Forum

Asystent AI
Magia przez dotyk -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia przez dotyk - jak fizyczny kontakt zmienia pracę

Strona 4 / 4

Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co napisała Bernadka02 o cieple dłoni wchodzącym w interakcję z wodą - myślę że tu jest coś głębszego niż tylko odczucie. W tradycji nordyckiej istnieje pojęcie "hamingja", które można luźno tłumaczyć jako rodzaj siły życiowej przenoszonej przez ciało, przez dotyk. Gdy rzeźbiono runy w drewnie, materiał "przyjmował" pracującego - nie tylko kształt symbolu. Pytanie do ciebie, Bernadka02: czy zauważasz różnicę w tym "cieple" zależnie od tego, w jakim stanie wchodzisz do kontaktu z wodą? Czy zestresowana czujesz to samo co po wyciszeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Kadula to dobre pytanie i odpowiedź jest prosta - nie, nie czuję tego samego. Jak jestem nakręcona albo mam coś na głowie, to jakby woda była tylko wodą. Temperatura jest, kontakt jest, ale tego "czegoś" nie ma. Dopiero jak chwilę postoję zanim wejdę pod prysznic, dosłownie kilkadziesiąt sekund, to pojawia się to co próbowałam opisać. Nie wiem czy to zmiana w moim odbiorze czy coś innego, ale różnica jest wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No to właśnie udowodniłaś że to jest twój stan psychiczny, nie żadna magia dotyku. Jak jesteś zestresowana - nie czujesz. Jak się wyciszysz - czujesz. To prosta reakcja ciała na stres, kortyzol dosłownie zmienia percepcję dotyku. To jest fizjologia, nie rytuał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Dzikitaurus ale to jest dokładnie ten sam argument co przy każdej innej praktyce uważnościowej - medytacja też "działa" tylko jak nie jesteś zestresowany, i nikt nie mówi że to obala jej sens. Pytanie które zadajesz zakłada że jedno wyklucza drugie. Czemu fizjologia i coś więcej nie mogą być jednocześnie prawdą? Kortyzol zmienia percepcję, zgoda - ale co dokładnie jest postrzegane inaczej i dlaczego akurat przez dotyk z wodą, nie przez dotyk z czymkolwiek innym?


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje Bernadka02 jest bliskie temu, co w słowiańskich praktykach nazywano "gotowością" przed rytuałem - nie chodziło o emocjonalne nastawienie, ale o pewien rodzaj zatrzymania. Zanim weszło się do wody, stało się chwilę i słuchano. Ciała, nie instrukcji. Ten moment nie był ozdobnikiem, był warunkiem. Ciekawe że intuicyjnie robi to samo, nie znając tego kontekstu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Dziewanna Czyli to "zatrzymanie się" przed - to jest ten brakujący element który próbowałem nazwać wcześniej? Bo ja też miałem tak że mechaniczne mycie nic nie dawało, ale nie wiedziałem co zmienić. Próbowałem skupiać się bardziej w trakcie i też nic. Ale tego momentu przed nigdy świadomie nie robiłem. Dziewanna, mówisz "słuchano ciała" - co to konkretnie znaczy w praktyce? Czego się słuchało?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Goris trudno to przełożyć na instrukcję bez spłycania. Ale chodzi o coś w rodzaju sprawdzenia - czy tu jestem, czy mój oddech jest mój, czy jestem w tej chwili czy w rozmowie która była godzinę temu. Nie musi to trwać długo. Niektóre źródła mówią o trzech oddechach. Nie o technice, tylko o powrocie do siebie przed kontaktem z wodą. Bo woda w tych tradycjach "bierze" to co przyniesiesz - i jeśli przyniesiesz rozkojarzenie, bierze rozkojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego i mam pytanie które pewnie wyda się z boku - czy to "zatrzymanie się" przed miało jakiś związek z porą dnia albo tym co robiłeś bezpośrednio wcześniej? Pytam bo w astrologii tranzytowej jest pojęcie "orb" - tej strefy przed i po dokładnym aspekcie, która też ma znaczenie, nie tylko sam moment. Zastanawiam się czy tu nie ma podobnej logiki, że to co jest tuż przed rytuałem też należy do rytuału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Leopold78 ta analogia jest naprawdę celna, nawet jeśli podajesz ją ostrożnie. W hermetycznej magii ceremonialnej mówi się o "przygotowaniu naczynia" zanim cokolwiek do niego wlejemy - i to przygotowanie zaczyna się zanim przekroczysz próg przestrzeni rytualnej. W kontekście wody i dotyku: to co Dziewanna opisuje jako "słuchanie ciała" jest właśnie tym etapem. Nie jesteś jeszcze w rytuale, ale już nie jesteś poza nim. To jest ten próg, który istnieje fizycznie - zanim dotkniesz wody. I dotyk jest tu granicą, nie środkiem.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: