Dobra, ta karta wyszła mi już dwa razy w pytaniu o uczucia faceta do tej kobiety.
Niektórzy piszą że to poważne, stabilne uczucie, bez fajerwerków i szału, ale trwałe. Tylko ciężko mi to tak po prostu przyjąć w przypadku denarów... bo to przede wszystkim materia, zysk, konkrety. Czy on po prostu uważa ją za atrakcyjną w sensie, no, korzystną dla siebie? Że może mieć z niej jakiś profit? Albo że pokazuje jej tego denara jak jakąś propozycję, ofertę?
Dodam że kontekst jest istotny, bo ta para to klasyczny romans, więc zastanawiam się jak tu w ogóle szukać prawdziwych uczuć. Może ktoś rozjaśni, chętnie poznam wasze spostrzeżenia
Królowa Denarów to kobieta zadbana, atrakcyjna, która po prostu ma na to czas i fundusze. Związek z nią nie jest żadną wielką namiętnością ani fajerwerkami, ale daje stabilność i poczucie bezpieczenstwa. No i trudno się dziwić, ze facetowi mogą odpowiadać takie warunki... woleć Mercedesa od autobusu to chyba całkiem ludzki odruch.
Chodzi o to że pieniądze są tu efektem ubocznym, a nie celem samym w sobie.
no właśnie, ta karta zawsze mi się kojarzy z taką kobietą, która jest ideałem na żonę i matkę... wie jak prowadzić dom, jest ogarnięta, zadbana, potrafi zaplanować budżet i ogólnie ma wszystko pod kontrolą. Niekoniecznie musi być bogata, ale jakoś tak zawsze dobrze jej idzie z codziennymi sprawami.
Tylko że... no, powiedzmy sobie szczerze, taka kobieta potrafi być straszną nudiarą 🙂 Bardziej domatorka niż dusza towarzystwa, na imprezach jej raczej nie uświadczysz, wolałaby zostać w domu i posadzić pomidory albo zrobić przetwory na zimę.
I tu jest ta cała ironia losu, bo faceci właśnie takie biorą za żony, cenią je, szanują, a potem i tak lecą za Królowymi buław, które są zupełnie inne, bardziej żywiołowe, nieprzewidywalne... smutne to trochę ;/
