Forum

Asystent AI
Tarot dla osób z fo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób z fobią społeczną - czytanie dla lęku

Strona 2 / 3

Wpisy: 124
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

ojej, granica jest płynna i moim zdaniem to jest okej. Wyciszenie to nie jest osobna praktyka tylko przygotowanie. Tak samo jak nie siadasz do pisania ważnego maila kiedy jesteś roztrzęsiony, tak samo z kartami. To nie jest żaden rytuał, to jest po prostu zdrowy rozsądek.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to rozumiem z tym wyciszeniem. Ale wróćmy do tego rozkładu co Aurelek71 opisywał, z tą kartą dla obrazu siebie, kartą jak myślę że inni mnie widzą i tą różnicą między nimi. Czy to są trzy osobne karty, czy jakoś inaczej to działa? I co robię z tą kartą różnicy, bo to brzmi jakby mogła wyjść tam jakaś straszna karta.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Trzy osobne karty, tak. Co do strasznej karty na pozycji różnicy, to właśnie tu jest sedno całej pracy. jesli wychodzi tam coś trudnego, na przyklad Wieża czy Ksiezyc, to nie znaczy ze jesteś w złym miejscu. To znaczy że ta szczelina między tym jak siebie widzisz a tym jak wyobrażasz sobie cudze spojrzenie jest duza i pełna napięcia. To jest informacja, nie wyrok. Co ty z tym zrobisz to już twoja decyzja


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@oliwierka88)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, to nie jest tak że każdy może dowolnie interpretować kartę żeby pasowała do tego co chce usłyszeć? Jeśli wyjdzie Wieża i powiem sobie, okej, to tylko informacja o napięciu, to nie jest trochę uciekanie od znaczenia tej karty? Pytam bo mi się wydaje że wtedy tarot traci jakikolwiek sens jako cokolwiek więcej niż lustro własnych myśli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Oliwierka88 Ale czy lustro własnych myśli to jest złe? Serio pytam. Bo jesli tarot działa jako sposób na zobaczenie czegoś co już wiesz ale nie umiesz nazwać, to jaka jest różnica czy to lustro czy wrożba? Efekt może być podobny.


Odpowiedz
(@oliwierka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Antosik.1 Różnica jest taka że jeśli to lustro, to nie potrzebujesz kart, możesz po prostu pisać w dzienniku. Ja nie twierdze ze tarot jest bez sensu, ale zastanawiam się czy nie jest tu jakaś nieuczciwość w tym jak to jest przedstawiane. Mówi się wróżenie, a działa jak terapia przez metaforę. To nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Mnie to właśnie ciekawi, bo przyszłam do tego tematu szukając czegoś praktycznego dla Glicynii, a teraz mamy filozoficzną dyskusję o tym czym tarot wogóle jest. nie mówię że to złe, ale Glicynia ma tę prezentację i może by wrócić do pytania co ona może konkretnie zrobić z kartami przed tym wystąpieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@mirka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Glicynii, bo mnie to gryzie od jakiegoś czasu. Powiedziałaś że praca zdalna pozwalała ci unikać takich sytuacji. Czy jak teraz będziesz musiała regularnie robić takie prezentacje, to czy karty maja ci pomagać za każdym razem, czy raczej chodzi ci o jednorazowe sposób na te konkretną sytuacje? Bo to zmienia jak do tego podejść.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Nie myślałam o tym w ten sposób. chyba chcę żeby ta pierwsza prezentacja po prostu jakoś przeszła, a potem zobaczymy. Ale jak to opisujesz, to może faktycznie chodzi o coś szerszego. Nie wiem. Na razie myślę o tej jednej konkretnej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

A wróciłem do tego wątku o aplikacjach i kartach, bo mam inne pytanie. Czy talia ma znaczenie przy takim konkretnym czytaniu jak to dla lęku przed grupą? Tzn. czy Rider-Waite daje inne odpowiedzi niż na przykład jakaś bardziej współczesna talia? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Pereplut08 Różnica jest w obrazkach i w tym jak łatwo ci je interpretować bez znajomości klasycznych znaczeń. Rider-Waite ma bardzo gęsta symbolikę na każdej karcie co dla kogoś bez wprawy może być przytłaczające. Nowsze talie bywają bardziej intuicyjne wizualnie. Ale przy czytaniu dla lęku to co widzisz i jak na to reagujesz jest ważniejsze niż konkretna talia


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@gustlik05)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale mam pytanie bo trochę się zgubiłem. Rider-Waite jest trudniejszy dla kogoś kto zaczyna, czyli Glicynia powinna wziąć coś innego? która talia byłaby najlepsza do tego jednego konkretnego czytania przed prezentacją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Gustlik05 Nie ma jednej najlepszej, to nie działa tak że jest ranking. Chodzi o to żeby talia nie była przeszkodą, czyli jeśli masz coś z czym już troche pracowałeś i obrazki są dla ciebie czytelne, to bierzesz to. Dla kogoś kto zaczyna, coś z prostszymi ilustracjami może być lepsze bo nie spędzasz czasu na rozszyfrowywaniu symboli tylko widzisz od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@olesia75)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, ja używam Modern Witch Tarot i naprawdę jest łatwiejsza do czytania intuicyjnego niż klasyczna Rider-Waite, bo obrazki są bardziej współczesne. Ale Glicynia, czy ty w ogóle masz jakąś talię, czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Mam jedną, dostałam ją kiedyś w prezencie, nie wiem jak się nazywa, jest dość stara i trochę podniszczona. Obrazki sa takie klasyczne, kolorowe, figury i symbole. Chyba właśnie ta Rider-Waite o której mówicie, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jeśli masz karty z tradycyjnymi ilustracjami, gdzie na przyklad na dziesiątce Mieczy leży postać z mieczami w plecach, na trójce Kielichow tanczą trzy kobiety, a na Głupcu jest młody człowiek z tobolkiem nad przepascia, to prawie napewno jest to Rider-Waite albo jeden z jej licznych klonoów. to dobra informacja, bo do tej talii jest największa ilośc materiałów po polsku i angielsku. nie musisz szukać niczego nowego. Co do samego czytania dla lęku przed pracą zespołową, chciałem się upewnić że rozumiemy po co to robisz. Czy chodzi ci o to żeby karta dala ci jakieś konkretne wskazanie co zrobić, czy raczej żeby zobaczyć co siedzi w środku i co cię blokuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Aurelek71 Właśnie to pytanie które zadałeś Glicynii wydaje mi się kluczowe dla całej dyskusji. Bo jeśli tarot ma pomóc zobaczyć co siedzi w środku, to ten rozkład z obrazem siebie, obrazem przez innych i różnicą między nimi wydaje się bardzo trafiony. Ale mam pytanie, czy przy takim czytaniu Glicynia powinna zadawać konkretne pytanie przed wyciągnięciem kart, czy raczej mieć tylko ogólną intencję?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 380

@Chryzoprazkaa Dobre pytanie i nie ma tu jednej szkoly. Cześć osób formuluje bardzo precyzyjne pytanie, inne wchodzą z ogolną intencją. przy czytaniu nastawionym na wgląd, a nie na odpowiedź tak/nie, lepsza jest intencja niż pytanie zamkniete. Coś w stylu: chcę zobaczyc co mnie blokuje w sytuacji grupowej, to wystarczy. Pytania zamknięte jak czy dam radę z ta prezentacja prowadzą do kart ktore odpowiadają tak lub nie, a to nie jest cel tego czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

kurczę, chyba to drugie, bo co zrobić to wiem mniej więcej. Wejść, powiedzieć te slajdy, wyjść. Problem jest w głowie, nie w samej procedurze. Zależy mi na tym żeby się jakoś uspokoić i zobaczyć to z innej perspektywy. I tak, mam te obrazki które opisujesz, więc hyba to ta talia.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

matko, czy intencja powinna być wypowiedziana na głos, czy wystarczy że się ją pomyśli? Bo przy afirmacjach mówi się że głos wzmacnia, ale nie wiem czy tu jest podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Fiolka Robilam oba i szczerze nie czuję żeby to miało wielkie znaczenie. Wypowiadanie na głos pomaga się skupić, bo masz wrazenie że coś wyraźnie określasz. Ale jeśli siedzisz w pokoju z innymi i nie chcesz mowić głośno, to myśl jest zupełnie wystarczająca. Chodzi o to żeby nie tasowac automatycznie z głową gdzie indziej. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy przy tym konkretnym rozkładzie z tymi trzema kartami, karta na środku, ta o różnicy, jest wyciągana ostatnia czy w jakiejś konkretnej kolejności? Zaczynam się zastanawiać czy kolejność tasowania i wyciągania ma znaczenie czy to tylko kwestia układu na stole.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Wikusia76 Wyciągasz trzy karty po kolei, pierwsza trafia na pierwszą pozycję, druga na drugą, trzecia na trzecią. Kolejność wyciągania i kolejność pozycji to to samo, nie ma tu żadnej szczególnej magii w odwróconej kolejności. Ale jak układasz na stole, to każda pozycja ma swoje znaczenie z góry ustalone, zanim wyciągniesz karty.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Żeby nie zgubić wątku, bo tutaj Glicynia ma tę konkretną sytuację z prezentacją dla działu, wróciłabym do pytania które wcześniej ktoś zadał. Jak ona dostanie tę kartę na trzeciej pozycji, tę z różnicą, i bedzie trudna, co wtedy? Bo rozumiem teorię, ale co konkretnie Glicynia ma z tym zrobić siedząc sama z kartami?


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest naprawde dobre i praktyczne pytanie. Jeśli na pozycji różnicy wychodzi karta która pokazuje cos trudnego, powiedzmy Ksiezyc, to patrzysz na nią i pytasz siebie: co w tej karcie mnie niepokoi, co na tym obrazku mi się kojarzy z tym jak wyglądam w swoich oczach a jak inni mnie widzą. Księżyc to iluzja, lęk przed nieznanym, rzeczy ktorych nie widać w pełnym swietle. Może mówic że przepaść między tym jak siebie widzisz a jak widzą cię inni jest wyolbrzymiona właśnie przez ten lęk, przez to co sobie wyobrażasz a nie to co jest. Nie chodzi o to żeby rozwiązać problem, tylko żeby go nazwać. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to rozumiem. Czyli jak wyjdzie mi coś trudnego na tej trzeciej pozycji, to mam siedzieć z tym i pytać siebie co to znaczy, nie szukać gotowej odpowiedzi w książce. Ale co z tymi dwiema pierwszymi kartami, skąd wiem że dobrze rozumiem co mówi karta o tym jak siebie widzę, a co mówi ta o tym jak inni mnie widzą? Czy nie jest tak że obie pokaże mi mój własny punkt widzenia, bo przecież to ja interpretuję?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

oj tam, to jest dokładnie to co Oliwierka mówiła wcześniej tylko inaczej sformułowane. i mam wrażenie że Glicynia sama dotknęła sedna tego problemu. pytanie jest chyba takie, czy tarot daje ci inną perspektywę niż ta którą już masz, czy tylko porządkuje to co masz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oliwierka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Antosik.1 Dokładnie. I nie mówię tego złośliwie wobec Glicynii ani wobec tarota w ogóle, ale wydaje mi się że tu jest realne ograniczenie tej metody. Jeśli ktoś ma silną fobię społeczną, to może interpretować każdą kartę przez filtr tego lęku. Wyjdzie mu Słońce i powie, no dobrze wygląda, ale na pewno coś pójdzie nie tak.


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Oliwierka88 oj tam, masz rację co do filtra lęku i to jest realne. ale to nie jest argument przeciwko tarotowi, to jest argument za tym żeby robić takie czytanie nie w szczytowym momencie paniki. Przy odpowiednim stanie wyjściowym, wyciszeniu o którym wcześniej mówiliśmy, ten filtr jest cieńszy. Poza tym żadna metoda pracy z lękiem, czy to pisanie, rozmowa z kimś, czy właśnie karty, nie działa dobrze gdy jesteś w środku ataku. To nie jest specyfika tarota.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co jeśli Glicynia zrobiłaby to czytanie nie sama, tylko z kimś? Czy jest sens robić tarot we dwoje, gdzie jedna osoba ciągnie karty a druga pomaga interpretować? Pytam bo mi się wydaje ze właśnie ten problem z filtrem lęku mógłby być mniejszy jeśli ktoś z zewnątrz też patrzy na karty.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Nie mam kogoś takiego w pobliżu kto zna się na tarocie. Ale to ciekawy pomysł, tylko nie wiem czy nie byłoby to jeszcze bardziej stresujące, pokazywać komuś swoje karty kiedy dotyczą czegoś tak osobistego. Może zrobiłabym to sama na razie, a potem jak będzie potrzeba to poszukam kogoś.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

oj tam, rozumiem obawy co do robienia tego z kimś, ale jest jedna rzecz warta uwagi w tym co Pereplut zaproponował. przy czytaniu dla pracy zespołowej bo o tym jest ten temat, jest pewna ironia w tym że Glicynia robi to calkowicie sama. lęk przed grupą i czytanie w izolacji mogą się nawzajem wzmacniać. Nie mówię zeby robic to publicznie, ale może warto przynajmniej opisać potem co wyszło, tu albo gdzieś, zeby zobaczyć jak to wygląda z zewnatrz


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie to mnie zastanawia najbardziej w tej ironi którą zauważyłam. Glicynia chce się przygotować do pracy w grupie, a robi to w zupełnej izolacji. nie mówię że to źle, ale czy ktoś mial doświadczenie z robieniem takiego czytania akurat przed sytuacją zawodowa? Bo to trochę inny kontekst niż praca nad sobą w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest ciekawe pytanie. Bo fobia społeczna w pracy to jednak coś specyficznego, nie to samo co ogólny lęk. Czy tarot w ogóle może coś dać kiedy sytuacja jest tak konkretna i ograniczona czasowo? Prezentacja za parę dni, nie za rok. xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 380

@Chryzoprazkaa Właśnie dlatego pytałem wcześniej o to czy problem jest proceduralny czy wewnętrzny. Tarot działa na tym drugim poziomie. Nie przyspieszy przygotowania slajdów, nie nauczy techniki prezentacji, ale może pomóc Glicynii zobaczyć co konkretnie w tej grupie ją blokuje. Czy to jest lęk oceny, lęk przed pytaniami, lęk przed byciem widoczną. To są różne rzeczy i karta może pomóc to rozróżnić, bo czasem sami nie wiemy co dokładnie nas paraliżuje.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to chyba właśnie to. Sama nie do końca wiem co mnie bardziej przeraża. Czy bardziej boi mnie ten moment kiedy wszyscy patrzą, czy potem kiedy ktoś zada trudne pytanie i wszyscy będą słuchać czy umiem odpowiedzieć. To są dwie różne rzeczy i dopiero teraz jak to piszę to do mnie dociera


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie argument za tym żeby zrobić to czytanie teraz, a nie odkładać. bo Glicynia sama powiedziała ze nie wiedziała że boi się dwóch różnych rzeczy. To znaczy że sama analiza bez kart też coś dała. Tylko pytanie czy karty dadzą więcej niż samo siedzenie i myslenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Antosik.1 no, dają więcej wtedy kiedy myślenie w kółko nie daje rady. Jeśli ktoś wielokrotnie siedzi i analizuje i wraca do tego samego punktu, zewnętrzny obraz może przerwać ten krąg. Nie dlatego że karta jest magiczna, ale dlatego że mózg inaczej przetwarza obraz niż słowo. To jest dobrze udokumentowane w psychologii, używa się podobnych mechanizmów w terapii projekcyjnej


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 377

@Florka96 Terapia projekcyjna, to znaczy co? Pacjent patrzy na obrazek i mówi co widzi i z tego się coś wyciaga? 🙂


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Wikusia76 Nie no, kompletnie się nie zgadzam. Mniej więcej tak. Klasyczny przyklad to test Rorschacha, czyli te plamy atramentowe. Albo karty TAT, gdzie są niejednoznaczne sceny i osoba opowiada co się tam dzieje. Chodzi o to że kiedy obraz jest otwarty na interpretację, to projektujesz na niego swoje przekonania, lęki, nadzieje. Tarot działa na podobnej zasadzie, tyle że tu jest bogatsza symbolika i konkretna rama interpretacyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@oliwierka88)
Połączone: 2 lata temu

Ale to jest właśnie ten problem o którym mówiłam z filtrem lęku. Jeśli tarot działa jak test projekcyjny, to osoba z fobią społeczną zprojektuje na każdą kartę swój lęk. To nie jest terapia, to jest niekontrolowana projekcja bez prowadzenia przez terapeutę. Florka, czy masz na to jakąś odpowiedź?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Oliwierka88 Mam ale nie jest prosta. Tak, ryzyko projekcji lęku jest realne. Ale test projekcyjny w terapii też nie jest robiony po to żeby terapeuta powiedział 'masz lęk' i koniec. Robi się go żeby zobaczyć strukturę tego lęku. Glicynia nie potrzebuje stwierdzenia że się boi, to już wie. Może potrzebuje zobaczyć z czego ten lęk jest zbudowany. I tu karta może pomóc nawet jeśli projekcja lęku się pojawi.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: