To rozmiękczenie, o którym pisałam - mam wrażenie, że to właśnie jest ten moment, kiedy karty mogą pokazać coś, czego na co dzień nie chcemy zobaczyć. Ale czy ktoś z was miał tak, że rozkład zrobiony w Wigilię pokazał coś zupełnie innego niż ten sam zestaw pytań zadany tydzień wcześniej?
To 'rozmiękczenie' to ciekawe słowo na to zjawisko. Ale chcę zapytać - czy w tym stanie karty są bardziej trafne, czy tylko bardziej podatne na to, co chcemy zobaczyć? Bo między tymi dwoma rzeczami jest przepaść
Ale wróćmy do Boruty i tego mostu - bo jeśli w Wigilię stoimy na moście, a nie przed nim, to czy rozkład powinien wtedy pytać o to co po drugiej stronie, czy o to po której stronie mostu stoimy bliżej? Mam wrażenie, że te dwa pytania dają zupełnie inne rozkłady 😀
Dokładnie to miałem na myśli kiedy zaczynałem ten wątek. pozycja na moście zmienia wszystko. jeśli stoisz bliżej skąd przyszedłeś, karty będą pokazywać to co zostawiasz. Jeśli bliżej drugiego brzegu - to co przed tobą. Ale jest też środek mostu, gdzie widzisz obydwa brzegi i żadnego z bliska.
ojejku, i co wtedy? Środek mostu brzmi jak najgorsze miejsce na rozkład, bo nie wiesz czy cofać czy iść. Albo jak najbardziej szczere - własnie dlatego, ze nie masz jeszcze decyzji. Jak ty to interpretujesz, kiedy wypadają karty które nie wskazują kierunku?
Środek mostu - to mi przypomina Wisielca. Zawieszony, widzi obydwa kierunki, nic nie robi. Ale on jest spokojny przy tym. Może środek mostu to nie jest moment kryzysu, tylko moment kontemplacji?
Może to głupie pytanie, ale jak wogóle wiadomo że rozkład jest o 'moście' a nie po prostu o tym co zwykle? Znaczy - wyjmujesz karty i skąd wiesz że ten konkretny moment jest przejściem? Bo jeśli co Wigilia jesteśmy na moście, to może przez całe życie jesteśmy na jakimś moście i to nie jest nic szczególnego 🙂
Dorzucę tu tylko jedno zastrzeżenie do tego co Boruta pisze - bo jeśli mosty są wszędzie i zawsze, to tarot traci tę swoją wyjątkowość jako sposób do czytania przejść. albo wręcz przeciwnie - staje się tym bardziej użyteczny bo każdy rozkład jest o jakimś progu. nie jestem pewny w którą stronę to idzie.
