Ja mam na to jedną metodę, która u mnie działa - notuję pierwszą, instynktowną reakcję na kartę, zanim zacznę szukać znaczeń. Jeśli ta reakcja mnie zaskakuje albo jest nieprzyjemna, to wiem, że coś tam jest. Jeśli od razu myślę 'no tak, wiedziałam', to właśnie wtedy zaczynam podejrzewać, że projektuję. 😀
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie - czy ktoś próbował zestawić karty z datami albo numerologią w kontekście zawodowym? bo rozkład mówi co ale nie kiedy. A w relacjach z szefem timing hyba ma znaczenie, nie?
eh, nigdy nie łączyłam tych dwóch systemów, ale to brzmi logicznie. Chociaż boję się, że za dużo warstw naraz spowoduje że nie będę wiedzieć, co właściwie interpretuję. Wracając do tego trójkowego rozkładu - czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jak konkretnie ułożyć pozycje? Jarzyna wspomniała co wnoszę, co wnosi sytuacja, co mogę zrobić inaczej - i to jest czytelne, ale czy kolejność ma znaczenie?
Kolejność przy trójce ma znaczenie, jeśli nada jej znaczenie twoja intencja przed rozkładem. Ja zawsze ciągnę od lewej do prawej i tak je czytam - przeszłość lub to, z czym przychodzę, teraźniejszość lub dynamika sytuacji, możliwa zmiana lub kierunek. Ale to mój sposób. Widziałam osoby, które ciągną środkową jako punkt startowy i czytają od środka na zewnątrz. :>
Mam wrażenie, że troche odpłynęliśmy od pytania, które Eleonorka postawiła na początku. Ona pytała o widoczność w pracy, o to że menedżerowie jej nie widzą. I mamy już Celtic Cross, mamy Siódemkę Mieczy jako blokadę, mamy Trójkę Buław jako fundament z przeszłości - ale czy ktoś powiedział jej wprost, co z tym teraz zrobić? Bo rozkłady to jedno, a działanie drugie.
Chcę dopowiedzieć do tego co napisałam wcześniej - mam wrażenie, że skupiliśmy się na technikach i metodach, a pytanie Eleonorki jest bardzo konkretne i nadal czeka na odpowiedź. Siódemka Mieczy w kontekście niewidzialności w pracy to coś, z czym naprawdę trzeba usiąść. Czy ktoś miał tę kartę w podobnym pytaniu i co z nią zrobił?
Miałam Siódemkę Mieczy przy podobnym pytaniu - o uznanie w miejscu pracy. I wtedy czytałam ją jako ukrywanie własnych działań ale nie z cwaniactwa, tylko ze strachu. Jakby ktoś robi coś i jednocześnie chowa to przed innymi, bo nie wierzy, że zostanie to docenione. Eleonorko, czy to coś mówi w kontekście twojej sytuacji? 🙂
To jest właśnie różnica między diagnozą a lustrem. Tarot nie mówi 'masz problem', on pokazuje, jak wygląda twoj wzorzec zachowania w tej dynamice. I jeśli Siódemka Mieczy pojawia się przy pytaniu o widoczność, to ona nie pyta o szefa - ona pyta ciebie, co robisz ze swoją widocznością. 🙂
W pozycji, którą opisałam jako otoczenie, wypadł Cesarz. Wtedy go odczytałam jako szefa ale nie zagłębiałam się bardziej. Czy Cesarz jako środowisko to jest sygnal o tym, jak dziala struktura, czy o konkretnej osobie?
Cesarz w pozycji otoczenia to jeden z ciekawszych układów przy pytaniach zawodowych. On nie musi być konkretną osobą - może oznaczać sam klimat organizacji: hierarchiczny, rządzi się jasnymi zasadami, awans przez widoczność i wyniki. I wtedy pytanie nie brzmi 'jak mnie widzi szef', tylko 'czy w ogóle wiem, jak ta struktura nagradza widoczność'. To inne pytanie.
To jest spójna narracja. Cesarz daje ramy - ta firma ma swoje oczekiwania wobec widoczności i prawdopodobnie nie są one tajemnicą. Siódemka Mieczy mówi, że coś jest robione pod stołem, po cichu. Trójka Buław z wcześniejszego rozkładu sugerowała potencjał i zasoby. Eleonorko, jak to brzmi razem? Nie jako interpretacja tarota ale jako opis twojej sytuacji w tej pracy?
Brzmi... trafnie. I trochę niekomfortowo. Bo widzę, że firma nagradza tych, którzy mówią głośno o tym, co robią. A ja tego nie robię. Zawsze myślałam, że wyniki mówią same za siebie. Może nie mówią. Nie wiem, czy to tarot mi to powiedział, czy po prostu ta rozmowa, ale coś mi się tu ułożyło.
To jest ten moment, o którym mówiłam wcześniej - kiedy pierwsza reakcja na kartę boli trochę, ale jest uczciwa. I nie chodzi już o to, czy Siódemka Mieczy 'znaczy' to czy tamto, tylko co ty z tym zrobisz dalej. Czy to pytanie, które warto zabrać do kolejnego rozkładu, czy może już masz wystarczająco dużo?
