Ludzie, napiszę wprost bo nie rozumiem jak można wpaść w coś takiego, choć rozumiem że desperacja robi swoje. Ktoś tu wpłacił 2300 zł jakiejś „szamance„ z Podlasia, którą znalazł jako pierwszą ofertę w sieci bo miała ładną stronę i była miła przez telefon. Po przelaniu kasy ta pani odgrażała się że jak pójdzie na policję to rozsyła jego dane po internecie, a po tygodniu zażądała jeszcze kolejnych 2000 zł bo inaczej sama napisze do jego byłej.
Słuchaj, to jest klasyczne wymuszenie i szantaż, kropka. Nie ma tu żadnej magii, żadnej szamanki, jest zwykła oszustka która wyłudza pieniądze i straszy żeby wyłudzić kolejne. I właśnie dlatego MUSISZ iść na policje, serio. Wiem że się boisz co zrobi z twoimi danymi, ale pomyśl logicznie: ona już teraz szantażuje, więc czemu miałaby odpuścić po kolejnej wpłacie? Nie odpuści. Będzie żądać więcej i więcej, to standardowy schemat.
Ta groźba z publikowaniem danych to tylko straszak żeby cię powstrzymać przed zgłoszeniem. Policja zna takie przypadki, naprawdę. Pozbierasz się, wstaniesz z tej kanapy i złożysz zawiadomienie. Płakanie nic tu nie pomoże, działanie tak.
Trzeba być naprawdę stuknietym, żeby szeptunki szukać przez internet. Serio, pomyśl chwilę nad tym co robisz. Prawdziwe babcie znachorki mają po 80 lat, ledwo widzą, żyją gdzieś na wsi bez prądu prawie, a co dopiero bez internetu. Taka „szamanka Zofia„ znaleziona w sieci to jeden wielki żart. Jak ktoś ma aż tyle wolnej gotówki, to lepiej wesprzeć jakiś ośrodek dla bezdomnych dzieci, tam te pieniądze zroją realną robotę
Dokładnie tak, takich ludzi trzeba piętnować publicznie żeby inni nie wpadli w tę samą pułapkę.
no właśnie... jakoś tak dziwnie wychodzi, że nagle pojawia się coraz więcej nowych osób, raz ktoś pyta o opinie, raz wychodzi kolejny oszust i tak dalej. Nie wiem, może się mylę ale mam wrażenie że komuś zależy żeby te bardziej niewygodne tematy zepchnąć na kolejną stronę i żeby się w tym wszystkim pogubiło...
Wątki o naciągaczach jakoś zawsze lądują na pierwszej stronie tego forum...
Jeszcze możesz się nawrócić i przyjąć słowo Boże, bo inaczej czeka cię ogień piekielny.
