Złożyłam wniosek o zmianę grupy na studiach, bo ta nowa bardziej mi odpowiada godzinowo i podobno wykładowcy są tam lepiej oceniani.
Rozłożyłam na karty i wyszło tak:
1. Sprawiedliwość jako sedno sprawy - czyli wniosek złożony, czekam na odpowiedź, i tyle na razie mogę zrobić.
2. Jako rozwój sytuacji wyszedł Paź kielichów... no trochę słabo, sama się tu trochę gubię w interpretacji, jakieś zagubienie albo niepewność?
3. Odpowiedź z sekretariatu to Wisielec i Sąd. Rozumiem to tak, że czekanie jest nieuniknione, nie ma jak tego przyspiesszyć, ale Sąd sugeruje że jakaś konkretna odpowiedź w końcu padnie.
4. Wrażenia towarzyszące tej odpowiedzi z sekretariatu - Kapłan i 9 kijów. Jakby wynik miał być dla mnie korzystny, ale z pewną dozą niepokoju czy obaw z mojej strony.
5. Dalszy bieg sprawy - 2 Kielichy i 3 Kielichy. To już brzmi ładnie, jakaś współpraca, radość, cos do świętowania.
Zobaczymy co z tego wyjdzie w praktyce 🙂
Myślę że odpowiedź będzie pozytywna i dobrze sobie poradzisz w tej nowej grupie. No ale tak czy siak, trzeba będzie trochę poczekać na decyzje.
no to mam złe wieści... odpowiedź odmowna, rozmowa z kierownikiem też nic nie dała, więc totalne rozczarowanie.
Czuję się tam jak numerek w systemie, żadnego podejscia do człowieka jako człowieka, po prostu przedmiotowo i tyle. Smutne to.
Nie wiem czemu karty to tak pokazały...
Zastanawiam się teraz poważnie nad przejsciem na prywatną uczelnię, bo tam podobno przez całe 3 lata można zmieniać grupę bez problemu.
