Tarot trafił do mnie 2 lata temu, nie wróżyłam zbyt często i tylko znajomym i sobie, nic złego mi się nie wydarzyło, ale słyszałam o nim wiele niepokojących rzeczy.
Jak to zrobić prawidłowo?
Dużo słyszałaś złego, a co słyszałaś dobrego? Nie wiem, jakiego obawiasz się niebezpieczeństwa, bo tak naprawdę ktoś ci naopowiadał, a ty w to uwierzyłaś.
to tylko karty, spal!
Ktoś tu żartobliwie zaproponował, że chętnie dokona ezoterycznej utylizacji tych kart. Według mnie i ten wpis jest śmieszny tylko pozornie.
Ja też kilka razy stykałam się z kartami tarota i spaliłam te, które wówczas posiadałam, bo po prostu nie byłam gotowa na ich używanie.
Wyobraźcie sobie, że gdy paliłam moje karty, to nie chciały się one zająć ogniem!!! Może to przypadek... Dopiero za którymś razem się udało.
