no więc postawiłam sobie dzisiaj tarota w sprawie pewnego pana i naszego zwiazku... byliśmy ze sobą 5 lat i rozstanie było naprawdę głośne, wie kto wie 😉
zadałam trzy pytania:
1. DLACZEGO TEN PAN SIE DO MNIE NIE ODZYWA?
wyszło: RYCERZ MONET + 3 MIECZY + II KAPŁANKA
2. DLACZEGO NIE CHCE ODDAĆ MI MOICH RZECZY KTÓRE MA U SIEBIE?
wyszło: RYCERZ MONET + RYCERZ PUCHARÓW + 6 BUŁAW
3. JAKIE BĘDĄ NASZE PRZYSZŁE RELACJE?
wyszło: 7 PUCHARÓW(O) + 7 MIECZY(O) + V KAPŁAN(O)
i teraz moja interpretacja, ciekawa jestem co wy o tym myślicie 🙂
przy pierwszym pytaniu RYCERZ MONET to według mnie jego osoba, 3 MIECZY mówi o jakims głebokim zranieniu, załamaniu, niechęci do kontaktu z ludźmi w ogóle... i myślę że on jest właśnie w takim stanie. KAPŁANKA na trzeciej pozycji sugeruje jakieś przeczekanie, może on po prostu woli poczekać aż emocje opadną i wszystko się poukłada zanim się odezwie.
przy drugim pytaniu RYCERZ MONET znowu pewnie to on, a RYCERZ PUCHARÓW jako karta ostrzegająca mówi mi że może próbować mnie do siebie jakoś przyciągnąć, manipulować... TAK MI SIE WYDAJE przynajmniej. 6 BUŁAW jest kartą pozytywną ale nie wiem czy dla mnie czy dla niego, bo pytanie było o rzeczy. mam wrażenie ze to może oznaczac jego zwycięstwo w tej sprawie, że jakoś mnie oszuka.
przy trzecim pytaniu wszystkie trzy karty wyszły odwrócone, co już samo w sobie mówi coś niedobrego...
7 PUCHARÓW z odwrócenia to jakieś trudności z wyborem, dylemat uczuciowy, może pojawienie się kogoś nowego. 7 MIECZY odwrócone to plotki, jakieś rewelacje które mogę usłyszeć. a jako rada stoi tu KAPŁAN odwrócony i to mnie trochę niepokoi bo może oznaczać że będę miała problem z oderwaniem się od tego człowieka i że przez to mogą ucierpieć inni ludzie wokół mnie. to do myślenia...
co wy sądzicie o tej interpretacji?
no to tak bez żadnych kart mogę powiedzieć, że ten facet po prostu nie chce zrywać, tylko zwyczajnie nie potrafi powiedziec wprost czego chce. a chce kontynuacji, tyle że na własnych zasadach i żeby nikt mu za bardzo nie wchodził w te jego nawyki 🙂
Hmm, bardzo ciekawe połączenie tych dwóch kart. Karta Śmierci nie oznacza oczywiście dosłownej śmierci, jak wiele osób błędnie sądzi, lecz głęboką przemianę, koniec pewnego etapu i otwarcie się na coś nowego. Kiedy pojawia się razem ze Słońcem, przekaz jest wyjatkowo pozytywny: ta przemiana, przez którą przechodzisz lub dopiero przejdziesz, prowadzi cię ku światłu, radości i spełnieniu. Stare musi odejść, żeby zrobiło miejsce na coś naprawdę dobrego.
Warto jednak wiedzieć, w jakim kontekście te karty się pojawiły, bo interpretacja może się nieco różnić zależnie od układu i pozycji kart.
