Zdziwiło mnie to co napisano w poprzednim temacie, że niby śmieszne jest sprawdzanie rozkładów trzy razy przez panią Marię.
Powiem więc coś więcej o tym, jak właściwie wygląda praca z kartami.
Tarot to nie jest tak, że rzucamy karty i patrzymy co nam wyjdzie byle jak. Jeden ze sposobów polega na bardzo dokładnej, powolnej analizie każdej karty z osobna, bo jak wiemy, Tarot to nie tylko narzędzie do wróżenia. Karta po karcie, krok po kroku, zagłębiamy się w problem.
Osobiście bardzo polecam zapisywać wnioski na kartce na bieżąco, a potem, kiedy spojrzymy na całość już z dystansu, można skorygować ewentualne pomyłki. Tyle sposobów czytania, ilu jest wróżbitów, i tyle samo rozkładów.
Po co więc atakować kogoś za jego metodę pracy? Może właśnie tak ta wróżka pracuje i to jest jej droga. Sama nie miałam z nią do czynienia i pewnie nieprędko będę miała, może nawet wcale, ale komentarze jakie po sobie zostawia mówią same za siebie.
Wszyscy znamy to forum mniej lub bardziej. Sporo tu wartościowych osob, ale też sporo takich co piszą z czystej zazdrości żeby zniechęcić innych. Serio, szkoda energii na czytanie takich przepychanek, bo jedyne co po tym zostaje to marnowanie własnej mocy, którą można by było czymś sensowniejszym nakarmić :)) Zamiast krążyć w kółko w tych dyskusjach, napiszcie bezpośrednio do wróżki w wątku i zapytajcie o co chodzi
no serio, naprawdę nie rozumiem po co ktoś publikuje takie rzeczy... człowiek sam sobie tym nie pomaga, tylko wychodzi na niepoważnego. Trochę żal patrzeć.
Tarot to nie jest prosta sprawa i myślę, że wiele osób o tym zapomina.
Jestem dosłownie oszołomiona...
