Hej, proszę o pomoc w odczytaniu moich kart dotyczących finansów w drugiej połowie roku. Układ: 2 mieczy, Cesarzowa, 10 denarów, a do pytania pomocniczego o główne źródło dochodów wyciągnęłam 10 kielichów.
Żeby nakreślić kontekst: wylądowałam na bezrobociu, nie mam żadnych regularnych wpływów, żyję z tego co odłożyłam i dopiero zaczynam szukać pracy, na razie bez konkretnych efektów.
Moja własna interpretacja jest taka, że poza 2 mieczy reszta kart wygląda calkiem optymistycznie i sugeruje, że jakieś pieniądze wpadną, a te 10 denarów to nawet pokaźniejsza suma. Cesarzowa razem z 10 denarów i 10 kielichów... zastanawiam się, czy to nie jest wskazówka w kierunku własnej działalności, którą teraz mam zawieszoną ze względu na koszty. Albo może wsparcie finansowe z rodziny? Bo 10 kielichów to jednak karta mocno rodzinna i emocjonalna.
No i to 2 mieczy mnie trochę niepokoi, choc rozumiem je jako ten moment zawieszenia, w którym teraz jestem. Może Cesarzowa mówi mi żebym w końcu wzięła sprawy w swoje ręce i przestała czekać? Ciekawa jestem Waszych przemyśleń 🙂
Hmm, te dwie ostatnie karty... no to może chodzić właśnie o jakiś spadek albo w ogóle pieniądze przychodzące od rodziny 🙂
Coś mi mówi, że praca się znajdzie i to całkiem przyzwoita, jeśli chodzi o zarobki. No i rodzina powinna dać radę pomóc w razie potrzeby.
