Forum

Asystent AI
Karty o uczuciu str...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o uczuciu strat - rozkład do radzenia sobie

Strona 1 / 2

Wpisy: 129
Rozpoczynający temat
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

ojej, hej, mam pytanie bo ostatnio przeżywam coś trudnego i chciałam się dowiedzieć które karty tarota w ogóle dotyczą straty. Mam na myśli taką stratę emocjonalną, nie materialną. Rozstanie, utrata kogoś bliskiego, coś w tym stylu. Czy jest jakiś rozkład który pomaga to przepracować a nie tylko zobaczyć że 'coś złego się stało'? Bo robię sobie kartę dnia i za każdym razem wychodzi mi pięć mieczy albo trójka kielichów i już się trochę boję tych kart 🙁


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 445
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Pięć mieczy i trójka kielichów pojawiają sie razem dość czesto przy przezywaniu straty, to nie przypadek. Ale zanim zacznę cokolwiek sugerować - w jakim kontekście robisz tę kartę dnia? Pytasz o sytuację zewnętrzną, o swój stan wewnętrzny, czy po prostu ciągniesz bez konkretnej intencji? ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Mietowa no właściwie to ciągnę bez intencji, po prostu rano biorę kartę. Może to właśnie problem? Myślałam że to nieważne jak pytasz, że karta i tak pokaże co trzeba


Odpowiedz
Wpisy: 1663
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Intencja robi spora rożnicę, ale to nie znaczy że karty bez niej 'kłamią'. One po prostu odpowiadają na to co niesiesz podświadomie. A jeśli niesiesz stratę, to wyciągasz karty straty. To akurat logiczne. Trójka kielichow w pozycji odwróconej czy prosta?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojejku, ja się dopytam bo jestem ciekaw - a co ta trójka kielichów wogóle oznacza przy stracie? zawsze myślałem że kielichy to uczucia i miłość więc trójka to chyba coś pozytywnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Hilary99 ojejku, trójka kielichów prosta to faktycznie świętowanie, wspólnota, radość. Ale odwrócona albo w otoczeniu trudnych kart zmienia wymowę. Poza tym sama karta dnia to za mało żeby oceniać kontekst. Dlatego właśnie pytałam o intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróćmy do pytania o rozkład, bo to ciekawy wątek. Przy pracy z emocją straty stosuję zwykle rozkład, który można roboczo nazwać 'spiralą żałoby' - nie jest to klasyczny rozkład z podręcznika, ale sprawdza się w praktyce. Cztery pozycje: co straciłam, co ta strata mi zabrała, co mi po sobie zostawiła, co teraz kiełkuje. Chodzi o to, żeby nie zatrzymywać się na samym bólu, ale zapytać co z niego wyrasta. Pytanie do Krolewa - czy chcesz rozkładu do analizy sytuacji, czy raczej czegoś co pomaga w codziennej pracy z emocją? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Rozalinda o, ten rozkład brzmi sensownie. Chcę raczej czegoś do przepracowania, nie do diagnozy. Diagnozę mam, wiem co się stało. Chodzi mi o to żeby karty jakoś pomogły mi przez to przejść, nie tylko to opisać. :))


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Rozalinda opisała to jest właśnie to czego szukasz chyba. Ale mam pytanie - czy ktoś z was używa konkretnych Arkanów jako 'wsparcia' w takim procesie? Mam na myśli nie wróżbę, ale świadome wybranie karty i pracę z nią. Słyszałam że Gwiazda albo Sił używa się do regeneracji, ale nie wiem czy to ma sens przy stracie emocjonalnej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1663

@Piolun tak, to jest zupełnie inna praca z kartą niż wrużenie. Wybranie karty świadomie i medytowanie nad nią, zadawanie jej pytań - to coś zupełnie innego niż losowanie. i tak, Gwiazda to jeden z mocniejszych Arkanów przy przepracowywaniu straty. Ale mam wrażenie że warto najpierw pozwolić sobie przejść przez emocję, zanim sięgnie się po 'uzdrawiające' karty. Jeśli jesteś w środku bólu, Gwiazda może być przedwczesna.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Gebdą. To troche jak z czakrą serca - nie można jej 'otworzyć' na siłę zanim nie przetworzy się tego co ją zamknęło. Mam pytanie do was obu - a co z Księżycem? Wydaje mi się że ta karta akurat dobrze opisuje moment kiedy jesteś w środku żałoby, takie mętne wody gdzie nic nie jest jasne. Czy używa się jej jako punktu wejścia? ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Romcia03 Ksieżyc jako punkt wejścia - to interesujące. W tradycji tarota Marsylii Księżyc to właśnie ta przestrzeń niepewności, iluzji, nocnej drogi. Ale używanie go świadomie do pracy z żałobą wymaga już pewnego doświadczenia z kartami, bo ta karta potrafi wciagnąć w petlę zamiast z niej wyprowadzić. Dla kogoś mniej obeznanego powiedziałabym raczej: zacznij od Sił, przejdź przez Mnicha jako refleksję, potem Gwiazda.


Odpowiedz
Wpisy: 129
Rozpoczynający temat
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czekajcie, to ja mam taką sekwencję zrozumieć czy po prostu ciągnąć te karty kolejno każdego dnia? Bo trochę się gubię czy to jest rozkład do zrobienia raz czy jakaś praktyka rozłożona w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 1663
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie. To są dwie różne rzeczy i często są mylone. Rozkład robisz raz - siadasz, mieszasz, ciągniesz i interpretujesz całość naraz jako obraz sytuacji. Praca z konkretną kartą to praktyka rozłożona w czasie - bierzesz jedną kartę i siedzisz z nią kilka dni, piszesz dziennik, obserwujesz co się w tobie porusza. Przy stracie emocjonalnej oba podejścia mogą być pomocne ale jedno po drugim. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 647

@Gebda to od której zacząć według ciebie? Bo Krolewa pyta o przepracowanie, nie o diagnozę, więc może praca z kartą jest ważniejsza niż rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę troche z boku, ale mam wrażenie że pominęliście jeden ważny aspekt - a mianowicie który etap straty jest teraz. Szok, zaprzeczenie, gniew, smutek, akceptacja - każdy etap może wymagać innej karty i innego podejścia. Nie wiem jak u Krolewa wygląda ta strata, ale zapytałbym najpierw: jesteś w bólu ostrym czy to już trwa jakiś czas i szukasz wyjścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Znachorz trwa jakiś czas. to nie jest świeże, ale wrociło ze zdwojoną siłą ostatnio. chyba właśnie etap w którym coś ruszam a nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

To co Krolewa opisuje brzmi jak wychodzenie z zaprzeczenia w stronę właściwej pracy z emocją. W różnych tradycjach ten etap jest akurat uważany za krytyczny - można wtedy albo głębiej wejść w przepracowanie, albo z powrotem uciec w zamrożenie. Rozkład Rozalindy z tymi czterema pozycjami wydaje mi się tu bardzo trafiony właśnie dlatego że wymaga spojrzenia co zostało, a nie tylko co boli.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziękuję Marchewko za to uzupełnienie. I właśnie dlatego w tym rozkładzie czwarta pozycja - co kiełkuje - jest kluczowa. Bez niej rozkład kończy sie na stracie. A karty kture najcześciej pojawiają mi sie na tej czwartej pozycji przy pracy z załoba to As Kielichow, Głupiec albo właśnie Gwiazda. Każda z nich inaczej, ale wszystkie mówią o nowym początku wyrastającym z trudnego gruntu. Mietowa, zgadzasz się z tym zestawieniem czy masz inne doświadczenia? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Rozalinda Głupiec jako odpowiedź na stratę to akurat coś co wiele osób przyjmuje z niedowierzaniem, ale ma głęboki sens. To karta wyjścia w nieznane bez gwarancji, a właśnie tego wymaga przepracowanie straty - zgody na to że nie wiesz jak będzie po drugiej stronie. As Kielichów i Gwiazda to bardziej oczywiste karty nadziei. Głupiec jest szczery


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@dziunia56)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie może głupie - jak się robi taki rozkład o którym Rozalinda pisała? Znaczy czy trzeba jakoś specjalnie mieszać, intencję ustawić, czy po prostu siadasz i ciągniesz cztery karty?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@dziunia56)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie może głupie - jak się robi taki rozkład o którym Rozalinda pisała? Znaczy czy trzeba jakoś specjalnie mieszać, intencję ustawić, czy po prostu siadasz i ciągniesz cztery karty?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie ma głupich pytań w takim temacie. Zanim zacznę odpowiadać - powiedz mi najpierw, czy miałaś już w rękach karty i robiłaś jakikolwiek rozkład wcześniej? Bo to zmienia sposób w jaki bym to opisała. Nie chce tłumaczyć rzeczy które już wiesz, ani pomijać tych których nie znasz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziunia56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Rozalinda robiłam raz cos prostego, trzy karty, przeszłość teraźniejszość przyszłość. Ale to był bardziej eksperyment niż coś poważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1663
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To dobrze, masz jakiś punkt odniesienia. Mieszanie i intencja to dwie różne kwestie - czy chcecie żebym rozdzieliła to na dwa osobne komentarze czy lepiej razem? Bo przy rozkładzie do pracy ze stratą oba elementy mają trochę inną wagę niż przy zwykłym pytaniu o sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 129
Rozpoczynający temat
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja też chcę wiedzieć, bo przez całą dyskusję kręcimy sie wokoł tego co karty mogą zrobić, ale nie powiedział mi nikt jak dokładnie usiąść i to zacząć. Znaczy od czego? Zapalić świecę, zadać pytanie na głos, myśleć o stracie podczas mieszania?


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To zależy od tradycji z jakiej korzystasz, ale szczerze mówiąc przy pracy z emocją straty nie polecałabym zbyt sztywnego protokołu. Zbyt sformalizowany rytuał może sprawic że wychodzisz z ciała i zaczynasz obserwować siebie zamiast byc w tym co czujesz. A to dokładnie odwrotność tego co chcesz osiągnąć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Mietowa a czy to nie jest trochę sprzeczne z tym co mówiłaś wcześniej o intencji? Bo intencja to też rodzaj ustawienia się, świadomego wejścia. Nie rozumiem kiedy ten wstęp pomaga a kiedy przeszkadza.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 445

@Romcia03 dobra uwaga, powiem precyzyjniej. Intencja to co czujesz i co chcesz zbadać - to jest potrzebne. Ale rytuał zewnętrzny, czyli świeczki, kadzidła, wypowiadanie formułek - to może działać jak zbroja która trzyma emocje na dystans. Przy zwykłym pytaniu sytuacyjnym ta zbroja nie przeszkadza. Przy pracy z żałobą może.


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozumiem to rozróznienie, ale czy nie ma tu jakiegos środka? Krolewa zaczyna dopiero, bez żadnego rytuału może sie czuć jakby robiła coś na pół gwizdka. skad wie że 'weszła' w rozklad naprawde?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1663

@Piolun właśnie o to chciałam zapytać. Myślę że jest jedna rzecz która naprawdę robi różnicę i nie jest ani rytuałem ani jego brakiem - to zatrzymanie się przed ciągnięciem kart. Nie recytowanie czegoś, nie zapalanie czegoś, tylko dosłownie chwila bezruchu i jedno pytanie które masz w głowie kiedy bierzesz talię. To wystarczy na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 129
Rozpoczynający temat
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Okej to to rozumiem. Jedno pytanie - a jakie pytanie zadawać? Bo nie wiem czy pytać 'jak przejść przez tę stratę' czy 'co czuję w związku ze stratą' czy coś innego. Chyba mam za dużo wariantów w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Różnica między tymi pytaniami jest większa niż się wydaje. Pierwsze jest procesowe - pyta o drogę. Drugie jest diagnostyczne - pyta o stan. Przy rozkładzie do przepracowania, a nie tylko do opisu, pierwsze brzmi trafniej. Ale Rozalinda zaprojektowała swój rozkład tak żeby obejmował oba - więc może zamiast pytać ogólnie, zapytaj konkretnie pod każdą pozycję?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Marchewka dobrze to uchwyciła. W tym rozkładzie intencja jest jedna, ale każda pozycja ma własne zadanie. Nie musisz formułować czterech osobnych pytań przed losowaniem - wystarczy że wiesz o czym jest każda pozycja kiedy ją interpretujesz. Samo mieszanie robię tak długo aż czuję że mogę zatrzymać, bez liczenia. Część osób dzieli talię trzy razy lewą ręką, część nie - to już kwestia własnego rytmu, nie zasady.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z bocznym pytaniem ale mam takie - czy do tego rozkładu potrzeba konkretnej talii? mam zwyklą Rider-Waite, ale słyszałem ze do pracy z emocjami lepiej dziala coś innego. Czy to ma znaczenie? xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1663

@Hilary99 Rider-Waite jest akurat jedną z lepszych do pracy z emocjami właśnie dlatego że Pamela Colman Smith narysowała wszystkie karty z postaciami i scenami. To daje dużo więcej do czytania na poziomie obrazu niż talie abstrakcyjne. Więc nie szukałabym innej jeśli już masz tę. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

oj, zgadzam się z Gebdą co do Rider-Waite, chociaż ja przy pracy z trudnymi emocjami wolę Thoth bo tamte katy mają więcej warstw astrologicznych i symbolicznych. Ale to jest kwestia co komu leży w rękach - nie ma jednej odpowiedzi. Hilary, talia ktora masz juz wystarczy, naprawde.


Odpowiedz
Wpisy: 129
Rozpoczynający temat
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, wracając do meritum - Rozalinda, to co opisałaś jako czwartą pozycję 'co kiełkuje' - jak interpretujesz tę kartę jeśli jest tam coś trudnego? Bo mam wrażenie że liczę na Gwiazdę albo Asa Kielichów a wyjdzie mi coś co znowu będzie ciężkie.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

To bardzo ważne pytanie i cieszę się że je zadajesz przed a nie po rozkładzie. Czwarta pozycja nie jest obietnicą. Jeśli wychodzi tam trudna karta, na przykład Wieża albo coś z piętek, to nie znaczy że kiełkuje nowe cierpienie. To może znaczyć że to co kiełkuje to właśnie odwaga do rozebrania czegoś co stoi na drodze. Czytasz tę pozycję zawsze w kontekście trzech poprzednich, nie osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie ze ta rozmowa dochodzi do punktu gdzie warto zapytac wprost - Krolewa, masz już dość informacji żeby usiąść z tymi kartami, czy wciąz coś cię zatrzymuje? pytam bo czasem ten etap zbierania wiedzy też jest forma odkładania rzeczy na później


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Znachorz Nie no, kompletnie się nie zgadzam. oj, trochę tak, masz rację. Chyba się boję co wyjdzie. Albo że nic mi to nie da. Ale dobra - spróbuję zrobić ten rozkład Rozalindy i wróce tu z tym co wyciągneę. 😉


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: