Wchodzę z innej strony. Mowilismy o Cesarzowej jako o karcie zmysłowości i przyjemności, ale ona ma też związek z ciałem w sensie fizycznym, z troską o nie. A opiekunowie często zapominają o wlasnym ciele całkowicie. Nie o przyjemnościach, tylko o samej podstawowej trosce. Czy ktoś jeszcze tak czyta Cesarzową w tym kontekście?
Wędrowiec, Cesarzowa, Ósemka Mieczy. Jak to piszesz, to mnie też coś uderza. Wędrowiec to ktoś na progu, jeszcze nie wie, nie wybral, idzie. Ósemka Mieczy to uwięzienie, często własne. A Cesarzowa w środku między nimi. To nie wygląda jak przypadek. 😉
Ten układ jest bardzo czytelny, jeśli go czytać jako narrację. Wędrowiec nie wie czego szuka, Cesarzowa wie, czego mu brakuje, a Ósemka Mieczy pokazuje co stoi między pytającym a tą odpowiedzią. Jaskier, czy jak teraz na to patrzysz, to coś z tego do ciebie trafia?
To pytanie, które zadaje Jaskier, czy blokada jest wobec siebie czy wobec sytuacji, to jest właśnie to, czego Ósemka Mieczy nie rozstrzyga. Ona tylko wskazuje, że coś widzisz niewyraźnie. Ale skąd ta zasłona, to już trzeba szukać w sobie, nie w kartach.
To co mówi Konwalka74 to ważne, ale chcę zapytac Jaskier o cos innego. Ten układ byl odpowiedzią na pytanie "czego mi brakuje". Czyli Cesarzowa jest odpowiedzią, a nie problemem. Brakuje ci tej pełni, tej zmysłowości, tego spokoju ktury Cesarzowa nosi. A Ósemka Mieczy to powód dla którego tego nie masz. Czy tak to czujesz?
Jaskier pisze, że nie wie jak wyjść z Ósemki Mieczy, i to mnie zastanawia w kontekście tego całego wątku. Mówiłyśmy wcześniej, że karty przyjemnościowe wywoluja w niej winę. Moze wyjście z Osemki Mieczy nie polega na zrobieniu czegoś wielkiego, tylko na tym żeby raz nie poczuć tej winy? Jeden moment bez niej? 😉
Wlasnie to chciałam powiedzieć. Ósemka Mieczy nie zakłada opaski z zewnątrz. Więc pytanie brzmi: kiedy ta opaska pojawiła się po raz pierwszy? Jaskier, czy to uczucie, że przyjemnosc "nie dla mnie", to jest coś nowego od kiedy opiekujesz się rodzicami, czy miałaś je juz wcześniej?
Ma znaczenie i to duże. Jeśli to było wcześniej, to Cesarzowa w tym układzie nie jest tylko o teraźniejszości. może mówić o czymś, co zostało odłożone na długo. I Wędrowiec na początku nabiera wtedy innego sensu, nie tylko "nie wiem", ale też "zaczynam od nowa coś, czego nigdy właściwie nie zaczęłam".
Wchodze tu z pytaniem do całeej dyskusji. Mówimy dużo o Ósemce Mieczy i Cesarzowej ale czy ktoś zwrócił uwage na to, że te dwie karty to bardzo różne żywioły? Cesarzowa jest ziemią, ciałem, konkretem. Ósemka Mieczy to powietrze, myśl, przekonanie. Czy ta sprzeczność żywiołów też nie mówi czegoś o tym, co blokuje Jaskier? Że to nie ciało odmawia, tylko glowa?
Ciało... chyba taak jestem zmeczona ale tłumaczę sobie że to normalne. Boli mnie kark od jakiegos czasu. nie śpię dobrze. Ale jak to pisze to myślę że może Cesarzowa naprawde mówi najpierw o ciele, a nie o jakichś wielkich przyjemnościach. Że najpierw jest kark sen, jedzenie, a dopiero potem reszta.
To jest bardzo ważne co teraz powiedziałaś. I to jest właśnie ta warstwa Cesarzowej, o której Pucharka57 mówiła wcześniej. Zanim będzie zmysłowość i radość, jest najpierw to: kark, sen, jedzenie. To nie jest mniej ważne, to jest fundament. Bez tego Cesarzowa nie może stać.
Tarot nie leczy karku ani nie zastąpi snu. Ale może sprawić, że coś, co było niejasnym niepokojem, staje się wyraźnym obrazem. I wtedy latwiej powiedzieć sobie: widzę to. Jaskier zobaczyła dzisiaj dużo więcej niż kiedy zaczynała pisać. To nie jest mało.
To co napisała Czeslawa08 na końcu to ważne, ale chcę wrócić do tego karku i snu. Jaskier, czy to się zaczelo od razu kiedy zaczęłaś opiekować się rodzicami czy narastało stopniowo? Bo to moze mówić coś o tempie tej sytuacji nie tylko o jej treści. 😉
Słuchajcie to co opisuje Jaskier z karkiem i brakiem snu, to jest dokładnie odwrotność tego co daje Cesarzowa. Ona nosi spokój w ciele, zakorzenienie. Czy ktoś wie, czy przy tej karcie jako brakującej można też wyciągnąć coś dodatkowego, żeby zobaczyć co konkretnie jest blokowane w tym fizycznym wymiarze? Bo mam wrażenie, że samo nazwanie tego nie wystarczy.
Ja mam inne pytanie do tej rozmowy, bo coś mnie uwiera od jakiegoś czasu. Mówimy o Cesarzowej jako o tym, czego brakuje, o Ósemce Mieczy jako blokadzie, o Wędrowcu jako początku. Ale czy ktoś w ogóle zapytał Jaskier, czego ona sama chce z tej całej interpretacji? Bo można dostać piękną analizę i kompletnie nie wiedzieć co z nią zrobic
Chyba... chcę zeby to przestało być takie przytłaczające. nie wiem czy tarot moze to dać, ale pytałaś. I ta rozmowa pomogła mi zobaczyć, że to co czuję ma jakiś kształt, nie jest tyylko chaosem. to dużo nawet jeśli kark nadal boli. Choć teraz mnie cikeawi jedno - jak wy odróżniacie w takim odczycie to co karta naprawdę pokazuje, od tego, co chce się w niej zobaczyc? Bo tego chyba jeszcze nie umiem i przyda mi sie każda podpowiedź.
