Forum

Asystent AI
Jak zaczęła się Two...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak zaczęła się Twoja przygoda z aniołami i kartami?


Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

tak z czystej ciekawości zapytam... jak to się u Ciebie zaczęło z Aniołami i kartami? 🙂


Odpowiedz
42 odpowiedzi
Wpisy: 51
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

No i jak tam, zdecydowałaś się na zakup?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

no to spoko, to całkiem ciekawa historia właściwie. spotkanie z aniołem w wieku 9 lat brzmi dość poważnie, chociaż ja tam sceptycznie podchodzę do takich rzeczy. 16 lat z tarotem to też sporo, nie ma co. ciekawe że nie traktujesz tego jako jakiejś przygody czy etapu tylko po prostu jako normalne życie, bo innego nie znasz. i ta sprawa z czytaniem w 4 roku życia to szczerze mnie zaskoczyła bardziej niż ten anioł 😀 bo to jednak coś konkretnego i sprawdzalnego. jakbyś mogła czytać wszystko co wpadło ci w ręce już jako małe dziecko to rzeczywiście musi robić różnicę w tym jak sie potem postrzega swiat i co sie chłonie


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@marek_98 właśnie tak myślałam, że jesteś z tym od zawsze 🙂

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź!


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@marek_98 ech, właśnie weszłam na tę stronę o snach, którą polecałaś. Zaczęłam czytać ten Anielski ogród i muszę powiedzieć, że naprawdę pieknie piszecie 🙂

Buziaki!


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@lilia22 no to wpadaj do nas, w Anielskim Ogrodzie, Magicznym Kręgu, Drodze Życia i Dreamlandzie zawsze jest miejsce dla nowych osób, jakby co to zapraszamy 🙂


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@marek_98 Dziękuję za zaproszenie, ostatnie kilka dni miałam sporo na głowie i nie mogłam tu zaglądać, ale na pewno będę odwiedzać te sny. Bardzo inspirująco piszecie 🙂


Odpowiedz
(@kasia-87)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 21

@marek_98 cieszę się, że wróciłaś, naprawdę brakowało Cię tu na tych forach 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

mam nadzieje ze wyniki dobre... coś słychać?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@swietlistysciezka wyniki wyszły spoko, nowotworu nie ma hehe (wiedziałem, że tak bedzie, tylko trzeba było czekać na te formalności). gorzej z tym żebym szybko wrócił do formy, ale pracuje nad tym 😀 buziaki 😀


Odpowiedz
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 51

@marek_98 no i chwała Aniołom za tę wiadomość 🙂 reszta się ułoży, to kwestia czasu.

Mnie też na jakiś czas tu nie będzie... nosi mnie po prostu, trzeba coś w końcu porzadnie poukładać w swoim życiu. Jak znajdę chwilę to wpadnę i się pochwalę, mam taką nadzieję.

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego wszystkim tutaj, dziękuję że jesteście. Powodzenia Wam.


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@swietlistysciezka hej, to życzę ci z okazji nowego roku samych dobrych rzeczy 🙂 żeby drogi miałaś proste, dni jasne, noce słodkie, ludzie żeby cię kochali, poduszki miękkie, anioły pomocne, sprawy łatwe, mysli czyste, plany zrealizowane, szczyty zdobyte i nieba otwarte. tylko pomyślnych wiatrów i szczęśliwego nowego roku, a każdy następny żeby był lepszy od poprzedniego az bedziesz miala tyle szczęscia że nie wytrzymasz :DDD buziaki i wysokich lotów!


Odpowiedz
(@ewa-16)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@marek_98 ojej, nie wiedziałam że miałas problemy ze zdrowiem 🙁 życzę Ci mnóstwo zdrowia, dużo siły i spokoju w tym wszystkim. będę o Tobie pamiętać w wieczornej modlitwie 🙂

Pozdrawiam cieplutko!


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@ewa_16 no tak, miałem i nadal mam poważne problemy zdrowotne... był szpital, operacja, w sumie przy tym babrało się 16 specjalistów, z czego 5 chirurgów naczyniowych i jakis profesor. Ale spoko, bo co to by była za wiedźma gdybym się sam nie wyleczył heh 😀 pracuję nad tym i na razie efekty mam lepsze, chwała Bogu, niż całe to szacowne grono w białych ciuszkach 😉 idzie w dobrą stronę, więc dzięki za dobre słowo i modlitwę, buziaki :*


Odpowiedz
(@kamil-50)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 22

@marek_98 no powiem Ci szczerze, szczena mi opadla jak to przeczytałem. Serio, człowiek czyta i dreszcz przechodzi... dlaczego akurat takie dobre i wartościowe osoby muszą przez to przechodzić, tego nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem.

Ale wiesz co, takich ludzi jak Ty ta ziemia potrzebuje. Naprawdę. Jesteś dla wielu promykiem nadziei i to nie są puste słowa, więc nie masz prawa się poddawać 🙂

Modlę się za Twoje zdrowie jak tylko potrafię. Przejdziesz przez to, bo masz w sobie coś wyjątkowego i jeszcze dużo przed Tobą do zrobienia na tym świecie. Pozdrawiamy Cię serdecznie ja i Nadia.


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@kamil_50 no właśnie, czytam to co napisałaś i robi mi się ścisk w sercu... Tyle naraz na raz, to musiało być wyczerpujące. Może właśnie tak działa karma, że zbiera wszystko do kupy i rozładowuje jednym uderzeniem, żeby nowy etap zacząć już z czystą kartą. Przesyłam Ci jak najlepsze, pozytywne myśli i z całego serca życzę dużo dużo zdrowia 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@lilia22 dzięki za dobre słowa :)) mam całkiem niezłe wieści, rana zaczyna się w końcu goić i to bardzo wyraźnie, w ciągu ostatniego tygodnia naprawdę duże postępy, chirurg dzis zrobił minę jakby mu ktoś coś niespodziewanego pokazał 🙂 i nie zamierzam mu tłumaczyć co robię, niech sobie myśli że to jego wielka medyczna mądrość, skoro jest zadowolony to spoko hehe. dalej się dziwi że w tej ranie nie ma ani nie było żadnej ropy, jakoś to mu się nie mieści w głowie i nie pasuje do jego teorii. no cóż, nie będę sobie tam hodować bakterii żeby doktorowi umożliwić postawienie jakieś diagnozy, tak daleko we współpracy nie zajdę 😀 pozdrawiam was wszystkie, nie martwcie sie o mnie, najtrudniejsze mam już za sobą a przed mną wyglada tylko lepiej


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@lilia22 no i w sumie tydzień to niedługo jak na operację, ale rozumiem że leżenie w kółko to nie dla każdego 😀 ja tam bym chyba przeleżał te dwa tygodnie bez problemu hehe. Dobrze że wyszłaś i dasz radę normalnie funkcjonować, serio. Trzymaj sie


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@marek_98 właśnie o to chodzi, uczucie gdy nie można leżeć plackiem znam bardzo dobrze 🙂 Ja po pierwszym porodzie spakowałam się i wyszłam do domu po... 6 godzinach. Serio, nie dało się dłużej wytrzymać.

Po drugim przeczekałam grzecznie tę jedną nockę, bo syn urodził się koło 11, więc zdążyłam się jeszcze w klinice przespać, ale z rana już pomknęłam do domu.

Moim zdaniem człowiek najlepiej dochodzi do siebie właśnie w domu, otoczony bliskimi i ich troską.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

Jestes wspaniala... pomódl sie za mnie kiedy mozesz, może jakiś cień tej modlitwy dosiegnie i mnie, i coś we mnie odmieni.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@swietlistysciezka hej, no dzięki za te słowa 🙂 ale nie przesadzajmy z tą wielkością haha

Myślę sobie że każda z nas jest wielka w swoim momencie, wiesz... kiedy zmienia sie z fontanny w wulkan jak to piszesz, kiedy mówi NIE temu co ją niszczy, kiedy daje życie albo cofa reke żeby nauczyć kogoś samodzielności. Mamy w sobie takie dwie istoty jednocześnie, łagodną owieczke i wściekłą lwicę i to co je budzi zależy od innych i od nas samych.

Co do modlitwy, jasne że sie pomodlę, właściwie już to robiłem i będę robić dalej 😀 ale powiem ci jeden sekret co do tego odczarowywania... tak naprawdę sami siebie odczarowujemy. Inni mogą być co najwyżej pomocnikami, ale robota jest nasza. Jak to do siebie dopu ścisz i uznasz za przywilej zamiast karę, to właśnie wtedy budzi sie moc i przychodzi pomoc.

Kiedy mnie to dotarło porządnie, zaczełem zdrowiec. Lekarz nie wie co ja robię, ja wiem ale nie powiem, grunt że jest dobrze 😀

Życzę ci owocnego odczarowywania się, a życzenia wiedźm lubią sie spełniać hehe


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@marek_98 no właśnie, mam takie samo pytanie - dlaczego konkretnie indiańscy szamani? Jakieś specjalne układy trzeba mieć żeby po pomoc właśnie do nich trafić? 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@kamil_79 nie no, żadnych specjalnych chodów tam nie trzeba 🙂 po prostu poprosiłem ich bo czuję że są mi w jakiś sposób bliscy, dusza pamięta to co pamietac powinna... no i tak mi coś w środku mówiło żeby do nich się zwrócić. Uważam to za zaszczyt że w ogole odpowiedzieli i pomogają. i zdrowieję 🙂


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@marek_98 to znaczy, że ci szamani są już po drugiej stronie, tak? i można się do nich jakoś zwrócić na piśmie czy to działa inaczej? no i rozumiem, że chodzi o to, że w jednym z poprzednich żywotów miałaś z Indianami coś wspólnego... stąd ta nić i dlatego pomogli, bo się rozpoznali jakoś 🙂 szczerze to rzadko trafia się ktoś, z kim można o takich rzeczach pogadać bez owijania w bawełnę


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@kamil_79 no tak, szamani są tam tak samo jak wszyscy inni co kiedys tu żyli. i nie, nie pisałem do nich żadnego listu ani nic takiego 🙂 skorzystałem z szamanskich bebnow i technik mentalnych. odpowiedz dostalam, tyle ile potrzebowalam, ale nikt nie robi za mnie roboty, sama mam sporo do ogarnięcia. i tak, mam z nimi duzo wspolnego, a właściwie to miałem kiedys i jakoś ta więź trwa też w tym życiu od samego początku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@swietlistysciezka)
Połączone: 19 lat temu

Dziękuję Ci z głębi serca... naprawdę.

Odchodzę teraz w spokoju, ale to nie na zawsze. Wrócę, kiedy przyjdzie czas.

Ściskam Was wszystkich, całuje serdecznie. Dobrze ze jestescie.


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@swietlistysciezka no to leć 😀 i wróć jak już nabierzesz sił czy cokolwiek tam planujesz robić heh. na pewno wrocisz z czymś nowym, tak mi sie przynajmniej wydaje 😀

„jedynym ograniczeniem jest twoja wyobraźnia” albo jakoś tak... mój kumpel to lubi powtarzać xD


Odpowiedz
(@lilia22)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 79

@marek_98, choć to nie do mnie pisałeś, to Twoje słowa i tak dotarły... i działają jak solidny kopniak, który człowiek czasem po prostu potrzebuje 🙂

A co do tego odczarowania, to mam pewien sekret do podzielenia. Odczarowujemy sie same. Uzdrawiamy sie same. Inni ludzie, nawet ci najbliżsi i najmądrzejsi, są tylko pomocnikami na tej drodze. I wiesz co, w momencie kiedy naprawdę to przyjmujesz, nie jako karę za słabość ale jako przywilej i dar, właśnie wtedy budzi się MOC. Prawdziwa, własna.

Muszę do tego wrócić, na nowo to obudzić w sobie. Dziękuję za ten wpis, naprawdę.


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@lilia22 no właśnie, miałem to samo na myśli, że pisałem do Was wszystkich a nie tylko do jednej osoby 🙂 dobrze że zadziałało, bo sama sobie czasem muszę dać takiego kopniaka jak zapomnę gdzie ta Moc siedzi hehe


Odpowiedz
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@marek_98 Masz rację, ten kop potrafi pomóc 🙂

Dziewczyny, zaglądam tu codziennie, ale piszę naprawdę rzadko. Dzisiaj jednak muszę się odezwać bo potrzbuję tej Mocy, o której piszecie...

Po czterech latach razem z bratem, ciężkiej pracy i wspólnych sukcesów, i to naprawdę sporych, brat po prostu podziękował mi za współpracę. Powód? Kłamstwa jego „przyjaciela” okazały się cenniejsze niż cztery lata mojej pracy i moje zdanie. To bardzo boli.

I teraz siedzę z pytaniami, które nie dają mi spokoju, czy poradzę sobie z nowym miejscem, z nowymi ludźmi? Czy zapewnię byt swojemu dziecku?

Trochę się rozkleiłam, przepraszam. Ale sił zaczyna brakować i naprawdę nie wiem jak teraz znaleźć tę Moc w sobie.

Pozdrawiam Was 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@runa897 no wiesz, brat może nawet nie zdaje sobie sprawy że de facto wyświadczył ci przysługę. Może po prostu jeszcze nie widzi kto jest prawdziwym przyjacielem a kto nie... ale dowie sie, prędzej czy pozniej.

A ty po prostu usiądź i na spokojnie oceń co tak naprawde wniosłas do tej całej współpracy przez te 4 lata. Będziesz wtedy wiedzieć czy dasz radę z nowym startem. On sam zapłaci za tę decyzję, a może już za rok czy dwa sama powiesz sobie że dobrze się stało.

co do tej MOCY to... myślę że chodzi o uświadomienie sobie jednej prostej rzeczy: zawsze i wszędzie jesteśmy sami w swoich przeżyciach. Sami się boimy, sami płaczemy, sami się wkurzamy i sami kochamy. Inni sa obok, ale nigdy nie czują dokładnie tego samego co my, tylko mniej lub bardziej podobnie. I to nie jest smutne, to po prostu fakt.

I za kazdym razem kiedy coś się kończy zaczyna się coś nowego i znów to my się uczymy, ryzykujemy, doświadczamy. Kiedy to zaakceptujesz przestajesz sie oglądać na innych i po prostu robisz swoje. Mówisz sobie: jest to jest, nie ma to nie ma, i idziesz dalej.

Moc jest w nas, nie ma co jej szukac gdzieś na zewnątrz. Czasem szukamy autorytetu a tak naprawdę sami nim jesteśmy 😀


Odpowiedz
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@marek_98 dziękuję Ci za te słowa, naprawdę 🙂 Jak zwykle trafiasz w sedno, to co napisałeś o tej wewnętrznej sile i szukaniu autorytetu w sobie samym... no, daje do myślenia.

Masz rację że wiara we własną wartość to nie jest coś co przychodzi łatwo, szczególnie kiedy przez lata ktoś systematycznie wmawia ci że jesteś do niczego i nic z ciebie nie będzie. Takie rzeczy zostają w głowie długo. Czasem po prostu brakuje energii żeby zacząć cokolwiek od nowa, wkrada się taka bezwładność i człowiek nie bardzo wie od czego by tu w ogóle zacząć.

Ale właśnie dzięki takim wpisom jak Twój człowiek trochę prostuje kręgosłup i zaczyna myśleć nie „może jakoś się uda” tylko po prostu „uda się”. I to jest spora różnica 🙂

Jeszcze raz dziękuję... i skoro tu są czarodziejki to liczę na troche pozytywnych zaklęć w moją stronę, hihihi ;))) Ależ się dzisiaj rozpisałam. Buziaki dla wszystkich ogromne!


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@runa897 no właśnie, jak ktoś ci wmawia że jesteś głupia i nic nie warta to weź kalkulator i policz ile ten ktoś na tym zyskuje 🙂 od razu myślenie się prostuje. Kurczak wmawia tygrysicy że jest myszą i liczy na to, że ta mysz będzie mu ze strachu znosić ziarno i jeszcze go nie zje jak się wk... wnerwi. Niech Bóg ma takiego kurczaka w opiece kiedy tygrysica lecąc po kolejną porcję niechcacy natrafi na lustro, ha ha ha (to był śmiech złowieszczy dla niewtajemniczonych :P)

powodzenia tygrysico 😉 Mrrrauuu 😀


Odpowiedz
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@marek_98 haha dzięki, ten obrazek z kurczakiem i tygrysicą to coś pięknego 😀

Słuchaj, muszę się podzielić bo mi to leży na sercu... nie mam jeszcze czterdziestki a półtora miesiąca temu miałam kolejny udar, na szczeście cofający się. Wzięłam się w końcu za poważne badania, czekam teraz na wyniki. Ale jakoś wewnętrznie wiem że będzie ok, czuję to. Mam takie przeświadczenie, ze ten udar był bardziej przystankiem dla mojego brata niż dla mnie, miał coś zauważyć, przemyśleć. Szkoda że nie skorzystał z tej okazji, ale to jego wybór i jego droga.

Tobie też dużo zdrowia życzę 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@runa897 no to warknij na tych co próbuja ci dokopać i oddaj im z liściem 😀 widzisz, włączyła ci się taka ochrona samej siebie, i to w najsilniejszy możliwy sposób, przez chorobę. w takich momentach właśnie działają jakieś największe siły które zmieniają nam zycie, i to zmieniają bo już MUSZĄ, bo nie ma innego wyjścia. tak to działa kiedy człowiek za bardzo zaczyna siebie niszczyć albo pozwala innym żeby go deptali, albo kiedy idzie zupełnie nie tam gdzie powinien. wtedy czy chcemy czy nie, to musimy zmienić coś w tym jak żyjemy, jak działamy, czasem też wyciągnąć z siebie cechy które gdzieś usnęły i leżały zapomniane. JAK FENIKS :DDD

skoro wzięłaś się za siebie porządnie i kompleksowo to efekty będą, tylko nie odpuszczaj 🙂


Odpowiedz
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@marek_98 dzięki kochany, jak zawsze trafiłeś w sedno. To zdanie o tym, że „włączyła się w najmocniejszy sposób” - czytałam je chyba z trzy razy zanim coś zaskoczyło w głowie i nabrało właściwego sensu.

Wiesz jak to jest, czasem coś nas po prostu przerasta i wybucha. Nie jestem osobą która łatwo odpuszcza czy się załamuje, ale te nagromadzone emocje musialy po prostu gdzieś wyjść. I wtedy napisałam do Ciebie. Dobrze że tak zrobiłam 🙂

No i właśnie o to chodzi w tym wszystkim, uczymy się nieustannie, przeżywamy różne rzeczy i potem możemy tym doświadczeniem podzielić się z innymi. To naprawdę ma wartość.

Jutro napiszę jak się wszystko potoczyło, czy zwyciężyła prawda czy kłamstwo. Buziaki 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@runa897 prawda, no tak, ona zawsze wygrywa w koncu 🙂 trzymam za ciebie kciuki mocno!


Odpowiedz
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@marek_98 próbowałam się do Ciebie odezwać tutaj wcześniej, ale jakoś wiadomość nie przeszła.

Co do tej prawdy, to faktycznie tyle już wywalczyłam, że udało mi sie zostać w pracy razem z bratem. Reszta tej całej prawdy będzie wychodzić na jaw stopniowo, jestem o tym przekonana. Dzięki wielkie za słowa wsparcia 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@runa897 hej, cieszy mnie ta wiadomosc 🙂 muszę przyznać, że rozum brata oceniać nie będę, ale instynkt samozachowawczy ma naprawdę niezły i kalkulator mu działa sprawnie. reszta prawdy przyjdzie, i brat będzie musiał trochę przetasować ludzi wokół siebie, bo wzrok mu ostatnio szwankuje... wszystko co dalej niż czubek jego własnego nosa widzi przez jakąś mgłę 😛 wiedziałem że prawda w końcu wygra, ale on będzie musiał zrobić nowy casting na przyjaciół, to pewne.

co do wiadomości, nie dotarło nic do mnie, może coś się posypało po drodze, jeśli chcesz to napisz tutaj co miałaś na myśli.

a tak poza tym ostatnio tu rzeczywiście spokojnie, rozumiem że szukasz mocniejszych wrażeń haha. co do Mikołaja i tej różeczki... no bez komentarza 😀 buziaki i stawaj w pionie, bo nie ma co się rozklejać 😉


Odpowiedz
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@marek_98 o, weszłaś na to forum wróżbiarskie, dobrze 🙂 i widzisz, że te 11 z 29 to nie przypadek, skoro tak pasuje do twojego brata. Co do syna, no jasne że wolisz żeby szedł w górę, a nie w dół, kto by nie wolał. Ale myślę że jak masz nadzieję i wiarę w dziecko, to to samo w sobie już dużo znaczy.

A Mike... rozumiem że te jego cechy siedzą gdzieś głęboko i nie odpuszczają 🙂 to chyba dobry znak, że to nie jest byle co. No ale 1,5 roku to faktycznie kawałek czasu, rozumiem niecierpliwość hehe. Twoje Aniołki pewnie już mają dosyć pytań o to samo i po prostu milczą w tej sprawie, bo co maja dodac wiecej niż już dały 😛 czasem to tak jest, że odpowiedź już jest, tylko my chcemy jej słuchać wciąż na nowo.

Buziaki i trzymaj się ciepło 🙂


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@runa897 aha, czyli to Ty pisałas tę charakterystyke co czytałem xD no spoko, widzę że spod tej wibracji wychodzą też całkiem ciekawe typy, prawnicy, jacyś wojujący dziennikarze i takie tam 🙂 Fajne że czytasz z dwucyfrowych liczb, bo rozumiem że dopiero wtedy wychodzi pełny obraz człowieka, no i że same składniki daty też mają znaczenie. Masz rację że u niektórych od razu widać iż bycie 11 ich po prostu przerośnie i wolą być 2, a u innych nie ma innej opcji i wszystko inne jest dla nich nie do przyjecia 😀

No a co do Mike'a... to dzięki za życzenia, serio 🙂 Choć może masz rację że ten czas jest mi potrzebny na jakąś przemianę. To porownanie z jajami mnie rozśmieszyło, ale w sumie dużo w tym sensu, bo jak sie urodzisz z czegoś dużego a potem wciskają ci do głowy że jsteś małym słabym ptaszkiem... no można w to wpaść i uwierzyć, nie daj Bóg haha


Odpowiedz
(@aura505)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@marek_98 no tak, przeczytałam tę charakterystykę którą pisałaś i powiem Ci że bardzo mi to pomogło wszystko poukładać w głowie 🙂 Ta myśl o czytaniu z dwucyfrowych liczb jest dla mnie zupełnie nowa, a widzę że to ma sens bo dopiero wtedy widać człowieka w całości, nie tylko jeden kawałek puzzla. I te składniki daty osobno też... tyle tego do ogarnięcia, głowa mała 😉

A co do tego z orłem i wróblem... pięknie to ujełaś, serio. Siedzę nad tym i myślę że może masz rację, może ten czas jest potrzebny, moze ja sama jeszcze się kleję na nowo. Trudno siedziec w za małym gniezdzie i jeszcze słyszeć że to normalne że Ci ciasno haha

Zycze Ci też dużo dużo zdrowia z całego serca!


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@aura505 haha dzieki 😀 tobie tez zycze zeby spelnialy sie wszystkie marzenia, zdrowie żeby dopisywalo, kasa sie znalazla i bliscy zawsze byli kolo ciebie 😀 niech to wszytsko mocno sie trzyma :DDD


Odpowiedz
Udostępnij: