Dobra, wróciłam. Zrobiłam ten rozkład Rozalindy ostatnio wieczorem, siedziałam sama przy lampce, bez świeczek bo zdecydowałam się na to co mówiła Mietowa o tym żeby nie robić zbroi z rytuału. Powiem szczerze - wyciągnęłam i troche mnie zatkało. Na pozycji pierwszej wyszedł mi Księżyc, na drugiej Pięć Mieczy, na trzeciej Czwórka Kielichów, a na czwartej... Gwiazda. Ale nie wiem co z tym zrobić razem, bo każda z osobna niby coś mi mówi ale razem to jest dla mnie za duże.
Krolewa, cieszę się że usiadłas z tym. Zanim zaczne cokolwiek mówić o tych konkretnych kartach - jak się czułaś kiedy je wyciągałaś? Bo to co opisujesz że cię 'zatkało', jest wazną informacją samą w sobie. Czy to było zatkanie ze strachu przed tym co zobaczysz, czy raczej takie poczucie że karta trafia w coś prawdziwego?
Księżyc na pierwszej pozycji to jest naprawdę coś do przeżucia, szczególnie przy rozkładzie do straty. Ta karta ma w sobie tyle warstw nieświadomości, lęku który nie ma konkretnego kształtu, rzeczy które działają w tle zanim je zobaczymy. Krolewa, czy ta strata z którą siadałaś do rozkładu jest czymś co rozumiesz racjonalnie, czy raczej masz poczucie że sama do końca nie wiesz dlaczego tak boli? :/
To co właśnie napisałaś jest ważniejsze niż jakakolwiek interpretacja którą tu dostaniesz. Samo nazwanie tego - że to poczucie przegranej a nie tylko straty - to już jest praca. Mam pytanie do Czwórki Kielichów na trzeciej pozycji, bo ta karta mnie tu bardzo interesuje w kontekście rozkładu przepracowania. Co czułaś kiedy ją wyciągnęłaś? ^^
ojej, nie czytasz źle, ale może czytasz tylko połowę tej karty. Czwórka Kielichów na pozycji opisującej obecny stan to jedno, ale co ona robi w rozkładzie ktury ma opisać przepracowanie? Tutaj ta postawa zamknięcia może być nie opisem problemu ale opisem potrzeby - czasem żeby coś przepracować naprawdę trzeba się wycofać zanim się otworzy. Zastanawiam się co Rozalinda mówi tej pozycji w swoim rozkładzie, bo to zmienia sposób czytania.
No... tak. Dużo planowania, dużo myślenia co teraz zmienić, co zrobić żeby nie czuć tego co czuję. Okej, to ma sens. Ale nadal nie wiem jak mam 'siedzieć z tym' praktycznie. To jest rada której nie umiem wykonać - jak się siedzenia z bólem uczy?
Właśnie się zastanawiam czy ta Czwórka Kielichów nie ma tu też związku z Gwiazdą na czwartej pozycji. Bo jeśli Czwórka mówi 'zatrzymaj sie i zostań wewnątrz', a Gwiazda kiełkuje na końcu tego procesu, to wygląda jak taka sekwencja - najpierw cisza, potem coś się otwiera. Może ta Gwiazda nie jest nagrodą za cierpienie tylko czymś co wyrasta właśnie z tej ciszy którą daje Czwórka? Nie wiem czy dobrze to rozumiem, nie jestem ekspertką od tarota, ale ta sekwencja mnie uderzyła. 🙁
