Tarot i wróżka mówią jedno, a przeczucia co innego. Czy sprawdzają Wam się wasze przeczucia, czy bardziej polegacie na kartach?
Bo ja znalazłam się w sytuacji, gdy tarot mówi o pewnej sprawie jednoznacznie źle, żeby się w nią nie pchać, a ja mam dobre przeczucia i coś mi mówi, żeby zaryzykować.
Tarot już parę razy wystawił mnie do wiatru, ale bywało też, że uchronił mnie przed złym, a przeczucia na ogół mnie nie myliły, szczególnie te złe. A tym razem mam dobre, więc nie wiem, nie jestem pewna, czy to na pewno jest przeczucie, oby nie tylko moje wyobrażenia.
@zrodlo260 każdy ma wyższe ja, więc skorzystaj z niego, a karty nie są konieczne. Dużo lepiej bazować na intuicji.
To dokładnie tak jak u mnie, tarot wiele razy mi pomógł, ale też zawiódł. Teraz wolę kierować się swoją intuicją. Karty nie są wyrocznią.
Gdybym to ja była na Twoim miejscu, posłuchałabym swojej intuicji i zaryzykowała.
Karty mogą się mylić, oczywiście to nasze przeczucie również, ale gdy nie zaryzykujesz, nigdy nie dowiesz się, co by było, gdyby. Zawsze też możesz się wycofać, gdy zobaczysz, że sprawy przybierają niewłaściwy obrót.
Ja bym zaryzykowała. Co Ci szkodzi, lepiej żałować czegoś, co się zrobiło, niż czegoś, czego nigdy. A co, jeśli Twoja wróżka się myli??
Ja mam inny problem, a mianowicie w tarocie wychodzi mi co innego, a gdy sobie powróżę u wróżki, to wychodzi co innego. Od razu się wytłumaczę, że nie wróżę sobie codziennie na to samo pytanie, tylko średnio powtarzam je raz na rok.
Zupełnie nie wiedzieć czemu, mnie wychodzi przeważnie wersja bardziej optymistyczna, a wróżkom przeważnie pesymistyczna tej samej wróżby. Jednak na szczęście moje własne wróżby częściej mi się sprawdzają niż ich 😉
A podobno nie można wróżyć sobie, jednak ja chyba bardziej polegam na swojej intuicji w odczytywaniu tarota niż obcych ludzi, którzy zupełnie nie znają ani mnie, ani mojej sytuacji. Oczywiście biorę pod uwagę również ich punkt widzenia, po to sobie wróżę, żeby poznać inne możliwości, ale i tak ufam sobie, a jeśli intuicja zawodzi i karty nie mówią jasno, postępuję zwykle za głosem rozsądku.
To elektryzuje wręcz, sama mam tak samo
Jestem oszołomiona, ile w tym niuansów
