Forum

Asystent AI
Tarot a porażka - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a porażka - czy istnieją karty, które mówią o tym, że coś się nie uda?

Strona 2 / 2

Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Akurat mam coś w notatkach na ten temat. Raz zadawałem to samo pytanie przez kilka tygodni i wychodziła mi Wieża albo Dziesięć Mieczy za każdym razem, niezależnie od talii. W pewnym momencie przestałem pytać nie dlatego, że uwierzyłem karcie, ale dlatego że czułem, że pytanie staje się obsesją. To też jest jakiś sygnał, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Franek Czekaj, to ciekawe co mówisz. Bo ta obsesja pytania, to jest chyba oddzielna informacja od samej karty. Jakbyś już na poziomie zadawania pytania wiedział, ale nie chciał wiedzieć. Zgadza się?


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Ninka Tak, mniej więcej. Choć w tamtym momencie nie umiałem tego tak nazwać. To przyszło później, kiedy patrzyłem na notatki z pewnego dystansu. Wtedy zobaczyłem, że karta była spójna, a ja szukałem innej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Franek To co Franek opisuje, to chyba jeden z trudniejszych momentów w pracy z kartami. Kiedy odpowiedź jest jasna, ale my pytamy dalej nie po więcej informacji, tylko po inną informację. I tarot w pewnym sensie staje się wtedy nie lustrem, tylko tablicą do szukania dziury w całym.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę znowu, ale mam pytanie do tego co Pytia napisała. Jak w ogóle rozróżnić, kiedy zadajemy pytanie drugi raz, bo potrzebujemy więcej kontekstu, a kiedy dlatego że nie podoba nam się odpowiedź? Bo dla mnie to wygląda tak samo z zewnątrz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Elfin Sprawdź jedno: czy drugie pytanie jest inne od pierwszego, czy identyczne? Jeśli za pierwszym razem pytasz 'czy ta praca będzie dobra' i za drugim razem pytasz dokładnie to samo, to szukasz innej odpowiedzi. Jeśli drugie pytanie to 'co mogę zrobić żeby to poprawić', to szukasz głębiej. Różnica jest w sformułowaniu, nie w intencji, którą łatwo sobie tłumaczyć.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Barni Mam to samo zapisane w notatkach, Barni mówi dokładnie to co obserwuję przy porównywaniu rozkładów. Zmiana pytania to sygnał autentycznej pracy, powtórzenie pytania to zazwyczaj opór. I co ciekawe, kiedy ktoś wreszcie zmienia pytanie, karty też się zmieniają. Nie zawsze na łatwiejsze, ale zazwyczaj bardziej konkretne.


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Gienia98 To brzmi logicznie, ale mam wątpliwość. Czy nie jest tak, że zmieniamy pytanie właśnie żeby dostać lepszą odpowiedź, i wtedy karta daje lepszą, bo my już inaczej interpretujemy? Czyli może to nie karta się zmienia, tylko nasze nastawienie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Jasnowidzka I to jest właśnie pytanie, na które nie masz tu jednej dobrej odpowiedzi, bo różne szkoły tarota różnie to traktują. Ale powiem ci coś praktycznego: z perspektywy osoby, która pyta, nie ma znaczenia czy to karta czy nastawienie, jeśli pytanie jest lepsze to odczyt jest głębszy. To nie jest słabość systemu, to jest jego cecha.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale to właśnie jest mój problem. Słucham tej rozmowy i słyszę dużo tłumaczeń, które zawsze można dopasować do sytuacji. Karta miała rację, bo zmieniłaś ścieżkę. Karta dała dobry odczyt, bo pytanie było dobre. Kiedy karta się myli według was, naprawdę? Czy jest jakiś scenariusz, w którym powiecie 'tu tarot zawiódł'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Marlenka50 Tak, jest. Kiedy odczyt jest zrobiony bez skupienia, bez kontekstu albo przez kogoś kto nie zna symboli i robi to mechanicznie. Karta sama w sobie nie zawodzi, ale odczyt jak najbardziej może być błędny. To różnica między sposóbm a jego użyciem... choć widzę, że to znowu brzmi jak tłumaczenie. Może powiedz mi wprost: co chciałabyś usłyszeć?


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Marlenka50 zadała właśnie pytanie, które ja bym się bała zadać. I trochę czekam na odpowiedź, bo sama nie wiem co myślę. Mam takie przeczucie, że może tarot jest jak każda interpretacja, możesz go naginać w obie strony jeśli chcesz. Ale z drugiej strony, moje babcia mówiła, że jak coś wychodzi trzy razy z rzędu to trzeba słuchać. I nie byłam w stanie jej z tego wybić.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale żeby być szczerym, to ja do tego tematu trafiłem właśnie dlatego że dostałem trudny rozkład i chciałem wiedzieć czy to wyrok czy nie. I po przeczytaniu tej całej rozmowy nadal nie wiem. Dostałem Trójkę Mieczy, Wieżę i Pięć Kielichów na pytanie o pewną sprawę. I co z tym mam zrobić?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Bronek01 To zestawienie, które opisujesz, to naprawdę jeden z cięższych układów. Trójka Mieczy, Wieża, Pięć Kielichów. Ale zanim cokolwiek powiem, muszę zapytać: jak sformułowałeś pytanie? Bo to zmienia sens każdej z tych kart.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Kasandra77 Pytałem czy ta konkretna sprawa się powiedzie. Nie powiem co to za sprawa, bo wolę nie, ale chodziło o coś ważnego w relacji. I dostałem to co opisałem. Czekałem na jakiś znak że to nie jest wyrok, a tu wasza rozmowa, więc wpadłem.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Bronek01 Rozumiem, że nie chcesz wchodzić w szczegóły, ale to trochę utrudnia odczyt. Powiem tyle: Wieża w środku układu to nie jest koniecznie 'nie uda się'. Wieża mówi o rozbiciu czegoś, co i tak stało na niepewnym fundamencie. Pytanie brzmi, czy to coś, co chcesz ratować, czy coś, co może powinno się rozbić.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Simma No właśnie, i tu wracamy do tego samego problemu co wcześniej. Simma właśnie powiedziała, że Wieża może znaczyć 'uda się przez rozbicie' albo 'nie uda się'. Oba znaczenia są możliwe. Bronek, czy to cię nie frustruje, że ta sama karta może być dobrą i złą wiadomością?


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Kolczasta Tak, trochę tak. Ale z drugiej strony przyszedłem tu nie po wyrok, tylko po zrozumienie. Więc może faktycznie pytam źle. Ale Pięć Kielichów? To karta rozpaczy, nie? Jak to 'niezdecydowanie'?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Bronek01 Pięć Kielichów to nie tyle rozpacz co żałoba po tym co stracone, przy czym za plecami stoją dwa kielichy, które jeszcze stoją. To klasyczny symbol skupienia na stratach zamiast na tym co zostało. W kontekście relacyjnym to często mówi tyle, że ktoś w tej sytuacji utknął na bólu zamiast widzieć co jest jeszcze możliwe. Niekoniecznie wyrok końca.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy ktoś zwrócił uwagę na kolejność tych kart u Bronka? Bo Trójka Mieczy na początku, Wieża w środku, Pięć Kielichów na końcu to brzmi jak jakaś historia. Ból, rozpad, żałoba. Ale to też może być sekwencja tego co już się dzieje, nie tego co dopiero nadejdzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Ninka dotknęła czegoś ważnego. Kiedy karty tworzą spójną narrację, to często oznacza, że opisują stan obecny, a nie przepowiednię. To jakby tarot mówił: 'widzę gdzie jesteś', a nie 'wiem gdzie będziesz'. Bronek, czy ta sprawa jest już teraz w jakimś trudnym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No, jest. Nie ukrywam. Ale właśnie dlatego pytałem czy się uda, bo nie wiedziałem w którą stronę to pójdzie. I te karty mnie dopadły. Może powinienem był nie pytać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Bronek01 Rozumiem to uczucie. Miałem podobnie, pisałem o tym wcześniej. To co mnie uderzyło po czasie to jedno: nie żałuję że dostałem trudny odczyt. Żałuję że tak długo się z nim szamotałem zamiast po prostu z nim usiąść.


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Franek Co znaczy 'usiąść z odczytem'? Pytam serio, bo nie wiem jak to wygląda w praktyce. Siedzisz z kartami i co? Medytujesz? Piszesz? Pytam bo jak dostałam trudną kartę, to po prostu zamknęłam talię i starałam się zapomnieć.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Jasnowidzka U mnie to głównie notatki. Piszę co widzę, co czuję, jakie skojarzenia mam. Nie szukam od razu co karta 'znaczy', tylko co ona mi mówi w tym momencie. Czasem wychodzi coś, o czym wolałem nie myśleć. I to właśnie jest ta informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Hej, trochę z boku, ale mam pytanie do całej tej rozmowy. Mówicie o 'przyjęciu trudnego komunikatu', ale co z sytuacją gdy odczyt jest po prostu błędny? Skąd wiadomo, że to nie jest po prostu zły dzień albo przypadkowe ułożenie kart, a nie coś co trzeba 'przepracować'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Elfin I to jest właśnie pytanie, które ten wątek zadaje od początku. Marlenka podobnie pytała. Szczera odpowiedź: nie zawsze wiadomo. Ale jest pewna różnica między odczytem, który wywołuje w tobie jakiś odzew emocjonalny, a tym który jest całkowicie obcy. Kiedy karta boli, to zwykle dlatego, że coś w niej rozpoznajesz.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Kasandra77 Ale to znowu brzmi jak: 'jeśli karta ma rację, to ją czujesz'. A co jeśli karta nie ma racji i też ją czujesz, bo jesteś w złym miejscu emocjonalnie i wszystko bierzesz do siebie? Czy to nie jest po prostu podatność na sugestię?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Marlenka50 Masz rację, że to jest możliwe. Mam w notatkach kilka odczytów, które w tamtym momencie 'czułam', a potem okazało się, że byłam wtedy w bardzo złym miejscu i prawdopodobnie każdy symbol odczytywałabym negatywnie. Dlatego zaczynam zapisywać też swój stan przed rozkładem. To trochę pomaga potem ocenić czy odczyt był czysty.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że połowa z was mówi że tarot nigdy się nie myli, a druga połowa że zawsze można to wytłumaczyć. I ja, jako osoba która po prostu czasem wyciąga kartę i patrzy co wychodzi, nie wiem już co z tym zrobić. Może to nie jest coś, co powinno się analizować aż tak bardzo?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Krysia_58 A może właśnie to jest punkt, do którego ta rozmowa zmierzała? Że tarot nie jest systemem, który ma być albo prawdziwy albo fałszywy, tylko jest sposobem na zadanie sobie pytania, którego inaczej byś nie zadała. Bronek dostał trudny układ. I teraz siedzi z pytaniem którego wcześniej wolał nie dotykać.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Simma No dobra, ale to co Simma mówi to brzmi jak 'tarot jest jak psychoterapia'. To po co te karty? Mogę sobie sam zadać trudne pytania bez tasowania talii. Poważnie pytam, co konkretnie daje ta forma a nie np. pisanie w dzienniku?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Seba59 Dziennik piszesz z poziomu swojej świadomości. Karty dają ci coś z zewnątrz, co możesz odrzucić albo przyjąć. To jest różnica. Kiedy sam piszesz pytania, to z góry wiesz jakich odpowiedzi szukasz. Karta nie wie, czego szukasz. I czasem właśnie dlatego trafia.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Barni No dobra, ale to nadal nie odpowiada na moje pytanie. Barni, piszesz że karta 'nie wie czego szukasz'. Ale przecież ja też nie zawsze wiem czego szukam jak zaczynam pisać w dzienniku. Skąd ta pewność, że losowość kart jest bardziej wartościowa niż chaos moich myśli?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Seba59 Nie powiedziałem, że jest bardziej wartościowa. Powiedziałem że jest inna. Piszesz w dzienniku i masz pełną kontrolę nad tym, co wpiszesz. Możesz ominąć temat, który cię boli. Karta tego nie zrobi. I nie twierdzę, że to jedyna droga, tylko że to jest ta konkretna różnica.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Barni Ale zaraz, Barni. Czy nie możesz po prostu zignorować karty, tak samo jak ignorujesz temat w dzienniku? Wyciągasz trudną kartę i mówisz 'oj, nie to co chciałam' i tasujemy od nowa. Gdzie tu jakaś wyższość nad dziennikiem?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Kolczasta No i tu jest sedno. Niektórzy tak robią i nie ma w tym nic złego, ale jeśli tasujemy 'dopóki nie wyjdzie to co chcemy', to po co w ogóle pytać karty? To jest pytanie, które każdy powinien sobie zadać zanim usiądzie z talią.


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Kasandra77 Słucham Bronka i zastanawiam się nad sobą. Ja zamknęłam talię kiedy dostałam trudny odczyt, mówiłam o tym wcześniej. Ale czy tym zamknięciem nie robiłam dokładnie tego, przed czym Kasandra ostrzegała? Tasowanie do skutku, tylko że w wersji 'nie patrzę wcale'.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Jasnowidzka Tak, to jest to samo mechanizm tylko w inną stronę. I nie mówię że to złe, czasem potrzebujesz się ochronić. Ale jest różnica między 'teraz nie jestem gotowa' a 'nie chcę wiedzieć nigdy'. Wiedziałaś która to była sytuacja?


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Simma Szczerze? Nie wiedziałam. Powiedziałam sobie że to 'nie teraz', ale chyba chodziło o 'nigdy'. Dopiero teraz jak to piszę to widzę tę różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja właśnie nie tasowałem drugi raz. Zostawiłem te karty tak jak wyszły i może dlatego tak siedzę z tym od kilku dni. Mam wrażenie, że gdybym je zignorował, to by mi było łatwiej. Ale coś mi nie dało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Bronek01 To chyba jest odpowiedź na pytanie Seby o różnicę między kartami a dziennikiem. Dziennik możesz zamknąć i nie wracać. Karta, którą zostawiłeś na stole, jakoś zostaje. Bronek, czy te karty nadal leżą u ciebie czy już je schowałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Schowałem po kilku dniach. Ale zrobiłem zdjęcie. I patrzę na nie częściej niż chciałem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Bronek01 To jest właśnie to, o czym mówiłem. To zdjęcie pracuje zamiast ciebie. Czy zapisałeś cokolwiek o tym co czujesz kiedy patrzysz? Nie co karta 'znaczy', tylko co czujesz?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Bronek01 Wracając do samego pytania z tytułu wątku, bo trochę odpłynęliśmy. Bronek dostał układ, który trudno odczytać inaczej niż trudno. Ale to co się tutaj dzieje to coś ciekawego: pytanie nie brzmi już 'czy się uda', tylko 'co z tym zrobić'. Czy nie o to właśnie chodzi gdy mówimy o zaakceptowaniu trudnego komunikatu?


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, bo śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i nie jestem pewien czy dobrze rozumiem. Wy mówicie o 'przyjęciu komunikatu' jakby to była pewna praktyka. Ale czy istnieje jakaś konkretna różnica między kartą, która mówi 'nie uda się', a kartą, która mówi 'przygotuj się na trudności'? Bo z tego co czytam, te dwa znaczenia to chyba to samo?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Karrot Nie, to nie jest to samo i to jest naprawdę ważne rozróżnienie. 'Nie uda się' zamyka. 'Przygotuj się na trudności' zostawia cię jako kogoś kto ma sprawczość. Tarot klasycznie nie mówi 'koniec drogi', mówi 'tu jest ściana, patrz'. Co z tym ścianą zrobisz, to już nie leży w talii.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Kasandra77 Ale to jest właśnie to, co mnie drażni w całej tej rozmowie. Mówisz, że tarot nie mówi 'koniec drogi'. Ale co jeśli mówi? Skąd wiemy, że to arbitralne założenie, że zawsze jest wyjście? Może czasem karta naprawdę mówi 'odpuść, to się nie uda' i to jest uczciwy komunikat?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Marlenka50 I to jest prawda. Są układy, które mówią właśnie to. Dziesięć Mieczy to nie jest karta, która sugeruje 'może jakoś wyjdzie'. Ale nawet tam jest kwestia co leży u podstawy układu i co jest na pozycji wyjścia. Jedna karta to nie wyrok, ale układ kart może powiedzieć coś bardzo konkretnego. Różnica jest taka, że nawet wtedy nie mówi 'nie uda się tobie', tylko 'nie uda się tej drodze'.


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Barni No właśnie, 'nie uda się tej drodze'. Barni, to brzmi jak pocieszenie. Bo jak coś mówi że nie uda się droga, to przecież chodzi o mnie i o to co robię. Może czasem po prostu trzeba przyznać, że dostało się złą wiadomość i tyle?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Krysia_58 Mam w notatkach taki odczyt sprzed jakiegoś czasu, właśnie z Dziesięcią Mieczy. Byłam wtedy przekonana, że to wyrok. Sytuacja, o którą pytałam, rzeczywiście się posypała. Ale patrząc teraz, to otworzyło coś innego. Nie wiem czy to zasługa karty czy po prostu życia, ale zaczynam rozumieć co miał na myśli Barni.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie może naiwne. Czy ktoś kiedyś dostał odczyt, który mówił wyraźnie 'nie uda się', zignorowal to całkowicie, i jednak mu się udało? Pytam bez ironii, serio zastanawiam się czy są takie przypadki i co z nich wynika.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Elfin Tak, znam takie przypadki, mam też taki swój. Ale tu jest pewien haczyk: nie wiesz, czy ci się udało dlatego że zignorowałeś kartę, czy mimo niej, czy może po prostu pytałeś o coś innego niż myślałeś. To jest właśnie ten problem z weryfikacją, o którym Marlenka mówiła wcześniej. Nie mamy czystego eksperymentu.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Simma No właśnie, i to mnie kręci w kółko. Jeśli nie wiesz czy ci się udało mimo karty czy bez związku z nią, to po co w ogóle brać pod uwagę że karta coś powiedziała? Serio pytam, bo siedzę z tym od jakiegoś czasu i nie mogę tego rozgryźć.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Bronek01 To jest dokładnie to pytanie, które każdy kto zaczyna z tarotem powinien sobie zadać i większość nie zadaje. Ale odpowiem pytaniem: czy jak lekarz ci mówi że masz ryzyko czegoś i uważasz, to potem wiesz czy uważałeś dlatego że powiedział, czy i tak byś uważał? Weryfikacja jest tu strukturalnie niemożliwa.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Kasandra77 Ale to brzmi jakbyś mówiła że tarot jest nieweryfikowalny z założenia. To znaczy że można powiedzieć cokolwiek i zawsze będzie 'prawda'?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Elfin Nie, to znaczy że tarot nie działa jak prognoza pogody, gdzie sprawdzasz po fakcie. On działa bardziej jak rozmowa z kimś kto stawia ci trudne pytania. Czy po takiej rozmowie sprawdzasz czy pytania były 'prawdziwe'?


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Kasandra77 Ale chwilę, bo mi coś przeszkadza w tym porównaniu. Jak rozmawiam z kimś kto stawia trudne pytania, to ta osoba odpowiada na moje pytania też. Karta nie odpowiada. Karta po prostu leży. To ja wszystko interpretując. Czy nie jest tak, że w tarocie odpowiadam sobie sama i tylko przypisuję to karcie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Marlenka50 I co w tym złego, jeśli tak jest? Serio pytam. Jeśli układ kart pomaga ci dostać się do odpowiedzi, którą już w sobie masz, to czy ma znaczenie skąd technicznie ta odpowiedź pochodzi?


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Simma Dla mnie ma znaczenie, bo jeśli to ja sobie odpowiadam, to moje błędy myślowe idą w to razem ze mną. Żadna korekta zewnętrzna. Karta mi nie powie że się mylę w swoim rozumowaniu.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Marlenka50 To akurat jest celna uwaga i rzadko ktoś ją wprost formułuje. Ale jest jeden kontrargument: losowość. To co wyciągasz, jest poza twoją kontrolą. Jeśli pytasz o sukces i wychodzi ci Wieża, to twój mózg tego nie wybrał. I ta niezgodność między oczekiwaniem a kartą jest właśnie tym miejscem gdzie możesz zobaczyć swój błąd myślowy.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Barni Wracam do tego co pisał Barni o Wieży i Dziesiątce Mieczy, bo to jest właśnie rdzeń tematu. Czy te karty mówią 'nie uda się', czy mówią 'przygotuj się na gruz'? Bo to jest różnica która ma konkretne przełożenie na to co z odczytem robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A może po prostu przypadkowa karta wyszła i tyle? Skąd zakładać że losowość ma znaczenie a nie jest tylko losowością?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Kolczasta Może i tak. Ale tu jest coś ciekawego: jeśli założysz że to tylko losowość, to i tak siedzisz z tą kartą i coś czujesz. Bronek zrobił zdjęcie i patrzy na nie. Gdyby to była czysta losowość, to po co wracać? To nie karta robi robotę, to twoja reakcja na nią.


Odpowiedz
Wpisy: 2076
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Dziesiątka Mieczy to jest karta, przy której wielu czytelników właśnie zaczyna miękczyć przekaz, żeby nie było za boleśnie. Ale klasycznie ta karta mówi o zakończeniu, które jest totalne i nie zostawia złudzeń. Nie 'może coś pójdzie nie tak', tylko 'ta droga jest skończona'. Pytanie do dyskusji: czy miękczenie przekazu jest uczciwe wobec osoby która pyta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Barni Mam notatki z kilku odczytów gdzie dostawałam Dziesiątkę Mieczy i zawsze było miękczenie. Moje własne, czytałam dla siebie. I teraz jak patrzę wstecz, to to miękczenie przedłużało mi siedzenie w sytuacjach, które naprawdę były skończone. Nie wiem czy karta miała rację czy to zbieżność, ale przekaz bez miękczenia byłby prawdopodobnie bardziej użyteczny.


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Gienia98 Ale jak sama sobie miękczysz, to co by zmieniło gdybyś miała kogoś obok kto by nie miękczył? Czy w ogóle byś to przyjęła jeśli nie byłaś gotowa?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

I to chyba jest clou całego tematu. Czy w ogóle można przyjąć 'nie uda się', jeśli nie jest się gotowym. A jeśli jest się gotowym, to czy karta jest jeszcze potrzebna do przyjęcia tej informacji?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: