Powiem wprost, bo nie lubię owijać w bawełnę. Jeśli ktoś ma konkretne dowody na to, że ta osoba oszukuje i okrada klientów, to powinien to tutaj opisać szczegółowo. Same oskarżenia bez żadnych faktów to za mało żeby komukolwiek pomagać, a i samemu można się narazić na kłopoty. Znacie może jakies konkretne przypadki? Jeśli tak, to piszcie tutaj, bo tylko wtedy ma to jakikolwiek sens.
nie wiem kto z was jest poszkodowany, ale jeśli ktokolwiek czuje się przeze mnie oszukany to naprawdę proszę żeby opisał to tutaj w wątku albo żeby ktoś z was kto zna taką osobę opisał tę sytuację... bardzo mi przykro że są tu takie żale i gorycz, serio. I żałuje że nie ma kogoś kto by wreszcie zajął się takimi sprawami profesjonalnie 🙁
najpierw pokaż jakieś dowody bo tak to każdy moze napisac co chce i nie ma z tego nic
każdy kto tu wchodzi, nawet nie bezpośrednio, to od razu złodziej i oszust? serio? to po co w ogóle jest to forum jeśli nawet podzielić sie opinia o kimś nie można normalnie...
Widzę tutaj takie prawdziwe polowanie... trochę jakby wszyscy z miejsca zakładali, że każda wróżka to oszustka. Rozumiem oburzenie, ale odrobina umiaru by nie zaszkodziła, bo każdą sytuację warto oceniać z osobna.
Mnie samej zdarzyło się skorzystać z pomocy wróżki i naprawdę jej jestem wdzięczna. Dostałam od swojego ówczesnego chłopaka branżoletkę i niemal od razu po tym jak zaczęłam ją nosić, zaczęło się dziać coś dziwnego z moim samopoczuciem. Do tego czułam narastające uzależnienie od niego, nie potrafiłam normalnie żyć bez jego obecności. Pierwsza zauważyła to moja siostra i zaczęła namawiać mnie do wizyty u wróżki. Oczywiście najpierw ją wyśmiałam 🙂 ale potem coś we mnie drgnęło i pomyslałam, że może jednak warto spróbować. Poszukałam trochę i trafiłam na wróżkę o imieniu Arievik, naprawdę miła i konkretna osoba.
Okazało sie, że mój chłopak (teraz już były, rzecz jasna) chcąc mnie do siebie przywiązać, skorzystał z usług jakiejś wróżki i rzucił urok właśnie na tę branżoletkę. Pani Arievik oczyściła zarówno mnie jak i samą biżuterię z tej klątwy. Teraz moje życie powoli wraca do normy i wiem już jak bardzo realne mogą być takie oddziaływania. Pani Arievik wspominała zresztą, że to coraz powszechniejszy problem, bo wiele osób zgłasza się do niej z czymś podobnym... Do czego to doszło w relacjach między ludźmi.
ma ktoś jeszcze jakies informacje na jej temat?
