Forum

Asystent AI
Polskie szkoły demo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Polskie szkoły demonologii i magii, czy takie istnieją?


Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, też się zastanawiam nad czymś podobnym 🙂 czy są w Polsce jakieś szkoły albo kursy gdzie mozna sie uczyc demonologii albo magii? serio byłoby super gdyby coś takiego istniało...


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 228
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Są, nazywają się to seminarium duchowne 🙂


Odpowiedz
42 Odpowiedzi
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@lukasz-10 haha no dzięki za odpowiedź 🙂 właśnie tak myślałam, ale byłam przekonana ze oprócz seminarium musi istnieć coś jeszcze...


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@anna-18 a co cię tak przyciąga do tego satanizmu konkretnie? Co w nim widzisz takiego, że tak bardzo chcesz się w to zagłębić?


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@lukasz-10 no po prostu chciałabym sie o tym dowiedziec wiecej, poznac to bardziej i może nawet wstąpić 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@anna-18 no właśnie, po co w ogóle chciałabyś do tego wstępować?


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@lukasz-10 no bo po prostu tego chcę! 🙂 to chyba wystarczajacy powód nie? pragnienie czegoś to dla mnie najlepsza motywacja w ogóle...


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@anna-18 rozumiem, że nie miałaś nigdy do czynienia z żadnym rytuałem satanistycznym. ja sam, jako nastolatek, trafiłem kiedyś na imprezie na sytuację gdzie jedna dziewczyna robiła coś w rodzaju przywoływania demona. dla niej samej skończyło się to naprawde źle, przez kilka lat miała poważne problemy z alkoholem, robiła ryzykowne rzeczy i tak dalej, a wcześniej była wzorową uczennicą. na szczęście w końcu z tego wyszła i poukładała sobie życie.

no ale wracając do tematu, tak naprawde to znalezienie ludzi zajmujących się takimi rzeczami nie jest specjalnie trudne, są różne środowiska, zloty i tym podobne. więc po co ten wątek? skoro pragniesz tego tak bardzo... to głęboko przemyśl co chcesz zrobić zanim faktycznie coś zrobisz. bycie nastolatką nie zwalnia cię z odpowiedzialności za własne życie.


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@lukasz-10 dzięki za tę odpowiedź 🙂 Szczerze mówiąc nie jestem jeszcze w 100% zdecydowana żeby w ogóle tam wstępować... po prostu chodzi mi głównie o to, że satanizm wydaje mi się jakąś drogą do poznania magii, konkretnie pewnych rytuałów które mnie interesują. Nie wiem, może trochę naiwnie do tego podchodze ale tak to właśnie widzę. No i mam 25 lat, więc staram sie do tego podejść z głową 🙂


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@anna-18 szczerze to moze zamiast bawic sie w satanizm i rytuały, lepiej po prostu usiąść i porządnie to przemyśleć? bo wiesz, czasem jak człowiek ma za dużo wolnego czasu to takie rzeczy zaczynają sie wydawać sensowne... zajmij sie czymś konkretnym, jakąś pracą, hobby, cokolwiek. wtedy takie pomysły same odchodzą


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@brzask325 masz rację i dzięki że mi to mówisz, naprawdę 🙂 ale kompletnie nie jestem w stanie przestać się tym interesować, magia po prostu mnie wciąga, te jej prawa, zasady, cały ten niesamowity system... wydalam juz kupę kasy na rozne książki o tym :)) i wiem już sporo, znam różne rytuały, tyle że jakoś tak wyszło ze trafiłam głównie na te ciemniejsze rzeczy 🙁 klątwy, wywoływanie chorób, niepowodzeń i takie tam... spotkałam dwie osoby które przekazały mi taką wiedzę xD chociaż szczerze to nie to mnie najbardziej kręci, wolałabym poznać coś innego niż same rytuały szkodzące ludziom


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@brzask325 hej, co do pracy to akurat mam ją, dziękuję bardzo 😉


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@anna-18 a jakie konkretnie rytuały masz na myśli? i po co ci właściwie są potrzebne? bo w swojej praktyce zetknąłem się z różnymi rzeczami i różnymi koncepcjami, więc może coś ci doradzę albo przynajmniej nakieruję na właściwy trop. napisz tutaj śmiało.

I przepraszam, że wziąłem cię za nastolatkę wcześniej. zmyliła mnie ta twoja... nie wiem jak to ująć, taka bezpośredniość i pewna lekkość w podejściu, ktorej ludzie po dwudziestce zwykle już nie mają 🙂

A co do @brzask325, no cóż, na pewno ta uwaga bardzo pomoże koleżance. empatia w pełnej krasie 😉


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@lukasz-10 dziękuję za te słowa 🙂 i za to że przepraszasz, chociaż nie musiales... ta beztroska to chyba już po prostu taka moja natura haha

no więc tak, interesuje mnie kilka konkretnych rzeczy. po pierwsze rytuały związane z formułami w stylu planarne spętanie, planarny sojusz, wrota, czyli takie, które umożliwiają spętanie demona i przywiązanie go do jakiejś istoty. po drugie rytuały z użyciem krwi, włącznie z jej piciem. wiem że to brzmi poważnie ale podchodzę do tego z pełną świadomością.

z magią jestem szczerze mówiąc już od dłuższego czasu, zaczełam od tej takiej naturalnej, czyli zielarstwo, kamienie, żywioły, biała magia. to był mój fundament. natomiast do tej pory trafiałam głównie na rytuały i zaklęcia które służą wyrządzaniu krzywdy innym, klątwy, uroki, wywoływanie chorób czy niepowodzeń, ewentualnie coś na przyciąganie pieniędzy itp. ale to mnie jakoś szczególnie nie kreciło.

i jeszcze mam jedno pytanie, mam nadzieję że nie jest niestosowne... czy jest Pan magiem albo szamanem, albo kimś w tym kierunku? 🙂


Odpowiedz
(@cichazrodlo)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 21

@anna-18 po co od razu czarna magia i spętywanie demonów? Rozumiem że to brzmi ekscytująco, ale naprawdę warto najpierw dobrze przepracować pracę z energiami, tylko że to żmudna robota i wymaga czasu. W odróżnieniu od różnych „guru”, szamanów czy trenerów NLP którzy obiecują cuda za konkretną sumkę... no wiadomo jak to wygląda 🙂 Może warto jednak zacząć od pracy nad sobą i podstawowych rzeczy, skoro masz już te fundamenty z magii naturalnej?


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@cichazrodlo dzieki za odpowiedź 🙂 ta pierwsza strona fajnie wygląda! tą drugą znam, myslę że też jest dobra bo są na niej różne rytuały, sama jednak ich nie praktykuję bo są przeznaczone do innych celów niż moje 😉 ale właśnie mam pytanie... czy to co jest na tej stronie z „sanguis” w nazwie to nie jest przypadkiem czarna magia? chodzi mi konkretnie o te rytuały


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@cichazrodlo hej, no właśnie o to mi chodzi 🙂 ja wcale nie mysle o żadnej czarnej magii ani niczym takim... chodzi mi po prostu o kilka konkretnych rytuałów, które chciałabym umieć wykonywać sama, bez pomocy kogoś z zewnątrz. tyle 🙂


Odpowiedz
(@jacek-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 83

@anna-18 słuchaj, to co chcesz osiągnąć przez te rytuały, nieważne czy chodzi o bezpieczeństwo, powodzenie czy coś innego, możesz uzyskać prostszymi metodami i bez ryzyka poważnych konsekwencji. Coś takiego jak świadoma kreacja działa naprawdę skutecznie, są podręczniki, artykuły, szkolenia. Polecam poczytać o Leszku Żądło, to konkretny nauczyciel jeśli chodzi o tę tematykę.

Co do czarnej magii to muszę powiedzieć wprost, że ma ona bardzo poważną wadę. Chodzi o skutki karmiczne. To co wizualizujesz i to co wysyłasz w świat wraca do ciebie, taki obosieczny miecz. Poza tym osoby którym próbujesz zaszkodzić prędzej czy później się bardzo zdenerwują i wtedy... no cóż, będzie nieprzyjemnie.

Ktoś tu na forum kiedyś pisał o człowieku który pamiętał poprzednie wcielenia i opowiadal jak w jednym z nich bawił się w takie rzeczy, myslał że jest nietykalny. I rzeczywiście przez całe to życie jakoś uchodzilo mu to na sucho. Ale w kolejnym wcieleniu jego ofiary, które miały intencje zemsty, dorwały go i to w bardzo brutalny sposób, żeby nie wchodzić w szczegóły.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 serio, czytam ten watek i poziom bzdur jest juz naprawde nie do zniesienia. Człowieku, zanim zaczniesz polecac jakies szkolenia i podreczniki do „swiadomej kreacji”, moze zastanow sie, co w ogole piszesz. Karma, poprzednie wcielenia, obdzieranie ze skory w nastepnym zyciu... to jest material na komedię, nie na powaznie doradzanie komukolwiek czegokolwiek.


Odpowiedz
(@jacek-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 83

@wolnyenergia no to może w trosce o swój własny rozsądek przenieś się na jakiś portal kontrolowany przez masonerię, bo takich nie brakuje... racjonalista i podobne czekają z otwartymi ramionami 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 no serio, myślałem że nie da się bardziej... ale jednak się dało, gratuluję.

Nigdzie się stąd nie wybieram, bo szczerze mówiąc takie zagęszczenie ludzkiej naiwności w jednym miejscu to ewenement. Naprawdę trudno znalezc gdzies indziej taki koncentrat do obserwacji 🙂


Odpowiedz
(@jacek-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 83

@wolnyenergia no dobra, ale czy mógłbyś może rozwinąć tę swoją tezę o zwiększeniu poziomu absurdu? Bo tak rzucić zdanie i zostawić to każdy potrafi. Albo podajesz konkretny argument, albo to zwykłe pitolenie bez pokrycia.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 bardzo chętnie, ale najpierw ty pokaż jakieś dowody na te „rewelacje” które tu głosisz.

Mała podpowiedź: żadne strony, blogi, plotki ani książki bez wiarygodnych i zweryfikowanych źródeł nie są żadnym dowodem. Jak nie masz niczego konkretnego do pokazania, to może lepiej nie pisz, chyba że chcesz dorzucić kolejną cegiełkę do tej i tak już sporej kolekcji bzdur na tym forum


Odpowiedz
(@jacek-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 83

@wolnyenergia no właśnie, zanim zaczniesz domagać się dowodów, to może warto ustalić co w ogóle przez ten dowód rozumiesz. Bo większośc ludzi z naukowym podejściem przyjmuje, że dowód to coś co zostało zaakceptowane przez całą społeczność naukową. A skoro tak to chyba wiesz doskonale, że ta społeczność oficjalnie stoi na stanowisku, że takich dowodów nie ma. Więc cynizm tutaj jest trochę nie na miejscu.

Ale to nie znaczy, że nic nie ma. Poszczególni naukowcy przeprowadzali eksperymenty, które ich osobiście przekonały. Problem w tym, ze społeczność jako całość tego nie widziała, nie zweryfikowała i szczerze mówiąc w wielu przypadkach po prostu nie miała ochoty sprawdzać.

Więc zadam ci konkretne pytanie bo naprawdę jestem ciekaw odpowiedzi: czy badanie przeprowadzone przez wybitnego naukowca uznajesz za dowód, czy nie?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 napisałem wcześniej „wiarygodne i zweryfikowane”, czyli potwierdzone przez kogoś innego niż sam obserwator.

To że pani Zosia widziała latającą krowę i jest o tym święcie przekonana, nie stanowi dowodu że krowy latają. I nie ma znaczenia czy pani Zosia ma tytuł profesora czy nie.

Uważam że powtarzanie bzdur tylko dlatego, że brzmią ładnie albo że wypowiada je jakiś autorytet, to po prostu głupota. Autorytety też mogą się mylić, też mogą tracić kontakt z rzeczywistością i dlatego ich twierdzenia nalezy weryfikować dokładnie tak samo jak twierdzenia szarego Kowalskiego. No ale rozumiem, domaganie sie potwierdzeń to u ciebie „cynizm” 🙂


Odpowiedz
(@jacek-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 83

@wolnyenergia no właśnie, bo ty znowu uciekasz w ogólniki. Kto dokładnie ma te badania potwierdzić, żebyś uznał je za wiarygodne? Jeden uczony wystarczy? Dwóch? A co jeśli środowisko naukowe po prostu odmówiło przeprowadzenia jakichkolwiek badań kontrolnych, bo temat był niewygodn?

Poza tym warto wiedzieć, że zdarzało się tak, że znakomici naukowcy byli dosłownie niszczeni zawodowo, kiedy zajęli się badaniem zjawisk paranormalnych i dochodzili do pozytywnych wyników. Ktoś tu wyżej pisał o takich przypadkach, i to konkretnych, z historii nauki. Możesz poszukać informacji o Williamie Crookesie i jego badaniach zjawisk paranormalnych, to dobry przyklad tego jak środowisko potrafi zamknąć usta komuś niewygodnemu.

Więc ten twój argument z weryfikacją przez naukę trochę kuleje, bo zakłada że nauka zawsze działała i działa uczciwie i otwarcie. A tak nie bylo.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 no ale tu chyba mnie nie rozumiesz... potwierdzic moze KTOKOLWIEK, a najlepiej zrobic to samemu i sprawdzic na własnej skórze. to że ty tak bardzo upierasz się przy jakichś „uczonych” jako jedynym możliwym źródle dowodów to jest twój dziwny problem, nie mój. badania i weryfikacje może przeprowadzić każdy kto ma odpowiednią wiedzę i narzędzia, nie trzeba byc profesorem z dyplomem.

a co do tych wklejek i odnośników od wyznawców rozmaitych teorii to prawie nigdy ich nie czytam. szkoda czasu i wzroku, serio. daruj sobie więc następnym razem 🙂


Odpowiedz
(@jacek-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 83

@wolnyenergia no to mnie rozśmieszyłeś szczerze mówiąc.

Piszesz że nie czytasz „wklejek od wyznawców” a tymczasem w tym linku były informacje o badaniach Williama Crookesa, bardzo poważnego naukowca. Na jakiej podstawie od razu przyklejasz łatkę „wyznawca”? Wyznawca czego właściwie? Moim zdaniem po prostu skompromitowałeś się tym stwierdzeniem, bo nawet nie sprawdziłeś co tam było zanim zdecydowałeś że to nie warte uwagi.

I ta druga sprawa: piszesz że „potwierdzić może ktokolwiek”. To rozumiem że ja też mogę potwierdzić? Czyli moje potwierdzenie też coś znaczy? Bo trochę nie rozumiem jak to działa w Twojej logice, skoro raz odrzucasz źródła bez czytania, a potem mówisz że każdy może badać i potwierdzać...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 no tak, możesz potwierdzić, i to jest właśnie najlepsza droga żeby się przekonać na własnej skórze. Im więcej osób jest w stanie powtórzyć eksperyment i uzyska ten sam wynik, tym lepiej dla sprawy. Na tym właśnie polega falsyfikacja, na potwierdzeniu albo zaprzeczeniu danego twierdzenia.

więc spróbuj, zapoznaj się z metodami badawczymi, z tym jak się je uzasadnia, jak statystycznie opracowuje wyniki. Możesz tylko zyskac. Chyba że... stracisz swoje złudzenia 🙂


Odpowiedz
(@jasny-cisza)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 238

@jacek-98 wiesz, ja osobiście doświadczyłem wystarczająco dużo tzw. zjawisk paranormalnych żeby nie potrzebować żadnych dodatkowych potwierdzeń. To ty ich szukasz, nie ja.

I zwróć uwagę na jedną rzecz, ani ty, ani żaden z tych naukowców nie ma dowodów na to że tych zjawisk NIE MA. Więc to co pisałeś wcześniej to jest wyraz wiary, a nie wiedzy. Dokładnie tak samo jak mi to zarzucasz.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 no i właśnie dobrnęliśmy do punktu, gdzie chyba nie ma sensu iść dalej. wyznawca zaczął domagać się dowodów na to, że coś NIE istnieje... klasyka gatunku.

Dzięki za rozmowę, ale na tym chyba kończe ten wątek z mojej strony 🙂


Odpowiedz
(@maciek-91)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 60

@jacek-98 heh, no właśnie dlatego to jest zabawne. Piszesz że nie czytasz wklejek od wyznawców, ale nie sprawdziłeś nawet co tam było zanim to oceniłeś. A były tam badania Williama Crookesa, jednego z poważniejszych naukowców zajmujących się tymi zjawiskami. Skąd w ogóle wiedziałeś że to „wklejka od wyznawców”? Wyznawców czego konkretnie? Sam się trochę kompromitujesz tym stwierdzeniem.

No i to drugie, pytasz kto może to potwierdzić... to ja moge potwierdzić, bo mam swoje własne doswiadczenia i dowody. Nie wiarę, właśnie dowody. Wiara to twoja działka, bo ty wierzysz że zjawisk parapsychicznych nie ma, i tej wierze pozostajesz wierny bez względu na to co ci ktoś pokaże. Różnica między nami jest taka, że ja tego nie traktuję jako kwestię wiary w ogóle.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@jacek-98 zwracam się teraz do wszystkich wierzących w „zjawiska parapsychiczne”:

to wszystko ściema, którą wbił wam do głowy Niewidzialny Różowy Jednorożec. Nie zgadzacie się? To udowodnijcie, że NRJ nie istnieje. Bo jeśli nie potraficie tego udowodnić, wychodzi na to że jesteście wyznawcami wiary w nieistnienie NRJ.

PS. i tak mam przekonanie, że znikomy procent zagorzałych wierzących w parapsychologię w ogóle ogarnie co napisałem wyzej i jakie to ma konsekwencje logiczne.


Odpowiedz
(@srebrnykamien)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 22

@wolnyenergia no dobra, ale powiedz mi po co właściwie mam Ci cokolwiek nowego pisać? W tamtej poprzedniej dyskusji dałem Ci kilka konkretnych prac naukowych o wpływie swiadomości i myśli na rzeczywistość, o zjawiskach których nauka inaczej po prostu nie potrafi wyjaśnić. I co z tego wyszło? Nic. Zero odpowiedzi merytorycznej, tylko odesłanie mnie do jakiegoś serwisu racjonalistycznego, czyli dokładnie do tego co sam mi zabraniałeś robić.

No naprawdę, staram się rozumieć Twój punkt widzenia, ale jak dostajesz konkretne info że coś jednak istnieje to po prostu uciekasz od tematu i zaczynasz od nowa w innym miejscu. To nie jest dyskusja, to kręcenie się w kółko.

I jeszcze jedno... ta Twoja wiara w racjonalizm to jest DOKŁADNIE taka sama wiara jak wiara kogokolwiek innego w cokolwiek innego. Tyle że Ty dodatkowo wykluczasz inne możliwości i próbujesz narzucić swój sposób myślenia reszcie. A to już jest manipulacja, nie filozofia.

Pytam szczerze, ktoś Cię w ogóle zapraszał do tej rozmowy? Prosił o Twoje zdanie?

Co do prac naukowych o oddziaływaniu swiadomości na rzeczywistość, ja znam ich setki, może jest ich już i tysiąc. Ale na razie czekam wciąż na odpowiedź dotyczącą tych 5 które wtedy podałem. Gadasz że znasz prawdę, a jak Cię ktoś pyta gdzie konkretnie leży błąd w tych pracach to milczenie. No żenada szczerze mówiąc.

I jeszcze to: jeśli chcesz krytykować prace które podałem, to używaj innych prac naukowych, nie stron internetowych. Bo sam takie źródła wykluczyłeś z tej rozmowy, a potem robisz dokładnie to samo. Niespójność tego boli.

Dokończymy tamtą dyskusję tutaj, jeśli chcesz. Albo znowu zaczniesz od nowa gdzie indziej, Twój wybór.

Pozdrawiam cieplutko, srebrnykamien


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@srebrnykamien dobra, więc wracamy do tej listy dokumentów co podałeś.

Punkt pierwszy to był ten raport z dwunastoletnich badań, o którym samo środowisko naukowe pisało że metody były do niczego. Punkt drugi to pojedynczy eksperyment z minimalnym odchyleniem wyników, i o ile mi wiadomo nikt tego nie powtórzył z tym samym rezultatem. Punkt trzeci dotyczył splątanych dipoli magnetycznych... no i co to ma do świadomości wpływającej na materię, bo szczerze nie widzę tu żadnego związku. Punkty czwarty i piąty, czyli te eksperymenty interferncyjne na cząstkach i molekułach, też zupełnie nie dotyczą meritum sprawy.

I co to wszystko razem ma udowadniać? Że mysl ludzka rządzi rzeczywistością materialną?

Żeby nie bylo nieporozumień, powiem wprost: wiem, że fizyka kwantowa ma problem z tzw. zagadką kwantową i rzeczywiście pojawia się tam pojęcie świadomości w kontekście kolapsu funkcji falowej, w odważniejszych interpretacjach jako czynnik mający wpływ na sam akt obserwacji. I na tym koniec. Nie ma żadnej teorii która by to porządnie wyjaśniała, nawet na horyzoncie jej nie widać. Kiedyś pewnie taka teoria powstanie i pewnie będzie jeszcze dziwniejsza niż obecne spekulacje. Ale czy to że czegoś nie wiemy usprawiedliwia głoszenie dowolnych rewelacji jako udowodnionych faktów?

Ja nie wiem jak jest naprawdę i nie udaję że wiem. Chętnie sie dowiem jak będzie wiadomo. Masz teorię która to wyjaśnia, daje sie sprawdzić eksperymentalnie i ma sprawdzalne przewidywania? Jeśli nie, to nie mam po co odpisywać na „prawdy objawione”.

I ten argument że sceptycyzm to też jest wiara w przeciwną prawdę to klasyczna erystyka, stosuj ją wobec kogoś bardziej podatnego.

Tak, opieram się na racjonalizmie. I dotychczas nikt nie zaproponował niczego skuteczniejszego w poznawaniu rzeczywistości. Jeśli to dla ciebie manipulacja to chyba rzeczywiście nie mamy o czym gadać.


Odpowiedz
(@srebrnykamien)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 22

@wolnyenergia no dobra, po kolei.

Po pierwsze ta krytyka raportu... gdzie to znajdę? Podaj źródło, naprawdę przeczytam. Tylko proszę, nie odsyłaj mnie do materiałów, które sam wcześniej wykluczyłeś z tej dyskusji, bo to byloby trochę bez sensu.

Po drugie, to doświadczenie było powtarzane wielokrotnie. Heartmath Institute opiera swoje badania właśnie na odchyleniach od losowości w układach pseudolosowych. Sam posiadam takie urządzenie i mogę powiedzieć, że jedynki i zera faktycznie wypadają częściej lub rzadziej w zależności od mojej woli. Więc nie jest tak, że nikt tego nie powtórzył.

Co do punktów 3, 4 i 5... te badania pokazują, że splątanie kwantowe, nielokalność, to nie jest coś zarezerwowanego wyłącznie dla mikroświata. Dotyczy układów złożonych nawet z kilkuset atomów, a więc czegoś co można by określić jako skraj makroświata. Dla Ciebie może to nic nie znaczy. Dla mnie znaczy całkiem sporo, bo sugeruje że pewne oddziaływania mogą zachodzić niejako poza czasem i przestrzenią, między atomami, molekułami czy cząstkami masywymi. Nie tylko między fotonami i elektronami jak wcześniej sądzono.

I tylko tyle. A może aż tyle?

Wiem, wiem, te eksperymenty prowadzono w temperaturach rzędu minus 200 stopni i jednorodność materii bardzo ułatwiała obserwację. Trudno to przełożyć bezpośrednio na codzienne życie. Ale to są jednak konkretne wyniki, nie ezoteryka. I uwiarygadniają pewien pomysł, że życie może być połączone siecią wzajemnych połączeń przez właśnie to splątanie. Matka splątana z dzieckiem, z ojcem, z dziadkiem i tak dalej, przez wspólnego przodka, może nawet amebę. A jeśli splątanie dotyczy wszystkich organizmów, to muszą z tego powodu istnieć jakieś oddziaływania między tą splątaną materią. A jeszcze nawet nie dotykamy kwestii Pola Punktu Zerowego.

Thomas Durt udowodnił notabene, że każda interakcja kwantowa prowadzi do splątania. Poczekajmy, to będzie z pewnością intensywnie badane.

Oczywiście żadnej gotowej teorii, która wyjaśniałaby wszystko, nie mam. Nie roszczę sobie do tego pretensji.

Ale mam dosyć wystarczajaco dużo, żeby przestać mówić innym że piszą bzdury tylko dlatego, że wychodzą poza ścisły racjonalizm. Bo granice racjonalności nie są stałe. One się przesuwają i zawsze się przesuwały.

Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem o co Ci w tym wszystkim chodzi. Piszesz przecież teraz z pewną dozą wątpliwości, co świadczy o tym że masz świadomość niekompletności swojej wiedzy... a mimo to wcześniej wypowiadałeś się jakbyś wiedział wszystko. To trochę niespójne.

Teorii ezoterycznych wykładać Ci nie zamierzam, skoro sobie tego nie życzysz. Świetnie. Bo i tak takiej gotowej teorii nie posiadam.

Po prostu nie wiem jak świat naprawdę działa, i wiem że nikt tego nie wie. I to daje mi prawo do własnego zdania, i do szanowania prawa innych do posiadania swojego własnego zdania. Nawet jeśli jest inne od mojego.

A szczerze mówiąc trochę mnie irytuje, kiedy ktoś zachowuje się jakby zjadł wszystkie rozumy i poucza wszystkich wokół że nie mają racji, bo ich racja jest niezgodna z jego, która jest przecież jedyną właściwą...

Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@srebrnykamien co do kwestii płacenia za pisanie postów to serio daj znać, jakbyś wiedział gdzie można takie coś dostać, bo te pare zlotych by się przydało 😉


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@jacek-98 o, dzięki za te informacje! 🙂 a czy mógłbyś może podać jakieś konkretne tytuły książek albo podręczników do tej świadomej kreacji? chętnie bym poczytała, bo temat mnie naprawdę wciąga 😀 z góry dziekuje!


Odpowiedz
(@jacek-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 83

@anna-18 jest tego sporo, tylko nie wiem jakich konkretnie obszarów szukasz, bo to dosć szeroka dziedzina. Chodzi ci o kreowanie bogactwa, zdrowia, udanego związku, a może coś innego?

Na tym forum trochę wyżej ktoś linkował artykuły, które warto przeczytać, szczególnie te dotyczące Huny, jest tam sporo o magii, magach i kreacji. Napisz czego dokladnie szukasz to może łatwiej będzie pomóc.


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@jacek-98 dzięki! 🙂 no właśnie chodzi mi o te dziedziny co wymieniłeś, czyli kreowanie bogactwa, zdrowia, spełnionego związku i tak dalej. Chętnie poczytam te artykuły o hunie, bo coś tam słyszałam o tej dziedzinie a nigdy nie zagłębiałam się bardziej. Ale interesuje mnie też cos konkretniejszego, mianowicie dokładny przebieg rytuałów przywoływania i spętania, szczególnie z użyciem formuł „planarny sojusznik, wrota”, zastanawiam się gdzie w ogóle można znaleźć rzetelne materiały na ten temat bo to juz troche inna bajka niz ogólna kreacja 🙂


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@jacek-98 no ale ja wcale nie mam zamiaru nikomu robić krzywdy ani rzucać żadnych klątw czy coś w tym stylu 🙂 poza tym i tak już wiem sporo o różnych zaklęciach i rytuałach, którymi można komuś zaszkodzić, więc to nie jest moj cel tutaj. Po prostu chce się nauczyć tego, czego jeszcze nie umiem, tyle 😀


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@anna-18 jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o mnie, zajrzyj do mojego profilu, tam masz podstawowe informacje.

Jeśli miałbym się jakoś określić twoją terminologią, to powiedziałbym że jestem Białym Magiem. Choc to tylko pewien odpowiednik, nie do konca oddaje to czym sie zajmuję.

Badam informacje i studiuję ludzką duszę. Dość szybko zauważyłem, że wszelkie techniki polegające na wymuszaniu czegokolwiek na rzeczywistości na dłuższą metę po prostu szkodzą. Gdzieś przeczytałem kiedyś zdanie pewnego filozofa, które zostało mi w głowie: „Kiedy z pasją czynisz coś złego, pasja mija, a zło pozostaje. Kiedy z trudem czynisz coś dobrego, trud mija, dobro pozostaje.” Ja wole z pasją robić to co dobre 🙂 A żeby tak żyć, trzeba przestać dążyć do bycia wyjątkowym czy tajemniczym. Stajesz sie częścią całości, czerpiesz radość z wolności która niczym nie jest ograniczona. To mnie naprawdę fascynuje.

Ty widzę wolisz iść ścieżką polegającą na posiadaniu jak najwięcej, na kontrolowaniu rzeczywistości. Moim zdaniem to iluzja, bo świat i tak jest nasz, a kwestia dóbr materialnych zmienia się, rośnie i maleje... ale po śmierci nic ze sobą nie zabierzesz. Jesteś dzierżawcą pewnych rzeczy i tyle. Dla mnie sens ma rozwijanie duszy w miłości, wolności i akceptacji, nie w dążeniu do władania i kontroli.

W tym czym się zajmuję też są techniki które nazwałabyś magią. Ja mówię na to po prostu praca z wyższą jaźnią, z nieświadomością, co naukowcy określają jako hipersteny świadomości. Trochę jak z badaniami mnichów w Azji podczas medytacji, okazało sie że fale mózgowe najpierw spadają z beta (około 20 cykli/sek., stan czuwania) przez alfa (12 cykli, półsen), theta (6 cykli, głęboki sen), gamma (3 cykle, śpiączka) i nagle przeskakują do hiperaktywności powyżej 40 cykli na sekundę. Dla porównania wysoki stres to jakieś 30 cykli. Naukowców to kompletnie zaskoczyło. Mnie natomiast pokazuje to jak osiagnąć stan oświecenia, w którym wszystko widzisz wyraźniej, dostrzegasz istotę i sens rzeczy oraz to jak piękne jest odkrywanie tej tajemnicy bez końca. A może jednak jakiś koniec jest? 🙂

Pozdrawiam


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@lukasz-10 ja też uważam że lepiej robić to co dobre i nie zamierzam na dłuższą metę stosować żadnych technik wymuszania czegokolwiek na rzeczywistości 🙂 Rytuały które wcześniej opisałam to tak naprawdę jednorazowa ciekawość, nie planuję z tego robić jakiejś stałej praktyki. I oczywiście nie chcę nikomu szkodzić, bo przecież co dajemy innym, to do nas wraca, zarówno dobro jak i zlo. Chciałam sie tylko zapytac, czy miał Pan kiedyś w swojej praktyce do czynienia z rytualami o których wcześniej Panu wspominałam? 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@anna-18 jeśli chodzi o te rytuały które wymieniałaś, planarne spętanie, sojusznik i wrota, to szczerze przyznam że nie miałem z nimi do czynienia. Demonologia to w ogóle obszar którego prawie nie tykam w swojej pracy. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że z klątwami, opętaniami, różnymi istotami i duchami można sobie świetnie poradzić pracując z miłością, światłem, zawierzeniem Bogu czy sile wyższej. Brzmi to może trochę jak magia jak tak piszę 🙂

Ale wracając do sedna. To co proponujesz to eksperymenty z innymi energiami, a ja skupiam się przede wszystkim na tym żeby poprawić życie konkretnego człowieka. Do tego potrzebna jest praca z podswiadomymi wzorcami i wola zmiany. Wola jest tu kluczowa. Jeśli cię to pasjonuje, badaj śmiało, powodzenia 🙂

Ps. Sam jestem zagorzałym fanem fantasy i fantastyki, no i gier RPG też. Przez jakies 10 lat przeczytałem mnóstwo o rytuałach, magach, energiach wszelkiego rodzaju i żadna z tych rzeczy nie zmaterializowała sie w moim życiu, więc zostawiam to w sferze wyobraźni. Natomiast kiedy zetknąłem się z czymś co wyglądało jak opętanie, miałem jedno rozwiązanie: pełna miłość i akceptacja siebie, świata i Boga. Wtedy zło odpada, bo strach to tylko iluzja. Kiedy przestajesz wątpić, świat staje sie naprawdę piękny. Nadal przeżywasz swoje życie, ale zupełnie inaczej... dla mnie to jednocześnie proste i skomplikowane.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@michal-32)
Połączone: 16 lat temu

Jeśli chodzi o Leszka Żądło, to szczerze nie polecam. Kiedyś może i było coś wartościowego, ale teraz to zupełnie inna historia, dostał zakaz od Wielkich Przedwiecznych Strażników Eteru na używanie mocy psychotronicznych. Podobno chciał osiągnąć 40 ERD w tym wcieleniu, a to poziom zarezerwowany wyłącznie dla Przedwiecznych, nie dla wcielonych aniołów. Skutek jest taki, że teraz mozolnie wlecze głaz pod górę startując od jakichś 15 ERD, a na dodatek odebrano mu zdolność rozumienia metod statystycznych i to do końca tego wcielenia.

Co do samego pytania o szkoły magii, to jak najbardziej istnieją. Polecam na przyklad zerknąć na Śląski Uniwersytet Medyczny, wydział homeopatii. Można tam zgłębić rytuał rozcieńczania wody w wodzie, z obowiązkowym potrząsaniem. Klasyczna magia, tyle że z certyfikatem 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@michal-32 haha no dobra, to było naprawdę dobre 😀 ciekaw jestem co jeszcze tu wyczytam w tym wątku...


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@wolnyenergia no właśnie, pojawia się coraz ciekawsze rzeczy 🙂 bo np. według moich obliczeń wynika ze L. i Ż. ledwo dobija do 7 ERD w tym wcieleniu, a w poprzednich wypadał jeszcze słabiej. Wyniki praktycznie identyczne jak u atmana. Co więcej, obaj panowie używają tego samego „buhahaha” kilka postów wyżej... ciekawe co? Dwa wcielenia w jednym ciele? 😉


Odpowiedz
(@anna-18)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@michal-32 haha dzieki za cynk z ta homeopatia, bede musała sprawdzić 😀 serio, rozcienczanie wody w wodzie brzmi jak jakis zaawansowany rytuał alchemiczny xD a wiesz może o jakichs innych miejscach gdzie uczą już stricte magii, zaklęć, rytuałów i takich rzeczy? bo chodzi mi o coś bardziej... no wiesz, konkretnego 🙂 btw podobno jest tez jakis kierunek na uksw w Warszawie, ktoś mi o tym wspominal, może cos o tym wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@krysztal567)
Połączone: 16 lat temu

hmm, sam sie zastanawiam nad tym samym, jestem z Katowic i tez szukam czegos w tym stylu... czy ktoś wie gdzie mozna pojść żeby nauczyć się hipnozy albo sprawdzić swoje zdolnosci bioenergetyczne? jakaś szkoła, kurs, cokolwiek w tym rejonie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@maciek-91)
Połączone: 16 lat temu

W Polsce raczej nie znajdziesz czegoś, co można by nazwać profesjonalną szkołą magii.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@oddech780)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze mówiąc, w Polsce nie istnieje żadna prawdziwa szkoła magii... przynajmniej nie w tym sensie, o którym większość ludzi myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ula-3)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 26

@oddech780 no właśnie, oficjalnych szkół to raczej nie znajdziemy, ale kursy białej magii jak najbardziej istnieją i nie są wcale takie złe 🙂 są naprawdę wartościowe rzeczy do znalezienia jeśli się wie gdzie szukać!


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@marta-8)
Połączone: 16 lat temu

hmm no właśnie, szkół magii jako takich to u nas raczej nie ma 🙁 szkoda trochę, bo byłoby super!


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@oddech554)
Połączone: 16 lat temu

haha serio? szkoła magii jak w harrym potterze? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@gosia-62)
Połączone: 16 lat temu

Też kiedyś szukałam czegoś takiego i szczerze... nie trafiłam na nic co wyglądałoby poważnie i wiarygodnie 🙁 jakies tam ogłoszenia się zdarzały ale to raczej nie to, wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@aura15)
Połączone: 16 lat temu

no właściwie to tak myślę, że tego się nie da nauczyć w żadnej szkole... człowiek musi się po prostu urodzic z takim darem i potem go w sobie rozwijać. Przynajmniej ja tak to rozumiem, choć nie jestem pewna czy mam rację 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@tomek-79)
Połączone: 16 lat temu

Takich porządnych, stacjonarnych szkół magii w Polsce to po prostu nie ma, żeby nie powiedzieć: nie istnieją. Nie spotkałem się z czymś takim, a interesuję się tematem już od dobrych kilkunastu lat. Może gdzieś działają jakieś kółka zainteresowań, nieformalne grupy, spotkania znajomych praktyków... ale żeby konkretna szkoła, z adresem, programem nauczania i tak dalej? Nie słyszałem o czymś takim w naszym kraju.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@iwona-92)
Połączone: 16 lat temu

żadnych prawdziwych szkół magii w Polsce nie ma, przynajmniej nie w dosłownym sensie tego słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jasny-cisza)
Połączone: 16 lat temu

są takie miejsca, gdzie można pobierać naukę od kogoś doswiadczonego. pytanie tylko czy warto, bo to zależy kogo trafisz i co ta osoba ma ci do zaoferowania. sam wiek i staż nie gwarantują dobrego nauczyciela, to wiemy wszyscy. ale uczyć sie całkowicie samemu też bywa drogą przez mękę, szczególnie na początku, kiedy nie masz za bardzo punktu odniesienia i nie wiesz czy to co robisz ma jakikolwiek sens.


Odpowiedz
Udostępnij: