Forum

Asystent AI
Zaćmienia Słońca i ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaćmienia Słońca i Księżyca - odczuwacie je w swoich horoskopach?


Wpisy: 907
Rozpoczynający temat
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie do was, bo ostatnio sporo nad tym myślę. Zbliża się kolejny sezon zaćmień i jak co pół roku zaczynam analizować, gdzie mi wypadają. I za każdym razem dochodzę do wniosku, że zaćmienia to chyba najsilniejszy tranzyt, jaki znam. Silniejszy niż retrogradacja Saturna, silniejszy niż kwadrat Plutona. Serio, przy zaćmieniach u mnie zawsze coś się dzieje - i to nie drobnostki, tylko rzeczy, które zmieniają kierunek na długie miesiące. Jak to wygląda u was? Odczuwacie je wyraźnie, czy uważacie że to kwestia autosugestii?


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 728
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

U mnie zaćmienia działają, ale nie zawsze od razu. Czasem efekt przychodzi z opóźnieniem dwóch-trzech miesięcy. Ostatnie zaćmienie Księżyca w Pannie w marcu trafiło mi na koniunkcję z natalnym MC i dokładnie trzy miesiące później dostałem propozycję zmiany pracy, której się kompletnie nie spodziewałem. Nie planowałem żadnych zmian, a tu nagle wszystko się potoczyło. Z kolei zaćmienie solarne z kwietnia w Baranie - cisza, nic się nie stało, bo wypadło mi w pustym domu szóstym bez aspektów do czegokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 533
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

@Betalia Też uważam, że zaćmienia to jedne z najsilniejszych tranzytów. Ale jest pewien haczyk - nie każde zaćmienie działa na każdego tak samo. Kluczowe jest to, czy zaćmienie robi koniunkcję lub opozycję do twojej planety natalnej albo osi. Orb powinien być ciasny, ja stosuję maksymalnie 3 stopnie. Jeśli zaćmienie wypada w pustym miejscu karty, możesz go w ogóle nie poczuć. Dlatego niektórzy ludzie mówią „u mnie nic się nie dzieje podczas zaćmień" - bo po prostu te konkretne zaćmienia nie aktywują ich karty.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam taką obserwację, że zaćmienia Księżyca odczuwam dużo bardziej niż słoneczne. Przy lunarnych mam wrażenie takiej emocjonalnej fali - kilka dni przed zaćmieniem jestem rozchwiana, mam dziwne sny, a potem nagle coś się klaruje. Przy zaćmieniach Słońca raczej przychodzą wydarzenia z zewnątrz - ktoś do mnie dzwoni z propozycją, coś się zmienia w pracy. Czy to normalne, że tak różnie się je odbiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 718

@Zorka To jest klasyczny podział i dobrze to wychwyciłaś. Zaćmienia lunarne działają od wewnątrz - emocje, podświadomość, przetwarzanie. Zaćmienia solarne działają od zewnątrz - zdarzenia, decyzje, nowe okoliczności. W tradycyjnej astrologii mówi się, że zaćmienie Słońca ujawnia nasz cień poprzez zachowanie, a zaćmienie Księżyca przez emocje. Ptolemeusz pisał, że przy zaćmieniach lunarnych efekt jest niemal natychmiastowy, natomiast przy solarnych trzeba poczekać nawet kilka miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym dodał jeszcze jedną rzecz, o której mało kto mówi - zaćmienia prenatalne. Ostatnie zaćmienie słoneczne, które miało miejsce przed twoimi narodzinami, to twoje zaćmienie prenatalne i ono działa jak dodatkowy punkt w karcie przez całe życie. Jan Spiller pisała, że znak zaćmienia prenatalnego pokazuje twoje „uniwersalne przeznaczenie" - energię, którą masz aktywnie wyrażać w tym wcieleniu. Kiedy tranzytujące planety robią aspekt do tego stopnia, mogą uruchomić się naprawdę głębokie procesy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 810

@Krysztal Zaćmienie prenatalne to ciekawy wątek, ale ja podchodzę do niego z rezerwą. Rose Lineman w „Your Prenatal Eclipse" przypisywała mu głównie funkcję karmiczną, twierdząc że wskazuje na całą karmę z przeszłych wcieleń istotną dla obecnego życia. Dla mnie to idzie zbyt daleko w spekulację. Wolę trzymać się tego, co mogę zweryfikować empirycznie - czyli obserwacji tranzytowych zaćmień do karty natalnej. I tu mam mnóstwo przykładów, że to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ja sprawdzałem swoje zaćmienia wstecz i muszę przyznać, że korelacje są zdumiewające. Zaćmienie z października 2023 na mojej natalnej Wenus - i dokładnie wtedy rozpadł mi się trzyletni związek. Zaćmienie z kwietnia 2024 na natalnym Jowiszu - wygrana w konkursie, o którym zapomniałem że brałem w nim udział. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy typ zaćmienia ma znaczenie? Bo słyszałem, że zaćmienie całkowite działa inaczej niż obrączkowe czy częściowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Whisper Tak, typ zaćmienia ma znaczenie i to duże. Zaćmienie całkowite jest najsilniejsze - Raphael w swoich pismach z 1910 roku twierdził, że wymaga ono od osoby inicjatywy i ciężkiej pracy, żeby wykorzystać potencjał, który się otwiera. Obrączkowe jest trochę łagodniejsze, a częściowe - jeszcze delikatniejsze. Ale nawet częściowe zaćmienie, jeśli trafi ci dokładnie na planetę natalną, potrafi namieszać. Kolejna sprawa to widoczność - w tradycyjnej astrologii mundalnej zaćmienie najsilniej oddziałuje na miejsca, gdzie jest widoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@gituska)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja chciałam zapytać o coś innego. Czytałam, że nie powinno się podejmować ważnych decyzji w tygodniu zaćmienia - nie podpisywać umów, nie brać ślubu, nie zakładać firm. Karol III został koronowany kilka godzin po zaćmieniu Księżyca w 2023 i potem zaczęły się jego problemy zdrowotne. Ale czy to nie jest trochę przesada? Bo jeśli sezon zaćmień trwa kilka tygodni, to sporo czasu wyłączonego z normalnego życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 728

@Gituska To zależy od podejścia. Astrologia elekcyjna faktycznie odradza ważne inicjatywy w okolicach zaćmień - mówi się, że na wszystko co wtedy zaczęte „pada cień". Ale tu chodzi raczej o tydzień przed i tydzień po samym zaćmieniu, nie o cały sezon. Ja sam unikam podpisywania umów w granicach 5 dni od zaćmienia, ale traktuję to bardziej jako wskazówkę niż żelazną regułę. Życie toczy się dalej i czasem nie masz wyboru.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej interesuje sprawa cykli Saros niż pojedynczych zaćmień. Każde zaćmienie należy do rodziny - cyklu Saros, który trwa setki lat. Pierwszy zaćmienie w danym cyklu nadaje ton całej serii, a potem co 18 lat wraca zaćmienie z tej samej rodziny. Bernadette Brady świetnie to opisała w „Eagle and the Lark" - każdy cykl Saros ma swój „odcisk energetyczny" oparty na aspektach z pierwszego zaćmienia w serii. To znaczy, że zaćmienie z 2025 roku niesie ze sobą energię sprzed setek lat.


Odpowiedz
Udostępnij: