Witam,
pisałam już na to forum, ale nie otrzymałam odpowiedzi, powtórzę więc, może ktoś jednak coś podpowie.
Od zawsze w domu nigdy nie było spokoju, żadne kwiaty nie utrzymywały się nawet kilku dni. Wszyscy ogólnie często chorowali, nasz kot budzi się przestraszony. Kilkanaście lat temu, po tym jak ktoś na sylwestra złożył mi bardzo złe życzenia, poważnie zachorowałam i długo się leczyłam.
Zastanawiam się, czy to wszystko może mieć jakiś wspólny mianownik.
Może ktoś z Państwa, mając jakieś umiejętności, stawiania kart, run czy inne, mógłby podsunąć ogólne rozwiązanie na przecięcie tego, co tak za nami się ciągnie? Jakieś oczyszczenie?
Dużo rozmyślam ostatnio o tym, jak takie sprawy się kumulują
Nie wiem, ale dobrze, że ktoś odradził szukanie porad zdrowotnych na forum
