Zaczęłam ostatnio kombinować z cytrynem pod kątem manifestacji i numerologii i wyszło mi coś ciekawego. Trzymam kamień przy ręku podczas pisania intencji, ale robię to w konkretnych dniach miesiąca - tych, które dają liczbę 8 w numerologii. Podobno to liczba dobrobytu i zasobów, więc zestawienie z cytrynem powinno wzmacniać. Ktoś coś takiego próbował? Mam wrażenie, że od kiedy to robię, pewne sprawy finansowe ruszyły z miejsca, ale nie wiem czy to zbieg okoliczności.
Cytyn cytrynem, ale to zestawienie z numerologią dni to ciekawe podejście, bo zazwyczaj ludzie skupiają się tylko na właściwościach samego kamienia i pomijają kwestię czasu działania. Cytrin z żółtą Słońce-energią rzeczywiście łączy się z manifestacją - to jeden z niewielu kamieni, który nie wymaga oczyszczania i nie kumuluje negatywności. Ale mam pytanie: skąd wzięłaś informację, że liczba 8 wzmacnia akurat dobrobyt? Bo różne tradycje numerologiczne różnie to klasyfikują.
Ja też coś o tym czytałem. Generalnie w numerologii data 8 to nie tylko dzień z cyfrą 8, ale każda data, która po zsumowaniu cyfr daje 8. Więc jest więcej takich dni w miesiącu, niż się wydaje.
Logika jest, ale trochę uproszczona - masz rację. Saturn to nie tyle dobrobyt, co dyscyplina i praca, która prowadzi do zasobów. Właściwa planeta obfitości to Jowisz. Jeśli już mieszamy numerologię z litoterapią, to pytanie czy cytrin nie pasuje lepiej do dnia z wibracją 3 albo 9 - bo 3 to słońce, energia, ekspresja, a cytrin jest uznawany za kamień słoneczny.
Zaraz, zaraz - bo mi się tu miesza kilka tradycji naraz i nie wiem czy to działa na korzyść dyskusji. Cyfry, Jowisz, Saturn, cytrin... to są różne systemy i nie każdy z nich da się bez straty przekładać jeden na drugi. Czy ktoś tu pracuje z jakimś konkretnym podejściem, czy to jest autorska kompozycja? Pytam bez złośliwości, bo sama mieszam czasem, ale świadomie.
Wchodzę tu z konkretnym pytaniem, bo właśnie szukam czegoś prostego do pracy z dobrobytem bez dużych ceremonii. Mam mały bryłkę cytrinu, dostałam ją jakiś czas temu i nie bardzo wiedziałam co z nią robić. Czy wystarczy nosić przy sobie w dni o wibracji 8, czy trzeba do tego jeszcze jakieś przygotowanie samego kamienia? Bo czytałam gdzieś o programowaniu kryształów, ale nie wiem od czego zacząć.
A jak szybko to w ogóle działa? Bo mam wrażenie, że na wszystkich tych forach pisze się o tygodniach albo miesiącach, a mi chodzi o coś bardziej konkretnego w krótszym czasie. Czy w ogóle ma sens używać cytrinu jak się jest w trudnej sytuacji finansowej, czy lepiej poczekać aż sytuacja się trochę poprawi?
Wracając do liczb - bo widzę, że trochę odeszliśmy od wątku. Jeśli ktoś chce to prosto zastosować bez zagłębiania się w systemy: weź datę w formacie dzień + miesiąc + rok, zsumuj wszystkie cyfry do jednej. Jeśli wyjdzie 8, to według mnie dobry dzień na pracę z cytrynem pod kątem zasobów. Można też pracować z samą liczbą 8 - pisać intencję 8 razy, trzymać 8 minut w dłoniach i tak dalej.
A ta zasada 8 razy, 8 minut - to z jakiegoś konkretnego systemu, czy twój własny pomysł? Pytam, bo chciałabym to ewentualnie powtórzyć i zależy mi na tym, żeby wiedzieć skąd pochodzi, zanim spróbuję.
Ja to rozumiem jako rodzaj zakotwiczenia intencji w liczbie. Nie wiem czy to konkretna tradycja, ale widziałem podobne podejście w kilku miejscach związanych z numerologią manifestacji. Powtarzanie liczby wibracyjnej ma wzmacniać skupienie.
Przeczytałem ten wątek od początku i mam podstawowe pytanie, bo się trochę zgubiłem. Ta suma cyfr z daty - to liczycie dzień + miesiąc + rok razem, wszystkie cyfry osobno? Np. dla 17.06.2025 to będzie 1+7+0+6+2+0+2+5 = 23, a potem 2+3 = 5? Czy jest jakiś inny sposób?
Dobra, ale mam wątpliwość. Liczysz rok jako 2025 czyli cztery cyfry, tak? A nie jako samą 25 albo samą 5? Bo widziałam różne podejścia w różnych źródłach i nie wiedziałam które jest właściwe.
Wróciłam do tego wątku z pytaniem które mnie nurtuje od poprzedniego posta Bogumila. Cytrin ma pomagać widzieć możliwości, okej. Ale jak to się ma do intencji którą się ustawia? Czy intencja ma być bardzo konkretna, np. 'chcę dostać podwyżkę w tym miesiącu', czy raczej ogólna, 'jestem otwarta na dobrobyt'?
Weszłam do tej dyskusji wcześniej z pytaniem o swoją bryłkę i bardzo mi pomogła rozmowa z Kielichową. Ale teraz zastanawiam się nad czymś innym - czy ma znaczenie forma cytrinu? Mam bryłkę surową, niepolerowaną. Czytałam gdzieś że polerowane działają inaczej niż surowe. Czy ktoś pracował z obydwoma i widzi różnicę?
Obserwuję ten wątek od początku i to jest pierwsze pytanie przy którym mam coś do dodania. Miałem zarówno polerowany punkt cytrynowy jak i surowy okaz i subiektywnie forma surowa wydawała mi się bardziej 'żywa' jeśli tak można powiedzieć, ale nie potrafię tego uzasadnić logicznie. Może to po prostu estetyczne wrażenie.
Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale czytam ten wątek i ciągle widzę słowo 'cytrin' a chodzi o cytryn, ten żółty kamień, prawda? Nigdy nie wiedziałam jak się to prawidłowo pisze i nie chcę kupić czegoś złego. I przy okazji - czy wszystkie żółte kamienie działają podobnie, czy tylko ten konkretny?
To ważna informacja, bo nie wiedziałem o tym z podgrzewanym ametystem. Jak odróżnić przed zakupem? Zawsze kupuję przez internet i zdjęcia potrafią być mylące. Czy da się to ocenić po opisie albo cenie, czy trzeba mieć kamień w ręku?
Dobra, ale wracając do tego podgrzewanego ametystu - jeśli kupuję coś oznaczonego jako 'naturalny cytryn' i okazuje się że to jednak podgrzewany ametyst, to czy ta praca z manifestacją w ogóle ma sens? Czy te właściwości energetyczne są inne, czy jednak podobne?
Trochę mnie to kieruje w stronę pytania które kręci mi się w głowie od kilku postów. Jeśli przyjąć że mechanizm działa przez intencję i skupienie, a nie przez jakiś obiektywny 'przepływ energii' kamienia, to podgrzewany ametyst zadziała tak samo jak naturalny, bo pracujesz z własnym umysłem. Ale jeśli mechanizm jest energetyczny i mineralogiczny, to ma to znaczenie. Widać że nie możemy pójść dalej bez rozstrzygnięcia tego fundamentalnego pytania - a ono od początku tego wątku pozostaje otwarte.
Ale słuchajcie, tę rozmowę o mechanizmie przerabiamy chyba trzeci raz w tym wątku i nigdy nie dochodzi do wniosku. Może zamiast tego ktoś napisze konkretnie jak układa te daty i jak trzyma kamień? Żeby było coś do zabrania dla siebie.
Tak, rok liczyę cyfrę po cyfrze: 2+0+2+5=9. Potem daję to razem z dniem i miesiącem. Jak suma przekracza 9, redukuję dalej, tak długo aż zostanie jedna cyfra - chyba że wychodzi 11, 22 albo 33, bo to liczby mistrzowskie i się ich nie redukuje. Do cytrinu i dobrobytu szukam 8 właśnie.
A 8 dlatego, bo w numerologii to liczba obfitości? Czy jest jakieś inne uzasadnienie akurat dla cytrinu z ósemką? Pytam bo słyszałem że 3 też jest powiązane z manifestacją.
Może głupie pytanie, ale czemu akurat solar plexus? Czakra splotu słonecznego to władza i poczucie własnej wartości, tak? A nie bezpośrednio pieniądze. Pieniądze to nie czakra korzenia?
To jest właśnie to czego mi brakowało w tym wątku - konkretne wyjaśnienie dlaczego solar plexus a nie korzeń. Dzięki Kielichowa. Ale mam kolejne pytanie: czy pracując z cytrinem na solar plexus podczas daty z ósemką, trzyma się go przy ciele czy kładzie gdzieś?
Przepraszam że znowu wchodzę z podstawowym pytaniem - ale jak trzymam kamień w kieszeni cały dzień i nic przy tym nie myślę aktywnie o intencji, to i tak działa? Czy trzeba co jakiś czas wracać myślami do tego czego się chce?
A co z oczyszczaniem cytrinu przed pracą z datą? Czy w ten specjalny dzień z ósemką też się oczyszcza kamień, czy tylko na początku?
Cytryn należy do minerałów które same się oczyszczają - przynajmniej taka jest tradycyjna zasada w litoterapii. Ale ja do tego podchodzę ostrożnie, bo to dotyczy naturalnego cytrinu. Przy podgrzewanym ametyście udającym cytryn już nie jestem pewien czy ta zasada w ogóle obowiązuje. Ktoś to sprawdzał na własnej praktyce?
