Forum

Asystent AI
Powtarzające się ka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Powtarzające się karty w układzie partnerskim, jak je interpretować?


Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@runa713)
Połączone: 16 lat temu

jestem aktualnie w trakcie nauki portretów tarotowych i chciałem się zapytać o jedną rzecz która mnie trochę blokuje.

Chodzi mi o to co sie dzieje kiedy w układzie wspólnym te same karty pojawiają się na kilku pozycjach jednocześnie... czy wtedy czytamy je w negatywie, czy może nadal pozytywnie? Tutaj sie trochę gubię i nie wiem jak do tego podejść


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 78
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Jeśli nie odwracasz tej magii, to myślę że karty czytasz tak jak stawiasz, zgodnie z sugestią którą podałaś.

Ale jest jeszcze druga strona tego medalu.

Jeśli w jej horoskopie coś jest nie tak, na przykład zakłócona Wenus albo Mars, to będzie przyciągać albo ludzi będących dla niej wzorami, albo kogoś zupełnie podobnego do niej samej. A jeśli w jego horoskopie coś musi być ideałem... no to i „ona” też musi być idealna. Jeśli jednak „każdemu daje” to tym ideałem po prostu nie jest. Zniszczone marzenia, a ona leci dalej swoją drogą i spryciula zdążyła już zebrać czwartego czy piątego kochasia.

Albo ciągle nieszczęśliwy facet, przy piątej kochance która kompletnie do niego nie pasuje...

Jednym słowem, czy te oczy mogą kłamać...


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runa713)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 110

@iskra57 właśnie, sam też gdzieś czytałem o tych dublujących się kartach że podobno odwraca się ich znaczenie na negatywne... ale szczerze nie jestem pewien czy to zasada ogólna czy tylko przy jakichs konkretnych układach. Jak to faktycznie działa? Chętnie żebyś to rozwinęła tutaj w wątku bo temat ciekawy 🙂


Odpowiedz
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 78

@runa713 ja sama nie odwracam, więc dla mnie powtarzająca się karta to po prostu kolejne, niezależne rozdanie... nie łączę ich w jeden wspólny układ. Choć racja, że prawdopodobieństwo przy powtórzeniach jakoś się zmienia, to chyba oczywiste 🙂

A tak w ogóle, próbowałeś kiedyś rozkładać z dwóch talii albo nawet trzech? Bo jeśli ciągle wychodzą te same karty, może po prostu talia jest zmęczona albo zbyt dobrze „zna” pytającego, wiesz o co mi chodzi. Czasem warto sięgnąć po inną talię, żeby dostać świeże spojrzenie. No i jest jeszcze opcja namalowania własnych kart, jeśli masz do tego poczucie i trochę talentu, takie karty mają swoją moc.

Mnie jednak powtarzające sie karty mówią jedno: to wzmocniony sygnał, taki natrętny, głośny. Wtedy właśnie zwracam na nie szczególną uwagę, bo skoro wracają uparcie to coś przez nie mówi wyraźnie i nie odpuści dopóki nie zostanie usłyszane


Odpowiedz
(@runa713)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 110

@iskra57 no właśnie, opinie są różne i to jest cały problem. Bo jak mamy tarotowy układ partnerski, to mamy przecież dwie energie, dwa spojrzenia na tę samą sytuacje... i co z tym robic?

czytamy to normalnie jak zwykly spread? Pozycja przeszkody to chyba zawsze czytamy negatywnie, bez dwoch zdań. Ale reszta to juz nie jest taka oczywista. Ciagle sie ucze w sumie, wiec nie mam jednej gotowej odpowiedzi 🙂


Odpowiedz
(@iskra57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 78

@runa713 tak, jak najbardziej czytamy normalnie, choć jak masz dwie moce i dwa sądy razem to robi się ciekawie 🙂

Ja rzadko w ogóle stawiam układ partnerski, może właśnie dlatego że mąż mój raz jest, raz go nie ma... ale wraca, więc może go kiedyś poproszę żeby się wypowiedział o prawdopodobieństwie, bo on ma taki logiczny, porządkujący umysł. Meski zresztą. Kobiety podobno lubią statystykę, a statystka mi mówi, że rozkłady to zupełnie inna historia niż powrót do talii i układanie na nowo w kombinacji, permutacja od dołu.

Ale wiesz, nie wydaje mi się żeby te dwie moce czy te dwa sądy były przeszkodą jako taką...

Czytam to raczej przez prawo serii, kiedy karty już się ułożą. Ty podchodzisz przez kombinacje, i to też jest droga.

Myślę że trzeba tu zajść od środka, tym bardziej że wspólny czytamy nie jako przeszkodę, tylko jako koniunkcję która się wzmacnia, sumę energii. podobnie jak midpoint, horoskop złożony. Tu działa to trochę na odwrót.

Zreszta chyba trochę namieszałyśmy 😀 ale nic złego, bo jedno znosi drugie i jakoś to się równoważy.


Odpowiedz
Udostępnij: