Forum

Asystent AI
Szukam wróżki zajmu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szukam wróżki zajmującej się czarną magią


Wpisy: 12
Rozpoczynający temat
(@mandala282)
Połączone: 23 lata temu

No więc szukam kogoś kto trudni sie czarną magią i mógłby mi trochę pomóc. serio, nie chce żadnych kazań ani tłumaczeń że to zle i że powinienem żyć inaczej... wiem co robie i zdaje sobie sprawe z konsekwencji, naprawdę. po prostu potrzebuje kogoś kto ma wiedzę w tym temacie i bedzie w stanie mi ją przekazac. z góry dzięki 🙂


Odpowiedz
187 odpowiedzi
Wpisy: 79
(@sciezka436)
Połączone: 22 lata temu

coś w tym jest, najlepiej byłoby się z taką wróżką spotkać twarzą w twarz, to zupełnie inna sprawa niż przez internet czy Nie wiem skąd jesteś, bo ja akurat znam jedną, mieszka w Szczecinie 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mandala282)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 12

@sciezka436 No tak, wiem że najlepiej osobiście i tylko taki kontakt biorę właściwie pod uwagę, bezpośrednie spotkanie to jedyna opcja którą rozważam serio.

co do miejsca, to szczerze nie jest dla mnie sprawa pierwszorzędna, jasne wolałabym kogoś z warszawy albo okolic ale jak już wcześniej pisałam nie jest to koniecznosc. najważniejsze żeby ta osoba była NAPRAWDE skuteczna, to jest dla mnie priorytet numer jeden.

i jeszcze raz dzięki wszystkim którzy chcą pomóc, naprawdę to doceniam 🙂


Odpowiedz
(@boskacisza)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 101

@sciezka436 hej, to świetnie się składa bo ja też jestem ze Szczecina 🙂 mogłabyś mi powiedzieć coś więcej o tej kobiecie??? czy zajmuje się tylko czarną magią czy białą też? bardzo bym chciała uzyskać jakieś namiary na nią, napisz tu w wątku to się dogadamy!


Odpowiedz
(@oddech790)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 3

@sciezka436 Hej! słuchaj, czy możesz napisać więcej o tej wróżce ze Szczecina? 🙂 akurat niedługo będę w Polsce i bardzo bym chciała sie z nią umówić, to by było idealne! napisz tutaj jeśli możesz, chętnie poczytam co wiecej o niej wiesz 😀 z góry dzięki wielkie!


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@gwiezdny-sciezka67)
Połączone: 21 lat temu

Hej hej hej 😀


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@swiatlo845)
Połączone: 21 lat temu

Hej, sam jestem oskarżany o czarną magię i nie ukrywam ze zajmuję się goecją, więc mam do was pytanie

co tak naprawde rozumiecie przez "czarną magię"?

bo jak to ustalimy to bedzie sie dało sensownie rozmawiać dalej


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ola-57)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 12

@swiatlo845 Hej, chętnie pogadam o magii 🙂 ale wiesz, nie kontaktuję się przez mejla, wolę żeby takie rozmowy były tu, na forum, bo może ktoś inny też się dowie czegoś ciekawego i skorzysta! więc jeśli masz jakieś pytanie to napisz śmiało tutaj, na pewno postaram sie odpowiedziec 🙂


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@ola.57 To co opisujesz, to raczej szukasz czarownicy, nie wróżki. Wiesz w ogóle jakie mogą być konsekwencje takich zabaw? Napisz tutaj w wątku, to porozmawiamy.


Odpowiedz
(@aga-76)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 38

@krysztal317 no to jakie niby?? jeśli cos wiesz to napisz tutaj, nie zostawiaj mnie tak w połowie 😉


Odpowiedz
(@mandala282)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 12

@swiatlo845 No to dla mnie czarna magia to takie działanie które zmienia bieg wydarzeń albo wpływa na jakąs konkretną osobę... i to oczywiście bez jej wiedzy, bo to chyba klucz w tym wszystkim 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Zanim ktokolwiek odpowie na takie zapytanie... mam tylko tyle do powiedzenia, ze ten ton jest po prostu żenujący. serio, "durne baby", "głupia koza", to ma być forum ezoteryczne czy plac zabaw dla kogoś kto nie umie złożyć kulturalnego zdania?

każdy ma prawo szukać własnej drogi, nawet jeśli nie jest to droga którą ty byś wybrał. osoba wyraźnie napisała żeby jej nie moralizować i zaznaczyła ze zdaje sobie sprawe z konsekwencji. tyle wystarczy. nikt tu nie potrzebuje twojej "pomocy" w postaci wyzwisk


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mandala282)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 12

@srebrnyprzeplyw29 Hej, już chyba ktoś tu wyżej wspominał, że jej zdanie innych w tej sprawie kompletnie nie obchodzi, więc nie wiem poco w ogóle wchodzisz z ta mądrością życiową 😀 serio, pisz do kogoś kto tego potrzebuje bo tu twoje rady nie trafiają na podatny grunt, żeby nie powiedzieć, ze w ogole nie robią żadnego wrazenia... żadnego 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@mandala282 No nic, skoro tak to tak...

widzę że sam sobie wybrałaś ścieżkę i nie ma sensu nic więcej gadac. czarna magia to taka siła, że jak raz wejdziesz w ten krąg to potem sie okazuje że nie tak łatwo wyjść. szukałas, no to znalazłaś.

jak bedzie za bardzo bolało, wiesz gdzie wracać...


Odpowiedz
(@mandala282)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 12

@srebrnyprzeplyw29 no spoko, cieszę sie razem z toba 😀


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

No wiesz, ktoś tu wyżej pisał mniej więcej coś w tym stylu, że ludzie traktują to jako taką zabawę z dreszczem, bez głębszego sensu. ale od razu pojawia się pytanie, skoro to nie działa, to skąd ten dreszcz właściwie pochodzi?

Sam kiedyś brałem udział w seansie, byłem wtedy naprawdę młody i nie miałem pojecia z czym to się je. talerzyk poruszal sie w sposób logiczny, wskazywał odpowiedzi które do dziś pamiętam. przerwałem to w połowie, bo uznałem że to brednie, i miałem chyba szczęście że tak zrobiłem. Dopiero poźniej zrozumiałem jak niebezpieczną była to igraszką z czymś czego kompletnie nie rozumiałem.

Poza tym wróżono mi też kiedyś z kart, i ta wróżba okazała się całkiem trafna. więc wiedziałem że "coś w tym jest", nie z teorii ale z własnego życia. Potem przekonałem się że istnieją istoty duchowe, ostrzeżono mnie i moja żonę o śmierci jej babci w bardzo wyraźny sposób.

Nigdy nie byłem głęboko zaangażowany w okultyzm, ale od wielu ludzi słyszałem że rzucane klątwy i zaklęcia naprawdę działają i przynoszą konkretne efekty. Dlatego właśnie piszę o tym teraz, bo wydaje mi się że czary i okultyzm stały się jakąś dominującą siłą na globalną skalę. adeptów jest zastraszajaca ilosc, wszystko dzieje się za zamkniętymi drzwiami, w cieniu. Media oczywiście od czasu do czasu coś rzuca, jakiś incydent, ofiara z człowieka albo zwierzęcia podczas rytuału, ale zaraz potem to bagatelizują, mówią że sprawcy są chorzy psychicznie i potrzebują leczenia...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 O właśnie, ktoś tu wyżej napisał to przed mną i ujął to lepiej niż bym potrafił. Uwierz mu, bo tym razem mówi szczerą prawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Od początku czułam że jest tu dwóch różnych franciszków... i szczerze wolę tego z góry niż tego z cytatu poniżej. w co ty grasz, franiu? żeby było jasne, popierałam twoje poglądy na temat czarnej magii, ale te obietnice które złożyłeś świadczą już przeciwko tobie.

jesteś magiem, bo zanim nastał nów zdążyłam cię polubić, mam takie patologiczne skłonności do ludzi szukających własnego miejsca na ziemi. ty już prawie je znalazłeś. lubisz być przeciw, taki wieczny buntownik. no i dobrze, to rozumiem.

ale pamiętasz co napisałeś? zacytuję:

"Za to wyzwales i obraziles niewinnego czlowieka (tzn. mnie) nie uniknie cie kara. Zanim nastanie now poczujesz to na wlasnej skorze..."

i jak to się ma do zgodności słów z czynami?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@magda-77)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 478

@krysztal317 tak sobie myślę, że bo ja to widzę tak, że albo mamy do czynienia z jakimś rozdwojeniem jaźni, serio... albo to po prostu zwykły 13-latek co się nudzi 😀 jeszcze chwilę temu pisał o zupełnie innych rzeczach, a teraz gra w magika hehe

najlepiej chyba po prostu go zignorować, bo sam się wykończy jak nikt nie będzie reagował. wyraźnie szuka tu uwagi, samotny ten ktoś i tyle w temacie

Pa 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@magda.77 no napewno lechtaczka takiej głupiej gęsi jak ty interesować mnie nie będzie...


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Nawet nie wiesz ilu osobom zmieniłem zycie tym co robię...

ale dobra, miła jesteś i szczera, to spotka cię coś dobrego, serio to czuję. napisz tutaj, będę czekał co masz do powiedzenia 🙂


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@srebrnyprzeplyw29 szczerze? zamiast zajmować sie tym kto komu zmienił zycie i kto kogo "wyzywa" czy klnie na nów czy co tam, to może po prostu warto by zrobic cos konkretnego dla świata. Ja ostatnio sadzę drzewa, serio, polecam każdemu 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@cisza597 No tak, sadzenie drzew to piękna sprawa, ale ja juz sie troche nasadzilem w swoim zyciu haha 🙂

Pomarancze sadzilem, ich kwiaty dają niesamowitą radość... cytryny też, te rosną zawsze świetnie i generalnie mają bardzo pozytywne działanie. Z mandarynkami miałem jakiś czas temu pewne kłopoty, ale to takie "miłe" drzewka ogólnie. Figi za to są super ekonomiczne, dają dużo cienia i owocow. Dęby, angielski i szerokolistne, to naprawde bardzo pozytywne drzewa, polecam każdemu.

Wiązy to osobna historia, tu bym uważał bo wiąz ma niesamowitą, nieprzewidywalną moc. Graby za to dodają sił i zdrowia, eukaliptusy... no różnie, np. citridory bym nie polecał szczerze.

Sosny to drzewa które jakoś lubią ludzi o dobrym sercu 🙂 Palmy kokosowe zawsze rosną i to jak szybko, wesołe drzewka. Brzozy kocham, choc są niestabilne... jak kobiety 😉 Orzechy włoskie to drzewa skały, ogromna, stała, niezachwiana moc.

Olchy bym jednak nie polecał nikomu.


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@srebrnyprzeplyw29 No widzę ze jesteś prawdziwym dendrologiem, wciąż mnie zaskakujesz 🙂 a te brzózki to faktycznie placzywe drzewka, jak nie one to wierzby. Ale zauważyłam że nie wspomniałeś o dębie... a szkoda, bo to drzewo prawie wieczne. Może warto posadzić chociaż jednego, pozdrawiam


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@cisza597 hej, ale wymieniłem dęby! 😉 mam nawet dwa gatunki posadzone, angielski i ten szerokolistny, i już całkiem sporo urosły, naprawde sie cieszę bo wyglądają pięknie.

a tak w ogóle to polecam też inne drzewa jeśli ktoś sie interesuje magią drzew... lipy to absolutnie wyjątkowe, chyba mało jest tak pozytywnych istot w całym świecie magii. klony dają czystą energię, dodają siły i wytrwałości kiedy człowiek już nie ma ochoty na nic. buki natomiast to prawdziwi księzęta wśród drzew - jak masz ból głowy to przytul się do pnia i poczekaj chwilę, serio działa, zawsze znajdziesz tam ukojenie.

no i jeszcze drzewa morwowe, też warte uwagi. a jarrah... to jest coś niesamowitego, można powiedzieć że to księżniczka południowej półkuli, jej właściwości biją na głowę mnóstwo innych gatunków razem wziętych


Odpowiedz
(@lilia152)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 16

@srebrnyprzeplyw29 cześć, mam pytanie bo bardzo mi na tym zależy... czy masz może wiedzę na temat platana? zastanawiam się czy to drzewo ma pozytywną energię czy raczej lepiej trzymać się od niego z daleka. Bardzo prosze o odpowiedź jeśli coś wiesz na ten temat. Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
(@oddech846)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 4

@lilia152 No pewnie że platan ma pozytywną energię 🙂 tak naprawdę każde drzewo ją ma, nie ma wyjatkow w tej kwestii. nawet eukaliptusy, olchy czy osiki... tyle że te ostatnie trochę niechętnie się nią dzielą, ale to inna sprawa 😉


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@oddech846 wróciłem już do Polski i muszę powiedzieć, że jest tu naprawdę pięknie i swojsko...

Wyszedłem na pierwszy spacer. Niebo zasnutę gęstymi, ciemnymi chmurami, deszcz padał, zimno było i zmarzły mi uszy dosłownie w kilka minut. Ale właśnie wtedy pomyślałem sobie, tu chce się żyć 🙂

Dookoła zielona trawa, ptaki śpiewały mimo tej słoty... i ten spokój, taki głęboki, że aż trudno go opisać. To jest inny świat kompletnie, jakby z innej bajki.


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@srebrnyprzeplyw29 No tak, polska bajka jest oczywiscie ta najpiękniejsza haha 😀 miłego pobytu życzę


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@wir853)
Połączone: 19 lat temu

Co do samego tematu - to wątek o czarnej magii i taki był zamysł osoby która go założyła. Więc jeśli ktoś ma inne uwagi czy komentarze nie na temat, to może założyć sobie własny wątek albo pogadać na czacie. Tutaj rozmawiamy o czarnej magii i tyle.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@wir853 Bardzo czekam na coś od ciebie, naprawdę. Jestem teraz pod silnym wpływem planety magów i moja moc rośnie... cokolwiek do mnie wyślesz, zostanie przeze mnie pomnożone i wróci do ciebie w nie mniejszej ilości niż dostanę.

A znajomością gatunków drzew naprawde mnie zaskoczyłaś, no no 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Otóż "odeślę do ciebie nie mniej niż dostanę", to są słowa kogoś o naprawdę szlachetnym charakterze. Szczerze. Przypuszczam, że jesteś osobą wrażliwą i delikatną, choć pewnie równocześnie bardzo ciekawą życia i wszystkiego co skrywa.

I muszę powiedzieć jeszcze jedną rzecz, klatwy się nie rzuca byle jak i byle gdzie, ich siła potrafi byc naprawdę dewastujaca, nie tylko dla osoby którą mają dosięgnąć. Ale spokojnie, nie mam żadnego zamiaru cię okaleczać 🙂


Odpowiedz
(@mandala282)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 12

@wir853 No i to jest to, o to chodzi!!

serio, ja też nie siedzę tutaj dla zabawy ani żeby sobie gadać o niczym. weszłam do tej społeczności z konkretnego powodu i zależy mi na prawdziwych informacjach, a nie jakichs ogólnikach. to dla mnie poważna sprawa, naprawdę...

raz jeszcze dzięki wielkie za pomoc


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@mandala282 no dobra, rozumiem ze to dla ciebie powazna sprawa i nie traktujesz tego jako zabawe... ale właśnie o to chodzi, ze jak ktos przychodzi tu z takim podejsciem i od razu mowi ze chce konkretnych informacji o czarnej magii, to sie człowiek zastanawia co dalej z tym zrobi. bo wiedza to jedno, a intencje to drugie. i szczerze, to wlasnie te intencje sa tu najważniejsze, nie sam chec zdobycia jakichs tajemnych informacji. nie chce cie obrażać ani odganiać z forum, ale moze warto najpierw napisac tutaj po co ci to konkretnie potrzebne, co cie skłoniło do szukania tej wiedzy i co zamierzasz z nia robic. bo czarna magia to nie jest coś z czym się żartuje i każdy kto serio sie tym interesuje wie że konsekwencje wracają do rzucającego z wielokrotna siłą...


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Dziękuje za miłe słowa.

Coraz bardziej mnie intrygujsz, szczerze mówiąc nie spodziewałam się że ktoś na tym konkretnym forum będzie znał symbolikę numerologiczną sięgającą powyżej 9, no może jeszcze 11, 22, 33... ale to już rzadkość.

Już myślałam ze roztacza się tu totalna pustynia jeśli chodzi o wiedzę ezoteryczną. Widocznie nie doceniałam cię 🙂

łubudubu, łubudubu, to ja napisałam... ja brzydula.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 No nie przesadzaj, z numerologią nie jest aż tak pusto jak myślisz... spójrz tylko ile tu krąży różnych "magów" i "wróżek" rozmaitego autoramentu 🙂 ja tam po prostu stoję sobie z boku i spokojnie obserwuję co się tu wyprawia.

Czasem wtrące jakąś delikatną uwagę, albo dam komuś radę z serca, i co?? i zaraz lecą na mnie takie słowa, ze monitor mi sie iskrzy dosłownie haha. Więc nie doceniaj mnie za bardzo, bo jeszcze coś mi się przydarzy... 😉


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@srebrnyprzeplyw29 No tak, masz trochę racji... to nie jest zabawa tylko zamiar skrzywdzenia kogoś, bez względu na powód, czy to dla zysku czy z zemsty. Na całe szczęście jakaś tam opatrzność chyba chroni innych ludzi i podsyła takim amatorom czarnej magii fałszywych "magów" od siedmiu boleści 😉 Gorzej że tych amatorów samych przed sobą nikt nie chroni, więc dostają w życiu dokładnie to co chcą ufundować innym. I dobrze, może im przejdzie ochota. Niestety takich jak mandala282 nie brakuje...

a do mandala282 mam taką wskazówkę: jedź na Haiti, choć mozliwe że spotkałabyś tam kogoś kogo nigdy w zyciu spotkać nie chciałeś. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę, więc pomyślnych zbiorów życzę 😛


Odpowiedz
(@mandala282)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 12

@runa619 No i po co się tak denerwujesz i piszesz mi żebym sobie "odpuścił" albo coś w tym stylu?? i tak swojego zdania nie zmienię, więc tylko marnujesz czas, serio.

powtórzę bo widze że nie dotarło: wasze opinie mam gdzies. mam konkretny problem i konkretną prośbę... nie zgadzasz się to twoja sprawa, zatrzymaj to sobie. nikt cię nie prosi żebyś mi tu prawił morały i jeszcze obrażał przy okazji, bo to jest po prostu śmieszne moralizo wanie o kimś kto i tak robi swoje.

wiem co to jest czarna magia i wiem jakie są konsekwencje, nie potrzebuję wykładu. takie mądrości kieruj do kogoś kto ich szuka, ja nie szukam

pozdrawiam


Odpowiedz
(@boskacisza)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 101

@mandala282 Hej, właściwie jestem ciekawa czy w końcu znalazłaś kogoś kto sie tym zajmuje? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@boskacisza)
Połączone: 22 lata temu

Hej, wlasnie przeczytałam ten post i mam takie pytanie... czy masz może jakis kontakt do tej kobiety ze Szczecina, tej co zajmuje się magią??? bardzo by mi się przydało 🙂


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@przeplyw258)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 33

@boskacisza hej, niestety nie mam żadnych namiarów na tę panią ze Szczecina, ale chciałam wrzucić tutaj coś, co mi ostatnio bardzo utkwiło w głowie w związku z tym tematem 🙂

Oglądałam jakiś czas temu odcinek programu Cejrowskiego "Boso przez świat" i był tam taki fragment, który mnie naprawdę zaciekawił. Cejrowski rozmawiał z właścicielem jakiegoś małego sklepiku z pamiątkami, dosłownie pełnego bibelotów wszelkiej maści. I ten sklepikarz opowiedział mu historię o tym, jak przez długi czas miał straszny problem z kradzieżami... rocznie ginęło mu kilkaset sztuk towaru, wyobraź sobie. Trwało to i trwało, az w końcu poprosił czarownika voodoo o magiczne zabezpieczenie sklepu. I podobno od tamtej pory zupełnie się to skończyło. No, zdarzały sie jeszcze tu i ówdzie jakieś kradzieże, ale złodzieje potem mieli pecha jakby z automatu: jednemu ukradli auto, innemu coś się złego przydarzyło, ktoś złamał noge... i tak długo, dopóki nie oddali właścicielowi tego, co zabrali. Cejrowski pokazał nawet z kamery, że ten facet powiesił przy towarze wyraźną informację że sklep jest zabezpieczony przez czarownika voodoo. i ponoć od tamtej pory ma kompletny spokój.

Sam Cejrowski mówił, że podchodzi do tego z dużym szacunkiem i bardzo pilnuje żeby żadnemu czarownikowi podczas swoich podrózy nie wchodzić w drogę. Ale mnie zaczęło zastanawiać jedno: czy takie zaklęcie w ogóle działa na kogoś, kto nic o voodoo nie wie i kto zupełnie nie wierzy w takie rzeczy? Bo jakby złodziej kradł nieświadom że towar jest "chroniony"... czy to wciąż by działało?


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@przeplyw258 Moim zdaniem magia działa podobnie jak homeopatia, tzn. w tej sferze, której ego ludzkie nie jest swiadome i która wymyka się materii.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Właśnie próbuje przetłumaczyć to zdanie na normalny polski i wychodzi mi na to ze... chyba powinienem iść na piwo


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Piwo z rana jak śmietana!! 😀

ale serio, bo wróćmy do meritum. są tak naprawdę dwa typy tych, co się magią zajmują. jedni wiedzą CO robią i rozumieją zasady, na których to wszystko działa. a drudzy to tacy... no, czarownicy z ludu, rytualni. powtarzają słowa, wykonują gesty, ale jakbyś ich zapytał dlaczego akurat TAK to robi i co z tego wynika, to nie potrafią wytłumaczyć. działają bo tak sie robi i juz.

to dokładnie to samo co z popularnym u nas feng shui. stawiamy różne przedmioty w róznych miejscach, bo tak napisano w książce albo w artykule, i wiadomo że ma pomóc. ale dlaczego właśnie ten kąt, ten kierunek, ten przedmiot? większość ludzi nie ma pojęcia. po prostu wykonują instrukcję.


Odpowiedz
(@przeplyw258)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 33

@srebrnyprzeplyw29 dzięki za odezwanie się 🙂 no i spokojnie, naprawde nie ma co się denerwować że to wszystko takie pogmatwane, bo serio nie ma tu jednej prostej odpowiedzi. Jedni mówią że klątwa musi trafić do osoby i ona musi w nią uwierzyć żeby cokolwiek zadziałało, inni z kolei przekonują że można kogoś "załatwić" kompletnie bez jego wiedzy i zgody. Do tego dochodzi ta teoria że niewinność chroni przed złem, a życie pokazuje coś zupełnie innego... bo na co dzień widzimy że niejedna naprawdę podła osoba, której masa ludzi życzy jak najgorzej, jakoś świetnie sobie radzi i nic jej nie dotyka. A porządni ludzie co chwila dostają od losu w kość. Zastanawiające, nie?

No więc szczerze powiem że podziwiam tych którzy mają to poukładane w głowie i mogą powiedzieć "wiem jak to działa, mam to sprawdzone". Ja sam jestem daleki od takich pewności w tej kwestii Pozdrawiam


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@przeplyw258 No właśnie, bo widzisz... klątwy można rzucać z różnych pobudek, ze złości, strachu, miłości, ciekawości nawet i wielu innych rzeczy. Ale to czy działają i jak mocno, to już zależy od czegoś zupełnie innego. Niektórzy jak to robią, to efekt jest zawsze piorunujący, serio.

Chodzi o to, że z tym trzeba się urodzić, albo to mozna nabyc, nauczyć się. To jak ze zdolnościami muzycznymi czy talentem plastycznym. Jeden człowiek może całe życie ćwiczyć na gitarze i w końcu jakoś tam brnąć, a przyjdzie ktoś, weżmie instrument do ręki i po pewnym czasie gra tak że serce się raduje. z magią jest dokładnie tak samo


Odpowiedz
(@mandala931)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 14

@srebrnyprzeplyw29 Ano ciekawi mnie ile czasu musi minąć zanim taki rzucony urok, powiedzmy miłosny, naprawdę się ugruntuje i zacznie dawać odczuwalne efekty?

I przy okazji, skoro tak opisujesz te zdolnosci, to mam wrażenie że piszesz z własnego doświadczenia. Więc powiedz szczerze, Ty sam potrafisz to robić z tym tytułowym efektem piorunującym? 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@mandala931 słuchaj, ale to co piszesz... nie idź tą drogą, serio. Rzucanie uroków miłosnych żeby ktoś cię pokochał to jest właśnie taka pułapka na samą siebie, krecisz bicz na własny grzbiet i tyle.

Co do mnie i mojej... nazwijmy to rodzinnej historii. Mam w bliskiej rodzinie sporo osób obdarzonych różnymi zdolnościami, od urodzenia, i widziałem od małego jak to na nich działa, co robi z człowiekiem. I wiesz co wybrałem? Odciąłem się od tego kompletnie. I ani razu tego nie żałowałem.

Siła Boga przewyższa każdą inną siłę, bez wyjątków, bez żadnych gwiazdeczek w regulaminie.

A jeśli chodzi o to, czy ktoś może mi "zaszkodzić" w ten sposób... niedawno zaczałem pisać tutaj różne rzeczy i najwyraźniej kilka osób poczuło się urażonych. Dwoje z nich próbowało coś na mnie posłać. Poczułem to, tak, poczułem. Ale to wróciło do nadawcy jak srebrny łańcuch z ołowianą kulą owiniętą wokół szyi tego kto go rzucił.

Kto się zna, ten zrozumie o czym mówię 🙂


Odpowiedz
(@mandala931)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 14

@srebrnyprzeplyw29 Hej, chcę to sprostować bo chyba zostałem źle zrozumiana. Wcale nie pytam dlatego, że zamierzam komukolwiek rzucać uroki czy coś takiego. To była czysta ciekawość, nic więcej. Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 no tak, tutaj ktoś wyżej pisał mniej więcej o tym samym co i ja chcę powiedzieć... mam też za sobą takie doświadczenia rodzinne. Rodzina obdarzona "pewnymi rzeczami" i ja też w końcu po prostu... uciekłam od tego. Choć ta ucieczka nie była ani prosta ani bezbolesna, trwała naprawdę długo. Od więzów krwi bardzo trudno sie uwolnic, to nie jest tak że człowiek decyduje i już po sprawie.


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@mandala931 No nie wiem czy ta konkretna osoba którą pytasz to potrafi, ale chciałam wtrącić jedno: z prawdziwym darem do takich rzeczy to się po prostu trzeba urodzić, tego nie nauczysz sie z żadnej książki ani kursu.

A ten ktoś kogo pytasz, to raczej wojuje piórem i szczerze powiem że robi to naprawdę nieźle 🙂

PS. żeby nie było niedomówień, bo znam to forum i wiem że beda domysły - przez "pióro" mam na mysli oczywiście talent literacki i umiejętność posługiwania się językiem, nic więcej.


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@przeplyw258 coś w tym jest, dokładnie to samo mi chodzi po głowie jak to czytam serio, czytam te wszystkie sprzeczności i głowa boli. jedni mówią że klątwa działa tylko jak o niej wiesz i w nią uwierzysz, inni że można komuś zaszkodzić zupełnie za jego plecami i bez jego wiedzy. jedni piszą że niewinność chroni, a potem patrzysz na życie i widzisz że najbardziej bezwzgledni ludzie, którym niejedna osoba pewnie życzy jak najgorzej, mają się doskonale. a ci porządni? co chwila dostają po tyłku. więc gdzie tu jakaś logika, ktoś mi wytłumaczy?

szczerze podziwiam tych, co twierdzą że mają w tej kwestii wszystko poukładane i poparte własnym doświadczeniem. ja naprawdę nie wiem co o tym myśleć


Odpowiedz
(@krysztal378)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@przeplyw258 powiem tak: sam do końca nie wiem jak to działa i chyba nikt nie wie na 100%. ale znam taką historię, jedna znajoma opowiadała mi o rodzinie gdzie kobiety od pokoleń zajmują się takimi sprawami, z matki na córkę i tak dalej. podobno sporo osób im zawdzięcza ulgę w różnych problemach. mnie też to pomogło, bo namówiła mnie dziewczyna z pracy żebym sprawdził... i faktycznie, w robocie mi trochę lżej teraz 🙂 więc może to coś jest, chociaż wiem ze to brzmi dziwnie


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 No tak, to klasyczny przypadek zdania z gatunku "bez pół litra nie ugryziesz" 😀 coś w stylu starych komunistycznych uchwał, gdzie brzmienie było ważniejsze niż sens.

Ale nie czepiaj sie tak bardzo, bo kto wie, może faktycznie cos w tym jest?


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@przeplyw258 No właśnie ta historia z Cejrowskim jest ciekawa, bo pokazuje coś konkretnego, a nie ogólne gadanie. I tutaj muszę przyznać jedno: voodoo wykonywane przez prawdziwego kapłana, nie przez kogoś kto sam siebie tak nazywa, ma naprawdę niesamowitą moc. To chyba jedyne co mogę na ten temat powiedzieć bez mrugnięcia okiem.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

No to zacznijmy od podstaw, jeśli interesujesz sie tym tematem serio, poszukaj sobie angielskojęzycznych źródeł o czarnej magii i zaklęciach, jest tego sporo w necie i można sie naprawde duzo nauczyc. warto miec przynajmniej podstawy z angielskiego bo wtedy sie otwiera cały nowy swiat wiedzy w tym temacie... www. freewiccaschool. com / blog / 6 / black-magic-and-black-magic-spells


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@wir853)
Połączone: 19 lat temu

Mniej więcej przez miesiąc, do kolejnej pełni. Chociaż czasem może to być krócej... wszystko zależy od siły osoby która to robiła


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mandala931)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 14

@wir853 A powiedz mi, czy u Ciebie już coś zaczęło działać??? I właściwie mam jeszcze jedno pytanie, bo mnie nurtuje, czy zlecanie komuś innemu rzucenia uroku też przynosi rezultaty... Pozdrawiam


Odpowiedz
(@przeplyw258)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 33

@mandala931 Wiesz, mnie zawsze nurtowało jedno pytanie w tym temacie - na ile taki mag ma w ogóle kontrolę nad tym co uruchamia. Czy on może to dawkować? Bo np. chce komuś zafundować małą przeszkodę, żeby go zatrzymać, to projektuje coś tam lekkiego, no powiedzmy lekkie skrecenie kostki... a tu nagle wychodzi złamanie otwarte z przemieszczeniem. Rozumiesz co mam na myśli? Czy nad tym da się w ogole panowac


Odpowiedz
(@lesnyswiatlo322)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 11

@wir853 szczerze mówiąc bo jak się już przyjrzeć temu co ludzie nazywają czarną magią, to w gruncie rzeczy chodzi o kontakt z demonami, przywoływanie ich... to jest właśnie sedno tej całej sprawy, tak to rozumiem


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@umysl855)
Połączone: 19 lat temu

Chcecie poznan tajniki czarnej magii? wyszukajcie info na ten temat w internecie, jest tego sporo. mozna tez podobno zostac wilkolakiem albo wampirem... przynajmniej tak niektórzy twierdza


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@umysl855 no i przy okazji, może warto częsciej zaglądać do słownika ortograficznego... 😉


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@lesnyswiatlo322)
Połączone: 19 lat temu

Właśnie tak, powiem wam co myslę... ten cały dzidka to poleciałby ode mnie od razu na dwie czarne listy naraz. Jedna za te wilkołaki, bo serio, co to ma wspólnego z magią? A druga, za ortografię, bo litości 🙂


Odpowiedz
21 Odpowiedzi
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@lesnyswiatlo322 Haha no na czarną listę to trzeba sobie najpierw zasłuzyc 😉 a co do tamtego kolesia, to on po prostu za dużo tych książek z obrazkami pochłonął, no wiesz, o wilkołakach i wampirach i takich tam... i teraz jak mama poprosi żeby wyniósł śmieci wieczorem, to się strasznie boi ciemności, bo myśli że w tym osiedlowym śmietniku czai się jakiś nicpoń wilkołak albo wampir 😀 serio, tak to wygląda


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@srebrnyprzeplyw29 ee no raczej komiksy to były 😛 jak przerzuci sie na normalne ksiązki z literkami to moze sie dowie ze wampiry i wilkolaki raczej nie mieszkaja w osiedlowym smietniku i po kłopocie, mama nie bedzie musiala go wyrecyzac ze śmieciami 😉


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@runa619 No i właśnie! jak ktoś trochę więcej poczyta to i wnioski będą trzeźwiejsze 🙂

A tak w ogóle to witajcie nocne marki! już mi się nudzić zaczynało, a po północy nagle forum ożywa i człowiek ma z kim pogadać. włos mi rzednie, twarz blednie, psują mi sie zęby przednie... heh. No ale serio, nie wierzycie w wampiry? czy w wampirów? to właściwie to samo czy nie?


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Heh no wiesz, wystarczy że ktoś sam wierzy, i to już robi robotę.

Co do wampirów, wróżek i całej reszty... ludzie jakoś tak mają, że wierzą w rzeczy które nie bardzo na to zasługują, a omijają szerokim łukiem to, w co naprawdę warto by uwierzyć. Jedni się jarają wilkołakami, inni płacą krocie za kartę tarota czy horoskop, a jeszcze inni traktują pieniądze i ładny dyplom jak świętość. No, nie mnie to oceniać.

Ale właśnie z tymi wróżkami to jest tak... człowiek idzie, płaci, wychodzi z nadzieją i może na chwilę faktycznie czuje się lepiej. tylko że większość tych "magów" to po prostu naciagacze. żadna lista czarno na białym tego nie zmieni.

Są oczywiście takie osoby, które naprawdę coś wiedzą, jak te szeptuki z Podlasia. One same się boją przekroczyć pewną granicę. Doskonale wiedzą co wolno a czego nie, kilka zaklęć od uroku, kilka przestróg, i na tym koniec. I słusznie. A zauważyłaś że są bardzo religijne? (prawosławie) To nie przypadek, one wiedzą, że ze "światłem" się nie wygra...

Jeśli mi nie wierzysz, możesz je zapytac sam 🙂

Bo ta wróżbiarska studnia jest bez dna. Im więcej pijesz, tym bardziej chcesz, aż w końcu jesteś jak rozbitek na środku oceanu, dookoła woda, a ty umierasz z pragnienia...


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@srebrnyprzeplyw29 no dobra, ale to jest właśnie to co mnie w tym wszystkim najbardziej irytuje. jak ktoś mówi "ze Światłem nikt nie wygra" to brzmi fajnie i poetycko, ale co to właściwie znaczy?? że i tak każdy stanie przed jakimś sądem, czy jak? bo jeśli tak, to skąd ta pewność...

i ten fragment o tym że "nieważne jakim imieniem się Światło nazywa" to trochę wygodna wymówka żeby każdy mógł sobie podstawić co chce i powiedzieć "no właśnie o to mi chodziło". to nie jest argument, to jest puste zdanie które brzmi mądrze.

ok, rozumiem że chodzi ci o jakiś rodzaj sprawiedliwości kosmicznej czy karma albo coś w tym stylu. że w końcu każdy dostaje to co mu sie należy. może i bym w to uwierzyl, gdyby były jakieś dowody że tak to działa, a nie tylko ładne obrazy z iskrą i płomieniem

to jest wlasnie ten problem z całą tą ezoteryczną gadką, wszystko sie opiera na "tak sobie dumam" i "myślę że". no super, ja też sobie mogę dużo rzeczy wymyslec


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 no widzę że sobie tu żartujemy ale z wampirami to rzeczywiście nie takie proste. Przechwytywanie energii to jest sztuka sama w sobie, a nie jakaś tam legenda o piciu krwi, chociaż kto wie, może i to się gdzieś zdarza.

Co do tego co pisał ktoś wyżej o wróżbiarstwie, to widzę że pasjonuje się tematem magii, ale skąd ta fobia przed wróżkami? Bo wiesz jak to mówią, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o energię czwórki, może tak jest i tu 😉

A tak poza tym, to naprawdę ładnie zostało napisane o odpowiedzialności, tylko że wróżki też bywają odpowiedzialne, uwierz mi. Moi klienci to w wiekszosci ludzie wykształceni, zamożni, mający ustabilizowane życie, nie jestem żadną wróżką z aukcji za złotówkę. Myślisz że to są głupcy? Że płacą i dają się nabierać?


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@krysztal317 no właśnie, bo to słowo "wróżka" jest strasznie rozmyte. każda z osób które tak siebie nazywa może oznaczać coś zupełnie innego. raz to jakaś "wszystkowiedząca baba co wygaduje dyrdymały", innym razem "samozwańcza wyrocznia która zna odpowiedź na wszystko", czasem "pani od łysego bruneta wieczorem" a czasem faktycznie ktoś kto uważa siebie za profesjonalnego doradcę z jakimiś tam rozszerzonymi zdolnościami percepcji... albo jeszcze coś całkiem innego. więc zanim w ogóle zaczniemy dyskutować to warto by było ustalić o jakiej wróżce w ogóle mówimy, bo te przypadki są od siebie chyba dosyc odległe


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Wiesz, muszę się tu odezwać bo kilka rzeczy mnie po prostu uderzyło...

Po pierwsze ta kwestia wampirów. Dla mnie nie istnieją żadne wampiry, wilkołaki ani upiory w takim sensie jak to sobie ludzie wyobrażają. Sa tylko źli ludzie. I właśnie ci źli ludzie potrafią wyrządzić drugiemu człowiekowi naprawdę wiele zła, czasem sięgając po pomoc ciemnych sił.

Co do tej "fobii wróżbiarskiej" o której piszesz... to historia dość osobista. Takie rzeczy się dziedziczy, przechodzi z rodzica na dziecko, z matki na córkę najczęściej, choć u mnie akurat z matki na syna. Jak bylem małym chłopakiem w szkole, nie mogłem pojąć dlaczego inni nie widzą tego co ja. Przecież to było oczywiste!!! z tych ludzi to po prostu emanowało, biło, było wyraźne jak słońce. Potrzebowałem czasu żeby zrozumieć pewne rzeczy i nauczyć sie trzymać język za zębami. Ten dar nie minął...

Odziedziczyłem też zdolność do rysowania i to rozwinąłem do perfekcji, z tego żyje. Zeszły tydzień, idę do banku, wypisuję blankiet, a pani przy okienku bierze go i mówi: "O, jakie niesamowite pismo, jaki dystyngowany podpis..." Wiedziałem co powie jeszcze zanim otworzyła usta. To tylko mała próbka.

A teraz twój argument o wykształconych, bogatych klientach. Hmm... do mamy też przychodzili ludzie z pozycją, z majątkiem, z tytułami. I mama tylko sie uśmiechała. Już jako kilkuletni chlopak rozumiałem że edukacja i majątek idą bardzo często w parze ze zwykłą ludzką głupotą. Im bardziej ktoś wykształcony, tym bywa zdolniejszy do zdrady i różnych... powiedzmy wynaturzeń 🙂 Wielu z tych poważnych ludzi miało wokol siebie ciężkie, ołowiane powietrze. Tego nie można bylo nie widzieć.

I ostatnia sprawa, czy ci klienci są głupkami? Jeszcze jakimi są! Ale mama nie była żadną zawodową wróżką, wręcz się tym brzydizła. Miała zakład krawiecki który świetnie prosperował. Kobiety przychodziły drzwiami i oknami, a ja siedziałem przy tym wielkim stole i rysowałem w blokach, słuchając ich rozmów o kłopotach, zdradach, urokach, sposobach obrony przed ludzką złością. Mama tylko mądrze doradzała. Te kobiety przychodziły potem z podziękowaniami... i tu najważniejsze: mama nigdy nie wzięła za to nawet złotówki. Kwiaty, czekoladki, prezenty w domu nie brakowało nigdy, ale pieniędzy, ani grosza.


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@srebrnyprzeplyw29 No przyznam, że przeczytałam to z dużym zainteresowaniem... i naprawde muszę powiedzieć, że tym razem mnie zaskoczyłeś. Nawet bardziej niż zwykle. Trzeba mi chwili żeby to sobie poukładać w głowie 🙂


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@cisza597 Tak, wiem że trzeba to przetrawić 🙂

Franciszku, jesteś do mnie podobny w dziwny sposób. Ja też urodziłam się z darem plastycznym i z tym... widzeniem czegoś więcej. Przez wiele lat ten pierwszy dawał mi naprawdę dobre dochody, ludzie do dziś o tym pamiętają i namawiają do powrotu. Ale los chce inaczej, a każdy kto idzie pod prąd ma pod górkę w życiu, to wiadomo. Długo opierałam sie przeznaczeniu, wiedziałam co mnie czeka, a mimo to zrezygnowałam z dużych pieniędzy bo "przyszedł czas". Nie jestem nawiedzona, tak po prostu musiało być.

Ale żeby istnieć, trzeba skądś mieć na życie. Dlatego pobieram opłaty za swoją prace, dokładnie tak samo jak się płaci za rysunek, krawiectwo, śpiew czy kapłaństwo. Czym niby różni sie dar plastyczny od prekognicyjnego? Oba przyszły od Boga za darmo, ale nad każdym trzeba sporo pracować żeby go doprowadzić do mistrzowskiego poziomu, a to kosztuje czas i pieniądze. Nie tłumaczę się z tego, ale z sympatii do Ciebie piszę o tym wprost.

Taki stosunek do wróżek mówi mi że masz coś do przepracowania. Czy na pewno dobrze Ci się układa w życiu? Jesteś szczęśliwy? We wcześniejszych wpisach było sporo agresji, dlaczego? Czy jesteś pewien że spłaciłaś dług wobec Boga? I wiesz, że nie wydałaś najlepszego świadectwa swojej matce? Na pewno nie chciałes, ale się stało. Wyśmiewanie się z problemów klientów za ich plecami jest po prostu niemoralne. Mogła odmówić porady jeśli tak naprawdę myślała o wróżbach.

Jeśli widzisz więcej i widzisz gęstą atmosferę wokół ludzi, to zapewne widzisz też światło wokół niektórych. Stań teraz przed lustrem i popatrz na siebie tak jak patrzysz na innych. Co tak ściska, dusi? Nazwij to a zobaczysz co w duszy gra. Nie gniewaj się, ale walka z wróżkami kosztuje Cię dużo energii... tak z nudów?

Wracając do rzemiosła, talent nie wystarczy, trzeba lat pracy żeby naprawdę poznac tę materię. Jestem córką wróżki, wnuczką tłumaczącej sny, siostrzenicą uzdrowicielki, i nawet to nie wystarczyło, długo się uczyłam zanim poczułam że mogę nie zawieść klientów. Dlatego oni to potrafią docenić. Nie wiem jakich klientów miała Twoja matka, ale moi to mądrzy ludzie z otwartymi głowami. Tobie zas życzę otwartego serca, żeby więcej nie cierpiało.


Odpowiedz
(@sennapole217)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 3

@krysztal317 Ano myślę że to co napisałaś jest bardzo trafne... sama się nad tym zastanawiam od jakiegoś czasu ale jakoś nie umiałam tego tak ładnie ująć w słowa 🙂


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@krysztal317 Muszę przyznać, że ja też się urodziłam z "darem widzenia więcej" i "darem plastycznym". i co z tego? większość ludzi powie o sobie coś podobnego jeśli sie dostatecznie postarają. to nie jest żaden argument za tym że wróżbiarstwo to uczciwy biznes


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 źle to zrozumiałaś. Nikt nigdy z nikim się nie naśmiewał, serio. Mama śmiała się z tego, jak bardzo ludzie potrafią być naiwni i... no, natarczywi. i to niezależnie od wykształcenia, kasy, statusu. Śmiała się z ich głupoty, a nie z nich samych jako ludzi, i to jest naprawdę kolosalna różnica. Dokładnie tę samą głupotę widzę tu na tym forum, dlatego też się śmieję i pewnie dlatego ktoś mnie nazywa "agresywnym". Jak dotąd nikomu tu nie ubliżyłem, może ktoś się poczuł urażony jak go nazwałem "głupią kozą" albo coś w tym stylu, ale zawsze był ku temu jakiś konkretny powód i moja uwaga dotyczyła jego głupoty, a nie jego jako osoby.

Co do mamy... owszem, zdarzało jej się mówić z niesamowitą dokładnoscią co się komuś przydarzy, ale nigdy nie kojarzyłem tego ze słowem "wróżba". To słowo dalej brzmi dla mnie śmiesznie, jak jakaś dziecinna zabawa w zgaduj-zgadule dla naiwnych. Kiedy mama coś przepowiadała czy objaśniała, było to zawsze tak realne i pewne jak opis wczorajszego dnia. Po prostu musiało się to stać i tyle, żadnej filozofii. Ale sam unikała tego jak ognia, bo ludzie są różni i różnie reagują na informacje o nadchodzącej rzeczywistości...


Odpowiedz
(@kamien914)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 3

@srebrnyprzeplyw29 W sumie solidna opłata odsiewa tych co przychodza z ciekawości albo po to żeby sobie pokpić z takiej osoby. Masz rację co do tego słowa, brzmi niezbyt, kojarzy się raczej kiepsko, ale rozumiem że skoro tak was ludzie określają to można się albo irytowac albo po prostu z tym żyć.

Nie zamierzam zmieniać twojego podejścia do tego tematu, nie o to mi chodzi. Ale powiem szczerze, przygladam ci się w tej dyskusji z pewnym zaciekawieniem i chyba sam też poświęciłem temu wszystkiemu trochę za dużo energii...

Trzymaj się, tylko czasem weź pod uwagę że nie każdy czlowiek jest od razu wilkiem 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@kamien914 Wiesz, masz rację z tą opłatą - to jakby naturalny filtr, żeby odsiać tych co przychodza tylko pogadac i pośmiać sie w duchu. rozumiem to.

i tak, to słowo brzmi nieladnie, przyznam szczerze. ale chyba lepiej sie z nim oswoic niz walczyć z czymś, co i tak wraca...

co do mnie - nie oczekuje że zmienisz mi jakis pogląd, i ty chyba tez nie liczysz na to z mojej strony. ale jakoś ta rozmowa mnie wciąga, więcej tu zostawiam energii niż planowałem 🙂

i tak - zapamiętam że nie wszyscy to wilki. serio.

hmm... nie wiem za dużo, dużo rzeczy mi umyka. ale wiem jedno - w pewien sposob cie polubilem, i to chyba szczere :)))


Odpowiedz
(@ula-73)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 47

@srebrnyprzeplyw29 słuchajcie, jeśli tak bardzo przypadliście sobie do gustu, to napiszcie o tym tutaj w jakimś nowym wątku albo po prostu porozmawiajcie o tym między sobą w tym miejscu, ale nie w środku dyskusji o czarnej magii. Nie każdy ma ochotę czytać wymienianie czulości jak w jakimś romansie no i te wielokropki budujące dramatyczne napięcie...... serio, troche tego za dużo.

Wątek był o czarnej magii, wiec moze zalozcie sobie jakis własny temat do wzajemnego wyrażania sympatii, bo to naprawdę nie jest to miejsce na takie rzeczy.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@ula.73 No wiesz, między mną a Nina jest jakies 20 tysięcy kilometrów odległości, więc randka raczej prędko nie wchodzi w grę 🙂 kiedy u mnie jest dzień, u niej akurat noc, a nasza zima to jej lato i na odwrót.

ale powiedz mi, czy naprawdę zabraniasz nam okazywać sobie sympatii i nabijasz sie z ludzi, którzy nic ci złego nie zrobili? z Nina i ze mnie?

hmmm...

to nieładnie z twojej strony. naprawdę nieładnie. tak być nie powinno

wygląda na to że sie po prostu nudzisz... no to w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak coś ci przesłać, już to robie.

słuchaj uważnie: niebawem spotkasz na swojej drodze bardzo miłego i dobrego mężczyznę, zakochasz się i on odpłaci ci tym samym, i wtedy nie bedziesz miała już czasu na surfowanie po internecie 🙂


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 no widzisz, oberwało nam się oba! Za miłe słowa, za sympatię i za te wielokropki do kompletu 🙂 Ale wiesz co, gdyby na świecie było więcej tej zwykłej życzliwości między ludźmi to i ogólnie żyłoby się lepiej. Nie ma co sie przejmować.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 no tak, oberwało nam się... 🙂

jedna z moderatorek tu nawrzeszczała, że niby nie możemy sie całować ani przytulać na tym forum. i wiesz co jest śmieszne? że to akurat tutaj, gdzie mowa o magii. a przecież miłość to chyba największa magia jaka istnieje, nie? żadne zaklęcia, żadne rytuały... nic nie dorówna temu co czlowiek czuje gdy kocha. to chyba najbardziej pierwotna i prawdziwa siła na świecie.

no ale cóż, zasady to zasady, choć powód zakazu wydaje mi sie trochę... hmm, naciągany. bo forum o magii, więc tylko ciemne sprawy, zero czułości? dziwna logika...

a tak poza tym @krysztal317, cieszę sie że tu jesteś, naprawdę. świat byłby lepszy gdyby więcej ludzi pamiętało że za każdą magią, nawet tą "czarną", kryje się po prostu ludzka potrzeba miłości i bliskości


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Zaglądaj tu raz na jakiś czas, żeby zobaczyć co jest modne, bo w mojej branzy też panują pewne trendy. Wcześniej wszyscy pytali o zaklecia miłosne, teraz nagle czarna magia jest na topie. Jestem raczej konserwatywna, ale trzeba wiedzieć czego ludzie szukają.

No i wpadłam tu, patrzę a tu jeden użytkownik obraża wszystkich naokoło, ale walczy o idee a nie o własną kieszeń i to mnie jakoś... urzekło. Zaczęłam wpadać codziennie, żeby poczytać co napisze. Lubię takich ludzi, szlachetnych, idealistów, których inni nazywają oszołomami. Ja zresztą tez należę do tej wymierającej rasy oszołomów, choć staram się nad sobą pracować.

Lubię cię bardzo, franiu!


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 No to miłe słowa, naprawdę 🙂 dziękuję... i gdybyś była tu blisko, dostałabyś cmoka w policzek, bez gadania hehe.

ale wiesz co mnie w Tobie urzekło od razu? to że masz w sobie dosłownie zero jadu. zero. na tym forum roi się od osób, które chlapią jadem na prawo i lewo, a Ty... po prostu nie. i wiesz, to jest właśnie najlepszy amulet jaki można sobie wyobrazić. każda szeptucha, nawet ta najsłabsza, powie Ci że najtrudniej coś zrobić człowiekowi który jest niezawistny, który nie chowa urazy w sercu, który nie jest zachłanny ani wredny. klątwa najgorsza się rozsypie, jeśli człowiek po prostu odpuszcza. serio, nic nie niszczy złej energii tak skutecznie jak przebaczenie. nawet jeśli ktoś robi nam zło siedemdziesiąt siedem razy z rzędu (ładna liczba co nie?).

no i druga sprawa, piszesz naprawdę porządnie, składnie, na temat. czyta się Ciebie lekko i bez wysiłku, a to też jest rzadkość tutaj, uwierz mi.

więc tak, lubię Cię coraz bardziej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@kamien914)
Połączone: 21 lat temu

ano tak to jest, nie tylko w magii ale generalnie w każdej dziedzinie życia. Jedni potrafią stworzyć coś wartościowego, inni tylko partactwo. Dotyczy to lekarzy, prawników, stolarzy, i czemu miałoby nie dotyczyć tez ludzi zajmujacych się magią.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@kamien633)
Połączone: 19 lat temu

Przepraszam, nie ten post co trzeba, pomyłka była - to miało być do angelbel 🙂

pozdrawiam


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@kamien633 Nie ma sprawy, takie rzeczy się zdarzają 🙂

A wiesz co, właśnie sobie pomyślałam że my tu cały czas gadamy o magii, tej wysokiej, ludowej, numerologicznej... i robimy to w takiej miłej atmosferze, z lekkim napięciem między słowami. I to napięcie samo w sobie też jest pewnego rodzaju magią, nie?

Ale powiedz mi, dlaczego akurat 77? To liczba która od kilku lat przykuwa moją uwagę i traktuję ją coraz poważniej


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 No cóż, co zrobić z ludźmi co sie obrażają, świat jest pełen takich osobników

A żeby troche odetchnąć od tego napięcia... miałem kiedyś możliwość odwiedzenia Papui-Nowej Gwinei. W małej miejscowosci przy samej granicy z Indonezją, Vanimo się nazywała, rozmawiałem z tamtejszym szamanem o duchach, czarach, wierzeniach i różnych zabobonach. I wiesz co mnie najbardziej uderzyło? Ze ten człowiek stosował metody łudząco podobne do tych znanych z Jamajki czy z naszej własnej Polski, a dzieli je prawie 20 tysięcy kilometrów... skąd bierze sie to podobieństwo? Nigdy nie byłem na Syberii, ale znam kogoś kto spędził tam wiele lat i tam też jest ten sam fenomen, choć te syberyjskie praktyki mają swój odrębny charakter.

Papua-Nowa Gwinea to w ogóle niezwykłe miejsce. 700 języków, prawdziwy raj dla lingwisty. Tyle samo szczepów i plemion co języków, i każdy mieszkaniec potrafi się porozumieć w kilku z nich, i to nie dialektach ale zupelnie różnych językach. No i jeszcze angielski na dokładkę, jako urzędowy. W każdej wiosce był ktoś w rodzaju naszych szeptunek z Podlasia czy Orli. Taki lokalny "szeptuch" albo "szeptunka" formalnie poza prawem, ale jak zaczniesz szkodzić ludziom to i na ciebie się znajdzie sposob... potrafią zdziałać z człowiekiem naprawdę ciekawe rzeczy. Szkoda tylko ze życie jest tak krótkie


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Czytając to co napisałaś wyżej, zobaczyłam w tym kawałek własnej historii. Nie tylko ty uciekałaś od czegoś, co i tak miało do ciebie dotrzeć. Mnie udało się wynegocjować ze sobą takie wyjście, że wracam czasem - no, szczerze mówiąc rzadziej niż bym chciała - do pędzli i płócien. W ten sposób realizuję chociaż trochę to co też kocham. Dwie miłosci w życiu potrafią komplikowac sprawę heh... choć z drugiej strony można to potraktować jako wzbogacenie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Oj, ruszyłeś temat rzekę i to dosłownie 🙂 jak zacznę teraz pisać o tym 77 to przesiedzę przy komputerze całą noc i jutro nie będę w stanie nic zdzialac...

Jeśli u Ciebie jest teraz dzień to życzę miłego, u mnie już pora kończyc. Dobrej nocy i pięknych snów, do następnego spotkania tutaj!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 no to dobranoc ci życzę :))) faktycznie, temat jest głęboki jak studnia, nie da sie go tak po prostu omówić w kilku słowach... odezwe sie we wtorek, bo wcześniej raczej nie bedę miał czasu żeby porządnie odpowiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lukasz-26)
Połączone: 19 lat temu

To nie jest miejsce na prywatne pogawędki i wzajemne komentowanie swoich postów.

Co chwilę ktoś kogoś ocenia, obraża, wytyka błędy... jeśli macie sobie tyle do powiedzenia to spotkajcie się gdzieś i porozmawiajcie twarzą w twarz. Po co to tu wylewać.

Wchodzę na ten wątek żeby poczytać coś konkretnego na temat czarnej magii, może sie czegoś dowiedzieć, a zamiast tego człowiek musi przebijac sie przez dziesiątki postów które nie mają nic wspólnego z tematem. Litości...


Odpowiedz
48 Odpowiedzi
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@lukasz.26 przecież te posty akurat są o szeptunkach, więc nie wiem o co ci dokładnie chodzi.

Wiesz, ten franciszek to po prostu taki typ co uwodzi, a potem znika... gdybyś poczytała uważniej wstecz, to byś się z naszych postów naprawdę sporo dowiedziała o magii. Nie spodziewaj się jakiejś randki z franiem bo on jest tylko wirtualnym kochankiem, taka jest prawda.

A tak btw to jakoś nie przeszkadza ci, że co chwilę ktoś wrzuca "proszę o kontakt", "ja też", "ja tez"... i tak w kółko z jednego ip? To dopiero jest zaśmiecanie topicu.

Jeśli chcesz się czegoś konkretnego dowiedzieć o magii to napisz tutaj co cię interesuje, frań albo ja chętnie odpowiemy.


Odpowiedz
(@lukasz-26)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal317 A gdzież ja tu pisałem o szeptunkach... naucz się najpierw czytać ze zrozumieniem, a dopiero potem buduj tutaj swoje ego.

Co do reszty, to chyba wszyscy już zdążyli się z tym zapoznać i szczerze mówiąc robi się to po prostu nudne, więc po co mam tracić czas. Wlasnie dlatego po prostu omijam wasze posty.


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@lukasz.26 No to omijaj, nie ma problemu.

A co do szeptuch, to przypomnę ci twoje własne słowa sprzed paru lat. Sam pisałeś o szeptuchce na Podlasiu, podawałeś numer domu, mówiłeś żeby przyjeżdżać bez umawiania i stać w kolejce, najlepiej przed południem, bo w soboty i święta prawosławne nie przyjmuje. Sam też pisałeś gdzies indziej że od prawie dwóch lat masz silne napady lękowe i leczysz sie u psycholog, która podobno nie wie skąd to się wzieło... i zachęcałeś żeby pisać o tym na forum, bo wszyscy mamy podobne problemy.

Ot i tyle, bez komentarza.


Odpowiedz
(@lukasz-26)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal317 Dziwna istota to może i ja, ale nie rozumiem o co chodzi z wyciąganiem moich starych postów z zupełnie innych tematów. jeśli pisałem o wizycie u szeptuchy to pisałem, bo taki był wątek. ot i tyle, bez komentarza


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@lukasz.26 przepraszam, ale trochę dziwnie to wygląda z twojej strony. zgłosiłeś uwagi do nieodpowiedniego zachowania, zaproponowałam pomoc bez żadnych opłat, a ty zamiast zapytać to piszesz takie rzeczy. jeśli nie jesteś zainteresowana to w porządku, ale wtedy napisz coś konkretnego i merytorycznego.

Osoby które mają niestabilność emocjonalną i różne lęki powinny może jednak omijać takie fora, naprawdę mówię to dla ich dobra a nie złośliwie. No i tak przy okazji, temat szeptuch to raczej medycyna naturalna albo coś podobnego, a nie wróżbiarstwo... chociaż kazda reklama jest dobra jak to mówią 🙂 A co do ego i budowania go, to nie rozumiem o co chodzi bo nie podaję tu żadnych swoich danych kontaktowych ani niczego w tym stylu, więc nic na tym nie zyskuję.


Odpowiedz
(@lukasz-26)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal317 żadnych uwag nigdzie nie zgłaszałem, po prostu wyraziłem swoje zdanie i to nawet nie kierując się do ciebie, nie wymieniając cię z imienia... a nożyce same się odezwały, co tu dużo mówić.

nie wiem też czemu tak się uczepiaś tych szeptuch, pisz co chcesz, twoja sprawa.

a jeśli chodzi o mnie to... szalenie mi miło, że ktoś tak wnikliwie czyta moje wpisy i aż tyle o mnie wie. musisz mieć naprawdę ciekawe życie, robiłaś na mnie wrażenie serio 😉

no i to twoje stwierdzenie o budowaniu ego mnie zastanawia, bo nie podajesz namiarów... to w takim razie jaka stawka, co z tego masz? hmm...

powiem tak, skończyłbym już te wywody, bo ani mi się nie chce na nie reagować, ani nikogo one specjalnie nie interesują. do momentu aż mnie obraziłaś w ogóle nic do ciebie nie pisałem, sam teraz wystawiasz sobie opinię.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@lukasz.26 Wiesz, powiem ci jedno, ta osoba po prostu uwielbia się kłócić, to widać gołym okiem 🙂 i to z jakim zapałem! a na kłótliwe charaktery, jak wiadomo, najłatwiej rzucić jaki urok czy klątwę... nic prostszego pod słońcem.

ale tak naprawdę krzywdy jej nie zrobię, bo ona tu chciała poczytać o czarnej magii, a tu ma do czynienia z zupełnie czymś innym, więc zostawmy ją sobie w spokoju, niech się bawi...

mam do ciebie jeszcze jedno pytanie, napisałeś o mnie gdzies wcześniej ze jestem niestały w uczuciach. no nie ładnie tak rzucac bezpodstawnych oszczerstw na człowieka, który nikomu nic złego nie zrobił. no właśnie... hmm, a może ja też mógłbym coś o tobie napisać? zastanów się


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 No widzę że za mną tęskniłeś 🙂 ale słuchaj, to nie było bez podstaw tak zupełnie, bo tamte posty o szeptuchach to mogły dawać pewne sygnały zainteresowania i nie ma co udawać, że tak nie było. ta jedna koleżanka z wątku najwyraźniej na coś liczyła, więc może i nie do końca bezpodstawnie. Oj oj... 🙂 no ale co poradzić, jesteś tu chyba jedynym facetem i wiadomo jak to bywa, każda panna ma inne emocje i różnie to może działac. No i znowu chyba trochę odeszliśmy od tematu czarnej magii...


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@krysztal317 No i właśnie o to chodzi, im mniej tego tematu tym lepiej haha 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 wiesz co, chyba masz rację, przyznam szczerze że twoje słowa mnie poruszyły... i ja też za Tobą teskniłem. A tęsknota chyba zawsze ciągnie za sobą coś więcej, jakby miłość szła z nią ramię w ramię.

Chciałem napisać o czymś innym, bo poprzedniej nocy miałem sen, który do tej pory siedzi mi gdzieś z tyłu głowy. Dawno temu odszedłem od wszelkich form magii, definitywnie i świadomie, ale są momenty kiedy po prostu nie mam kontroli nad tym co do mnie napływa. Szczególnie przez sen. W snach jestem biernym odbiorcą, tylko przyjmuję to co przychodzi. I wiem z doswiadczenia, że cokolwiek mi się przyśni, ma swoje odbicie w niedalekiej przyszłości, zawsze.

Ten sen był wyjatkowo długi i... nie śmiej się i nie dziw, zwłaszcza jak doczytasz do końca. Był niesamowicie kolorowy, w sposób który bardzo rzadko mi się zdarza.

Dowiedziałem się, że pożegnam kogoś bliskiego z rodziny. Właściwie już wiem kogo, moją ciotkę. O ile to już się nie wydarzyło. Wiem też że zbliża się zmiana w moim zyciu, nieuchronna, prowadząca do kolejnego etapu. Takiego, który przepowiedziała mi kiedyś mama. W tych przepowiedniach nigdy nie było pomyłki.

I wiesz co, Ty też byłaś w tym śnie. Miałaś na sobie hinduskie ubranie, długie bordowo-złote suknie wysadzane złotymi cekinami. Czy przypadkiem nie interesujesz się mistyką orientalną?? Choć pisałaś chyba że zajmujesz się numerologią...

To co śniłem o Tobie, to naprawdę dobry omen. Powiedziałbym nawet że BARDZO dobry 🙂


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Rozumiem co piszesz i też trochę poważnieję czytając to. Te słowa wymagają chwili zastanowienia, masz rację.

Co do hinduskiej magii... nigdy nie ubierałam się w ten sposób w życiu, ale nie mogę zaprzeczyć że coś mnie z tym nurtem łączyło. Czy wszystkie nici zostały zerwane? szczerze, nie jestem tego pewna. Numerologia to moja pasja i to przy niej zostałam, ale droga do niej była długa i prowadziła przez różne zakątki ezoteryki...


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Tak sobie myślę, że nie mówię że dosłownie chodzisz w hinduskich tunikach 🙂 sny operują symbolami i tyle, poza tym czas we śnie działa zupełnie inaczej niż tu. we śnie czas praktycznie nie istnieje, i tak samo tam, dokąd ostatecznie zmierzamy... dlatego tak trudno jest precyzyjnie określić jakąś datę na podstawie snów czy innych wróżb, to po prostu nie jest tak skonstruowane.

ale fakty to fakty i one zostają bez zmian...

zresztą jest już chyba dość późno przynajmniej u Ciebie, czas się kłaść 😉 może coś Ci się przyśni, jak tak, to napisz tutaj co


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@srebrnyprzeplyw29 no no, chyba coś ci się tu pomieszało 🙂 miało być poważnie i z tą całą czarną magią na tapecie, a tymczasem piszesz do koleżanek o kartach, numerkach i runach... już widzę jak wszyscy drżą ze strachu 😉 trochę wypadłeś z roli, nie?


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@cisza597 hej, no widzę że masz mnie za takiego co to będzie ostro tłukł w stół i straszył 😀 ale wiesz jak jest...

co do akcji z drzewkami, jak tam idzie? może wiosną, znaczy u nas we wrześniu, też coś posadzę, czas najwyższy zabrać się za ogród serio.

a jeśli chodzi o to jak piszę... no cóż, ostro to juz tu bywało z mojej strony, nie powiem. ale nie chcę i nie bede obrażał ludzi piszacych na tym forum, bo po co właściwie miałbym to robić? tu zagląda mnóstwo osób, wielu z nich naprawdę ma jakieś problemy i szuka pomocy. starałem sie coś wytłumaczyć, tyle zrobiłem ile mogłem...

poza tym wiesz, ja i tak łatwo zrażam do siebie ludzi. az strach o tym pisać...


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 masz rację, ten strój to symbol, wiem o tym, tylko chyba nie powiedziałam tego dość jasno. Poza tym to Ty znasz treść tamtego snu, ja mogę sie tylko domyślać co tak naprawdę oznaczał...

no dobra, spróbuje zasnąć 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 No śpij, odpocznij sobie 🙂 ja jestem pewnie tu jeszcze długo, mam tyle rzeczy do ogarnięcia że nie wyobrażam sobie kiedy w ogóle położę głowę...


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Słuchaj, tej nocy przyśniła mi się piosenka Ciechowskiego... "Nie pytaj o Polskę". Znasz w ogole slowa tej piosenki?


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 No jasne że znam 🙂 to naprawdę smutna piosenka, ma taką ckliwą melodię i słowa które... nie wiem, jakoś już nie do końca pasują do tego co teraz w Polsce. Choć z drugiej strony wiesz jak jest, Polacy chyba mają to we krwi żeby wracać do starych ran jak Żeromski, rozgrzebywać to co bolało i jeszcze boli.

a tak btw to musisz być naprawdę uzdolniona muzycznie, bo melodia w tej piosence nie należy do najprostszych... niekażdemu by się taka przyśniła


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 No nie mówię że jestem jakimś wokalistą, fałsz słyszę bez problemu ale sama śpiewać to już niekoniecznie 🙂 we śnie chodziło o słowa, o znaczenie, nie o melodię. I co ciekawe, dramatyczne piosenki to wcale nie jest coś co lubię na co dzień... a jednak ten sen miał coś wspólnego właśnie z Tobą. To echo pytanie, dlaczego jestem z nią, a nie z kimś innym, powtarzało się w kółko.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 hmmm... to naprawdę ciekawe że echo tak działało. bardzo ciekawe...

może to chodzi o moje dwie "ojczyzny"... wtedy wszystko pasuje jak ulał: "dlaczego jestem z nią? dlaczego z inną nie?" to zdanie dosłownie opisuje moje myśli od lat.

jedna z osób tu piszących, która zajmuje się numerologią, czy mogłabyś mi odpowiedzieć na to pytanie? piszę bardzo serio, bez żadnych żartów... czy jest jakaś szansa żebyś mogła to rozplątać od strony numerologicznej? bo zawsze się zastanawiałem w którym miejscu byłoby mi lepiej żyć i może liczby coś by tu rozjaśniły.

z góry dziekuje


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 hej, cieszę się że jesteś z powrotem na swojej ziemi 🙂

Widzę że pytałeś kogoś tu wyżej o tę numerologię, mam nadzieję że dostaniesz odpowiedź bo to brzmi naprawdę ciekawie. Sama też jestem ciekawa jak to wyjdzie z tymi dwiema ojczyznami...

Odezwę się jak będę miała chwilę, teraz trochę zabiegana ale nie zapomnę.


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 a może ten sen, o którym pisałeś, dotyczył właśnie tego... nie pytaj o Polskę, czyli po prostu "nie pytaj" i już


Odpowiedz
(@zrodlo58)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 12

@srebrnyprzeplyw29 no muszę przyznać, że naprawdę sie uśmiałam czytając twoje posty, i nie tylko tu w tym wątku, ale też na innych... szczerze, rozbowiłeś mnie 🙂

Wiesz, czasem dobrze jest spojrzeć na to wszystko trochę z boku i z taką lekką, sympatyczną ironią. Ile masz w ogóle lat?


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@zrodlo58 nie powiem ci ile mam lat, bo za duzo... i wtedy pewnie byś przestała się śmiać 😉


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Hej, trochę mnie tu nie było ostatnio.

Żeby spojrzeć na twoją sprawę od strony numerologii, musiałabym mieć wszystkie twoje dane. To już nie jest temat na forum, więc opisz co chcesz zbadać tutaj w wątku a zobaczymy co da się zrobic.

Ale czy wtedy czar nie prysnie? 😉 Będziemy rozmawiać o piosenkach?


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Hej, myslałem że już cię nie zobaczę tutaj :)))

co do danych numerologicznych... data urodzenia to jasne, to wiem. ale dokładna godzina urodzenia to już problem, podobno to jest bardzo ważne, tylko skąd ja to mam wiedzieć. pamiętam tylko tyle że gdzieś w nocy to było, a byłem wtedy trochę za mały żeby to zapamiętać, więc nie mam pojęcia 🙂

no i co do piosenek... jasne że możemy pogadać!

właśnie skończyłem taki swój mały przegląd polskiej sceny muzycznej... zatrzymałem się na Dodzie albo na tej małej piszczącej z Ich Troje (zawsze mi się te przezwiska mylą, ale wiesz o kogo chodzi). pop-music, ale jakoś ujdzie.

najlepiej mi te rzeczy chodzi słuchać w samochodzie. wrzucam CD, klimatyzacja na maxa i ta cała piszcząca razem z tym w pomarańczowych włosach... "szyba" coś tam, potem "spadnijmy w dół", o, to mi się najbardziej podoba, a potem... hmm... nie pamiętam już jak leciało, ale też było spoko.

poza tym znam tą "Bernadetke" gdzie koleś ją podgląda przez lornetke bo nie może spac po nocach. to już chyba Golec Orkiestra albo Bratanki, jakoś tak, trochę na ludowo śpiewają.

no więc orientuje się jako tako w polskich przebojach 🙂


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 No to Cię trochę zaskoczę bo sama nie znam się za bardzo na przebojach, ale Bernadetkę podglądaną przez lornetkę zna chyba każdy 🙂 Dody i Mandaryny też raczej nie da się nie kojarzyć, są wszędzie gdzie się nie obejrzysz.

Wracając do numerologii... żeby zrobić taką analizę w Twoim przypadku, potrzebne są nie tylko data urodzenia ale kompletne dane. Tzn. wszystkie imiona łącznie z bierzmowania czy innych inicjacji religijnych, wszystkie nazwiska, nazwisko rodowe matki no i imiona rodziców. Dopiero z tym wszystkim można coś sensownego zrobić.

Ale powiedz mi szczerze, czy jesteś przekonany że taka analiza jest Ci w ogóle potrzebna??

I co wtedy z naszym wirtualnym bezimienny romansem... 😉


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Na bierzmowaniu wybrałem sobie imię Antoni 🙂 to był taki święty, chyba z Padwy, patron rzeczy zagubionych.

a co do naszego wirtualnego romansu... będzie trwał tak długo, jak długo Ty będziesz chciała 😉

szczerze mowiąc, to nigdy wcześniej nie uwodząłem żadnej wróżki, więc trochę nie wiem jak to sie robi. w ogóle jestem raczej nieśmiały i lekko się krępuję heh... na początku kwietnia będę w Polsce, może byśmy sie spotkali? wiesz gdzie leży Zielona Gora? takie miasto na zachodzie kraju. może domyślasz sie skad piszę?


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 No to znowu mamy cos wspolnego... swiety Antoni

Zielona Gora to dla mnie daleko, ale odezwe sie za pare dni.

Wiesz co, przynosisz mi szczescie, prawdziwy czarodziej z ciebie!

A ta anonimowość... jakoś dodaje mi odwagi, co tu duzo mowic.


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@krysztal317 Hej, a co masz wspólnego ze Świętym Antonim? bo jedna z koleżanek tu wyżej pisała że urodziła sie w dniu pod jego patronatem 😀 ciekawe zbieżności się tu pojawiają


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@runa619 Widzę że ten Franio potrafi nakręcić całe towarzystwo... 😉

A do samego Frania powiem tak: drzewka rosną gdy się je podlewa, z małych sadzonek wychodzą potem dęby, a ty pewnie podsadzisz jakieś sekwoje albo inne egzotyki. Pozdrawiam


Odpowiedz
(@sennapole217)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 3

@cisza597 ano nakręcanie to chyba nieźle... 🙂 czasem dobrze być przez kogoś napędzoną do działania, nawet jeśli potem czlowiek sam nie wie co z tym zrobić 😉


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@cisza597 hej, myślałem już że zniknęłaś całkowicie i tylko czytasz bez odzewu... czekałem właśnie na twój głos 🙂

Co do tych drzew, no ja już swoje nasadziłem, dosyć egzotycznych. Moje rosną sobie spokojnie i wiesz co, one z reguły żyją dłużej niż my... Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy ile pozytywnej energii drzemie w drzewach. Gdyby tylko chcieli spróbować, przytulic sie calym cialem do pnia, zamknąć oczy, zapomnieć o wszystkim i tak postać kilka minut. Nawet stare, chore drzewo pomaga, właściwie to takie pomaga najlepiej. To naprawdę działa. ZAWSZE. Najprostsza rzecz w całej "magii", bezpieczna i skuteczna, i nie kosztuje ani grosza. Dlaczego nie spróbować???

A co do nakręcania... masz pewnie rację 🙂 Ale powiedz mi, znasz kogoś kto miałby pretensje że czegoś nie zrobiłem? Bo w moim przypadku było wrecz odwrotnie, pretensje były zawsze że za mało, za krótko, że powinienem byl zrobić tamto a nie to...

I jeszcze jedno, jesteś podobna do pewnej znajomej z tego wątku. Obie jesteście otwarte na ludzi i lubicie pomagac, choć nie bez pewnych oporów 😉 A dobre serca trzeba szanować, i szanuję))


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@srebrnyprzeplyw29 Nie zniknęłam, po prostu czasu jest ostatnio mniej, praca i własne forum zabierają mi sporo uwagi. Masz trochę racji Franiu... pomagam, owszem, ale czemu to zawsze działa tylko w jedną stronę? Mój główny grzech to chyba właśnie zbyt duza łatwowierność i ten przerost empatii nad asertywnością, ot co.

Skoro już jesteśmy w wątku o magii i to tej czarnej niestety, to ja bym chętnie zaczarowała swoich niewdzięcznych dłużników. Nie chodzi mi nawet o żadne "dziękuję", tylko po prostu o zwrot kasy. Mam mgiste plany dotyczące nieruchomości i byłoby w sam raz, jakby się to ułożyło.

I wiesz co jest najśmieszniejsze? Wróżka mi to przepowiedziała... że przyjdzie poprawa warunków mieszkania i pracy i że samo przyjdzie. I przyszło. A ja nie wierzyłam 🙂 tyle że nie mam teraz wydolności finansowej na takie ruchy, więc szkoda gadać 🙁


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@cisza597 Mnie nakręca poranna kawa i słońce za oknem, moją kotkę ptaki (filet z kurczaka w miseczce i żywa sroka za szybą), córkę czekolada z orzechami i bajki o smokach. bez jakiegoś pozytywnego nakrecenia życie jest jak mdła zupa 😛 wszystko co nie nakręcone po prostu rdzewieje, śniedzieje i odchodzi w zapomnienie 😀 więc zakręconego nakręcenia ci życzę! 😀


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@cisza597 No tak, jaja sobie robi po prostu, widać to gołym okiem...

Dziewczyny, serio, czas się obudzić!


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@runa619 to bardzo osobisty święty jest, wiesz


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 Wiesz, jakoś tak to zawsze działa że osoba która się ze mną zaprzyjaźni zaczyna mieć lepiej w życiu... jakby słoneczko wychodziło zza chmur 🙂 Ty oczywiście jesteś dla mnie kimś znacznie więcej niż zwykłą znajomą z sieci, to oczywiste. Kiedyś już Ci to obiecywałem i wygląda na to ze zaczyna działać. Przynajmniej problemów finansowych mieć nie będziesz, sam się o tym przekonasz...

I tak jest odkąd tylko pamiętam. Najciekawsze w tym wszystkim jest to że mnie samego nic to nie kosztuje, a ja i tak cieszę sie z tego jak dziecko, bez względu na to przez ile rzeczy przechodzę. Bo widzisz... dobrze jest być czasem w zyciu dzieckiem, serio.

No to nie będziemy już gadać o muzyce? Zacznij temat to ja go skończę 🙂 Znasz takiego wykonawcę, chyba John Anderson... ten od "dzwonów rurowych"?

Pozdrawiam serdecznie, i chyba mogę Cię uściskać 🙂


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Właśnie wpadłam na chwilę, bo miałam się nie logować dziś wieczór, jutro mam ciężki dzień i potrzebowałam wcześniej się położyć... ale nie dałam rady, te nocne odwiedziny forum to juz chyba jakiś nałóg 🙂

Pozdrowienia dla azahecy i runa619.

No to całuj, całuj 😉


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@krysztal317 No i ja też w końcu zajrzałam zamiast spać 🙂 dobranoc, śpij dobrze przed tym trudnym dniem


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@krysztal317 hej, dzięki i trzymam kciuki za ten twój trudny dzień, oby poszło z górki 🙂 dobranoc!


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@runa619 A kiedy właściwie wypada ten dzień Świętego Antoniego? Bo szczerze nie pamiętam daty...

Mnie on zaimponował kiedy natrafiłem kiedyś na stare włoskie płótno jakiegoś mistrza, skupiona twarz, dobra, spokojna... coś w niej było. Wszyscy wokół mówili że to nieprzeciętny cudotwórca i tak jakoś to zostało w głowie. No i na bierzmowaniu długo nie myśląc wziąłem jego imię. Trzeba było coś wybrać, padło na Antka i nie żałuje ani trochę 🙂

Powiedz mi, czy ty też zajmujesz się wróżeniem? Jeśli tak to bardzo jestem ciekaw jak to robisz, w jaki sposób... No i jeszcze jedno, czy znasz dobrze angielski?

A co do Antka, to mam wrażenie że mnie lubi 😉


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@srebrnyprzeplyw29 no wiec dzien swietego Antoniego to tradycyjnie 13 czerwca, choc nie wiem czy ostatnio cos sie zmienilo w tej kwestii.

Masz rację że to specej od cudów, jedna z koleżanek tu na forum pisała że sama cos z tym zwiazanego przeżyła. Antoni podobno patronuje też zagubionym rzeczom i nieszczęśliwie zakochanym, heh.

Co do wróżenia, to tak, też się tym parę osób tutaj zajmuje. Sama przyznaje że to słowo "wróżenie" brzmi trochę potocznie i mało pasuje do tego co robi, ale z walką z nazewnictwem dała sobie spokój dawno temu. Zajmuje się tarotem, astrologią, numerologią i jeszcze czymś tam o czym nie chce tu pisac. Jeśli chodzi o angielski to wychodzi ze dopiero się uczy i wszystko jeszcze przed nią.

Zaciekawiły mnie też pewne analogie między różnymi osobami w tym wątku, dlatego w ogóle się tu odzywam. A co do tego czy ja się parame wróżeniem... no nie bardzo, jestem raczej tu bardziej z ciekawości i podchodzę do tego sceptycznie 🙂


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@runa619 no wiesz, każdy ma swoje dziwactwa i zainteresowania, ja też mam swoje i jakoś mi z nimi dobrze 🙂 Tarot też mnie kiedyś wciągnął, przez dobre kilka lat się tym zajmowałam, ale w końcu zarzuciłam. Gdzies tam czytałam, że wróżbiarstwem zajmują sie głównie ludzie "chorzy" na własny los... może więc znaczy to, że ja już pogodziłam się z tym co jest i zaakceptowałam rzeczywistość taką jaka jest. Pozdrawiam serdecznie 🙂


Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@cisza597 hehe no tak, do wizytówki to faktycznie zaglądam chyba raz na sto lat 😀

co do tego że wróżbiarstwem zajmują się "chorzy na swój los" - hmm, no dobra, coś w tym jest, pewnie nawet sporo. znam kilka takich przypadków kiedy ludzie właśnie przez różne trudne przejścia wylądowali w tych klimatach. ale u mnie to trochę inaczej - miałam inne plany, kombinowałam żeby się od tego wymigać zawodowo, miałam swoje własne pomysły na życie, całkiem ciekawe btw. no ale wiele lat temu, jeszcze jako dziecko, jakoś samo się to stało bez mojej szczególnej chęci i co ma wisieć to wisi, prawda? natura swoje robi nawet jak człowiek się wymiguje. jak mówią - natury nie wyprowadzisz w pole, a jak nawet to i tak wróci na swoje miejsce 😛

więc to dla mnie nie tyle praca co raczej po prostu sposób w jaki funkcjonuję. nie narzekam, nawet lubię swoje zycie i niczego nie żałuję - zmieniło mi się tylko trochę to co było na liście priorytetów, i tyle. praca i hobby w jednym, takie wash&go 😀

jedyne czego mi brakuje do pełni szczęścia to widok własnego dziecka jedzącego z apetytem warzywa, wtedy przestanę głowy suszyć wyżej wspomnianemu Pozdrawiam


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@runa619 tak sobie myślę, że żeby te pisanki gdzieś nie zaginęły w tym całym białym 🙂

ja się tu powoli wycofuję, trochę odpoczynku mi sie przyda. za oknem coraz bardziej jesiennie, wiatr hula, szaro i jakoś tak cicho... pora zwolnić.


Odpowiedz
(@cisza597)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 45

@srebrnyprzeplyw29 No tak, odpoczynek to dobry pomysł 🙂 A ja przy okazji pozdrawiam wszystkich tu zebranych, trochę świątecznie, bo czemu nie... może razem uda sie odczarować ten diabelski wątek w końcu


Odpowiedz
(@energia932)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 89

@srebrnyprzeplyw29 😉

bo ty się chyba nie znasz na rzeczy! potędze magii nikt nie zaprzeczy, to fakt 😀

no ale tak serio... kupmy sobie jakieś ksiązki (ja swoje kiedyś spaliłam na stosie zamiast siebie, haha), szybko czytam wiec za tydzień możemy ogłosić się mistrzami czarnej magii i przekonamy się co z tego wyjdzie!

co tu dużo gadać, mowic każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej 🙂

PS. tylko nie kupuj z przypadkowych miejsc bo fachowej literatury tam i tak nie znajdziesz, wierz mi!


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

No po co tyle znaków zapytania tak serio 😀

ale dobra, nieważne...

Ta piosenka to Obywatel GC, ich kawałek. Poza tym odkryłem ostatnio inny polski zespół, może kojarzysz: "Ich Troje". Taki gość z kolorowymi włosami, przy nim jakaś mała piskliwa laska (chyba Doda albo Mandaryna, coś w tym stylu) i jeszcze jeden koles który zdaje sie glownie szarpie struny od elektryka. Mam nawet ich CD.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Coś w tym jest, czuć jakiś smutek i pustkę w tym wszystkim... rozmowy z Tobą stały sie czymś w rodzaju nałogu, chyba czas pomyśleć o jakimś odwyku

Tak serio to mam mieszane uczucia jeśli chodzi o święta. Dla mnie one kojarzą sie bardziej ze śmiercią, grobem, cierpieniem niż z czymkolwiek radosnym. Gdzieś zaginęło to mistyczne przesłanie, które powinno za nimi stać. Szkoda.

Ale mimo wszystko życzę tu wszystkim Wesołych Świąt, a Franciszkowi szczegolnie spokoju i dużo radości!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runa619)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 237

@krysztal317 no dobra, odczarowując trochę ten cały czarnomagiczny klimat wątku, życzę wszystkim tutaj fajnych, ciepłych świąt wielkanocnych, nawet jesli za oknem nie za bardzo dopisuje pogoda 😀 Niech te świeta beda dla kazdego takim małym osobistym zmartwychwstaniem i odrodzeniem, przelamaniem czegoś, co było ciemne i ciężkie. No bo o to chyba chodzi w tym całym święcie, prawda? Czcimy nieśmiertelność, tryumf światła nad mrokiem i takie tam... więc wesołego Alleluja! 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@spokojnykrysztal510)
Połączone: 19 lat temu

Jeśli ktoś z was ma kontakt do kogoś, kto mógłby pomóc w tej sprawie, to proszę o napisanie tutaj w wątku. Będę wdzięczny za każdą wskazówkę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@spokojnykrysztal510 hej, nie będę nikogo nabierać, obiecuję 🙂

Nie pisałem przez jakiś czas bo miałem sporo na głowie. Wiesz, szkoda że nie możemy się spotkać w Polsce... i tak by pewnie zabrakło czasu żeby w ogóle dogadać się co do miejsca i terminu, a jak by już coś "wypaliło" to i tak wylatywałbym z powrotem za trzy dni.

No właśnie, w ten piątek lecę do kraju, 4 kwietnia, na jakieś cztery tygodnie. Mogłabyś mi poróżyc przy okazji... Czy mieszkasz daleko od Zielonej Góry?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@zrodlo58)
Połączone: 19 lat temu

Haha no dobra, ale czy to Nina cię porwał? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

No hej, cieszę się że wróciłeś do wątku 🙂 rozumiem że praca potrafi człowieka pochłonąć na dłużej. Piątek to już naprawdę blisko, cztery tygodnie w kraju to też całkiem sporo czasu, może jednak coś by się udało ogarnąć jeśli chodzi o spotkanie. Zielona Góra to nie jest jakiś koniec świata, zależy skąd kto jedzie. Co do różenia... wiesz, to nie jest taka prosta sprawa żeby po prostu umówić się i gotowe, to wymaga pewnego skupienia i odpowiedniego momentu, nie robi się tego na szybko między jednym wyjazdem a drugim. Ale kto wie, może w tych czterech tygodniach coś by się zaskoczyło


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 cześć, nie zaglądałam tu od dawna bo jakoś życie mnie wciągnęło... ale dziś coś mnie tknęło żeby sprawdzić co się tu dzieje.

Odezwę się za kilka dni, teraz pracuję na maksymalnych obrotach i brakuje mi czasu nawet na normalne przespanie nocy. cieszę się że tu jesteś i że pamiętasz 🙂

O wyjeżdzie to w tej chwili nie ma co marzyć, wychodzę z domu skoro świt, wracam gdy jest już ciemno i tak kręci sie to w kółko od jakiegś czasu. Długo jeszcze tak bedzie.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 właśnie się zbieram, lecę na lotnisko, samolot mam za trzy godziny...

Cieszę się że napisałaś

Serdecznie pozdrawiam


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Właśnie skończyłam na dziś z robotą, więc przed snem piszę kilka słów do ciebie. Odpoczywaj tam, świat jest piękny, choć ja teraz oglądam go tylko przez okno... Wdychaj zapachy wiosny i pomyśl czasem o mnie 🙂


Odpowiedz
(@srebrnywir133)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 2

@krysztal317 ojej, widzę że dużo tu się działo bez mojego udziału... Wygląda na to, że ominęła mnie jakaś ciekawa dyskusja. Trochę mi przykro, bo nadal nie wiem do końca czym właściwie jest ta "czarna magia" o której mówicie. Według mnie w każdej dziedzinie znajdą sie i artyści i rzemieślnicy, ale jedni i drudzy bez solidnego warsztatu daleko nie zajdą. Tyle w tej kwestii.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@srebrnywir133 No właśnie, też mi się wydaje że ominęło cię sporo ale żeby nie być gołosłownym, napiszę ci jedno...

Siedziałem sobie pewnego dnia w parku, było zimno, początek kwietnia, śnieg nagle zaczął sypać, dolar leciał w dół, a w telewizorze fałszywy uśmiech jakiegoś księdza z Trwam. Piłem piwo Poker, 1.49 za puszkę 500ml, 7.2%, kupione w Netto po drugiej stronie ulicy. I rozmyślałem nad przyszłością swiata. Czarno ją widzę, szczerze.

W parku nie było żadnej szeptuchy, była za to jedna wiewiorka, nijaka taka, jakby jeszcze nie otrząsnęła się z zimy, ni pies ni wydra, ale skakała między drzewami więc chyba jednak wiewiorka. Po drugim Pokerze już mnie nie interesowała. Ona mnie też nie.

Obserwowałem ludzi. Przy śmietniku obok mojej ławki pojawił się jakiś gość, zbierał puszki, ale nie wyglądał na żebraka ani biedaka. Nie wytrzymałem i powiedziałem mu pewną rzecz, coś co zdarzyło się w jego zyciu... Patrzył na mnie z takim wielkim ponurym zdumieniem i pyta: "Skąd o tym wiem?" No co mu mogłem odpowiedzieć. I tak by nie uwierzył.

Obydwaj byliśmy zmęczeni. Usiedliśmy. Wypilismy po Pokerze za 1.49, najpierw ja stawiałem, potem on. A potem zrobiło się zimno i rozeszliśmy sie. Żaden z nas nie miał dokąd wracać. To byl smutny dzień.

I właśnie tak wygląda ta moja czarna magia...


Odpowiedz
(@energia932)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 89

@srebrnyprzeplyw29 no wiesz co, koleżanka wyżej ma rację... powinien był wrócić jesienią 🙂 bo wtedy te opadające, czerwone liście może by przykryły te wszystkie problemy, żeby na wiosnę mogły odrodzić się już zupełnie inaczej, radośnie. Takie to życie czasem bywa...


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@energia932 Masz rację, Ewa... chyba naprawdę masz w sobie coś z wróżki bo faktycznie nie byłem w Polsce jesienią od baaardzo, bardzo dawna.

a wiesz co, najpiękniejsza jesień jest nad Odrą, gdzieś w okolicach Frankfurtu i Słubic. wyobraź sobie taki późnowrześniowy ranek, mgły które się powoli rozchodzą, a potem przychodzi ciepłe, słoneczne południe... można wtedy nazbierać głogu na wino, porzucać spinningiem (łowiłem tam szczupaki), albo poszukać w lesie kani, bo tak się nazywają te grzyby. ale najprzyjemniej jest po prostu usiąść nad brzegiem, zamknąć oczy i nie myśleć o niczym. dookoła taka cisza że słyszysz tylko szum wody i ten żałosny śpiew odlatujących ptaków. tego nie kupisz za żadne pieniądze, to jest za darmo. to jest prezent od Pana Boga.

czlowiekowi naprawdę nie potrzeba żadnej czarnej magii.

...ciekaw jestem czy Nina tu jeszcze zagląda. chyba już nie


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 Tak sobie myślę, że mam wrażenie że ta Ewa to trochę poetka 🙂 ale ten opis jesieni nad Odrą brzmi pięknie, serio. Takie miejsca faktycznie działają lepiej niż jakakolwiek magia, czarna czy inna.

Co do Nina, to chyba wystarczy przejrzeć stare posty i sprawdzić czy coś pisał ostatnio


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 Aha, no to widzę co tu się dzieje, słowem próbujesz czarować dziewczyny i niektóre calkiem podatne na to są 🙂 też jakaś magia... tyle że samotności i poczucia własnej wartości zaniżonej do zera.


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@pole435 No widzę cię na wylot, szczerze. Wiedziałam ze tu wrócisz, jakoś to czułam. W środku mam teraz wiosne i te ptaki śpiewają... bardzo lubię tę porę roku

A co do depresji, to najlepsze lekarstwo to miłość, franciszku.


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@krysztal317 Oo, widzę że tu się dzieje 😀 Franciszek wczoraj wieczorem dopytywał o ciebie, serio, ale )


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@pole435 Cześć Ewo! co do Franciszka, to on lubi trochę zwodzić i uwodzić, ale serce ma naprawdę otwarte


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@krysztal317 no wiesz, mnie też jakoś przypadł do gustu ten Franio 🙂

Poprosiłam tam na Górze żeby to co trzeba zostało wyprostowane... a skoro w środku jest dobry człowiek, to myślę że odzew nie będzie długo czekał.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@pole435 No widzisz, tak to działa... trochę skorzystałem z tej dobrej magii i proszę, ona znowu sie odezwała 🙂 smiesne jak to czasem działa

jest sympatyczną osobą, naprawdę... ale chyba nie jest nam dane żeby kiedykolwiek sie spotkać. niektóre rzeczy w życiu po prostu trzeba zaakceptować, nawet jesli to nie jest łatwe...


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

No widzę, widzę... i tak wiedziałem że wrócisz, chyba to wyczuwam gdzieś głęboko, przez skórę dosłownie. cieszę się.

u mnie właśnie wschodzi kolejny szary, ciężki dzień za oknem. w takich warunkach ciężko sie leczyc miłoscią, co nie? choć masz rację, że to jedyne lekarstwo na takie stany... ehh.

i tak sobie myślę, szkoda że nie spotkaliśmy się kiedy byłem w kraju. nawet nie wiem gdzie mieszkasz tak naprawdę. miałem dostęp do netu wtedy, ale nie jestem z tych, co się sami narzucają innym...

za oknem właśnie gęstnieją chmury, zaraz pewnie lunię. pogoda jakby stworzona na zaduszki, nie inaczej. może w sobotę pojadę w grzyby, w zeszły raz nazbierałem mnóstwo rydzów i maslaków, to moze i teraz sie uda 🙂


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 no franciszku, franciszku... a to właśnie ja myślałam ze to Ty o mnie zapomniałeś. Bałam sie tego spotkania, bo jakos tak... wirtualnie czuje się po prostu bezpieczniej. Jest tu ktoś z kim wyczuwam wspólną energię, a moja fizyczna osoba pozostaje anonimowa i to mi odpowiada.


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@krysztal317 No ale skąd wiadomo że się nie spotkacie???


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@pole435 moim zdaniem kto to może powiedzieć, że się nie spotkacie? Nikt. Żaden mag, żaden wróżbita, nawet ten największy nie jest w stanie przewidziec czegoś takiego do końca...

A tak w ogóle, jestem ciekaw twojego kościoła. Mozesz mi coś o nim napisać? Na czym właściwie jest oparty, jakie ma założenia, co głosi? Po pierwsze chciałbym wiedziec czy to jest kościół chrześcijański w ogólnym sensie tego słowa. No i czy uznaje boskość Jezusa Chrystusa? A co z kultem Maryi i świętych, jak to tam wygląda?


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 Hej, zaraz zaznaczam, że to nie mój kościół, ja to tylko tutaj... no, jakby przytoczyłam czyjś punkt widzenia

Odpowiedź jest w zasadzie prosta: czytaj Stary i Nowy Testament, słowo po słowie, i tam jest odpowiedź na twoje pytania. Tam znajdziesz też wyjaśnienie dlaczego nie ma żadnego konkretnego budynku, o który pytałeś.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@pole435 No dobra, rozumiem że to nie Twój kościół w sensie własności 🙂 Ale wiesz, ludzie mówią "mój kraj", "moja szkoła" i nikt nie myśli że to ich prywatna własność... to taki sposób mówienia po prostu.

Ale nie o to mi chodziło. Tak naprawdę jestem ciekaw czy nie masz nic przeciwko żeby napisać trochę więcej o tej wspólnocie czy kosciele do którego należysz. Czy to jakaś filia kościoła Rzymsko-Katolickiego? Chyba nie do końca... ale z drugiej strony pisałaś kiedyś o jakimś księdzu, co z kolei sugerowałoby że to nie jest kościół protestancki. Albo się mylę?

Jeżeli nie chcesz mówić na ten temat to spoko, nie bede sie narzucał. Chociaz naprawde nie rozumiem co by Ci przeszkadzało opisać w co wierzysz i do jakiego Boga się modlisz. Boisz się że zacznę szydzić albo coś? Zapewniam Cię że takie rzeczy są mi zupełnie obce...

W poprzednim wpisie zadałem kilka konkretnych pytań i wciąż jestem ciekaw odpowiedzi. Chyba nie ma powodu żeby się wstydzić własnej wiary?


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 No jak mogłem zapomnieć... serio? pytałem Cię gdzie mieszkasz, prosiłem chociaz żebyś napisała w przybliżeniu, a Ty milczałaś. pisałem ze będę w Polsce, podawałem daty, miejsca gdzie będę, i znowu cisza.

nie mówię że zle się stało, nie mówię że dobrze. Życie płynie do przodu i nic nie trwa wiecznie... i jakoś to mnie trochę uspokaja, dziwnie ale tak właśnie jest.

Nie wiem kiedy przyjadę po raz drugi. Zdążyłem za to kupić całkiem ładne mieszkanie, zawsze marzyłem żeby mieć coś właśnie takiego, swoje miejsce na ziemi.

A na początku kwietnia spadł śnieg i zrobiło sie niepryjemnie, poczułem się wtedy strasznie przygnębiony...


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Dzięki za gratulacje, cieszę się z tego mieszkania, naprawdę dawno o czymś takim marzyłam.

Rozumiem juz teraz ten twoj milczenie, nie przyszło mi do głowy że mozesz być osobą tak rozpoznawalną w środowisku. To ma sens, że wolisz zachować anonimowość, nie mam ci o to żalu. Powinienem był bardziej to przemyslec zamiast naciskać.

Co do szat indyjskich... ciekawe że o tym piszesz, zastanawiałam sie czy ta sprawa w ogóle ma jakiś ciąg dalszy. Powaga sytuacji? To teraz mnie intryguje. Napisz tu w wątku co masz na myśli, chętnie posłucham.


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 No, dzisiaj pogoda tutaj jest naprawdę piękna... żeby tak zawsze 🙂

co do gratulacji to jeszcze za wcześnie, termin oddania mieszkania mam na koniec września. właśnie kładą tynki wewnętrzne. kazałem też wytynkować piwnicę, całe 10 metrów kwadratowych!

nie śmiej się, ale najbardziej cieszę się właśnie z tej piwnicy, ona ma okno i jest naprawdę spora. wiem ze pomyślisz ze kompletnie zgłupiałem, ale... właściwie to dla tej piwnicy kupiłem to mieszkanie. nie zamierzam tam mieszkać na co dzień, mam inne lokum i tamto jest po prostu za duże jak na moje potrzeby. za to piwnica łączy się z garażem, podciągnąłem tam już prąd i mam teraz wszystko czego mi brakowało. wystarczy wybić otwór i wstawić drzwi. jak dobrze pójdzie to przyjade tam za jakieś dwa lata żeby spokojnie wszystko obejrzeć i rozplanować. mam nareszcie swoje miejsce w Polsce gdzie będę trzymał wędki, spinnigi, kalosze, kurtki, siatki, sadzyki i całą resztę tych rzeczy które kiedyś w końcu wykorzystam...

co do spotkania, to prawda, chciałem porozmawiać, choćby przez ale nie przejmuj się, nigdy nikomu się nie narzucam i tobie też nie bede. twoja dyskrecja jest dla mnie świętą sprawą.

jesteś prawdziwą wróżką, domyślam się że niejednego już w życiu wysłuchałaś i niejednego doświadczyłaś.

---

co do tej wizji... widzisz, jednak zadziałało. czasem ktoś odzywa się do mnie po bardzo długim czasie i przyznaje mi rację. sen ma tę właściwość, że nie istnieje w nim czas, jest niejako poza nim. ma często bardzo wazne przesłanie, choć bywa jednostronny w odbiorze...

dobrze pamiętam tamten sen sprzed kilku miesięcy. czy masz może do czynienia z jakąś młodą kobietą? widziałem w nim ciemno-złoty piasek który się przesypywał... a to może oznaczać że ktoś stracił życie albo chciał je stracić. był to sen niesamowicie kolorowy, chyba nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłem. jestem na 100% pewien że był on związany z tobą.


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 Dobra, rzucę tu swoje trzy grosze zanim pójdę spać, bo widzę że o tej porze jesteś aktywny 🙂

piasek jako symbol czasu odmierzanego w cyklach, to przesypywanie się ziaren ma sens w kontekście jakiegoś rytmu, powtarzalności. ciemno-złoty odcień wskazywałby natomiast na mieszanie się tego co złe z przeszłości z czymś wartościowym, co ma służyć przemianie i otwarciu nowego etapu.

to też może symbolizować dochodzenie do jakichś wniosków, wewnętrzne dojrzewanie, zmianę okoliczności i szanse których się wcześniej nie widziało. jeśli ten sen dotyczył kogoś z wątku to widziałabym to jako wybijanie sie w górę po naprawde ciężkiej drodze... ale też dojrzewanie do samodzielności, mimo że ta samodzielność budzi jakieś lęki.

no dobranoc, jutro więcej


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@pole435 hej Ewa, dzięki za pozdrowienia 🙂

no tak, faktycznie zdarza mi sie siedzieć tu o dziwnych porach haha

piasek jako symbol czasu... tak, wiem ze to najczestszy odczyt. ale widzisz, w moim śnie to bylo troche inaczej niz sie spodziewasz. widziałem go jak się przesypuje do takiego otworu w ziemi, obmurowanego czerwonymi cegłami. i ten piasek był wlasnie ciemnozłoty, prawie złoto-czerwony. obok siedzialy na długiej kamiennej ławce kobiety, trzy albo cztery, ubrane w indyjskie sari, złote i czerwone, z mnóstwem cekinów i ozdob. wyglądały dostojnie i spokojnie, w ogóle nie wzbudzały we mnie żadnego niepokoju, wrecz przeciwnie.

to co napisałaś o tym ciemnozłotym odcieniu i o przemieszaniu przeszłości z dobrem, które ma służyc przemianie... to ma sens, serio. i to co piszesz o dojrzewaniu do samodzielności też mnie trochę zaskakuje bo to akurat bardzo pasuje do mojej sytuacji.

ten sen ma dla mnie swój własny kod znaczeń i domyśliłem sie przesłania, napisałem o tym wyżej w tym wątku przy numerze 69. jak miałaś ochotę to możesz tam zajrzeć 🙂

pozdrawiam cieplutko


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 hej, wyszłam z domu jeszcze przed świtem, ale zdążyłam przeczytać twojego posta zanim wyszłam. jutro napiszę więcej bo teraz myślę tylko o tym żeby się przespać choc trochę

miłego dnia!


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 życzę ci głębokiego i spokojnego snu 🙂

właśnie wróciłem z rannych zajęć sportowych... dzisiaj graliśmy w siatkówkę i moja drużyna rozgromiła przeciwnika 3:0 w setach, z czego jestem, jak to chłop, niezmiernie dumny hehe. potem jeszcze piłka nożna i znowu wygralismy, tym razem 2:0. no, fujary te przeciwne ekipy 😉 ja co prawda żadnej bramki nie strzeliłem, ale też się za bardzo nie poobijałem, bo w moim wieku kontuzje to nie są żarty, wiadomo...

wiesz... czasem życie potrafi naprawdę zaskoczyć pięknem. za oknem australijska jesień i takie niebo, że człowiek stoi i gapi się jak głupi. słońce nie za mocne, nie za zimne, po prostu idealne. zero wiatru, cisza dookoła, a powietrze takie ostre i czyste że az niereal. czegoś takiego w Polsce raczej nie uświadczysz, mogę ci to zagwarantować. jakby ktoś szukał raju na ziemi, to ten raj jest właśnie tutaj, w tej chwili, tuż obok mnie...

teraz czas na długi gorący prysznic, potem może dwie kawy i powoli wracam do żywych 🙂 mam trochę roboty do odrobienia, ale jakoś dam radę, a jak nie, no to jutro piatek a za nim cały nowy tydzień, więc się nie spieszę.

jak się obudzisz, napisz tutaj, będę czekał.


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 Już tu jestem! Czuję się przy tobie, tu i teraz.

Chyba zwariowałam... albo to jakiś brak równowagi emocjonalnej u mnie. Bo jesteś dla mnie nie do ogarnięcia, naprawdę. Raz radykał który walczy o swoje racje, innym razem subtelny ezoteryk, potem sportowiec i piłkarz, a na koniec czuły romantyk... kim ty właściwie jesteś i dlaczego tak bardzo zajmujesz moje myśli?

Twoj sen jedna z koleżanek tutaj zinterpretowała i coś w tym chyba jest. Ale ta sprawa z młodą kobietą też mnie niepokoi, bo robiłam niedawno kosmogram pewnej znajomej i tam smierć jawi się jako prawdopodobna... nie wiem co z tym zrobić, naprawdę nie wiem.

Ten sen jest wyrazisty i coś za sobą niesie, to czuję. Myślałam żeby napisać do ciebie bezpośrednio, ale zdałam sobie sprawę że coś mnie przed tym powstrzymuje, bronię się przed tym. Jeszcze ciągle za mało siebie samej znam...


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@srebrnyprzeplyw29 No to gratuluje tych zwycięstw 🙂


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 No Franek, ale jesteś pewien że ten sen miał coś ezoterycznego w sobie? 😉 bo ja tam widze raczej inne konotacje, hehe. Ta studnia, te trzy kobiety w zwiewnych szatach siedzące na ławce i czekajace... i ten piasek... hmm, to brzmi bardziej jak sen pewnego australijskiego siatkarza który odniósł ostatnio serię spektakularnych zwycięstw 😀

A te piwa btw nie trzymały? bo nic tu po sobie nie zostawiłes 😉


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@pole435 Hej no spokojnie, nie ma co się wyśmiewać 😉

Gdyby we śnie było piwo to bym o tym na pewno napisał... te trzy laski raczej nie miały gdzie tego kupić, a nawet gdyby kupiły, to jak by sobie potem otworzyły? Takie księżniczki ze zwiewnych szat raczej nie chodzą z otwieraczem w kieszeni haha

No i pomyśl Ewka, czy w Indiach jest w ogóle tak łatwo dorwać piwo za niecałe dwa złote? Tam nawet porządnego sklepu nie ma... a co dopiero mówić o taniej markowej flaszce 😀


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@srebrnyprzeplyw29 No to chyba jest jedno logiczne wytłumaczenie tej całej historii.

Wypiłeś kilka Pokerków i właśnie dlatego miałeś taki kolorowy sen o tych lalach-księżniczkach

PS. i nie jestem mała...


Odpowiedz
(@anna-695)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@pole435 No dobra, rozumiem że już późno i że wypiłaś trochę whiskey, ale to chyba nie jest dobre wytłumaczenie dla takiej wiadomości 🙂 zawsze dotrzymujesz słowa, nigdy nie kłamałaś nawet jednym słowem... brzmi ładnie, ale skąd mam to wiedzieć. i to z prywatnego komputera specjalnie napisałaś, bo myślałaś o mnie? hmm.

i tak przy okazji, naprawdę nie jestem "little one" 😉


Odpowiedz
(@oddech846)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 4

@anna.695 No wiem, nie wygląda to najlepiej... sam wiem, przepraszam za to. Czasem chyba lepiej po prostu zapomnieć, o przeszłości, o wszystkim... cholera. chyba jestem za bardzo po whiskey dzisiaj do zobaczenia jutro, i proszę, nie bierz tego źle...


Odpowiedz
(@mandala544)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 2

@anna.695 no też sobie trochę wypiłam... przynajmniej nagłówek jest już w porządku, poprawiłam go))


Odpowiedz
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 68

@anna.695 coś w tym jest, że właśnie w takiej chwili odpalam komputer i widzę że piszesz 🙂

Masz w sobie coś co przyciąga, nie potrafię się na ciebie złościć za to jaki jesteś. Śpij długo i spokojnie żeby jutro wyszło słońce. A tak przy okazji, macie w Australii kefir?

Wiesz... mam wrażenie że całkiem nieźle cię znam. Widzę że stosujesz uniki dokładnie tak samo jak ja robię to kiedy rozmowa idzie za daleko. Jesteśmy podobni w tym. Jak zaczynam za dużo mówic to się wycofujesz na bezpieczny grunt, i ja robię to samo.

Co do tego posta o wróżkach... no udawajmy że go nie widziałam. Wciąż jestem jedną z nich i nie zamierzam sie z tego tłumaczyc. To ze kilka miłych słow wystarczy żebym zmiękła, to chyba nie jest aż taka perwersja 🙂


Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@anna.695 Wczoraj miałem trochę dlugi dzień... nie ciężki, po prostu przeciągnięty. wieczorem przez pracę musieliśmy zostać na jakimś małym przyjęciu u szefa, nie było jak odmówić bo wiadomo jak to bywa.

Jak dotarłem do domu to zrobiłem sobie jeszcze dwa drinki, whiskey z red bullem. Nauczyłem się tego trzy tygodnie temu jak byłem w Polsce, i wiesz co... Polacy naprawdę mają głowę do takich rzeczy 🙂 No i te drineczki zrobiły swoje... i właśnie wtedy napisałem do Ciebie.

A teraz jestem już grzeczny, siedzę w pracy w sobotę i domykam kolejny projekt. Zaraz zrobię sobie kawę i wróci normalność.

Ale powiedz mi... naprawdę myślisz że mnie znasz? To niemożliwe. Gdybyś mnie znała, to ja bym Cię też znał, a ja nie mam az tylu znajomych w Polsce żeby coś takiego mogło mi umknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@krysztal317)
Połączone: 22 lata temu

Piękna dzisiaj noc, księżyc w fazie wzrastającej... dobranoc Franciszku, a chociaz moze lepiej powiedzieć miłego dnia?? odpływam po tym długim dniu, nie doczekam się już na Ciebie...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@krysztal317 przepraszam, że tak znikam... dzis mam naprawde poszarpany dzień, rano dentysta, potem siedzę nad projektem który musi być skończony. Postaram się coś napisać jak skońze lunch, obiecuję ze nadrobię zaległości 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 801
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

no heeej, zaraz zaraz...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@srebrnyprzeplyw29)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 217

@pole435 No pewnie gdzieś wyjechałaś, albo odpoczywasz, może robota cię pochłonęła... coś tam pewnie się dzieje 🙂

a ja tu siedzę w pracy i patrzę przez okno na ten deszcz, wszystko takie szare i rozmyte... trochę nieswojo w taką pogodę siedzieć przy biurku

no nic, czekają na mnie sprawy do ogarnięcia. jak dobrze pójdzie to może dzisiaj domknę jeden projekt wreszcie


Odpowiedz
Udostępnij: