Forum

Asystent AI
Magia przez noszeni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia przez noszenie - amulety na ciele a ich wpływ

Strona 5 / 5

Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

to zależy od tego co przez te dni się zaobserwuje. Jeśli przerwa niczego nie zmieni, to zakładasz normalnie. Natomiast jeśli jednak zauważysz różnicę - w zachowaniu, nie w samopoczuciu metafizycznym - to warto zanim założysz z powrotem, zdecydować czy chcesz żeby runa działała tak samo jak dotąd, czy chcesz coś zmienić. Np. inne miejsce noszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

a propos zmiany miejsca - przeniosłam turmalin tak jak sugerowała Tamarka, teraz mam go przy splotu słonecznego. Kilka dni minęło i jeszcze za wcześnie na coś konkretnego, ale już sama zmiana fizyczna trochę zmieniła jak o nim myślę. Czy to normalne że samo przeniesienie przedmiotu zmienia jakiś sposób postrzegania go?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Forsycja myślę że tak i to jest akurat coś co da się wyjaśnić bez żadnej metafizyki - splot słoneczny to inne ciało, inny kontakt skóry, inny ruch podczas dnia. Jak kamień jest przy sercu, to go czujesz przy głębokim oddechu. Przy splecie go czujesz inaczej, może przy skłonach, przy napięciu brzucha. Samo to zmienia relację z przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

i to jest właśnie ten aspekt który mnie najbardziej interesuje w tej dyskusji - że duża część efektu to po prostu propriocepcja. Czujesz kamień w innym miejscu, twoje ciało inaczej go rejestruje, ty inaczej o nim myślisz przez dzień. To nie musi być magia żeby było realne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Cykoria ale czy to jest argument żeby to odrzucić, czy argument żeby to rozumieć inaczej? Bo ja nie widzę sprzeczności między "ciało to rejestruje fizycznie" a "to ma wpływ". Wpływ jest niezależnie od mechanizmu.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Wera_T nie odrzucam, tylko mówię głośno co myślę. Mnie akurat bardziej interesuje sam efekt niż jego etykieta. Jeśli przeniesienie kamienia zmienia twoje zachowanie przez dzień, to jest to coś. Jak to nazywasz to twoja sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

ale wracajac do tego co mowil Alchemik60 o obserwowaniu zachowania a nie samopoczucia - czy to znaczy ze mam kogoś prosic żeby obserwował mnie z zewnątrz? Bo sam z siebie nie wiem czy jestem obiektywny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Szymek84 nie musisz prosić nikogo, ale jakiś zewnętrzny punkt odniesienia na pewno pomaga. Niekoniecznie osoba - może być twój własny dziennik sprzed kilku tygodni. Jak porównasz jak pisałeś o sobie miesiąc temu z tym jak piszesz teraz, to już coś widać. Poza tym - pewne rzeczy jak częstość kontaktu z ludźmi, decyzje których unikasz, możesz zmierzyć trochę bardziej obiektywnie niż "czuję się dobrze".


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

mam pytanie do Lady albo Alchemika - czy jest jakaś różnica między amuletem noszonym bezpośrednio na skórze a tym który jest na ubraniu albo w kieszeni? Bo czytałam różne rzeczy i jedni mówią że kontakt ze skórą jest kluczowy a inni że nie ma znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Kazia75 zależy od tradycji. W nordyckiej pracy z runami fizyczny kontakt ze skórą jest zwykle podkreślany, bo chodzi o przekazanie intencji przez ciepło ciała - bufowalem to jako metaforę ale niektórzy traktują dosłownie. W różnych amuletach talizmanicznych z tradycji arabskich czy żydowskich kamea jest często noszona w sakiewce przy ciele, ale nie koniecznie bezpośrednio na skórze. Więc nie ma jednej odpowiedzi, to zależy od tego w jakim kontekście pracujesz z danym przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

ja mam wrażenie że przy kamieniach contakt ze skórą robi jednak różnicę, bo kamień temperatura zmienia się z ciepłem ciała i to może być ważne. Natomiast przy amulecie z papieru czy ze skory zwierzęcej - nie wiem czy skóra tutaj cokolwiek zmienia. Nie spotkałam sie z tym żeby to był wymóg.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Tamarka.2 a co z metalem? Bo mam wisiorek z brązu i noszę go na łańcuszku, więc jest na szyi ale przez część dnia może jest pod bluzką a przez część na wierzchu. Czy to ma znaczenie czy jest bardziej o samej okolicy ciała?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Kazia75 metal nagrzewa się szybciej niż kamień i trzyma ciepło dłużej, więc jak jest pod ubraniem to przez większość dnia jest w jednej temperaturze. Bardziej bym się zastanowiła nad tym co jest na tym wisiorku - bo brąz sam w sobie to jedno, ale jak ma jakiś symbol albo rzeźbę to ta intencja jest ważniejsza niż czy jest pod bluzką czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra po tym co tu czytam zaczynam rozumieć ze nie chodzi tylko o sam przedmiot tylko o cały system - gdzie go nosisz, jak długo, czy masz kontakt ze skórą, jaka jest intencja. To jest dużo zmiennych jak na coś co miało być proste


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

no ale przecież nic co działa nie jest proste. Zegarek mechaniczny też ma dużo zmiennych. Pytanie tylko które z tych zmiennych są kluczowe a które drugorzędne - i to jest właśnie to czego nie da się ustalić z góry bez obserwacji własnej.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

i tu wracamy do tego notatnika który zaczęłam - problem jest taki że kiedy zaczynam nowy amulet to nie mam punktu zero. Nie zapisuję jak jest dzień przed założeniem, bo jeszcze nie wiem że to będzie istotne. A potem mam tylko połowę danych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Wera_T to jest klasyczny problem każdej obserwacji bez kontroli. Żeby mieć punkt zero musisz zacząć notować zanim założysz, a to wymaga planowania którego przy impulsywnym kupieniu czegoś na targu nie ma. Mnie się zdarzyło mieć notatki z tygodnia przed nowym amuletem tylko dlatego że akurat prowadziłam wtedy coś innego i przy okazji to zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jest taka dobra obserwacja że może warto w ogóle prowadzić jakiś stały dziennik niezależnie od amuletu - żeby zawsze mieć tło. Nie o magii, tylko o sobie. Wtedy każdy nowy przedmiot ma automatycznie punkt odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Forsycja właśnie tak to działa w poważniejszej pracy - nie prowadzisz dziennika amuletu, tylko dziennik siebie. Amulet to tylko jedna ze zmiennych. Jak masz długą historię obserwacji własnych to każda zmiana - czy to nowy kamień, czy zmiana pracy, czy nowy człowiek w życiu - wchodzi w tło które już istnieje. I możesz faktycznie odróżnić co na co wpłynęło.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

to co Lady napisała o dzienniku siebie a nie dzienniku amuletu jakoś mi kliknęło. Zawsze myslałem o tym odwrotnie - że mam zapisywać co robi kamień. A tu wychodzi że powinienem zapisywać co robię ja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Szymek84 i to jest ta zmiana perspektywy która długo mi zajęła. Amulet nie jest głównym bohaterem, ty jesteś. Amulet jest co najwyżej zmienną.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra ale jak długo w ogóle czekać żeby stwierdzić że coś działa albo nie działa? Bo mam wrażenie że jak mi ktoś mówi "obserwuj przez kilka tygodni" to to jest taki bezpiecznik - jak nic się nie stanie to powiesz że nie obserwowałem dość długo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Bronek01 ten bezpiecznik o którym mówisz to jest rzeczywiście problem w tym środowisku. Dlatego właśnie punkt zero jest ważny - bo jak masz zapisane jak było przed, to po kilku tygodniach możesz porównać konkretnie, a nie na podstawie wrażenia.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

nie no to uczciwe pytanie. Nie ma tu złotej liczby tygodni, ale jest inny wskaźnik - czy widzisz jakiekolwiek zmiany w czymkolwiek, czy absolutnie nic się nie dzieje przez cały ten czas. Jeśli masz pełną ciszę przez miesiąc, to albo amulet nie pasuje do ciebie w tym momencie, albo warunki noszenia są źle dobrane, albo po prostu to nie ten moment. Ale decyzja należy do ciebie, nikt ci nie powie ile tygodni to "właściwie".


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

a ja mam inny problem - zaczełam prowadzić notatki, ale piszę głównie jak jest źle. Jak jest okej to jakoś nie siadam do zapisywania. I potem mam przekrzywiony obraz bo wszystkie notatki są negatywne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Tamarka.2 to jest bardzo powszechne i ma nawet swoją nazwę w psychologii - negativity bias w zapisywaniu. Ludzie sięgają po notes kiedy coś ich uwiera. Jedynym sposobem na to jest stały rytuał - wieczór, rano, nie ważne kiedy, ale regularnie, niezależnie od tego czy jest o czym pisać.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

to ciekawe bo ja mam odwrotnie - piszę głównie jak jest dobrze, bo wtedy chcę to utrwalić. A jak jest zwykły szary dzień to nie notuję. Też krzywy obraz tylko w drugą stronę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Forsycja i właśnie dlatego trudno potem ocenić czy turmalin przy splecie rzeczywiście coś zmienił, czy tylko zbiegło się z dobrym tygodniem. Jak nie masz szarych dni w notatkach, nie masz skali.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

wracając do mojego wisiorka z brązu - próbowałam go ostatnio nosić wyłącznie pod ubraniem przez kilka dni, żeby sprawdzić czy jest jakaś różnica. I jest, ale nie taka jakiej się spodziewałam. Mam wrażenie że jak go nie widać, to częściej o nim myślę. Jakby niewidoczność go uwypuklała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Kazia75 to bardzo ciekawe. Myślę że to trochę jak z rzeczami których nie widać a których obecność czujesz. Jak masz bransoletkę na przegubie to przez większość dnia jej nie widzisz ale czujesz ciężar. Niewidoczność nie wyklucza obecności w świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

jest też tradycja w której ukrycie amuletu jest celowe - nie nosisz go jako ozdoby, ale jako coś prywatnego. W niektórych praktykach talizman pokazany obcej osobie traci coś z tej prywatności intencji. Nie chcę mówić że tak jest, ale taka logika istnieje i ma swoją wewnętrzną spójność.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

hej, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam może głupie pytanie - czy w ogóle ma znaczenie czy kamień albo amulet był wcześniej czyjś? Kupiłam coś na pchlim targu i teraz nie wiem czy to mądrze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Stellina nie ma głupich pytań, naprawdę. Co do używanych przedmiotów - to zależy od tradycji. Część podejść zakłada że kamień przechowuje coś po poprzednim właścicielu i wymaga oczyszczenia zanim go użyjesz. Inne mówią że to bzdura. Jeśli chcesz podejść do tego praktycznie - możesz go po prostu wyczyścić intencyjnie, niezależnie od tego w co wierzysz, i zacząć od nowa. Najgorsze co możesz zrobić to ciągle się zastanawiać czy był czyjś.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

a jak się w ogóle czyści amulet? To znaczy rozumiem że jest sól i słońce i księżyc ale czy pozycja na ciele nie powinna być dobrana zanim się go wyczyści? Bo najpierw czyścić a potem decydować gdzie nosić czy odwrotnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Bronek01 myślę że najpierw czyścić, bo czyszczenie to reset - usuwasz to co było, dopiero potem decydujesz co chcesz wprowadzić i gdzie. Jak zaczniesz od pozycji to i tak po oczyszczeniu wróci pytanie czy ta pozycja nadal ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

i tu wchodzimy w kolejną zmienną której jeszcze nie omówiliśmy - moment założenia. Część tradycji bardzo konkretnie mówi kiedy po raz pierwszy założyć amulet. Nów, pełnia, konkretny dzień tygodnia. Czy ktoś to rzeczywiście stosuje czy to już zbyt dużo zmiennych naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Lady próbowałam raz z pełnią i szczerze nie wiem czy to robiło różnicę, czy po prostu pełnia jest psychologicznie dobrym momentem na nowe zamierzenia. Sam fakt że zakładasz w momencie który czujesz jako znaczący może już wpływać na to jak traktujesz ten amulet przez kolejne tygodnie.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

mam wrażenie że ta rozmowa pokazuje że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie gdzie nosić i jak nosić - jest cały splot warunków. I to nie jest odpowiedź wymijająca, to jest po prostu jak wygląda praca z przedmiotami.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: