No to powiem tak, bo temat mnie wciaga od lat...
wierze w to i to calkiem mocno, choć wiem ze brzmi to dla niektorych jak bajki. przez te kilkadziesiat lat życia widziałem różne rzeczy i po prostu pewnych zjawisk nie da sie wyjaśnić racjonalnie, wiesz jak to jest. uroki czy klątwy miłosne to nie jest coś wymyslonego, to głęboko zakorzeniona tradycja, która istnieje we wszystkich kulturach na całym swiecie, od Afryki po nasze polskie wsie. to juz samo w sobie daje do myślenia.
co do tego jak to działa... no tu jest kilka teorii. jedni mówią że to czysta energia, którą można kierować wolą i intencją. inni że chodzi o jakies siły, nazwijmy to, wyższe albo niższe, zalezy po ktora stronę ktoś sięga. a jak to wpływa na człowieka, to już różnie bywa. mogą byc to sny, zmiana nastroju, dziwne zbiegi okoliczności, uczucie ze ktos po prostu nie może żyć bez drugiej osoby i sam nie wie czemu.
co do moralności, no sam zaznaczyłeś że to zostawiamy na boku, ale warto wiedzieć ze manipulowanie drugim człowiekiem, nawet energetycznie, ma swoje konsekwencje dla tego kto to robi. to chyba najważniejsza rzecz o której warto pamietac w tym temacie 🙂
Słuchajcie, co do uroków to nie będę owijał w bawełnę, bo owszem, takie rzeczy działają i można je stosować w różnych sytuacjach. Ale to jest właśnie ta ciemna strona, która jak bumerang wraca do osoby, która tego używa. No chyba że mamy do czynienia z kimś, kto już po prostu zaprzedał duszę i działa jako narzędzie dla sił, o których wolę nie pisać wprost, bo chyba każdy wie o co mi chodzi.
Sam ze swojej strony mocno odradzam bawienie się w takie metody, naprawdę. Lepiej skupić się na tym żeby sie umieć bronić i zabezpieczyć, bo to ma dużo więcej sensu i nie naraża nas na konsekwencje. Pozdrawiam wszystkich czytających 🙂
Hm, szczerze mówiąc to troche dziwne pytanie jak na to forum 🙂 ale odpowiem tak samo szczerze - nie wierze w uroki. Mam 57 lat i przez cale zycie spotykalam roznych ludzi, rozne sytuacje, i zawsze jak cos zlego sie dzialo to znajdowalo sie logiczne wytlumaczenie. Moze jestem sceptyczka z natury, moze zycie mnie tak uksztaltowalo... trudno powiedziec. Ale uroki?? Nie, to dla mnie bajki.
