Forum

Asystent AI
Nauka tarota a intu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nauka tarota a intuicja, czy to normalne, że ciągle zaczynam od nowa?


Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@runa203)
Połączone: 21 lat temu

mam karty tarota marsylskiego... i szczerze, przyciągnęły mnie do siebie jeszcze w podstawówce. coś tam zaczęłam się uczyć, ale zapał szybko mi opadł. i tak mi się to powtarza co jakiś czas, wracam do tarota kiedy czuję że mnie ciągnie, zaczynam, a potem znow nic mi nie wychodzi, układy są dla mnie niezrozumiałe mimo że stale próbuję poznawać symbolikę... i znów je odstawiam. pewnie na jakiś czas.

zastanawiam sie czy to w ogóle normalne? gdzieś czytałam że tak właśnie bywa u wielu tarocistów, że ta droga jest kręta i pełna przerw, ale w końcu przychodzi taki moment kiedy już się od kart nie odchodzi, coś się po prostu przełamuje w środku...

chciałabym też zapytać te osoby które faktycznie już wróżą, jak właściwie można sprawdzić czy ma się dobrze rozwinietą intuicję. bo mam wrażenie że mogę mieć jakieś predyspozycje, może nie do bycia medium z filmów, ale potrafię czasem przewidzieć pewne rzeczy dotyczące bliskich mi osób. i zawsze mam ten dylemat, czy to zwykły zbieg okoliczności, czy coś więcej? i czy w ogóle można to jakoś rozwijać i pogłębiać? 🙂


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 111
(@darek-18)
Połączone: 22 lata temu

No wiesz, taka ścieżka jaką opisujesz to chyba normalna rzecz... powroty i odejścia od tarota zdarzają się i nie ma co się tym stresować. Po prostu kieruj sie intuicją i nie rób niczego na siłe, bo przyjdzie taki moment że wszystko samo zaskoczy 🙂

Naprawdę, jeśli nie masz akurat ochoty brać kart do ręki to nie bierz. Za to w wolnych chwilach spróbuj może pomedytowac z kartami, poczuć je całym sobą. Ważne żebyś to Ty był panem a nie one. Ale i szacunek im sie należy niemały, bo mozna dostać po nosie jak się człowiek zanadto rozbraja 😉

Co do medium... tutaj bym był ostrożny i nie śpieszył się z decyzją. Szczerze mówiąc wydaje mi sie, że to jeszcze nie jest ten etap żebyś w pełni panował nad sytuacją. Przed tobą jeszcze sporo nauki. Dobrze by było poczytać różnorodną literaturę na ten temat, bo zdolności mediumiczne czy jasnowidzenie można wykorzystywać na wiele sposobów, niekoniecznie przez kontakty z duchami.

Jeśli ten temat naprawdę Cię ciągnie, to może zacznij od takiej literatury jak channeling Barbary Burns czy pozycja Sanai Roman i Duane'a Packera. Co do samego tarota polecilbym ksiązki Alicji Chrzanowskiej i Barbary Antonowicz, naprawdę warto.

Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zlotapole872)
Połączone: 22 lata temu

Wiesz co, przypadki po prostu nie istnieją 🙂 wszystko ma swój powód i swoje miejsce w czasie. Wydaje mi się, że możliwe że po prostu mylisz pojęcia, intuicja to nie to samo co medium, i chyba właśnie o rozwijanie tej pierwszej Ci chodzi, nie?

Na temat intuicji i rozwoju duchowego jest teraz naprawdę mnóstwo książek, jedne świetne, drugie mniej warte uwagi, ale coś na pewno znajdziesz. Zapisz sie do biblioteki albo zajrzyj do ksiegarni, bo tam można spokojnie pooglądać i wybrać. Wiesz jak to jest, odpowiednia ksiazka sama trafia w ręce dokładnie wtedy, kiedy jej potrzebujesz, to jest w tym piękne 😀

Są też kursy z rozwoju duchowego, a nawet psychotroniczne szkoły pomaturalne, jeśli naprawdę zechcesz szukać to na pewno to znajdziesz. Ważne żeby mieć chęci!

Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blekitnykrysztal827)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 18

@zlotapole872 no właśnie, zgadzam się z tym co piszesz. każdy chyba ma w sobie jakiś zalążek takich zdolności, tylko u jednych jest to mocniejsze, u innych słabsze... mozna to podobno wyczytać z linii dłoni, czy ktoś ma predyspozycje do takich rzeczy i czy je w ogóle wykorzystuje. ale chyba najważniejsze to to, żeby nie pchać się na siłę w żadnym kierunku. karty i tak same do ciebie przemówią kiedy będzie na to odpowiedni czas, nie ma co tego przyspieszać na siłę

pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@mandala815)
Połączone: 22 lata temu

no to ciekawa sprawa bo czytam to i mam wrażenie że piszesz o sobie dokładnie tak samo jak ja myslę o swoich doświadczeniach 🙂 tarot mnie też ciągnie i nieraz siadałem do nauki, ale jak przychodzi taki moment że nie ogariam za bardzo i zbyt dużo rzeczy jest niejasnych to odkładam karty na bok... i tak w kółko. Mam też poczucie że gdzieś tam we mnie drzemią jakieś predyspozycje do medium, tylko nierozwinięte, może z czasem coś z tego będzie.

często mam też wrażenie że w domu nie jestem sam, takie dziwne odczucie obecności. I te sny... koszmarne, pełne obcych ludzi których w życiu nie widziałem, a we śnie jakby na mnie czekali, potrzebowali czegoś ode mnie. dziwna sprawa.

od dziecka zresztą wszyscy mówili że jestem jakiś inny, rodzina to powtarzała wielokrotnie. Potrafię też nieraz coś przeczuć zanim to nastąpi, np. ogladam film i nagle wiem co za chwilę się wydarzy, zanim to nastąpi. A z ludźmi mam tak ze od pierwszego spojrzenia jednych po prostu lubię a innych nie i nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyc. W tych których lubię od razu widzę coś dobrego. A ci co mnie drażnią... nie potrafię na nich patrzeć ani normalnie z nimi gadać, coś ich w nich po prostu odpycha


Odpowiedz
Wpisy: 4605
(@nocna-lilia)
Połączone: 21 lat temu

Sporo się z tym tematem zetknęłam i powiem szczerze, że nie ma jednej prostej odpowiedzi na to pytanie. Karty tarota same w sobie są tylko narzędziem, tak jak np. wahadło czy inne narzędzia wróżbiarskie - ich siła leży w tym, kto i jak z nich korzysta. Osoba wrażliwa, rozwinięta intuicyjnie, może odczytywać z kart naprawdę głębokie treści, bo karty uruchamiają pewien mechanizm kojarzenia i otwierają nas na to, co podpowiada intuicja. Ale ktoś, kto tylko mechanicznie pamięta znaczenia z książki, dostanie z tych samych kart o wiele mniej...

Nie wolno też zapominać, że interpretacja tarota to nie jest coś, czego nauczymy się w tydzień. To wymaga czasu, praktyki i przede wszystkim wsłuchania się w siebie. Sama symbolika jest bardzo bogata i wielowarstwowa, więc nawet doświadczone osoby ciągle odkrywają nowe znaczenia.

Warto też rozróżnić: czy czytamy karty stricte z symboliki i tradycji, czy też pozwalamy sobie na swobodną interpretację płynącą z wnętrza. Obydwa podejścia są wartościowe, ale dają inny efekt i wymagają czego innego od osoby czytającej.


Odpowiedz
Udostępnij: