Już od jakiegoś czasu mam takie wrażenie, że cokolwiek zacznę, to się sypie w najmniej odpowiednim momencie. Wszystko dopięte, gotowe, a tu nagle nic z tego. Głównie chodzi mi o sprawy zawodowe i finansowe, bo próbuję uruchomić dodatkowe źródło dochodu i ciągle coś blokuje.
Podejrzewałam że winę za to może ponosić pewna kobieta, która jest moją szefową, a jednocześnie przyszłą teściową (no tak, taki układ, wiem...). Czułam od niej negatywne nastawienie już od dawna, ale nie sądziłam że to może aż tak mi zatruć życie.
Byłam u wróżki i ona właściwie potwierdziła moje przeczucia. Powiedziała że ta osoba nie działa na mnie bezpośrednio, ale jej złe myśli i niechęć blokują to co pozytywne. Problem w tym, że miałam do omówienia inne sprawy i zapomniałam zapytać co właściwie mogę z tym zrobić. Wróżka nie podpowiedziała nic konkretnego.
Macie może jakieś rady? Odcięcie się od tej kobiety nie wchodzi w grę ze względów oczywistych...
wiesz, czytajac to co napisalas, mam wrazenie ze kiedy czujesz jakies nieprzyjazne energie wokol siebie, po prostu sie im poddajesz... jakbys je przyjmowala bez zadnego filtru. moze jestes bardzo otwarta energetycznie i przez to zbierasz wszystko co lata w powietrzu, nie oddzielajac tego co dobre od tego co zle.
jesli wierzysz w Boga, w Anioly, w milosc jako sile czy cokolwiek innego w co wierzysz, to mozesz sie po prostu o te ochrone poprosic. naprawde. to dziala, jesli sie w to wierzy.
i jeszcze jedno, bo to chyba najwazniejsze... nikt z zewnatrz nie jest w stanie realnie wejsc w nasze zycie ani w nasze mysli, dopoki sami mu na to nie pozwolimy. to my jesteśmy tu bramkarzami, jakby nie patrzec 🙂
