Tarot.Tajemnica kart.
Dużo czytałam na temat kart Tarota. Chciałabym poznać opinie na temat tych kart, ich tajemnicy. Jakie Macie własne doświadczenia? Wiem, że temat pewnie jest oklepany, ale Tarota dopiero poznaję i wolę zacząć od słuchania.
Moje doświadczenia z Tarotem były raczej nieciekawe, osobiście uważam te karty za dzieło szatana. To są moje osobiste odczucia i jeśli ich jeszcze nie używałaś, to odradzam. Ostatnie pięć lat mojego życia było jednym pasmem nieszczęść i wiążę to właśnie z tym.
@gosia.93 Mam Tarota, już drugą talię, blisko 10 lat. Pierwszą kupiłam po serii tak zwanych wydarzeń synchronicznych, które mnie do tego zachęciły. Mogę powiedzieć coś dokładnie odwrotnego niż przedmówczyni: nic złego mnie z tego powodu nie spotkało.
@zrodlo635 Skoro raczej nie zajmujesz się wróżeniem, jestem ciekaw, czy wykorzystujesz Tarota inaczej, na przykład medytujesz?
@lesny.wir Witam 🙂
Medytowałam na początku, a właściwie, zgodnie z prawdą, przyglądałam się kartom bardzo długo, zanim w ogóle spróbowałam czegokolwiek ułożyć. Dziś traktuję je raczej jak lustro niż jak wyrocznię.
@gosia.93 moim zdaniem twoje nieszczęścia wynikały z uzależnienia od nich, a nie z ich działania. Jeśli ktoś uzależnia się od alkoholu, nie może zwalić winy na niego, ponieważ nie on jest groźny, tylko sposób, w jaki po niego sięgamy.
@gosia.93 to jeszcze raz ja, ucięło mi wpis, widocznie był powód :))))
chciałam tylko dopisać, że nie mam nic do samej osoby, tylko do takiego stawiania sprawy.
Osobiście uważam, że przygoda z Tarotem powinna być dla każdego bardzo indywidualnym przeżyciem... Bardzo dobrze, że zaczynasz od czytania książek. Bardzo ważne jest, żeby się nie bać kart, ale też żeby nie traktować ich jak automatu do odpowiedzi.
@swiatlo950 Witaj!
Bardzo zaintrygowało mnie to, co napisałaś o kartach anielskich. Czy mogłabyś udzielić więcej informacji: jak się nazywają, gdzie można kupić?
pozdrawiam
@jasnalilia Te, które mam ja, nazywają się „Życie z Aniołami, karty anielskie„, kupiłam je w sklepie w Warszawie, jest taka bardzo fajna galeria z rzeczami do feng shui w centrum, w której można kupić różne talie.
@swiatlo950 witaj 🙂 tez mam te karty, ale nie nazwalabym ich tarotem. Sa to przecudowne, ciepłe karty, ale one raczej podnosza na duchu, niz cokolwiek pokazuja.
@brzask730 :-))))
to faktycznie nie jest tarot, ale szczerze je polecam jako początek pracy z kartami różnego rodzaju, a później jako uzupełnienie do pracy na przykład z tarotem.
@swiatlo950 Moja koleżanka próbowała czytać karty tarota. Zawsze gdy miała jakiś problem, pytała kart. Ponieważ w pewnym okresie życia tych problemów miała wiele, to ciągle był tarot. Nawet nosiła je ze sobą. I to mnie właśnie zaniepokoiło.
@renata.65 Piszesz, że chyba tak zostanie. Chyba niestety nie.
Tarot marsylski jest znany z tego, że gryzie najbardziej. Zaczyna się właśnie niewinnie, od przyglądania. Pewnie nie wiesz, ale symbolika tych kart jest znacznie starsza, niż się wydaje.
@srebrna.kamien Już za późno, nie może ich wywalić. Spojrzała na karty i koniec, diabeł już jej nie puści. :-))
@renata.65 on nie straszy, tak tylko gada bez sensu... jest z tego znany
@srebrna.kamien Co ty robisz na tym forum? Uważaj, bo ktoś jeszcze rzuci na Ciebie urok i co wtedy?
Dziękuję za radę, ale nie skorzystam. Zostanie tak, nie chyba.
Wiem, że symbolika nie jest przypadkowa, i właśnie dlatego chcę ją poznać.
@renata.65 Piszesz, że zostanie tak, nie chyba. Tak jakbyś miała nad tym kontrolę. Oczywiście, jak każdemu, wydaje Ci się, że możesz z tym w każdej chwili skończyć. A któregoś dnia możesz się obudzić ze świadomością, że jednak nie.
@swiatlo950 pytasz, czy oprocz kart anielskich uzywam jeszcze jakichs innych.
Tak, uzywam tarota medytacyjnego, dla mnie to pierwsza talia, ktora rozumiem :)))
@brzask730 Witaj!
Rozumiem, że chodzi o talię Dariusza Cecudy? Czy mogłabyś napisać o tym coś więcej? Zdaje się, że do kart dołączona jest książka, co o niej sądzisz?
@lesny.wir witaj 🙂
tak, o te wlasnie chodzi. Ksiazka jest napisana bardzo przystepnie, bez zadnego straszenia, i to mi sie w niej najbardziej podoba. Same karty sa spokojne, nie ma w nich tej ostrosci co w marsylskim.
Moja przygoda z tarotem rozpoczęła się dosyć przypadkowo. Kilka lat temu jedno z pism kobiecych dołączyło do gazetki talię kart tarota do wycięcia plus krótki i bardzo chaotyczny ich opis. Wycięłam, popatrzyłam i tak się zaczęło.
@spokojnaaura Piszesz, że słyszałaś, iż karty tarota pokazują nam nasze prawdziwe oblicze, to jacy naprawdę jesteśmy, i dlatego sama jesteś trochę podejrzliwa.
Spotkałem się z taką interpretacją: jeśli człowiek nie zdoła pokonać diabła w sobie, czyli karty XV, stanie się megalomanem mającym misję nawracania innych.
@lesny.wir Cytujesz interpretację, że kto nie pokona diabła w sobie, stanie się megalomanem z misją nawracania. Ładne, tylko że tym argumentem można zamknąć usta absolutnie każdemu, kto się z czymś nie zgadza.
@srebrna.kamien Normalne jest bycie podejrzliwym wobec głoszących jedynie słuszne opinie. Zwłaszcza jeśli potępiają coś w czambuł. Historia, magistra vitae, niejednokrotnie dowiodła, że taka podejrzliwość bywa uzasadniona.
@zrodlo635 Wszystko wygląda ślicznie na etapie gadania. Formułować okrągłe zdania potrafi każdy, a na przykład demagodzy są w tym szczególnie dobrzy. Internet sprzyja temu zjawisku.
Widzę, że trochę tu Wam namieszałam 😉 No więc może jeszcze coś dodam. Czytam właśnie jedną książkę, ale nie o tarocie, i znalazłam tam coś takiego: świadomość potężnej władzy rodzi pokusę, żeby z niej korzystać, i to jest chyba sedno całej sprawy.
@spokojnaaura Jest w sieci dość znany artykuł o tym, dlaczego kościół odradza takie praktyki. Poszukaj, warto przeczytać, choćby po to, żeby wiedzieć, jakie są argumenty drugiej strony.
@krysztal671 No tak, ciekawe, ale jednak jest to prawda mocno wybiórcza, na przykład nie słyszałam jeszcze, żeby komuś zaszkodziła sama medytacja 😉
A co Ty o tym sądzisz?
@krysztal671 no i jak zwykle w takich przypadkach odpowiedzi brak 😉
Zastanawia mnie tylko, dlaczego ten nasz dziwny kościół cały czas próbuje nas wszystkich zastraszyć. Fakt, że ludzie łatwiej wtedy słuchają.
@spokojnaaura podobne teksty pamiętam z broszurki o naturalnych metodach planowania rodziny, jaką dostałam na naukach przedmałżeńskich. Problem jakby inny, ale straszenie to samo.
@zrodlo635 Dziwne. Ledwo ktoś zajmie się tarotem, a już przychodzą do niego różne duchy i demony, i nękają.
Jak już pisałem na tym forum, ktoś powiedział: szukacie diabła? Powiem wam, gdzie go znaleźć. W lustrze.
@lesny.wir nie mogę się z Tobą zgodzić...
od jakiegoś czasu zajmuję się Tarotem, numerologią i innymi kartami, między innymi anielskimi, o czym wcześniej pisałam, i mimo że nie od razu poczułam karty, to nigdy nie miałam wrażenia, żeby coś mnie przez nie nękało.
@krysztal671 Zło jest w nas samych, a nie w kartach. Jeżeli jesteśmy słabi i nie dajemy sobie rady sami ze sobą, a bierzemy się za Tarota, to raczej na 100% karty nami zawładną. Tarot jest narzędziem.
@mandala398 Witaj
napisałaś, że zło jest w nas samych, i z tym się zgadzam. Korzenie zła tkwią w sercu człowieka, bo stamtąd wychodzi to, co chrześcijaństwo określa mianem grzechu. Powiadam jednak, że narzędzie nie jest obojętne.
@boskisciezka27 Dlaczego nie satysfakcjonuje Pana ujęcie, nazwijmy to, jungowskie, psychoanalityczne? Dlaczego koniecznie wypatrywać złego lub dobrego ducha z zewnątrz, a nie jako części własnej psychiki?
@lesny.wir ujęcie jungowskie, psychoanalityczne, jest ujęciem, które wiele rzeczy tłumaczy i, nie ukrywam, byłem swego czasu pod wielkim jego urokiem. Do pewnego momentu wszystko się w nim zgadzało, a potem przestało.
@boskisciezka27 Pisze Pan, że moja uwaga, jakoby spotkał Pan diabła zgodnie z własnymi przewidywaniami i zgodnie z tarotową wiedzą, jest chybiona.
Jak to chybiona? Przecież opisując to, sam Pan podaje kolejność zdarzeń, która idealnie do tego pasuje.
@lesny.wir 1. Czy jest Pan bystry, czy nie, nie mnie sądzić, dostrzegam jednak w Panu to, co już alchemik Sędziwój widział we współczesnych mu hermetykach, których wzgardliwie zwał dmuchaczami dymu.
@lesny.wir sorki, źle nacisnąłem.
Czy dobrze zrobiłem, tak tę treść kodując, to już insza inszość, dziś tak bym nie postąpił. Pisząc tamtą książkę, wielu rzeczy jeszcze nie wiedziałem, wielu nie doświadczyłem.
@boskisciezka27 No cóż. Mimo naszych wysiłków każdy pozostanie przy swoim, choć takie rozwiązanie nie zadowala żadnego z nas. Znowu mimo długich wywodów pomija Pan moje zasadnicze pytania i dociekania.
@lesny.wir W tym jednym z całą pewnością się zgadzamy: nie warto się spierać, dalsza dyskusja nie ma sensu. Ja swoje, Pan swoje i najwyraźniej choćbym ze skóry wyskoczył, to i tak będzie się Pan przy swoim upierał.
@lesny.wir Posłałem wpis i zapomniałem zmienić jego tytuł, co niniejszym czynię.
Czy ktoś mógłby polecić literaturę, od której można zacząć, zanim sięgnie się po karty?
@zrodlo240 jest wiele dobrych pozycji, zależy też, z jakimi kartami chciałbyś współpracować. ja osobiście najbardziej lubię Rider Waite, natomiast nie bardzo wyszła mi współpraca z tarotem marsylskim.
@zrodlo240 Tarot marsylski, Heleny Starowieyskiej, to moja pierwsza książka, którą czytałem o tarocie. Chyba dobra na początek, choć podobno, jak piszą niektórzy, dzięki niej tarot najbardziej boli.
@zrodlo240 Gorąco polecam rozpocząć od książki Rafała T. Prinke „Tarot. Dzieje niezwykłej talii kart„ z 1991 roku. Rzetelnie przedstawia historię, pochodzenie, znaczenie i różne sposoby wykorzystania tarota.
@lesny.wir Piszesz, że lektura uodparnia na straszenie diabłem czającym się w kartach.
Podobnie jak rozmowy pod budką z piwem podbudowują przekonanie alkoholika, że nie ma żadnego problemu.
@lesny.wir Dawno tu nie byłem i proszę, dyskusja o tarocie, nawet podana literatura. Zapomniałeś o pewnej książce o historii kart tarota, ale nie szkodzi, każdy poleca to, co sam czytał.
@boskisciezka27 Witam ponownie! Właśnie dziwiłem się, czemu nigdzie Pana nie widać!
No, to już w porządku. Nie zapomniałem, skądże, znam te pozycje, po prostu nie polecam ich osobie, która dopiero zaczyna.
@lesny.wir Rozumiem i nie mam pretensji, przypomniałem dla porządku i tyle. Rozumiem też, że nie będziemy wieść dyskusji na temat historii tarota, bo zajęłoby to zbyt wiele miejsca i czasu.
@boskisciezka27 Zgoda, na historię tarota trzeba by osobnego wątku, a i tak byśmy się nie dogadali. Zostawmy to, niech każdy sam poczyta i wyrobi sobie zdanie.
@zrodlo240 Na tej stronie jest zebranych i usystematyzowanych dużo informacji: www. tarot. conpas. org
Wątek kującego tarota marsylskiego powraca po raz kolejny. Czy ktoś mógłby to rozwinąć?
Jakie karty polecalibyście na początek komuś, kto bardzo powoli i ostrożnie chciałby zacząć?
@zrodlo240 Jak pisałam wcześniej, jeśli chodzi o Tarota, to najbardziej lubię Rider Waite'a, bo mają bogate ilustracje, które pomagają w interpretacji. Zwłaszcza na początek polecałabym tę talię.
@zrodlo240 Ja mam Tarota Marsylskiego ładnych parę lat. Nie wiem, skąd pogląd o jego szkodliwości. Na mnie nie wywierają złego wrażenia i nie zdarzyło mi się nic przykrego z ich powodu.
@zrodlo635 Zło jest w nas samych, a nie w kartach. Jeżeli jesteśmy słabi i nie dajemy sobie rady sami ze sobą, a bierzemy się za Tarota, to raczej na 100% karty nami zawładną. Każdy początkujący tarocista musi się najpierw zająć sobą.
@kinga.29 Piszesz, że tarot jest narzędziem zła tylko w rękach osób słabych i że każdy początkujący musi się najpierw zająć swoją psychiką.
Ładnie brzmi, tylko skąd ktoś słaby ma wiedzieć, że jest słaby, zanim sięgnie?
@zrodlo240 Tak myślę. To, obok Marsylskiego, podstawowa talia, klasyka. Bez zbędnych znaków, liter hebrajskich itp. Proste rysunki pełne znaczenia. Pewien problem to zamiana miejscami kart VIII i XI.
