Może ktoś bardziej obeznany z Tarotem mi pomoże to rozgryźć? Jakieś 2 miesiące temu zadałem kartom pytanie czy jestem w ciąży. Wyszły mi: 2 Buław, Cesarzowa i Koło Fortuny. No i dla mnie to wyglądało jak potwierdzenie ciąży, ewidentnie... a tymczasem okazało się że nie byłem i nadal nie jestem. Teraz głowię się o co w tym chodzi. Może karty pokazały że ciąża jest gdzieś przede mną, blisko, tylko jeszcze nie teraz? Czy po prostu źle to odczytałem?
Myślę że to bardziej pokazało stan twojego ducha i to czego pragniesz 🙂 Karty nie wskazują tutaj na pewną ciążę... raczej widzę jakąś niespodziankę, coś czego możesz się spodziewać w najmniej oczekiwanym momencie!
Ciąża to niekoniecznie taki oczywisty temat, jakby się mogło wydawać...
Dopiszcie coś więcej, bo temat wart jest rozwinięcia 🙂
