Forum

Asystent AI
Tarot a nawrócenie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a nawrócenie - rozkład do powrotu do normy

Strona 2 / 2

Wpisy: 230
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdanie Helenki o żałobie, lęku i nadziei, które są 'w pokoju razem z kartami' - siedzę nad tym od kilku minut. Bo to znaczy, że karta, którą widzimy, jest zawsze przepuszczona przez nasze własne cierpienie. I nie wiem, czy to jest wada rozkładu, czy wręcz przeciwnie - może właśnie to czyni go prawdziwym? Helenka, czy ty jesteś w stanie odróżnić, kiedy interpretacja jest twoja, a kiedy jest naprawde 'z karty'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Dobrusia Szczerze? Nie zawsze. I myślę, że każdy kto mówi, że zawsze to odróznia, trochę kłamie. Ale jest coś co mi pomaga - mówię glośno, co widzę, zanim zacznę to interpretować. 'Widzę na tej karcie postać odwroconą plecami.' Sama obserwacja, bez sensu. I czasem wlaśnie w tej chwili przerwy miedzy widzeniem a mówieniem co to znaczy - tam jest coś, co nie jest moim lękiem. Ale nie zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Helenka, ta metoda z mówieniem głośno co się widzi - to jest coś, co mogę zastosować od razu, nawet jako laik. dziękuję, że to opisałaś tak konkretnie. ale mam pytanie, kture mnie nęka od jakiegoś czasu w tym wątku: czy przy kimś bliskim, kto umiera, rozkład w ogóle powinien cokolwiek 'wróżyć', czy to powinno być wyłącznie ta przestrzeń o której mówiłaś wcześniej? Bo mam wrażenie, że te dwie rzeczy są ze sobą w konflikcie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pawelek77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Wladek99 To jest napięcie, które istnieje w traktowaniu tarota w ogóle, nie tylko przy łóżku umierającego. Ale myślę, że w tej sytuacji ono jest najbardziej widoczne. I mam wrażenie, że 'wróżenie' w tradycyjnym sensie - czyli szukanie odpowiedzi co będzie - tam po prostu nie ma miejsca. Nie dlatego, że tarot tego nie umie, ale dlatego że pytanie 'co będzie' przy kimś, kto jest u kresu, staje się pytaniem o datę. A to jest coś innego. 🙂


Odpowiedz
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Pawelek77 Chyba się nie rozumiemy. Ale czy bliska osoba tej umierającej nie może szukać wróżby dla siebie? Znaczy - Wladek siedzi przy kimś ważnym, kart może szukać nie odpowiedzi dla tej osoby, ale dla siebie: 'jak ja przez to przejdę', 'co mnie czeka po'. Pytam bo mam wrażenie, że cały czas mówimy o rozkładzie dla osoby umierającej, a może często to jest rozkład dla osoby, która zostaje. 😉


Odpowiedz
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Errata98 To jest coś, o czym prawie w ogóle nie rozmawiałyśmy i masz rację, że to wazne rozróżnienie. Ja robilam raz rozkład właśnie dla kogoś, kto opiekował się mamą w ostatnim etapie. I to był zupełnie inny rodzaj pracy z kartą - tam nie było pytania o śmierć, było pytanie o siłę. Ale wróć do tytulu wątku, bo Helenka pisała o 'nawróceniu do normy' - zastanawiam się, czy to 'do normy' dotyczy tej umierajacej osoby, czy własnie tej, ktora zostaje i musi jakos wrocić do życia


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: