Forum

Asystent AI
Tarot dla osób z og...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób z ograniczeniami mobilności - czytanie dostępne

Strona 1 / 2

Wpisy: 505
Rozpoczynający temat
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałam poruszyć temat, ktury rzadko pojawia się w rozmowach o tarocie, a myślę że jest wazny. Czytanie kart dla osób z ograniczeniami mobilności - czy to dla siebie, czy z pomocą kogoś bliskiego. Sama pracuję z kilkoma osobami, kture mają problemy z dłońmi, drzenie rak albo w ogole nie mogą mieszać kart w tradycyjny sposób. Jak sobie z tym radzicie? Czy tarot jest w ogóle dostępny dla kogoś, kto nie może samodzielnie tasowac? Mnie się wydaje, ze jak najbardziej - ale chcę usłyszec, czy ktoś miał z tym doświadczenie.


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 112
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Akurat mam coś do powiedzenia w tym temacie bo moja mama ma Parkinsona i bardzo chciała spróbować. Okazało się że rozkładanie kart na stole i przesuwanie ich rękami dało rade - nie musiała ich tasować klasycznie. Mieszała je powoli płasko po blacie. Karty nie muszą być perfekcyjnie potasowane żeby czytanie miało sens, prawda? Chodzi o intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Zochą, intencja jest wazna. Ja zrobiłam kiedyś czytanie dla koleżanki po operacji nadgarstka i po prostu sama tasowałam za nią, ona tylko myslała o swoim pytaniu. Czy to jest w ogóle prawidłowe podejście według was, żeby ktoś inny tasował zamiast osoby pytającej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 505

@Sylvana80 To jedno z tych pytań, na które rożne szkoly tarota mają różne odpowiedzi. Ja myślę że tasowanie przez inna osobę jest jak najbardziej w porządku, jeśli ta osoba jest skoncentrowana na energii pytającego, a nie na swoich własnych myślach. Ale znam tarociści, którzy twierdza, ze kontakt fizyczny z kartami musi być bezpośredni. Jak ty to czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z pytaniem podstawowym, ale właśnie o to mi chodziło kiedy szukałam tego tematu. Czy jeśli ktoś w ogóle nie może dotknąć kart - powiedzmy leży w szpitalu albo ma sparaliżowane dłonie - to czy czytanie przez internet ma sens? Czy karty wyciągnięte przez kogoś innego po drugiej stronie ekranu cokolwiek znaczą?


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest wogóle szerszy problem z czytaniami zdalnymi, nie tylko dla osob z ograniczeniami. Osobiście myślę, że medium nie jest sama karta, tylko tarocista i jego skupienie. Ale chętnie usłyszę co na to Madzialena, bo ona ma hyba więcej praktycznych doswiadczeń z tym niż ja 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 505

@Zielarz Ej no bez jaj. Dobrze mówisz, że to pytanie szersze. Pracowałam zdalnie z kilkoma osobami i efekty były porównywalne z sesjami na żywo. Ale tu wracam do wątku - dla osoby z ograniczeniami mobilności czytanie zdalne może być wręcz wygodniejsze. Nie musi nigdzie dojeżdżać, nie musi walczyć z kartami. Czy Chryzoprazka - widziałaś może talie w formacie cyfrowym? Są aplikacje, które pozwalają losować karty głosem albo jednym kliknięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@benedyk82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, jestem sceptyczny wobec całego tarota generalnie, ale to co piszecie o dostępności brzmi po ludzku sensownie. mam pytanie - skoro intencja jest ważniejsza niż fizyczne tasowanie, to po co wogóle karty? Serio pytam, nie kpię. Czy one same w sobie coś wnoszą, czy to tylko skupienie myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 820
(@wedrowiec)
Połączone: 4 tygodnie temu

To pytanie zadaje sobie hyba każdy kto poważnie podchodzi do tematu, Benedyk. karty działają jako punkt skupienia - coś w rodzaju lustra dla myśli i intuicji. Symbolika wizualna pomaga wyciągnąć to, co człowiek często już w sobie wie. Ale to nie znaczy, że karta musi być fizyczna. Wyobraź sobie mandatę albo dowolny inny obraz - działa podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Wedrowiec ej, no właśnie, ale czy osoba która np. słabo widzi albo ma problemy z koncentracją wzrokową może w ogóle pracować z symboliką kart? Talie tarotowe są bardzo szczegółowe wizualnie. Zastanawiam się czy są jakieś talie stworzone z myślą o osobach z wadami wzroku, z dużym kontrastem albo uproszczonymi obrazkami.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

O, dobre pytanie Zocha! widziałam kiedyś talię gdzie karty miały też opis słowny wydrukowany dużą czcionką pod obrazkiem. nie pamiętam jak się nazywała ale to był kierunek dla osób niewidomych hyba. Może Madzialena wie coś więcej? :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 505

@Sylvana80 Słyszałam o takich projektach, szczególnie z kręgów anglosaskich. Talie z opisami brajlowskimi, talie z uproszczoną grafiką wysokiego kontrastu. W Polsce to raczej niszowe, ale myślę że można zamówić przez internet. Pytanie jest inne - czy osoba niewidoma może pracować z tarotem bez wizualnego aspektu kart, tylko przez dotyk i opis? Ktoś próbował?


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@werbena)
Połączone: 1 dzień temu

Nie miałam osobistego doswiadczenia z tym ale pamiętam że czytałam gdzieś o tym jak dawni wróżbici używali kart bardziej intuicyjnie, bez skupiania się na każdym detalu ilustracji. Może chodzi o to zeby nie wchodzić w każdą linie obrazka, tylko złapac ogolny nastrój karty. Przy ograniczeniach wzrokowych to podejście mogłoby dzialać jeszcze lepiej. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@diaspor70)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, ja się uczę run i tam właśnie dotyk jest bardzo ważny - ciągniesz kamień niewidząco. Może tarot mógłby działać podobnie? Ciągniesz kartę nie patrząc i czujesz co do ciebie mówi, a potem ktoś opisuje obrazek? Przepraszam że mieszam tematy ale chyba to jest podobny mechanizm xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Diaspor70 Nie mieszasz, to dobra analogia. Runy i tarot mają wspólne to, że służą jako punkt wyjścia do interpretacji, nie jako same w sobie wyrocznia. Twój pomysł z ciągnięciem karty bez patrzenia i słuchaniem opisu ma sens. Pytanie do osób doświadczonych w tarocie - czy takie podejście zmieniałoby metodologię czytania?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@renia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam ten wątek i myślę o swojej ciotce, która ma reumatyzm i bardzo by chciała robić sobie czytania sama. już nie może tasować bo palce jej nie słuchają. czy ktoś może powiedzieć konkretnie - jak wygląda takie przystosowane czytanie krok po kroku? Tzn. co można zastąpić czym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 505

@Renia no, dobra, spróbuję rozpisać konkretnie. Po pierwsze tasowanie - zamiast klasycznego, karty można rozłożyć na płaskiej powierzchni obrazkami do dołu i przesuwać je dłońmi lub nawet jednym palcem. Po drugie ciągniecie karty - zamiast brać ją do ręki, można po prostu zatrzymać dłoń nad kartą którą czuje się przyciągnięciem. Po trzecie jeśli ręce nie działają w ogóle - ktoś bliski może robić to wszystko, ale osoba pytająca prowadzi całość myślowo i głosowo mówiąc 'zatrzymaj się tutaj'. Czy to odpowiada na pytanie, czy chcesz żebym rozwinęła któryś punkt? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@fasolka)
Połączone: 2 lata temu

A co z osobami na wózkach kture mają sprawne ręce ale np. nie mogą siedzieć przy stole? Mój brat ma taką sytuację i interesuje się różnymi formami wróżbiarstwa. Może kłaść karty na desce na kolanach albo coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Fasolka Mój sąsiad robi sobie czytania właśnie tak - na małej tacy na kolanach. Mówi że to w ogóle nie przeszkadza. Zresztą deski do krojenia albo twarde podkładki do rysowania świetnie się do tego nadają, są lekkie i można je trzymać wygodnie. Nie wiem czy jest jakaś idealna wielkość tacy, może Madzialena ma zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że skupiamy się na sprzęcie i metodach, a pomijamy ważną kwestię - jak osoba z ograniczeniami mobilności ma się czuć podczas czytania. Jeśli ktoś jest w bólu albo zmęczony, to czy ma sens robić czytanie właśnie wtedy? Pytam bo sam czasem mam okresy gorsze zdrowotnie i zastanawiam się czy to wpływa na jakość czytania. xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 505

@Kupalo To bardzo ważne pytanie i cieszę się, że je zadałeś. Mam wrażenie że często pomijamy tę kwestię w dyskusjach o dostępności. Czy masz jakieś swoje obserwacje - kiedy jesteś w gorszym stanie fizycznym, to czytania są mniej wyraźne czy po prostu trudniej się skupić?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie to bardziej kwestia skupienia - jak bardzo boli, to myśli uciekaja i trudno utrzymać intencję. Ale zastanawiam się czy to nie jest tak, ze wtedy właśnie karty mogą pokazać coś o tym bólu i o tym co czujemy. Nie wiem, może to naiwne podejscie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Kupalo Nie naiwne ale ryzykowne moim zdaniem. jeśli jestes w silnym dyskomforcie, to interpretujesz karty przez filtr tego bólu i możesz wyciągnąc blędne wnioski. Sam to przeżywalem - czytałem kiedy byłem w kiepskim stanie i potem żałowałem, bo wszystko interpretowałem bardzo czarno


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Ale z drugiej strony dla kogoś z chronicznym bólem - on jest w tym bólu cały czas. Nie możemy mówić im 'poczekaj aż się poczujesz lepiej' jeśli to jest ich codzienność. Jak to rozwiązac Madzialena? Bo tu jest jakis paradoks 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 505

@Zocha_O Serio tak myślisz? Masz rację, to jest właśnie to napięcie. Pracowałam z jedną osobą która miała bardzo silny ból przewlekły i wypracowałyśmy razem coś w rodzaju 'okna' - krótki moment po leku przeciwbólowym kiedy ból jest na tyle mniejszy że skupienie jest możliwe. Nie zawsze to wychodzi, ale warto szukać takich momentów. :>


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@renia)
Połączone: 4 tygodnie temu

A co z moją ciotką z reumatyzmem, o której pisałam wcześniej? ona też ma dobre i złe dni. rozumiem że w złe dni lepiej odpuścić ale jak ona w ogóle ma sobie zaplanować czytanie? Karty nie czekają na odpowiedni moment, albo jest ochota, albo nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Renia Wiesz co, może właśnie brak spontaniczności może jej pomóc? Jak się planuje z wyprzedzeniem to ma się też czas na przygotowanie miejsca, ułożenie kart w zasięgu, może zapalenie świeczki - te wszystkie drobnostki które dla osoby z ograniczeniami mogą wymagać więcej czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

To co piszecie o planowaniu przypomina mi że kiedyś robiłam czytanie dla kogos przez telefon - ona była po operacji i dosłownie leżała w łóżku. ja tasowałam i opisywałam co widzę, a ona sama wyciągała wnioski. byłam zaskoczona jak bardzo to działało, bo myslałam że energia będzie zaburzona przez odległosc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Sylvana80 A ona mówiła co chce zapytać przed czytaniem czy dopiero jak widziałaś karty? Zastanawiam się czy lepiej znać pytanie wcześniej czy może tarocista powinien zobaczyć karty 'na czysto'. :/


Odpowiedz
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Chryzoprazka Ona powiedziała temat ogólny, nie konkretne pytanie. I to chyba był dobry kompromis bo ja nie byłam sugerowana i ona też nie czuła się że musi wszystko tłumaczyć przez telefon. Madzialena - czy ty masz jakiś ustalony sposób na to przy czytaniach zdalnych?


Odpowiedz
Wpisy: 505
Rozpoczynający temat
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Różnie z tym bywam szczerze mówiąc. Czasem proszę o konkretne pytanie, czasem wystarczy mi obszar życia. Zależy też od osoby - są takie kture chcą powiedzieć wszystko i czasem muszę je delikatnie zatrzymać, bo za dużo wiedzy z góry może nas obu zamknąć na inne możliwości. Ciekawe że Sylvana wybrała 'temat ogólny' - intuicyjnie trafiłaś w dobry środek.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@diaspor70)
Połączone: 2 lata temu

Czytam waszą rozmowe o tych czytaniach zdalnych i myslę o czymś - czy przy takim czytaniu przez telefon albo internet, osoba z ograniczeniami moze sama w jakiś sposób 'wybrać' kartę nawet jeśli jej nie dotyka? Np. powiedzieć 'trzecia od lewej' albo coś takiego? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 820

@Diaspor70 To ciekawy pomysł. Widziałem takie rozwiązania przy czytaniach przez komunikatory - rozkłada się karty tyłem do góry i udostępnia ekran, a osoba po drugiej stronie mówi którą chce. Formalnie kontakt fizyczny jest zero, ale wybór należy do tej osoby i coś w tym jest. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@benedyk82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, przepraszam że znowu z tym wracam ale jak ktoś mówi 'trzecia od lewej' to przecież losuje prawie mechanicznie. Gdzie tu jest ta cała intencja i energia o której piszecie? Serio nie rozumiem tej czesci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Benedyk82 Dobre pytanie i mam na nie prostą odpowiedź - to że wybór wydaje się mechaniczny nie znaczy ze jest przypadkowy w rozumieniu ezoterycznym. Sama decyzja 'trzecia od lewej' też jest skądś. Ale mogę się mylić więc nie traktuje tego jako pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@kwarcowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

ej, a może to jest tak, że cały sens tarota jest właśnie w tej projekcji własnych myśli na obraz? Tzn. czy karta jest 'właściwie wybrana' czy nie - i tak sam obraz działa na psychikę. Więc dla osoby z ograniczeniami mobilności to może być nawet prostsze bo nie ma całego ceremonialnego tasowania, tylko sam obraz i rozmowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Kwarcowa Hmm, ale to troche sprowadza tarot do psychologii a nie do wróżbiarstwa. Czy ty traktujesz karty jako narzedzie pszychologiczne czy jako coś więcej? Bo to zmienia całą dyskusje o 'dostępnosci'.


Odpowiedz
(@kwarcowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Zocha_O Szczerze? Jedno i drugie naraz. Nie widzę w tym sprzeczności. I właśnie dlatego pytam - bo jeśli ktoś ma ograniczenia fizyczne, to może skupienie się na rozmowie i obrazie bez całego rytuału jest wystarczające i wartościowe


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@werbena)
Połączone: 1 dzień temu

Wracając do praktycznej strony - czy ktoś wie jak wyglądają te talie z wysokim kontrastem o których pisała Madzialena? szukałam kiedyś czegoś dla starszej pani z wadą wzroku i nie trafiłam na nic konkretnego po polsku. wszystko było po angielsku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 505

@Werbena Niestety tak, rynek polski jest tu bardzo ubogi. widziałam projekt 'Tarot of the Moon Garden' i kilka innych z uproszczoną, kontrastową grafiką. Ale czy to jest stricte tworzone z myslą o osobach słabowidzących to nie jestem pewna - może po prostu taki styl artystyczny. Wiesz czy ta starsza pani miała konkretny rodzaj wady wzroku? Bo to może zmienić co jej będzie pomagać.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@werbena)
Połączone: 1 dzień temu

No właśnie, to jest problem z tym rynkiem. Znalazłam kiedyś coś co się nazywało 'Tarot Illuminati' i grafika była dość czytelna, duże kontury, ale nie wiem czy to wystarczy dla kogoś z poważną wadą wzroku. Madzialena, czy ta ciotka tej pani z którą pracowałaś korzystała z jakiegoś konkretnego wydania?


Odpowiedz
Wpisy: 505
Rozpoczynający temat
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie, ona miała zwykłą talię Rider-Waite, ale dużego formatu. I to chyba był klucz - nie specjalna grafika, tylko po prostu rozmiar. Małe talie są moim zdaniem niedostępne dla kogoś z jakimkolwiek problemem wzrokowym, nawet lekkim. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

A duży format to znaczy jaki konkretnie? Bo widziałam coś co sprzedawcy opisują jako 'jumbo' ale nadal wyglądało dość mało jak na moje oko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Chryzoprazka Też mnie to zastanawia. Chyba nie ma żadnej normy co to znaczy 'duże karty'. Jedni mówią jumbo a karty mają 12 cm, inni mówią standardowe a mają 9. To jest totalne chaos jeśli chodzi o opisy sklepowe. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Ale wracając do sedna - nawet jak karty są duże i czytelne wizualnie, to i tak dla osoby leżącej w łóżku rozkładanie ich na stole jest problemem. Bo gdzie ona ten stół ma? Czy ktoś próbował rozkładać na poduszce albo na kolanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Zocha_O Ja próbowałam raz jak byłam chora i miałam gorączke - na twardej ksiązce na łóżku. karty sie zsuwały, byłam zdenerwowana, czytanie do niczego. Ale może gdybym miała jakąś tacę z krawędzią to by było inaczej. Czy coś takiego w ogóle istnieje? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 820
(@wedrowiec)
Połączone: 4 tygodnie temu

oj, taca to dobry pomysł. Widziałem kiedyś coś w rodzaju drewnianego pudełka z wgłębieniami na karty - hyba robione ręcznie, na zamówienie. Ale to była rzecz dla kolekcjonerów, nie z myślą o dostępności. Trochę odwrócone priorytety jak na to patrzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 174

@Wedrowiec Skoro juz ktoś robi takie pudełka to czemu nie ma po prostu standaryzowanych akcesoriów dla osób z ograniczeniami? Wydaje mi sie że to dosć oczywista nisza. Albo ja czegoś nie szukałem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: