Zapytałem o uczucia pewnej osoby i wyciągnąłem Sąd Ostateczny. Jedna karta, żadnych dodatkowych.
Relacja raczej luźna z tego co wiem, więc zastanawiam się jak ta karta ma się w ogóle do uczuć w takim kontekście. Czy to znaczy że ta osoba czuje się przy mnie jakby ożywała, cieszy się z naszej znajomości? A może myśli o tym poważniej, choć tu mam spore wątpliwości. Może wnoszę w jej życie jakiś świeży powiew, nową energię?
Macie jakieś doświadczenia z Sądem Ostatecznym w kontekście uczuć? Ciekaw jestem waszych interpretacji
Dla mnie ta karta wypada pozytywnie. Może tu chodzi o komunikację właśnie, dużo ze sobą rozmawiacie, piszecie do siebie? Karta może wskazywać na powrót czegoś z przeszłości ale już w lepszym wydaniu. Może mu kogoś przypominasz z dawnych lat?
Sąd ostateczny to faktycznie odrodzenie, ale często razem z tym odrodzeniem człowiek ciągnie za sobą stary bagaż. Jeśli on pojawia sie i znika, powiedziałabym wprost, że jest zajęty, a ty jestes tą trzecią. Uważaj na siebie.
Doświadczenie takiej karty zależy mocno od tego, jaki jest status jego aktualnej relacji. Jesli jest w czymś poważnym, to cała ta sprawa ma zupełnie inny wymiar niż gdyby byl wolny. Przy luźniejszym układzie mógł po prostu przewartościować te uczucia i wyszło mu bardziej „nie” niż „tak”. Gdyby naprawdę czuł coś konkretnego akurat do Ciebie, to by już dał znać albo da w najbliższym czasie, dość wyraźnie, że jest po Twojej stronie. Jezeli tego nie ma, to niestety możliwe że w jego głowie jesteś czymś w rodzaju błędu, od którego stara się odejść. Chcę powiedzieć że to karta którą trzeba czytać szerzej, biorąc pod uwagę rodzinę, ewentualne dzieci i całe to otoczenie. Nie tylko relacja między wami dwojgiem.
Nie musisz się ze mną zgadzać, ja też mogę się mylić i nikt tu żadnej weryfikacji nie przeprowadzi. Nadal uważam, że ta karta wskazuje na proces wychodzenia z jakiejś znajomości, o ile odrodzenie nie dotyczy relacji z osobą pytającą, bo wtedy by to odczuwała dość wyraźnie. Jeśli natomiast karta pokazuje odświeżanie jakiejś pobocznej relacji, bo tak mi już nieraz pokazywała, i nie ma żadnego przełomu a negatywne schematy sie powtarzają, to wszystko zmierza ku wygaszeniu takiej relacji. Te procesy w tej karcie trochę trwają... Warto też wiedziec, że mniej popularna nazwa tej karty to karma, więc warto doprowadzić pewne sprawy do końca. Dziękuję 🙂
no coś takiego... ostatnia szansa na to żeby coś razem zbudować, ale tylko jeśli oboje się zmienicie. i on i ty. bo jak teraz stoisz to jesteś tym polem, a on wiatrem który nad tobą przeleci i tyle
