Klątwy dnia codziennego, czyli o sile rzuconego słowa
Mało to ostatnio tematów ezoterycznych, więc zacznę wam jeden. Co myślicie o klątwach dnia codziennego?
@gwiezdna-lilia Oj, chyba coś w tych klątwach jest. Klątwach albo przekleństwach... Czasami można nieświadomie rzucić jakąś, a słowo leci i robi swoje, niekoniecznie dobrze robi.
Według mnie trzeba uważać na słowa, bo w słowie jest potęga. Uważaj, czego komu życzysz, bo może się spełnić. Pozdrawiam. 🙂
@runa992 Oj, jest! Moje własne doświadczenie: jakieś trzy miesiące przed moim ślubem zaszła taka sytuacja, napiszę krótko. Spojrzałam na przyszłego teścia i przyszła do mnie taka myśl, że na naszym weselu już go nie będzie.
Zmarł dokładnie dwa dni przed naszym ślubem.
Zaznaczam, że to był bardzo dobry człowiek, szanowany przeze mnie. Źle mu nigdy w życiu nie życzyłam. Ta myśl o jego śmierci... hm, nie rozumiem. Nie była moja?
@kinga-732 Klątwa dnia codziennego spotkała moją koleżankę. Szła z kumpelką i zaczepiły je kobiety chcące powróżyć, one kazały im się odczepić, pewnie padły jakieś mocne słowa, a na koniec jedna z tamtych powiedziała do mojej koleżanki, że nigdy nie będzie miała dzieci.
No i gdyby były inne czasy i metoda in vitro nie była znana, to klątwa sprawdziłaby się w stu procentach.
@kinga-732 To nie była Twoja myśl w tym sensie, w jakim myślisz. To była odebrana informacja, nie życzenie. Różnica jest zasadnicza i lepiej ją sobie od razu poukładać, bo inaczej człowiek zaczyna się obwiniać za coś, na co nie miał najmniejszego wpływu.
@rafal-25 Też tak czuję, choć dla mnie to... straszne. Najgorsze, że nie można było temu zapobiec. W kilka tygodni później okazało się, że on ma nowotwór złośliwy, szybko rozwijający się, i przed sobą około miesiąca życia.
Drugi mój przypadek. Na studiach miałam wspaniałych przyjaciół. Byli parą od pierwszego roku. Kiedyś staliśmy na schodkach przed uczelnią, szary jesienny dzień, i także miałam takie myśli. Spojrzałam na koleżankę i przyszła myśl, że oni tak się kochają i że ich śmierć rozłączy.
Przypomniałam sobie o tym półtora roku później, gdy koleżanka zginęła w wypadku samochodowym. Trzecia w nocy, zasnęła za kierownicą, uderzyła w drzewo, śmierć na miejscu... ;-(
Szkoda gadać. Bycie radiem nie jest przyjemne. Cóż z tego, że radio odbiera, gdy nic nie może zrobić.
@kinga-732 Tak, nic nie może z reguły zrobić. Też widywałem rzeczy, które bywały pozbawione jednego ważnego szczegółu identyfikującego miejsce czy czas. Gdyby to było, można byłoby zapobiegać.
Cóż, te rzeczy musiały się stać, Ty odebrałaś informację, ponieważ dysponujesz anteną odbiorczą. Te dusze szykowały się do odlotu, choć umysły tych osób nie były tego świadome, w ich organizmach już rozpoczął się etap końcowego odliczania. Nic nie można było zrobić, gdyby było inaczej, ktokolwiek otrzymałby informację wystarczającą, by mógł interweniować.
Niedawno przerabiałem taki przypadek, kiedy informację o zagrożeniu życia ojca dostała dziewczyna, która ot tak, dla pewności i spokoju, zapytała o zdrowie taty, bo coś jej się nie widziało, że taki nieswój. Zapytała kiedy i odpowiedź była: zaraz, teraz, szybko, spiesz się.
Jej ojciec, uparty facet nie pokazujący, że mu coś jest, niespodziewanie dał się jej pociągnąć do lekarza, choć marudził, że żołądek mu wysiada i że się czymś musiał struć z lekka. W szpitalu, kiedy lekarz go zbadał, zrobił wielkie oczy i zadzwonił natychmiast po ekipę z intensywnej. Facet miał rozwijający się, o nietypowym przebiegu, zawał i poszedł z marszu na stół operacyjny. Lekarz zaś tę pannę zapytał, skąd wiedziała, bo jeszcze parę godzin i nie byłby do odratowania.
Widzisz, miał żyć, ta wiadomość przyszła na czas, przyszła przypadkiem, bo przypadkiem ta dama akurat na ten dzień i na tę godzinę była umówiona na sesję. Czasem co najmniej dziwnym splotem mało prawdopodobnych zdarzeń ocalane jest życie człowieka, jeśli tak ma się stać.
@rafal-25 I jak nie wierzyć w przeznaczenie? 😉 Przypomniał mi się film „Oszukać przeznaczenie”... heh, pozdro!
@kinga-732 A powiedziałaś to kiedyś na głos? Bo to jest ta granica, o którą tu chodzi. Myśl, która przychodzi sama, to jedno, a słowo wypowiedziane w gniewie to zupełnie co innego.
@leczacyiskra94 Nie powiedziałam na głos 🙂 Oczywiście, że nie. Samemu trudno w takie myśli uwierzyć. Poza tym nigdy człowiek nie ma pewności, czy to nie jakaś złuda.
@kinga-732 A tymczasem parę wpisów niżej padnie w tym wątku gotowy przepis: lalka, szpilki, czarna nitka i zakopanie tego pod domem konkretnej osoby.
I to ma być rozmowa o tym, jak nieopatrznie rzucone słowo szkodzi?
Trzeba uważać, co się mówi, a i nie wściekać się niepotrzebnie na kogoś, kogo odbieramy jako złego, bo... może być podświadomie lepszy w te klocki od nas i zwrócić nam nasze myśli.
Wiem, że istnieją ludzie mający złe oko. Że nie można ćwierkać nad dzieckiem ani nad kwiatkiem. A gdy czujemy się nieswojo... ja już to znam, miałam do czynienia z kimś, kto ma dużo zła dla sportu zgromadzonego w sobie i obdziela nim napotkanych. Należy słuchać intuicji i unikać wzroku takich ludzi.
@runa773 W świecie, w którym żyjemy, gdzie tyle osób dotyka nas i naszego ciała astralnego, aury, która jest naszą naturalną ochroną, największym i zarazem najprostszym naturalnym zawirowaniem energetycznym jest ludzka myśl.
No właśnie, więc jakie to szczęście, że większość ludzi nie potrafi tej energii skupiać. Ja to pewnie już w grobie bym była xD Od dawna wiadomo o potędze myśli i tak powstała magia, ponieważ jest to nauka właśnie o skupianiu tej energii i przez nią oddziaływaniu na rzeczywistość.
O ile trudno jest sprawić, by ktoś nas pokochał, to niemal każdy może innemu wyrządzić krzywdę, zwłaszcza jak ta druga strona nie wie, jak się bronić, i wszystko dzieje się nieświadomie. Warunkiem jest wzrost myśli na bazie silnych negatywnych emocji, zwłaszcza złe słowa wykrzyczane nagle pod wpływem emocji, nawet jeśli nikt nikomu tak naprawdę nie chciał zrobić krzywdy.
Wielu z was, czytając to, pomyśli „jakie to proste” i pobiegnie próbować. Ale to również proste nie jest. Gdy myśl i zawirowanie nie znajdzie pożywki, pójdzie prościutko do was z powrotem.
Jako ciekawostkę podam, że pierwsza odnaleziona klątwa dotyczyła spraw łóżkowych, została spisana i odnaleziona na Cyprze. Znane jest starożytne wykonywanie lalek, choć nie ma to związku z voodoo. Około piątego wieku przed naszą erą robiono figurki i topiono je. W tamtych czasach magów używano też w sądach, rzucając klątwy na skazanych. Co śmieszne, hazardziści zamiast przynosić sobie szczęście, rzucali klątwy na rywali, na których obstawiali, łącznie z wozami i końmi.
Często, jak i do tej pory, rzuca się klątwy na ukochanych zamiast rytów miłosnych, w celu spętania. Dość straszna technika, ale o dziwo łatwiejsza. Ogólnie sprawiały, że obiekt pożądania stawał się bezwolny. Co ciekawe, badania nad klątwami wykazują, że to mężczyźni częściej je rzucali niż kobiety, również miłosne, i częściej przychodzili do magów, wcale nie przebierając w środkach.
Nie podam tu dokładnie z racji tego, że wiedza w dzisiejszych czasach mogłaby być głupio wykorzystana.
@gwiezdna-lilia Akurat ja Ci nie wróg, miałam z Tobą kontakt tylko w związku z nagrodą za dwieście wróżb, za to to, co tu wypisują Twoi wrogowie, przysparza Ci tylko sympatii.
@runa773 Ależ nie, i nigdy nie biorę nikogo za wroga, mylna decyzja 😉 Logika uczy, jak i stare przypowieści, że osoba świecąca zawsze będzie miała wrogów. Jednakże staram się ich omijać, bo nie mam czasu, to się staje nudne, a nikogo za wroga nie uważam.
Powracając do tematu, to tu by się przydało głosowanie: chcecie, żebym zdradziła ogólnie tajemnice klątw? Jak uważacie?
@gwiezdna-lilia Ogólne, tak. Ale ostrożnie...
Znam osobę, która wylądowała na oddziale psychiatrycznym po tym, jak intensywnie bawiła się ezoteryką. Nie wszyscy są na to gotowi, nie wszyscy mają predyspozycje. Hm... nie wszyscy umieją robić na drutach czy malować obrazy ;), to naturalne. 🙂
Może na początek napisz coś o ezoterycznym BHP. I nigdy dość, jak uważam, wspominania o ostrożności. Pomijam etyczną stronę tego, co chce się zrobić i osiągnąć, tu niech każdy sam rozpatruje.
@cisza614 BHP w klątwach, xD Hmmm, BHP ezoteryczne zależy właściwie od tematyki. Cóż, o BHP w klątwach mogę powiedzieć na wstępie tyle:
1. Odwołując się do jakiegoś uosobienia siły w danej kulturze, musimy troszkę o tym uosobieniu poczytać, na przykład skąd się wywodzi, co lubi, jak się przed nim zabezpieczyć, i przede wszystkim jakie cechy uosabia. Nie można ot tak się do niego odwoływać, nie mając o nim bladego pojęcia. Zwłaszcza że zamiast pomocnika możemy sobie wklepać jakiś byt albo staniemy się ofiarą czegoś, co miało nam pomóc.
2. Jeśli już podejmujemy się rzucenia klątwy, nie myślmy o tym, co robimy, tylko zajmijmy się skupieniem energii. Najlepiej rzucać klątwę na osobę z góry winną, typu: niech wróci, co wysłała.
3. Po klątwie konieczne oczyszczenie, i wyznaczcie miejsce do pracy, najlepiej poza domem, zwłaszcza gdy są w nim dzieci.
4. Nie powołujemy się na dogmaty religijne. Uosobienie tworzy cechy.
Podajemy klątwy?
@kamien727 No to podajemy, aż ktoś powie stop.
Chodzi o figurkę, w którą wbija się szpilki w kilku miejscach, przewiązuje się ją nitką, a potem zakopuje w pobliżu domu osoby, przeciw której się to robi. Bywa jeszcze wypiek przygotowywany na określoną fazę księżyca, ale składników nie wypiszę.
Nie podaję ani proporcji, ani kolejności, ani słów. Kto się zna, ten wie, a kto nie, ten i tak sobie tylko zaszkodzi.
@gwiezdna-lilia Nie podawajcie klątw! Czy nie lepiej podać coś, co niesie za sobą dobro, pozytywne wibracje?!
@sciezka717 Nie podawajcie nic więcej, czy mało jest tu wpisów od skrzywdzonych osób? Takie rzeczy dostają się w niepowołane ręce zawistnych ludzi i tylko nieszczęście sieją!
@kamien892 Dobrze, że pewna osoba nie dała się sprowokować do dyskusji, bo mielibyśmy tu istny instruktaż i wiele zła by z tego wynikło.
Autorka wątku jest jeszcze młodziutka i nie zdaje sobie sprawy z tego, co robi. Ma tylko jeden cel i nic poza tym nie widzi, dlatego tak bardzo jej zależy, żeby było tu o niej głośno. Zapomina, że są pewne granice, których nie wolno przekroczyć.
Apeluję do rozsądnych: ignorujcie ją i nie dajcie jej się sprowokować, bo ona tylko na to czeka. Jak nie będzie miała wroga, to sama go sobie wymyśli, tak ktoś tu powiedział i miał rację.
@sciezka717 Zawistni ludzie... to określenie tyczy się każdego człowieka w pewnych momentach jego życia. Niepowołane ręce... to każde ręce, które działają dla własnych korzyści.
Tyle nieszczęścia sieje co dzień każdy człowiek, już przez sam fakt istnienia w świecie materii. Plotkuje, obgaduje, zabija pośrednio zwierzęta, jedząc mięso, zazdrości, porównuje się z innymi. Mimo to wielu chce osiągnąć wyższe ideały. Czyni wiele zła nieświadomie.
Czy więc klątwa, jako działanie świadome, nie jest czymś mniej groźnym od codziennych gierek i układów ludzkich? Samo słowo „klątwa” wzbudza, jak widać, respekt, strach. Czemu? Bo każdy obłudnie wierzy, że jest dobry mimo wszystko. 🙂
@kamien611 Jeśli złodziej kradnie, to jedno, ale jeśli złodziej upowszechnia swoje metody na ogólnodostępnym forum, to już co innego.
@boska-iskra41 Hmm... Złodziejem jest ten, który kradnie, a kim jest ten, który upowszechnia swoje metody kradzieży? Człowiekiem ciekawym reakcji innych? Może.
Kto nie ma silnej woli, i tak prędzej czy później da się naciągnąć czy wciągnąć, taka jego lekcja życiowa. Ale obarczanie takiego człowieka winą, że rozpowszechnianie równa się sprowadzaniu owieczek na złą drogę, jest błędne.
Do misjonarzy ratujących innych i przestrzegających przed złem: nikogo i tak przed nim nie ostrzeżecie i nie uratujecie.
@kamien611 > Chodzi o figurkę, w którą wbija się szpilki, a potem zakopuje
> w pobliżu domu osoby, przeciw której się to robi.
Z tej i innych instrukcji wielu skorzysta, czyniąc zło, nie mając przy tym pojęcia o magii i o tym, co robią.
Może podałam niefortunny przykład, ale najbardziej mi się to skojarzyło ze złodziejem, który chwali się swoją wiedzą i podaje sposoby, jak włamać się, nie zdając sobie sprawy z tego, że ktoś to może wykorzystać, a nie mając tyle doświadczenia, może krzywdę zrobić nie tylko sobie.
@boska-iskra41 Ją to nie interesuje. Sprzedaje się kobieta medialnie i krzywdę innych ma serdecznie gdzieś.
Mądralo, czy wiesz, że taka energia źle przekierowana uderzy w wykonawcę tego ustrojstwa? Znowu ludziom czegoś nie powiedziałaś! Zakopuje się, owszem, żeby nikt inny tego nie dotknął, bo wtedy równo uderza, gdzie się da. Ale nie mając fachowo określonej ścieżki, i jeśli te energie znajdą jakieś słabości w wykonawcy, bardzo szybko przyjdą!
Co ty wyprawiasz? Tego typu fetysze są dość trudne dla laików do zniwelowania. Widzę, że ktoś tu na forum miał rację: własne błoto zjesz, żeby zarobić dwadzieścia złotych.
@kamien611 Pytałam przed podaniem sposobów dwa razy, czy je podawać. Było zero reakcji na nie. Ezoteryka to również klątwy.
Nie na swoje życzenie jestem medialna i nie ja siebie wprowadziłam w taki stan, nie moja wina, że większość ludzi ślepa nie jest i że nie podoba się to pewnym osobom.
Więc podajemy dalej czy nie? PYTAM PO RAZ TRZECI.
@gwiezdna-lilia Tego typu, nie. Ochrona, oczyszczanie, przyciąganie powodzenia i podobne, tak.
@cisza614 Ciągnąc ten temat, bo mimo prób trollowania jest tu cenne BHP: czym się różni urok od klątwy?
@przeplyw163 Z tego, co mi wiadomo, to klątwa działa na otoczenie człowieka, doprowadza do pewnych wydarzeń, zbiegów okoliczności i tak dalej, natomiast urok wpływa na umysł człowieka i powoduje, że pewne rzeczy widzimy w inny sposób.
@kojacy-mandala Czyli na logikę, żeby był komplet, to i jedno, i drugie trzeba zastosować))))))
@gwiezdna-lilia Taka wiedza dostanie się w ręce zawistnych, nieobliczalnych ludzi, którzy mogą zrobić wiele zła niewinnym ludziom. Nie podawajcie nic więcej. Masę tu wpisów od skrzywdzonych osób, jakby tego było mało.
@gwiezdna-lilia Jak jest z wracaniem? Wchodzą jak w gąbkę, gdy nie znajdują oporu, albo odbijają się jak strzała od tarczy i wracają tym samym torem lotu. 🙂
@cisza614 A czy jest choć jeden dzień, w którym nie wysyłasz komuś złych myśli lub złych życzeń? Pełno tu na forum takich twoich wpisów. Napisz, jak bronić się przed twoją negatywną energią.
@ola-612 Ja już w jednym temacie napisałam do ciebie prośbę, abyś wykazała się swoją wiedzą, i poprosiłam, abyś wskazała, w którym wątku się nią wykazujesz. 😉
A temat negatywnej energii? No, większość tego nie czuje, a ja czuję, i na dwa tysiące wpisów zdarzyło mi się w paru tą energią buchnąć, to wybacz. 😉
@ola-612 Odbija się wtedy i wraca do adresata lub też zostanie wchłonięta, tym bardziej jeśli mamy słabą aurę.
A czy wiecie, jak jest z rytem? Czy jest przybliżony do uroku, czy do klątwy? Czy ryt działa bardziej na umysł, czy też na otoczenie? I czym się różni ryt od uroku?
@marta-93 Chyba ryt to ryt, zależy od intencji. Albo ustalasz, że jest klątwą, albo urokiem. Zresztą gwiezdna_lilia to wyjaśni najlepiej.
@przeplyw163 Kilka osób wyraziło już tu swoje zdanie, żeby nie kontynuować tego wątku, i ja przyłączam się do nich. STOP, BRAMA, KONIEC.
@jasna-wir91 Sądzę, że lepiej go kontynuować dla samej wiedzy tych, co chcą rzucić klątwę.
Na pewno tematy samoświadomości są lepsze, choć na pozór mniej wydajne, niż tematy rytów miłosnych czy finansowych. Lecz bez tematów samoświadomościowych, które w ogóle nie są ruszane przez nazywających się wielkimi ezoterykami, ciągle piszącymi w moich wątkach i skrzętnie omijającymi tematy ezoteryczne, a zwłaszcza świadomości, bo tu nie czuć pieniędzy, nic nie zrobicie i oni również.
Spętanie klątwą działa na zasadzie kojarzeń, na przykład: obyś zawsze kupując chleb, pomyślał o mnie. Natomiast rytuał działa jak urok, jest to suma wywołanych przypadków prowadzących do celu, jak i podesłanie ciągu myśli. Pozdrawiam.
@jasna-wir91 Klątwa różni się od uroku tym, że bez spętania maga nie może być zdjęta przez nikogo oprócz jego samego. Trzeba najpierw spętać osobę, a potem ją oczyszczać.
Dzielimy je na rodzinne, osobiste, czyli samoofiarowanie, grupowe niespowinowacone, powiązane tematem lub też karalne, z zemsty, z chęci zawładnięcia.
@magda-51 Droga koleżanko, wybacz, nie pamiętam nicka. Tu jest temat o tym, jak można niechcący rzucić klątwę.
@gwiezdna-lilia Wydaje mi się, że do tego trzeba być jakoś specjalnie też pobudzonym. Nie wiem, lękiem? Obawą?
@kinga-69 Podobno tak, ale zwykły człowiek chyba musi być w jakiejś furii lub mieć w sobie dużo negatywnych emocji.
@marta-93 To i prawda. Klątwy, które nieświadomie rzuca każdy z nas, potrafią ugodzić. Po przeczytaniu tego wątku zdałem sobie z tego sprawę, jak ważne jest dobro.
Odpowiedź jest prosta, zawarta w starych mądrościach ludowych: co posiejesz, zbierać będziesz, kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, i tak dalej.
To, że ktoś rzuci klątwę czy urok i się zabezpieczy przed powrotem dziś, nie znaczy wcale, że nie wróci do niego za kilka lat, kiedy się najmniej będzie tego spodziewał.
@ewa-44 Wydaje mi się, że wróżącym z tego forum przydałoby się przeczytać ten wątek. Cokolwiek przeczytać... zamiast żerować na niewinnych ludziach.
@zielonaksiezyc O tak, tak, bardzo dobry, i warto się zastanowić. Ja przyznam, że człowiekiem zbyt dobrym nie jestem, za co chyba w przeszłości przyszło mi zapłacić.
@ewa-44 Ach, jak często cisną mi się na usta słowa skierowane pod adresem byłej żony i jej przyjaciela: żebyście płakali, jak ja przez Was płakałem, żeby ktoś skrzywdził Was tak, jak Wy mnie skrzywdziliście. 🙁
Trudno wybaczyć komuś, kto mocno zranił, oszukał, przez kogo wylało się morze łez. Boję się jednak, że takie życzenia powrócą do mnie, więc staram się nie myśleć w ten sposób.
Jeśli jednak los jest sprawiedliwy, to każda krzywda wyrządzona innemu człowiekowi powróci.
@swiatlo929 Czuję podobnie, ale to, co spotkało mnie czy ciebie, wydarzyło się z jakiegoś powodu. Dzisiaj ja już wiem, co i dlaczego, ale czuję, że teraz rachunki są do wyrównania, bo dostałam więcej, niż zasłużyłam.
Ktoś wiedział, jak mnie dopaść i zniszczyć moje życie, a ja, nie mając wiedzy, nie chroniłam się. Nie wiem tylko, co da mi wyrównanie krzywd poza chwilową satysfakcją, ale ja już na takie rzeczy nie dam się nabrać, zbyt wiele wycierpiałam.
Ja się boję wszystkich klątw. Nie powinno się ich używać.
@dorota-610 Powiedzcie mi, kto jest dobry w uzdrawianiu. Proszę o niewymienianie tej jednej osoby, o której zawsze wszyscy piszą.
Twoje klątwy są skuteczne, skuteczniejsze, niż Ci się wydaje...
