, i mam to gdzieś.
Tylko że ja tych lusterek już nie mam, bo je wyrzuciłam, i co teraz?
Taaak, to klasyka. Jest dobre w zasadzie na wszystko 🙂
podobno trzeba przechować resztki lusterka przez 7 lat, ale są też jakieś inne przepisy, o których nie pamiętam. mam taki sam problem jak Ty.
Tak, ale gdy podacie nam prawdziwy przepis magiczny na odwrócenie zła. A zbite lusterko to nie żarty!
No to o północy pod starym dębem, w puszczy, sto metrów na zachód od pętli. tylko się śpiesz, bo zostało 20 minut
Kup sobie po prostu nowe. A tak swoją drogą, to mąż się maluje???
